• sobota, 21 stycznia 2017 r.

W obronie ekologów

 

Nasz publicysta Piotr Napierała napisał kolejny tekst ostro piętnujący ekologów. Najczęściej to, co najdziwniejsze pojawia się w tytule. Później jest trochę argumentów, choć wszystko tkwi w cieniu niepotrzebnej generalizacji. Przypuszczam, że większość osób, którym zależy na środowisku naturalnym ceni życie i szczęście innych ludzi a nie posuwa się do działań wątpliwych czy przesadnych, a już zwłaszcza do terroryzmu.
Uważam, że środowisko naturalne musi mieć swoich adwokatów. Inaczej chęć szybkiego zysku i zwykła bezmyślność doprowadzą ludzkość do zagłady. Świetnym przykładem jest tu problem globalnego ocieplenia. Wielu ludzi nie rozumie mrocznej perspektywy, jaką mamy przed sobą. Ilość gazów cieplarnianych w atmosferze zaczyna rosnąć wykładniczo. Nie jest to proces, który można odwrócić przy użyciu współczesnych technologii. Póki co rozsądni ludzie walczą o zatrzymanie tego procesu. Być może uda im się go co najwyżej spowolnić.
Wzrost średniej temperatury atmosfery Ziemi o kilka stopni spowoduje kataklizm większy, niż wojna nuklearna przy użyciu całych zapasów tej broni. Nagle stopienie się lodowców może nie tylko podnieść wody oceanów, ale też uwolnić do atmosfery zalegające na dnie gazy kopalne, które nas po prostu uduszą. Na ziemi pojawią się też obszary zbyt gorące, aby przetrwać w nich choć kilka minut. Tajfuny, cyklony etc. staną się czymś niewyobrażalnie bardziej niszczycielskim, niż najgorsze z tych, które znamy. Większość ekosystemów padnie, bo nie zdołają dostosować się do tak szybkich zmian. Najpewniej jedyną naszą nadzieją jest technika, która pozwoli globalnie oczyszczać atmosferę z gazów cieplarnianych. Ale póki co coś takiego jest niewyobrażalne, zatem każda szansa na spowolnienie globalnego ocieplenia jest bezcenna.
image
Co do energetyki atomowej muszę się zgodzić z Piotrem. Choć boimy się promieniotwórczych substancji będących odpadami powstającymi w skutek działania elektrowni atomowej, to obecnie żadna inna technologia nie zapewnia nam tak dobrze dużych ilości energii pozyskiwanych w dowolnym miejscu i nie zwiększających w fazie produkcji efektu cieplarnianego. Tu większość ekologów się myli, również moim zdaniem.
Jeśli chodzi o wycinanie drzew przy drogach, to są one czasem jednymi z ważniejszych skupisk tego rodzaju roślinności na terenach intensywnie rolniczych. Raczej należy jeździć wolniej – to jest recepta na przydrożne drzewa. Inaczej dojdziemy do absurdu, w którym na 50 metrów obok każdej drogi wycina się i wyburza wszystko, aby tylko jakiś kierowca na coś nie zjechał z drogi.
To samo dotyczy bioróżnorodności. Oprócz względów etycznych i estetycznych, istniejące organizmy są dla nas ledwo napoczętym źródłem wiedzy. Dopiero odkrywamy faktyczne funkcje rozmaitych genów. Te odkrycia mogą mieć przełomowe znaczenie dla dalszych losów ludzkości. Istniejące organizmy są istotne przy badaniu ekspresji genowej. Dzięki genetyce możemy poznać technologie znacznie wydłużające ludzkie życie, wzmacniające ludzkie zdrowie, a także – być może – zaprząc mikroorganizmy do globalnego oczyszczania ziemi, wód i atmosfery. Dlatego czasem warto nawet wstrzymać budowę szpitala, jeśli może ona wyeliminować unikatowe organizmy. Szpital można zbudować gdzie indziej, natomiast potencjalną wiedzę związaną z tymi organizmami tracimy na zawsze.
Obrona środowiska to ruch masowy. Wśród działaczy zdarzają się osoby niewykształcone, jak wszędzie. Bywają też osoby pozbawione wiedzy przyrodniczej, za to biegłe w oderwanych czasem od rzeczywistości ideologiach. Choćby ścisły związek zielonych z lewicą nie ma racjonalnej racji bytu. Ale istnienie wśród ekologów osób naiwnych i działających pochopnie nie odbiera sensu całemu ruchowi. Jest on ogromnie potrzebny. Należy raczej ostro się kłócić o energię jądrową, bo walka z nią jest antyekologiczna. Po pierwsze nie wzmacnia ona efektu cieplarnianego, jak już mówiłem, po drugie, do szukania technologii pozwalającej globalnie oczyszczać atmosferę z gazów cieplarnianych, potrzebne są potężne i stałe źródła energii.
Największym zagrożeniem dla środowiska jest nasza płodność. A raczej nie nasza, ale zwłaszcza mieszkańców Afryki Subsaharyjskiej, których w ciągu najbliższych trzech dekad przybędzie aż miliard. Dla porównania wedle prognoz Indie i okolice w tym samym okresie przyniosą światu ćwierć miliarda więcej ludzi. Jak wiemy, każdy człowiek potrzebuje żywności, przemysłu oraz transportu. Zapotrzebowanie większe o miliard nowych osób to rzecz niewyobrażalnie wielka, nawet jeśli te osoby są bardzo biedne. Już teraz Afryka staje się obszarem klęski ekologicznej z uwagi na wykładniczy przyrost populacji. To, że jest nas tak wielu zawdzięczamy nota bene nowoczesnemu rolnictwu i medycynie. Zawdzięczamy to nauce.
Być może też nauka powinna stać się naszym priorytetem, jeśli chodzi o lawinowy wzrost populacji. Ja osobiście chciałbym, aby rozwiązaniem była kolonizacja kosmosu. Na razie to brzmi zupełnie futurystycznie, ale gdyby znacząca część potencjału Ziemian skupiła się na tym celu, realnym stałoby się jego osiągnięcie. Inną drogą byłoby wprowadzenie kontroli urodzin i to tam, gdzie jej nie chcą, czyli wprowadzenie jej siłą. Tymczasem jednak wszechświat jest ogromnie pustym miejscem, zaś każdy nowy człowiek może potencjalnie tworzyć rzeczy niezwykłe (albo po prostu egzystować i być szczęśliwym dla siebie i dla innych), po co więc na siłę ograniczać liczebność naszego gatunku we wszechświecie zawierającym między innymi setki miliardów miliardów planet. Moim zdaniem to właśnie ekolodzy powinni być największymi fanami eksploracji Marsa, nie zaś martwić się tym, że potężny przemysł kosmiczny sam w sobie nie jest superekologiczny. Akurat w tym wypadku warto sądzić, iż cel uświęca środki…
Ekolodzy są zatem ogromnie potrzebni, a do działania nie potrzeba tylko doktorów i znakomitych menadżerów, ale również zwykłych aktywistów. Oczywiście niepokojące jest powiązanie ochrony środowiska z ideologiami czasem sprzecznymi z tą ideą. Na pewno rozwój nauki i technologii jest konieczny, aby naprawić szkody zadane naszemu środowisku. Lewicowa idealizacja mieszkańców krajów biednych może natomiast szkodzić środowisku, choć etycznie jest tym ludziom pomagać i jestem oczywiście za pomaganiem im. Ale dając darmową żywność i lekarstwa szybko rozmnażającym się mieszkańcom Afryki pomagamy ludziom i szkodzimy przyrodzie. Oczywiście, jak wiemy, dobrobyt i edukacja ograniczają ilość dzieci, na którą się decydują rodzice, ale bez śmiałych planów nie da się z dnia na dzień dobrobytu miliardom ludzi. Zresztą, na drodze do dobrobytu wzrasta ilość zanieczyszczeń przyrody danej osoby. Pojawia się więcej samochodów, elektroniki, oraz ogólnie więcej konsumpcji rzeczy zbędnych do przeżycia. Człowiek przestaje mieszkać w lepiance czy wieloosobowym pokoju i chce mieć wolnostojący dom z garażem na parę samochodów, z prysznicem, z klimatyzacją etc. etc. Za to wszystko płaci natura, a wyjścia są dwa – iść do przodu, lub próbować się cofnąć w czasie, rezygnując nawet z masowej produkcji leków i nowoczesnych technologii pozyskiwania żywności. Iść do przodu to wyjście znacznie bardziej etyczne, ale aby iść tą drogą ekolog musi być też miłośnikiem rozwoju techniki.
Z pewnością ani Piotr, ani nikt inny, nie powinien nazywać ekologów idiotami. Postawili sobie bardzo ważny cel, w jakimś sensie najważniejszy. Problemem, sądzę, że do przeskoczenia, jest uwikłanie zbyt wielu ekologów w utopijne i romantyczne ideologie sztucznie i na siłę powiązane z ochroną środowiska.
Jacek TabiszStudiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. Część rezultatów badań można studiować na stronie www.hanuman.pl . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku jest prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w 2016 roku. Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

