Trudno logicznie wyjaśnić zachowania, nawet z pozoru rozsądnych ludzi, gdy wkroczymy w temat Palestyny i Izraela. Żyjemy w dobie informacji, dane są ogólnie dostępne, w tym te na temat historii Izraela i wojen przeciwko niemu. Przywódcy państw ościennych, choćby Iranu, wielokrotnie deklarowali chęć całkowitego zniszczenia tego państwa i wymordowania jego obywateli. Gdy ponadto, widzimy zerową chęć przeciwników Izraela do zawarcia pokoju, stawanie po stronie terroryzmu, nawet pod romantycznie brzmiącą (tak to chyba odczytują wyznawcy palestynizmu) nazwą Palestyny, musi oznaczać coś więcej, niż tylko brak wiedzy. To już spełnia definicję religii, gdzie wierzący nie są zainteresowani weryfikacją podstaw swej wiary, bo po prostu jej potrzebują, są już od niej emocjonalnie uzależnieni. Nie chcą dopuszczać myśli, że mogłaby się okazać się bzdurą, bo spora części ich życia stałaby się bzdurą.
Palestynizm jest podobny do innych religii przede wszystkim w tym, że opiera się na kłamstwach i zmyśleniach. Ciągle działa powiedzenie, przypisywane Goebbelsowi, że kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą. Na szczęście nie dla wszystkich, jednak wyznawcy palestynizmu konsekwentnie utwierdzają się w tych kłamstwach, powtarzając sobie frazesy o ludobójstwie, apartheidzie, kolonializmie, syjonizmie, bez chęci sprawdzenia, ile w tym prawdy. Mamy tu do czynienia z czymś podobnym do kłamstwa oświęcimskiego, a co nazwałbym oszczerstwem palestyńskim. Zasadnicza różnica jest taka, że w pierwszym przypadku zaprzecza się holokaustowi, czyli planowej eksterminacji narodu Żydowskiego, a w przypadku oszczerstwa palestyńskiego, to Żydzi są oskarżani o ludobójstwo. O planowe mordowanie i znęcanie się nad wyimaginowanym narodem palestyńskim. Do tego dochodzi cały pakiet oszczerstw pomocniczych, o skradzionej ziemi, kolonializmie, syjonizmie, apartheidzie itp. Wbrew wszelkim danym i zdrowemu rozsądkowi rzesze podnieconych głupców na całym świecie, wrzeszczą bezmyślnie o mordowaniu palestyńskich dzieci, regularnie podając zawyżone lub zwyczajnie zmyślone liczby ofiar wojny, którą przecież wywołał Hamas. Uważają, że Żydzi czerpią z tego jakąś specyficzną przyjemność. Co miałoby im to dać, poza nienawiścią, w takim wypadku zasłużoną całego świata? Lubią być napadani i siedzieć w schronach? Tego nie wie nikt. Wiem, natomiast, że taką przyjemność, z mordowania dzieci żydowskich czerpią islamiści z Hamasu i tym podobnych band islamskich morderców. To robili między innymi 7 października 2023 r. napadając na Izrael. Mimo to nadal cieszą się miłością i szacunkiem propalestyńskich aktywistów. Mimo terroryzowania mieszkańców Gazy i zabijania “zdrajców”, mimo wystawiania palestyńskich dzieci na ostrzał, gdy sami siedzieli w tunelach, mimo ukrywania żywności z darów międzynarodowych, by pokazać światu głodne i chore dzieci.
Metody propagandystów islamskich są banalne, wręcz prostackie, ale jednak wystarczające dla antysemickich elit całego świata, do budowania na ich podstawie obrazu Izraela, jako państwa agresywnego, nieprzyjaznego, ludobójczego. Wirus palestynizmu rozprzestrzenia się jak pandemia i jednoczy ich w głupocie i nienawiści antysemitów i antysyjonistów (co w sumie jest jednoznaczne), od lewicy do prawicy. W Polsce, od Zandberga po Brauna.
Oszczerstwo palestyńskie jest szczególnie mocno eksponowane przez ludzi religii, która szczyci się że ich bóg, Allah, jest najdoskonalszym kłamcą (lub manipulatorem, zależnie od tłumaczenia, można uogólnić, najcwańszym cwaniakiem) Jest taki zapis w Koranie. Według tej samej księgi Żydzi są najniższą kategorią ludzi, bo złamali przymierze z Bogiem. Nie poddali się dobrowolnie Mahometowi. Z kolei jeden z hadisów Sunny głosi o nadejściu dnia unicestwienia Żydów:
Treść hadisu: Najbardziej rozpowszechniona wersja, Sahih Muslim, mówi: „Dzień Sądu nie nadejdzie, dopóki muzułmanie nie będą walczyć z Żydami i nie zabiją ich, kiedy Żyd będzie się ukrywał za kamieniem lub drzewem, a kamień lub drzewo powie: O muzułmaninie! O sługo Allaha! Za mną ukrywa się Żyd, przyjdź i zabij go!
