Czarny Protest: „Kościół i politycy to mordercy kobiet”

[youtube youtubeurl=”9q63DDVpC-Y” ][/youtube]

 

W ramach protestu przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego Wrocławskie Dziewuchy nazywają posłów głosujących za tą ustawą „mordercami kobiet”. Nie szczędzą też krytyki Kościołowi, zauważając, iż jego funkcjonariusze nie wspierają rodzin, chcą jedynie „więcej dzieci dla wiadomych działań”.

Jacek Tabisz
O autorze wpisu:

Studiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w latach 2016 - 2018 Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

  1. zbyt ostre słowa, wszyscy wahający się między KrK a wolnością kobiet pomyśli sobie, że one tak samo są motywowane nienawiścią do KrK jak one sądzą, że KrK robi to wszystko nie z troski o życie lecz z nienawiści do kobiet… Pierwsza rozmówczyni mówiła sensowniej ale kiepską ma dykcję niestety.

    1. Jak same powiedziały, miarka sie przebrała. Nikt nie chce sie obudzic w kraju z prawem totalnego zakazu aborcji. Wole te dziewczyny niz ulizaną Nowacką, ktora sie wypowiada załosnym głosem az robi sie zal, a czarne knury patrzą na nią z politowaniem i sie usmiechują. Moze w ten sposob czarne knury sie zorientują, ze mają spier-da-lac. Sorry, ale oni tylko taki jezyk rozumieją, siły i gwałtu. Szkoda tylko ze wsrod tych kobiet nie ma mezczyzn (!? 🙂 ), a nawet jesli są to sie chowają w tle.
      I niech Pan przestanie serwowac głupoty, ze Kosciol robi cos z „troski o zycie”. Takie bajki to moze Pan PN opowiadac na zajeciach katechezy. Cała historia koscioła mowi, ze to ogranizacja pasozytnicza i przestepcza.
      Samo zdanie „wahający się między KrK a wolnością kobiet” – jak w ogole mozna wpasc na takie pytanie. Jesli ktos poswieca wolnosc kobiet (jak Leszek Miller, czy Alexander Kwasniewski) w zamian za przywileje kleru, to niech spier-da-la.

      1. A gdzie ja piszę że z miłości do życia? Tu nie chodzi że one nie mają racji bo mają mój prostoduszny przyjacielu, tylko o to że nie umieją ważyć słów to druga skrajność od Nowackiej. Koscielni nie są mordercami kobiet lecz ich wzgardzicielami ludźmi którzy mają kobiety w dupie

    2. To retoryka. Strony już dawno wystrzelały się z argumentów, więc pozostała im tylko mniej lub bardziej pusta retoryka. Nie ma w tym nic złego bo to pozwala budować świat silnych symboli do których można się odwoływać. PiS lepiej opanował odwoływanie się do mocnych symboli i stąd ich przewaga ostatnimi czasy. Wbrew pozorom zamieszanie wokół aborcji pomaga w odbudowywaniu ruchów takie jak te „pro choice”. Jechanie po kościele tylko to było za mało. Teraz wraca jeszcze element znacznie bliższy egzystencji tzw „normalnych” ludzi.

  2. Nie będzie zaostrzenia ustawy aborcyjnej ponieważ partia rządząca jest świadoma, że spowoduje to spadek poparcia w społeczeństwie. PIS nie może zignorować nacisków ze strony kościoła dlatego udaje zainteresowanie zaostrzeniem ustawy aborcyjnej.

      1. Widziałem jakiś sondaż z którego wynikało, że jedynie 14% Polaków jest za zaostrzeniem ustawy aborcyjnej czyli większość wyborców PISu jest temu przeciwna. Awantura o aborcję pojawia się w każdej kadencji sejmu a prawo się nie zmienia.

  3. Prymityw i barbaria do władzy dorwała się. Idę o zakład że niektórzy z nich dalej myślą że to Słońce obaca się wokół Ziemi.