Podobne wpisy

18 komentarzy

  1. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    1 lipca 2016 at 09:10 - odpowiedz

    Sam pisałem o tym, że wielu robi ważne rzeczy, i o tym, że wielu powiększa efekt cieplarniany swoim głupim sprzeciwem wobec atomu – dlatego pisałem o „ekologach” raczej niż ekologach

  2. MICHAL
    1 lipca 2016 at 09:42 - odpowiedz

    Pozyskiwanie energii wprost światła słonecznego czy to na pustyniach czy to z instalacji umieszczonych na orbicie wydaje mi się priorytetowe. Bo nie uwalnia dodatkowej (w ramach Ziemi) energii i szkodliwych substancji i jest niezłym wyzwaniem inżynierskim.

  3. PePeSza
    1 lipca 2016 at 10:43 - odpowiedz

    Świetny komentarz.
    Ja sam nie jestem zwolennikiem elektrowni atomowych, nie z powodów argumentów z kosmosu jak powoływanie się na Czarnobyl(który raz że był starszą technologią dwa że nieoficjalnie winny był czynnik ludzki bo testowano wytrzymałość reaktora) czy Fukuszimę(jakbyśmy znajdowali się w jakimś groźnym obszarze sejsmicznym), a fakt że ta metoda jest droga(utrzymanie jej lub ewentualna rozbiórka kosztuje więcej niż budowa) oraz nie tak ekologiczna jak sądzi Pan Napierała(w końcu odpady trzeba składować). Nie mniej jesli znajdzie się technologia która usunie te wady to dopiero wtedy poprę elektrownie atomowe na 100%.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      1 lipca 2016 at 10:46 - odpowiedz

      taaaa a do tej porty zmieniajmy bieg rzek wydobywajmy wegiel itd trujmy mocniej. Odpady sa skladowane w dobrze chornionych miejscach, i owszem Czarnoby to prehistoria

      • PePeSza
        1 lipca 2016 at 11:45 - odpowiedz

        Ale ja nie mówiłem że jestem za utrzymywaniem nierentownego w większości górnictwa. Mówiłem tylko że utrzymanie i składowanie odpadów jest drogie.

    • Zorro
      2 lipca 2016 at 11:08 - odpowiedz

      Problemem elektrowni jądrowych jest stałość mocy. Moc, którą daje elektrownia jądrowa, jest stała w czasie. I to jest problem, bo zapotrzebowanie na moc jest silnie okresowe, a nie potrafimy magazynować energii elektrycznej na wielką skalę. Dlatego buduje się magazyny grawitacyjne, tzw. elektrownie szczytowo-pompowe. Ale to za półśrodek, bo marnuje energię (sprawność ok 70%).
      Podsumowując: elektrowniom jądrowym (dającym stałą dużą moc) muszą towarzyszyć szybko reagujące na zmiany mocy elektrownie konwencjonalne — w tej sytuacji najlepsze są elektrownie gazowe. Czyli: atom + gaz.

  4. Tomek Świątkowski
    1 lipca 2016 at 10:44 - odpowiedz

    Jak pomyślę ile gazów cieplarnianych emituje rakieta wynosząc na orbitę kilku astronautów, to pomysł kolonizacji Marsa nie wydaje się wcale proekologiczny.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      1 lipca 2016 at 10:47 - odpowiedz

      nie jest ale nie mów tego ekologom…. bo to trzeba zrobić mimo idiotów

      • Tomek Świątkowski
        1 lipca 2016 at 21:53 - odpowiedz

        uważam, ze Mars powinien zostać uznany za obszar Natura 2000
        cały

  5. PePeSza
    1 lipca 2016 at 10:47 - odpowiedz

    Mała poprawka, „niedługo”(względnie bo mam na myśli najbliżesze 100 lat) nie trzeba będzie kolonizować kosmosu by się pozbyć nadwyżki ludności bo niedługo nawet Afryka będzie mnieć mniejszy przyrost, ba już jest mniejszy niż był np. 50 lat temu.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      1 lipca 2016 at 10:48 - odpowiedz

      będzie bo zjemy wszystkie surowce

      • PePeSza
        1 lipca 2016 at 11:47 - odpowiedz

        Co do surowców to prawda, ale mi chodziło o przyrost demograficzny i tylko w tym kontekście napisałem że „nie będzie trzeba kolonizować kosmosu” a nie ze nie kolonizować w ogóle.