To spuścizna „najlepszego z ludzi”, mordercy, ludobójcy Mahometa, który podbijał świat dla islamu. Dlatego oszczerstwo palestyńskie jest ohydniejsze nawet od kłamstwa oświęcimskiego, bo obwinia się o okropne zbrodnie ludzi, którzy regularnie, na naszych oczach, muszą bronić siebie i swoich rodzin przed mordercami, zamachowcami, porywaczami, dżihadystami.
Niereformowalność głupoty wyznawców palestynizmu obrazuje jeden z komentarzy pod artykułem dotyczących Muzeum Polin. Jeden z wyznawców tłumaczy tam napaść na Izrael 7 października 2023 jako powstanie. Ponoć Palestyńczycy z Gazy tak byli uciskani, że nie mieli już innego wyjścia. Takie oto nieuki królują w Internecie. Do dziś nie doczytali, że Gaza była niezależna od 2025, a od 2027 rządził tam Hamas. Przeciwko komu więc to powstanie? Kto ich tam uciskał? Hamas na pewno, ale przecież to są właśnie ci “powstańcy”. W dodatku powstanie na terytorium Izraela? Rzekomego okupanta, a nie na terytorium rzekomo okupowanym? Powstanie dzikusów mordujących ludzi na ulicach, na koncercie, w ich domach, porywających zakładników, kobiety i dzieci i znęcających się nad nimi? Ktoś zmienił w 2023 r. definicję powstania? Jak widać muzułmanie i antysemici mają inną definicję i samo istnienie Żydów ich uciska, a już wybitnie upokarza fakt, że mają własne państwo. Żyją więc w stanie permanentnej intifady, dopóki ostatni Żyd, jako rzecze jeden z hadisów, nie zostanie zabity.
Oczywiście są też tacy, co poznali prawdę, doskonale wiedzą, kto tu jest ofiarą, a kto bandziorem, ale to nie oznacza, że zmieniają front. Palestynizm im wszystko tłumaczy, obiekt miłości jest rozgrzeszany z najgorszych zbrodni, a ideologiczni wrogowie, Żydzi, muszą być winni. Dlaczego? Dlaczego akurat ten naród jest tak powszechnie i bezmyślnie nienawidzony i atakowany? Nie Rosjanie, nie Niemcy, czy Japończycy, kraje i narody, które mają wybitnie krwawą historię napadania na sąsiadów i bestialskiego ich mordowania. Nie muzułmanie, którzy podbili Bliski Wschód i pół Afryki, a kiedyś też kawał Europy, którzy corocznie mordują tysiące niewinnych ludzi, w tym głównie chrześcijan i chcą narzucać swoje prawa nawet w Europie.

Czy z kolei Żydzi tak postępowali? Czy stosowali terroryzm, wysadzali samoloty, autobusy z arabskimi dziećmi, zabijali arabskich sportowców (Masakra w Monachium), obcinali głowy krytykom judaizmu, wypędzali ich ze swojej ziemi, tak jak muzułmanie wypędzili Żydów?
Wyznawców Palestynizmu nie przerażały też specjalnie wydarzenia w Iranie, czyli tysiące niewinnych ofiar obywateli mordowanych przez bandycki, islamski reżim. Ulice dosłownie spływające krwią. Nie było demonstracji poparcia, czy solidarności. Te się pojawiły dopiero po ataku USA i Izraela. Nie było “Stop masacring people!”, było dopiero “Stop the War!”, a Izrael znowu stał się tym agresywnym tworem. Gdy przez całe lata Iran odgrażał się zniszczeniem Izraela i sponsorował Hezbollach i Hamas i budował potencjał atomowy, palestynistów to nie oburzało.

Można sobie tylko pomarzyć jak inaczej potoczyłaby się historia, gdyby doszło do takiego prewencyjnego uderzenia na Niemcy, gdy nie były jeszcze dość silne, za nieprzestrzeganie porozumień Traktatu Wersalskiego. Niestety, tchórzostwo i kunktatorstwo zwyciężyły i pan Hitler zrobił to, co zrobił. Izrael nie czekał jak europejscy tchórze przed II Wojną. Nie dał szansy obłąkanym ajatollahom możliwości ponowienia próby ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej.
Specyficzną ciekawostką jest to, jak traktują Izrael antysemici chrześcijańscy. Chyba musieli cokolwiek słyszeć o Jerozolimie, Judei Samarii, Nazarecie, Galilei? Czy to nie były ziemie Żydów? Jezusa i Maryi? Czy to nie ta ziemia obiecana? A potem utracona? I czy z kolei odebranie złodziejowi części łupu, tej ziemi, czyni z kogoś złodzieja, kolonialistę, okupanta? Chyba tylko z Żyda i tylko w oczach tępego antysemity.
Żydzi tam byli ciągle, pod różnymi okupacjami, ale byli, tak jak Polacy w czasie zaborów, nie uciekli wszyscy. Część z nich ciągle zamieszkiwała te tereny. Przybywali też inni ludzie z różnych stron, ale żadne z tych plemion nigdy nie nazywało się Palestyńczykami. To nazwa wymyślona przez Rzymian, podtrzymana przez Brytyjczyków, ale ciągle tam mieszkali Żydzi, mimo coraz liczniejszej obecności Arabów, w większości muzułmanów. I choć jeszcze przed wojną Palestyńczykami, choć nie narodem palestyńskim, byli wszyscy zamieszkujący teren Mandatu Palestyny, także Żydzi, to z czasem nazwa przeszła już na „własność” Arabów, a szczególnie spopularyzowano ją za czasów działalności terrorysty, Jasera Arafata i jego OWP. Na potrzeby antysemitów, wrogów syjonizmu, Izraela, stworzono taki uciśniony proletariat, za który niby czują oni potrzebę i mają pretekst walczyć, w swej chorej, antyizraelskiej rewolucji. Od hasła “from the river to the sea” weszli już na poziom “globalizing intifada.” Proplestyńska tłuszcza, oprócz manifestacji i bezwstydnego łgania w mediach, fizycznie atakuje Żydów na całym świecie. Uznała, że teraz wolno. Są zabójstwa, są zamachy bombowe. W Belgii, we Francji i innych krajach Europy Zachodniej, synagogi i szkoły, do których chodzą żydowskie dzieci muszą być ochraniane przez siły porządkowe, by nie doszło do linczów. I nie robią tego tylko muzułmanie, ale także zwykli, buraczani antysemici, wychowani na jakichś “Protokołach Mędrców Syjonu” oraz internetowych materiałach islamskich i lewackich łgarzy i propagandystów o ludobójstwie, kolonializmie, syjonizmie, apartheidzie. To są dla nich odpowiedniki religijnych dogmatów, sakramentów, przykazań. Kto je podważa, staje się ich wrogiem. Co ciekawe, spora część przeciwników imigracji, szczególnie tej postrzeganej jako islamizacja Europy, staje po stronie islamskich bandziorów w sytuacji, gdy ci napadają na Żydów.
Szaleństwo palestynizmu głównie opiera się jednak na prostej, ludzkiej głupocie, która przybiera szczególne rozmiary w większych grupach. Jednostki rozsądne są zagłuszane i zastraszane. Opowiedzenie się po stronie Izraela to nie lada odwaga, łatwiej poprzeć Putina bez obawy o ostracyzm społeczny. Jaskrawym przykładem takiego szaleństwa był popis posła-śmiecia Konrada Berkowicza. Nie jestem nawet w stanie w miarę cenzuralnie komentować wyczynów i poglądów takich prostackich łajdaków. Co gorsza, jestem świadom, iż mają one spore poparcie wśród wielu innych kanalii sejmowych, nie tylko z Konfederacji. Resztek złudzeń, co do swojej postawy pozbawił mnie też Krzysztof Bosak, usprawiedliwiając wyczyn swojego Goebbelsa, cytuję: „Zachowanie Berkowicza służyć miało nagłośnieniu „sprawy, która ma charakter zbrodni i wobec której nie powinniśmy być obojętni”, „Sprowadzanie tego do symbolu swastyki, a nie do istoty sprawy, jest niedorzeczne.” Z drugim zdaniem się zgadzam. Flaga ze swastyką to mniejszy problem. O wiele bardzie haniebne jest bezmyślne powtarzanie oszczerstw islamistów, lewaków i prawicowych oszołomów o rzekomym ludobójstwie dokonanym przez Izrael i jednocześnie całkowitym przemilczaniu bestialskich napaści Hamasu i innych bojówek islamskich na izraelskich cywilów. Nie ma nic bardziej ohydnego, niż odmawianie komuś prawa do obrony własnego życia i kraju. Na jakiej podstawie te umysłowe pokraki zdecydowały, że Izrael dokonał ludobójstwa? Na podstawie zakłamanych, sprzedajnych lewackich „korespondentów” wojennych, gazetek Hamasu, bredni szerzonych w mediach przez wyznawców palestynizmu? A może wyczytali to w jakiejś współczesnej wersji „Der Stürmer’a”?
Końca tego zidiocenia nie widać, pandemia palestynizmu się nasila. Jak groteskowo brzmią teraz wszystkie powojenne nawoływania, “nigdy więcej!” Nigdy więcej dzieje się na naszych oczach. Tym razem jednak Żydzi mają jedno miejsce gdzie mogą (co gorsza ciągle muszą) się aktywnie w bronić. To efekt tego “okropnego” syjonizmu, czyli utworzenia własnego państwa, domu. To, czego posiadanie, palestyniści i inni antysemici, uznają za naturalne w odniesieniu do siebie. Z jakichś przyczyn jednak odmawiają tego prawa Żydom, chcąc na ich terytorium utworzyć Palestynę. Ciekawe co zamierzają ostatecznie zrobić z Żydami?
Ps. Dzień przed publikacją tego tekstu zetknąłem się z terminem „palestynizm„, również używanym w kontekście religii, na stronie Andrzeja Koraszewskiego: „Listy z Naszego Sadu”. Zbieżność przypadkowa, tekst bardzo dobry. Polecam!




