Zwyczajni (?) ateiści. Jurek Szafjański

 

Tym razem gość Grzegorza należy do osób chodzących do góry nogami, gdyż związał się na stałe z Australią. Mimo to na jego niebie też widać gwiazdy i inspirują go one do wolnomyślicielskich refleksji. Jurek Szafjański jest też członkiem Towarzystwa Humanistycznego, co widać w jego ciepłym i pełnym humoru spojrzeniu na świat.

O autorze wpisu:

Studiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w latach 2016 - 2018 Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

3 Odpowiedzi na “Zwyczajni (?) ateiści. Jurek Szafjański”

  1. Bardzo fajna dyskusja. Dla porządku dodam tylko, że Związek Australijski jest jednym z najbardziej ateistycznych krajów na świecie, a Toby Abbot i jego Partia Liberalna, z liberalizmem ma tylko nazwę wspólną. Jest to patria reaganowska wolnorynkowo-konserwatywna, prędzej już Partia Pracy jest partią liberalną (przynajmniej od paru dekad). Tu piszę o tym więcej :

    http://racjonalista.tv/liberalizm-w-australii/

  2. Przysłał mi kiedyś znajomy taki link ze słowami Julii Gillard, gdzie w wypowiedzi krytykującej zachowania muzułmańskich imigrantów użyła m.in. takiego oto argumentu: „Większość Australijczyków wierzy w Boga. Nie ma tu mowy o „chrześcijańskiej prawicy” lub jakiejkolwiek presji politycznej, to jest fakt, bo chrześcijańscy mężczyźni i kobiety, z ich zasadami chrześcijańskimi, założyli tą nację. Jest z pewnością właściwe, aby wyświetlać to na murach naszych szkół! Nasz Bóg jest dla Ciebie obrazą? Proponuję wiec się przeprowadzić do innej części świata i tam żyć, ponieważ Bóg jest częścią naszej kultury.”

  3. Sympatyczna rozmowa, a już najbardziej sympatyczne jest końcowe zaproszenie do Australii. Pójdę do ambasady australijskiej i powiem , ze JS mnie zaprosił w telewizji. Boję się tylko, ze znowu będę musiał udowodnić, że mam dobry charakter, nie mam nadwagi i nie wiadomo co jeszcze. Wprawdzie już to kiedyś udowodniłem, ale minęło wiele lat, a co gorsza zostałem wtedy w Australii pół roku dłużej niż pozwalała wiza. A dlaczego? Otóż dlatego, ze przez pierwsze 3 miesiące pobytu nie wyjeżdzałem z Sydney, a – tłumaczył mi urzędas z immigration – miałem tourist visa i powinienem podróżować po kraju, gdyż „tourist comes from touring which is travelling around”. Tlumaczylem biurokracie, ze Sydney jest tak ogromne i samo jeżdzenie po mieście jest dla mieszkańca niewielkiej Polski „travelling around”, ale mial to w d… Jurek był wtedy ze mną w Immigration, może potwierdzić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

15 + jedenaście =