  6. bogdan
    1 lipca 2016 at 12:04 - odpowiedz

    PRZED CHWILA KILKUSTRONICOWY TEX O EKOLOGI MI WCIEŁO – WIEC BEDZIE KILKA KRÓTSZYCH -EKOLOGIA TO NAUKA O WPŁYWIE WSZYSTKIEGO NA WSZYSTKO A WIEC BARDZO ZŁOŻONE RELACJE JUZ TU KIEDYS PODAŁEM 10 CZYNIKOW -DAJE 10 SINIA RELACJI A TO JEST 3 628 800-CZYLI PONAD 3 I PÓL MILIONA — I PRZYCHODZI JAKIS NAWIEDZONY CHŁOPEK ROZTROPEK – I WIDZI 2 -3 RELACJE A NIE WIDZI RESZTY –NIE CHODZI MI TU O POPRZEDNIKOW NA FORUM ALE O NAWIEDZONYCH,, EKOLOGOW,—,POLSKA A ATOM WOKOL POLSKI FUKCJONUJE/LUB BEDZIE/ WIELE ELEKTROWNI ATOMOWYCH W NIEMCZECH , SŁOWACJI, KALININGRAD, WEGRY ,LITWA, BIAŁORUS UKRAINA -CZYLI WOKOŁO -ICH AWARIE I TAK O NAS ZACHACZĄ -BO ZASIEG SZKÓD TO WIELESET KILOMETROW – POWINISMY MIEC ZE DWIE NA PÓŁNOCY W CELU WERSYFIKACJI ZRODEL ENERGII– -STAŁOSC TEGO ZRODŁA -JEST WIELKA – TEGO WYMAGA PRZEMYSŁ I PEWNE MINIMUM ODBIORCY CYWILNI —POLSKA MA TAKIE WARUNKI ZE NA POLNOCY NIEMA ZRODEL ENERGII /ANI WODNE ANI KOPALNE –ALE JEST WIATR I TO TAK SZCZESLIWIE ZE ZIMA KIEDY POTRZEBA NAJWIECEJ ENERGII WDŁOZ NASZEGO WYBRZEZA WIEJA PRAKTYCZNIE STAŁE SILNE WIATRY /PODOBNIE MA DANIA, SZKOCJA .,IRLANDIA ,PORTUGALIA I NOWEGIA /ALE TA MA BARDZO DUZO INNYCH ENERGII / FOTOWOLTANIKA W POLSCE TO PORAZKA -W LECIE MAMY JEJ NADMIAR// /MAŁY POBOR A DUZO ENERGII /BRAK CHMUR DŁUGI DZIEN /NIEMCY ROZDAJA ODBIORCOM ZA DAMO /CZYLI ZE STRATA /–POŁUDNIE EUROPY ZIMA TOJEST TO —SAHARA -TOTALNIE NIESTABILNA POLITYCZNIE /WIELKIE FERMY FOTO SZCZEGOLNIE NIEODPORNE NA TERRORYZM I NA SILNE WIATRY NA POKRYCIE PYŁEM -DOCHODZI KABLE PRZEZ MORZE WSRODZIEMNE DROGIE GŁEBOKIE MORZE –NA ORBICIE TEZ SA BURZE SŁONECZNE I NIE MA WYDAJNEJ TECHNOLOGI PRZESYŁNIA ELEMENTÓW NA ORBITE I ODWROTNIE PRZESYŁANIA ENERGII —TECHNOLOGIE SOLARNE MAŁE DOMOWE SWIETNE DLA INDII CHIN POŁUDNIOWYCH -AFRYKI AUSTRALII AMERYKI POŁUDNIOWEJ—JAPONIA POWINA DALEJ ROZWIJAC ATOM MOZE W GORACH I NIE WIEM CHYBA WIATR /JAKOS MA AWERSJE/ — ROSJA WIELKIE RZEKI SYBERYJSKIE I PRAD DLA CHIN /TEZ JAKIES PROBLEMY /POLITYCZNE- MENTALNE /OSZUKANCZA MERKEL -UNIA EUROPEJSKA — CHCE ZAKAZAC NAM ENERGI ODNAWIALNEJ Z PALENIA RESZTEK ROSLINYCH /PO LESIE I PO ROLNICZYCH /TE RESZTKI GNIJAC I TAK ODDAJA CIEPŁO DAJAC EFEKT CIEPLARNIANY DOKŁADNIE TYLE SAMO TYLKO NA RATY I ROZPROSZONA /A W FILTACH WYCHWYTUJE ZWIAZKI SIARKI I AZOTU METANU /SZWECJA POZYSKUJE MNUSTWO ENERGI Z PALENIA ODPADOW KOMUNALNYCH -POLSCE TEGO BRAKUJE NIERADZIMY SOBIE Z TYM A NOWOCZESNE SPALARNIE MOGA BYC W CENTRACH MIAST -JEST TAKICH KILKA W LONDYNIE —FOTOWOLTANIKA W NIEMCZECH TO PORAZKA- PRAD Z NIEJ JEST 2-3 RAZY DROZSZY NIZ Z INNCH ZRODEL ENEGI – UZYSKIWANY JEST WLECIE GDY JEST JEGO NADMIAR -NIE POTRAFIMY GO SENSOWNIE MAGAZYNOWAC NAWET NA NOC –BYL POMYSL BY OPORZDZENIE WYTWARZAC W NIEMCZECH -TERAZ PRAWIE CALOSC Z CHIN -WIEC IMPORT /DLA POLSKI TO PROBLEM BO MAMY UJEMNY BILANS HANDLOWY Z CHINAMI —GRANICA EKONOMICZNA WYTWARZANIA PALIWA SYNTECZNEGO Z WEGLA /TECHNOLOGIA ZNAN ZA HITLERA — JEST 5 KG WEGLA BRUNATNEGO = 1 LITR BENZYNY — 0,25ZŁ ZA KILO –CO DAJE 1,25ZŁ KOSZTY MATERIAŁOWE JESZCZE KOSZTY LUDZKIE I SPRZETU 0,35X 4 ZŁ=1.4ZŁ WIEC NIEDALEKO I POWINNISMY MIEC TAKA FABRYKE ROWNIERZ ZE WZGLEDOW NA WERSYFIKACJE /ZNOWU NIEWIEM CZEMU RZADY WPOLSCE SIE TEGO BOJA – PRACA STABILNA DLA GORNIKÓW /MOZNA TEZ Z WEGLA KAMIENNEGO ALE NIEZNAM EKONOMII ZAMIAST SYPAC NACHAŁDY -LEKKA ZIMA NIEMA POPYTU -MOTORYZACJA WSZYSTKO WCHŁONIE /NIWIEM JAK POPRANA UNIJNA EKOLOGIA Z PODATKAMI NA TO //—WRESZCIE -ENERGIA ZIEMI -KONIK RYDZYKA JEST TEGO DOSC DUZO W POSCE —NARZUCA SIE WYKOZYSTANIE TEJ ENERGI W KRAKOWIE I PODGOSKICH OSRODKACH ,,UZDROWISKOWYCH,,SA BADANIA SAM BADAŁEM ZE W KOTLINACH W POLSCE JELENIAGORA ZAKOPANE KRAKOW –JEST NAJWIEKSZE ZANIECZYSZCZENIE POWIETRZA W EUROPIE -MIASTO GMONA POBIERA OPŁATE KLIMATYCZNA TO SKANDAL TRUJE LUDZI -ALE PRZYZWYCZAJENIA TRADYCJA JEST – SA NATO DOTACJE EUROPEJSKIE RYDZYK WYRWAŁ —TO STRASZNY SKANDAL –NIE WIEM CZEMU ,,EKOLODZY ,,SIE TYM NIE ZAJMUJA —PIS UTRĄCIŁ WSZELKIE FUDUSZE EKOLOGICZNE DLA KRAKOWA NA RZECZ -DNI MŁODZIEZY KATOLICKIEJ ,MOZE W PRZSZŁYM ROKU COS KAPNIE A KRAKOW SIE DUSI —OCZYWISCIE BLEDEM BYŁO UMIESZCZENIE HUTY LENINA /SEDZIMIRA / W OKOLICACH KRAKOWA ALE BYŁ TO AKT POLITYCZNY ABY NIEPOSŁUSZNY KRAKOW ZASILIC SETKĄ TYSIECY CHŁOPOROBOTNIKOW -KTORZY NOTABENE 40 LAT POZNIEJ KOPNELI W DUPE PZPR —TEMAT NIE WYCZERPANY ALE WYPOWIEDZI JEDNOZDANIOWE- RZUCONE AND HOK – TO UWŁACZA TEMU PORTALOWI -NIECH CHOC BEDA Z PRZEDROSTKIEM,, WYDAJE MISIE ,,WSZELKIE DANE KTORE PODAJE DO SPRAWDZENIA —BEZ LICZB TO MOWA TRAWA

  7. darekpiotrek
    1 lipca 2016 at 15:44 - odpowiedz

    Hałdy popiołów ze spalonego węgla są większym źródłem szkodliwego promieniowania niż odpady z elektrowni jądrowych. – To jeden z dwóch podstawowy eko argumentów przemawiających za „atomem”. „Atom” to mniej trujących i cieplarnianych gazów, i mniejsze promieniowanie odpadów. Poza tym spalając paliwa stałe, dużo popiołów przedostaje się wraz ze spalinami do atmosfery. Energetyka atomowa jest droższa więc bezpośrednio mniej rentowna. Dlatego mogę sobie wyobrazić, że jacyś pazerni kapitaliści wolnorynkowcy wolą spalać gaz i węgiel, ale, że ekolodzy nie chcą „atomu” to jakaś paranoja.

  8. Jarek Dobrzański
    1 lipca 2016 at 17:26 - odpowiedz

    Technologia atomowa jest dziś bezpieczna i generuje sto razy mniej odpadów niż istniejące elektrownie, jest też odporna na takie wydarzenia jak w Japonii. To co się stało w Japonii nie pomaga sprawia niestety – pech. Z drugiej strony w energiach odnawialnych, szczególnie solarnej, jest duży potencjał dla dalszej innowacji, perspektywa lokalności i ograniczenia sieci przesyłowej, pozytywny impuls dla rozwijania technologii przechowywania energii itp. Technologie lo-fi gdzie ogniwo może być farbą więc wystarczy pomalować dach są po prostu fajne – mają wow factor który łatwiej sprzedać ludziom. Łatwiej niż atom

  9. Katarzyna
    1 lipca 2016 at 22:39 - odpowiedz

    W Afryce nie trzeba wprowadzać kontroli urodzeń. Wystarczy równouprawnienie kobiet, jak np. w Mauritiusie albo Tunezji (obniżenie dzietności kobiet odpowiednio z 6 do 1,5 oraz z 6,6 do 2,2).

  10. Zorro
    2 lipca 2016 at 14:00 - odpowiedz

    W dzisiejszym El Pais jest artykuł o Greenpeace w serii „Religiones del siglo XXI” (Religie XXI wieku).

    http://elpais.com/elpais/2016/07/01/ciencia/1467368714_292945.html?id_externo_rsoc=TW_CC

Zostaw komentarz

Paste your AdWords Remarketing code here