    1. Im bardziej się cofniemy w barbarzyńskie czasy, tym mniej myślano o zakazywaniu aborcji.
      Rzymianie uważali że słońce krąży wokół ziemi a pozwalali nie tylko abortować płód, ale także zabijać niechodzące samodzielnie dziecko, albo niewolnika.
      W chrześcijaństwie przyjął sie pogląd Arystotelesa, że płód staje się człowiekiem w 40 dniu (męski) albo w 90 dniu (żeński).
      Jakiś czas po przewrocie kopernikańskim posunęły sie do przodu badania anatomiczne i sekcje zwłok (także kobiet w ciąży) i uznano, że wcześniej płód ludzki też jest człowiekiem – bez względu na płeć.

        1. W wielu państwach, gdzie główną religię stanowi katolicyzm aborcja jest dopuszczalna. W świetle pozycji kobiety w Iranie, musi ona poddać się aborcji jeśli taka jest wola męża, nawet jeśli sama chce mieć dziecko i w drugą stronę – nie ma prawa usunąć ciąży bez zgody męża. Jest to jeszcze gorsze od zakazu aborcji

          1. Gdy dyskusja schodzi na temat dopuszczalności aborcji w Polsce i Iranie , to już o czymś świadczy.

  4. Ogólnie się zgadzam. Co do Kościoła, z tą uwagą, że nie ma obowiązku go słuchać. A dlaczego słuchają go politycy? Tutaj właśnie zabrakło apelu o rozwagę do „sióstr”, które pilnują religijnego wychowania swoich dzieci, posyłają je na religię, na msze do kościoła, pielgrzymki. To tam zaczynają nasiąkać mądrościami o świętości życia od momentu poczęcia do tzw. naturalnej śmierci (chyba wymagałoby to wyrzeczenia się jakiejkolwiek interwencji lekarskiej). To częściej kobiety dbają o religijne obyczaje w rodzinie, tak bardzo chcą by ich religia była fajna. Nie była, nie jest i nie będzie. Oczywiście dla schizofreników i hipokrytów nic trudnego powybierać to co się podoba. I kolejny potrzebny apel, do sióstr feministek, skoro droga jest im godność kobiety, by dodatkowo nie walczyły o ściąganie sobie i innym na głowę kolejnych mas religijnych ciemniaków mających kobiety za nic. Chodzi oczywiście o muzułmanów, znajdujących żarliwe obrończynie wśród wielu działaczek feministycznych, które z kolei za wrogów (ksenofobów, islamofobów, faszystów) obrały sobie przeciwników tego typu imigracji i ludzi broniących swoich praw we własnych krajach, gdzie już są problemy z religijnymi wariatami.

    1. Bardzo trafnie. Też pisałem o dziwnej postawie wielu aktywistek feministycznych wobec islamu. Są oczywiście też takie, które to oburza i ja je wspieram.

    1. >>„mordercy kobiet” vs „mordercy dzieci” prymitywna wojna na obelgi
      -Mimo wszystko nie jednakowo prymitywna. Zmuszanie do rodzenia kobietę, której życie jest zagrożone, można, trzeba nazwać morderstwem. Dziecko od razu jest sierotą, również te które urodziły się wcześniej, czyli zamordowano im matkę. Natomiast traktowanie zapłodnionej komórki jako dziecko to już religijna fanaberia. I skąd to przywiązanie religiantów do cielesności? Przecież duszy zabić nie można….. Bóg może tę dusze przydzielić (k. co ja piszę) następnemu embrionowi, które sam przecież masowo zabija. Tak, wiele zapłodnionych komórek ginie „naturalnie”, czyli wg,. religiantów z woli bożej. To mnie, jako ateistę, powinno bardziej razić odebranie komuś jedynego, niepowtarzalnego życia jakie dostał od NATURY.

      1. @Piotr Korga: „Zmuszanie do rodzenia kobietę, której życie jest zagrożone, można, trzeba nazwać morderstwem.”
        jest to narażanie na ryzyko a nie morderstwo – również nie do przyjęcia
        .
        tylko czemu o tym rozmawiamy, skoro w projekcie „Stop aborcji” czytamy
        „Art.2. 2) art. 152 otrzymuje brzmienie:
        § 4. Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1 i § 2, lekarz, jeżeli śmierć dziecka poczętego jest następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego”
        —–
        @Piotr Korga: „skąd to przywiązanie religiantów do cielesności?”
        A czemu ateusze wyobrażają sobie, że dla religiantów cielesność powinna nie być ważna?

        1. >>A czemu ateusze wyobrażają sobie, że dla religiantów cielesność powinna nie być ważna?
          -Bo to wszystko jedynie marność…i kto chciałby zachować swoje życie, straci je, a kto straci je z Mego powodu….zachowa je…i nie troszczcie się o to co będziecie jedli i pili,….i gromadźcie skarby w niebie, i cóż złego może uczynić mi człowiek…? Ogólnie, odnoszę wrażenie, że religie zachęcają do dbałości o duszę, życie wieczne, często wręcz gardząc cielesnością. Zresztą i tak wszystko dzieje się zgodnie z JEGO wolą…chyba, że nie jest Wszechmogący.

          1. Cytujesz „marność nad marnościami” a nawet nie wiesz jaki epikurejczyk był z tego autora:
            „W weselu chleb swój spożywaj
            i w radości pij swoje wino!
            Bo już ma upodobanie Bóg w twoich czynach.
            Każdego czasu niech szaty twe będą białe,
            olejku też niechaj na głowę twoją nie zabraknie!
            Używaj życia z niewiastą, którąś ukochał,
            po wszystkie dni marnego twego życia,
            których ci użyczył pod słońcem.
            Po wszystkie dni twej marności!
            Bo taki jest udział twój w życiu i w twoim trudzie,
            jaki zadajesz sobie pod słońcem.”
            Warto unikać prostych schematów
            .
            „chyba, że nie jest Wszechmogący”
            jest wszechmogący, ale nie jest wszechmuszący

          2. >>jest wszechmogący, ale nie jest wszechmuszący
            -Innymi słowy, pewnych ludzi i sprawy ma daleko w boskiej d.

          3. Albo nie jest jak upierdliwa mamuśka, która się wtrąca w życie dorosłego synka, krytykując go za to jak urządził mieszkanie, na jakie poszedł studia albo jaką wybrał sobie żonę.

          4. >>Albo nie jest jak upierdliwa mamuśka, która się wtrąca w życie dorosłego synka,
            -W życie zdrowego dorosłego byłoby miłe gdyby się nie wtrącał, ale co z dziećmi? Tyle ich ginie, często okrutnie się męcząc, zanim stanie się dorosłymi, a jeszcze nie zdążyły niczym zawinić. Te wszystkie okropne choroby, kalectwa, upośledzenia….po co się wtrącać, szczególnie gdy nikt taki nie istnieje. Za to trzeba wybitnego upośledzenia, by jako dorosły uznawać to nieistniejące coś, za wszechmogące i miłosierne.

      2. W katolickiej bioetyce przyjęta jest tzw. „zasada podwójnego skutku”.
        Wg niej zły skutek niezamierzony jest usprawiedliwiony, jeśli zamierzonym działaniem jest dobro.

  5. w projekcie „Stop aborcji” czytamy:
    „Art.2. 2) art. 152 otrzymuje brzmienie:
    § 4. Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1 i § 2, lekarz, jeżeli śmierć dziecka poczętego jest następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego”

  6. Nie od dziś wiadomo, że diabeł tkwi w szczegółach. W projekcie „Stop aborcji” najbardziej pachnie mi siarką słowo „bezpośrednie” w odniesieniu do zagrożenia życia. Bo bardzo trudne do oceny w zestawieniu ze słowem „pośrednie”. Nie wspominając o tym jak trudno odróżnić co jest zagrożeniem życia a co tylko….zdrowia. Medycyna nie jest do końca nauką ścisłą.

    1. to prawda
      z tym, że przy braku bezpośredniości nadinterpretacja może być dokonana w drugą stronę, np. aborcja pod pretekstem wykonania zabiegu, który można odłożyć o kilka lat
      o zdrowiu matki mówi art 5) projektu:
      „art. 157a otrzymuje brzmienie:„Art. 157a. § 3. Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1 i § 2 lekarz, jeżeli uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia dziecka poczętego są następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu matki dziecka poczętego albo dziecka poczętego.”
      ….
      czyli życie za życie a zdrowie za zdrowie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *