• niedziela, 28 maja 2017 r.

Benjamin Franklin: „Autobiografia”

Polecam autobiografię Benjamina Franklina, wydaną właśnie przez wydawnictwo Promnet (2016) w tłumaczeniu Marka Osińskiego. Pierwsza połowa autobiografii powstała w 1771 roku, dla użytku syna Williama, druga zaś dopiero w 1784 roku, gdy fani polityczni Franklina przekonali go, że jego doświadczenia mogłyby dostarczyć dobrych wzorów na przyszłość dla młodzieży.
W pierwszej części Franklin pisze o swoim rodzi, którzy, odkąd przyjęli nazwisko Franklin (pierwotnie oznaczało one funkcję społeczną) mieszkali w Ecton w hrabstwie Northampton. Franklin wyśledził ich losy od roku 1555, czyli początku rejestrów. Rodzina była protestancka, w czasie panowania bloody mary chowali Biblię pod stołkiem. Jego dziadek Thomas (ur. 1698), przeniósł się do Banbury (Oxfordshire). Był farbiarzem. Miał 4 synów; Thomasa, Johna, Benjamina i Josiaha. Thomas, kowal, sam się nauczył czytać i pisać, stąd stał się pomocnikiem lorda Halifaxa. John i Banjamin byli farbiarzami. Wnuk Benjamina mieszkał w 1771 roku w Bostonie. Josiah, ojciec Benjamina Franklina nadał mu imię po rozpolitykowanym wuju. Trafnie. Josiah (zm. 1744) przybył w 1682 roku do Nowej Anglii. Jego żona Abiah (zm. 1755), była córką Petera Folgera, wczesnego osadnika i zwolennika tolerancji religijnej (s. 11). Josiah jako farbiarz w Ameryce się nie utrzymał, więc zaczął produkować świece. Jako dzieciak wkurzył ojca gdy umocnił brzeg z kolegami kradnąc robotnikom kamienie. Ojciec grał na skrzypach, i powszechnie zwracano się doń po poradę. W 1713 roku Franklin przeczytał nowatorską gazetę The Spectator i zaczął naśladować styl Addisona i Steele’a (s. 17).

benjamin-franklin-zywot-wlasny-autobiografia-po-polsku-andrychow

Terminując, unikał nabożeństw by czytać (s. 18). Jak wielu młodych eksperymentował z wegetarianizmem, głupota ta przyszła mu do głowy pod wpływem niejakiego Thomasa Tyrona, kupca (s. 19). W innych kwestiach jednak Franklin był logiczny i szybko został deistą. Gdy jego brat zaczął wydawać (przełom 1720 i 1721 r.) „New England Courant”, Franklin myślał, że była to druga gazeta w Ameryce po Boston News-Letter (niektórzy uważali, ze Ameryce wystarczy jedna), de facto była piąta lub czwarta (Public Occurences wydawano b. krótko), gdy brata aresztowano za krytykę Zgromadzenia prowincjonalnego, BF kierował gazetą.
Kłótnie z bratem spowodowały, że wolał spróbować sił u drukarzy w Filadelfii (podczas rejsu uratował pewnego pijanego Holendra). W Filadelfii za 3 pensy dostał zamiast bostońskiego sucharka, trzy wielkie bułki, których nie mógł zjeść (s. 27).

W Bostonie używano papierowych pieniędzy, w Filadelfii głównie srebrnych monet. Jego przyszła żona, panna Read, podziwiała jak szedł z nimi pod pachami. Drukarz Bradford nie miał posad, ale jego konkurent Keimer (hugenota) owszem. W 1724 roku gubernator Pensylwanii Keith poczynił mu wiele niestety pustych jak się okazało obietnic, nakłaniając BF do otworzenia własnej drukarni. Potem gubernator NY Burnet ugościł go, słysząc o podróżnym z wieloma książkami (młody BF przeżył zawrót głowy od atencji). W tym czasie smaczne bostońskie rybki wyleczyły Franklina z wegetariańskich bzdur.

24 grudnia 1724 roku Franklin dotarł do Londynu. Okazało się, że Keith nic nie zrobił w jego sprawie, ale przynajmniej BF poduczył się u drukarzy stołecznych, zwłaszcza u Palmera. Poznał Mandeville’a, a w drukarni promował owsiankę i wodę, zamiast piwa i mięsa. BF nie unika krepujących szczegółów jak zapomnienie o swojej ukochanej z Filadelfii i awanse wobec dziewczyny swego przyjaciela nazwiskiem Ralph (s. 51). W Anglii BF nauczył kilka osób pływania, i sztuczek pływackich, nawet się zastanawiał czy nie zostać, gdy sir William Wyndham chciał go nająć jako nauczyciela dla sowich synów. Jednak w lipcu 1726 roku wypłynął w drogę powrotną.

W Filadelfii był 11 października (s. 51). W Ameryce nie było czcionek więc sam je musiał sporządzać, nawet konkurent (BF współpracował po powrocie z Hugh Meredith’em)- Keimer poprosił o pomoc w tym względzie (s. 55). BF założył klub dyskusyjny głoszący etyczny i odpowiedzialny deizm, oraz bibliotekę. Meredith sprzedał swoją część interesu i przysyłał listy o farmie w Karolinie Płn, które Franklin wydrukował w gazecie. W 1729 roku poparł dodruk pieniędzy, i po odpowiedniej ustawie Zgromadzenie poprosiło jego o ich druk (s. 65). Stanowiło to wyłom we władzy bogatych ziemian, którzy niechętnie się zgadzali na wszelkie eksperymenty ekonomiczne. Wskutek bankructwa Keimera, jedynym jego konkurentem pozostał Bradford, który odciął go od poczty, ponieważ BF przekupywał pocztylionów, w celu zdobycia nowych informacji do gazety (s. 67). W 1730 roku poślubił pannę Read.

W części autobiografii pisanej po 1783 roku, Franklin pisze o tym, że prezbiterianizm był dlań zbyt ciasny, że w dyskusji nie trzeba być zbyt sztywnym, że nie jest ona po to by ją wygrać, lecz przekonać, że holenderski zwyczaj kształcenia kobiet w rachunkach jest dobry (sukces filii w Charleston 1733), że lepiej uczyć się łaciny po nauce włoskiego i francuskiego czy hiszpańskiego (s. 96), że szczepienia przeciw ospie są słuszne (jedne z jego synów zmarł w 1736 r.). Pisze o obowiązkach wice poczmistrza Ameryki jaką pełnił od 1737 roku, i o uporządkowaniu finansów policji (s. 99), o ohydnym pijaństwie Indian (s. 116), o wielebnym Whitefieldzie, który promował tolerancję wbrew betonowi w ramach kleru (s. 101), o jego mieszkaniu u pana Benezeta w Germantown, potężnym głosie, organizowaniu przez BF z pastorem Petersem edukacji średniej (od 1749), i pułku filadelfijskiego do obrony przed Francuzami (gub. Clinton z NY po paru kielichach madery dał im 18 pięknych dział). Niemieccy tunkierzy/dunkierzy (odłam baptystów zał. W 1708 r.), i ich założyciel Michael Welfare dali mu nadzieję, dogadania się i z kwakrami w sprawie sił obronnych (s. 111), o ile nie będą musieli sami drylować, o szpitalu dr Thomasa Bonda (s. 117), o brukowaniu ulic Filadelfii, i fiasku kampanii gen Braddocka (s. 130), oraz jego arogancji wobec tłumacza z języków Indian, George’a Croghana (s. 134), porównywał też wymuszenie brytyjskie z 1755 z wzorowym zachowaniem Francuzów z 1781 r (s. 136).
Gdy Indianie spalili Gnadenhut i wybili mieszkańców osiedla braci morawskich. BF zebrał kompanię w Betlehem i ruszył zabezpieczyć pogorzelisko fortem (s. 141). Morawianie doskonale grali na skrzypcach, fletach, obojach i klarnetach muzykalni jak to Niemcy (s. 144). Franklinowi podobały się ich oddzielne kazania dla różnych grup społecznych, ale aranżowane śluby już nie (s. 144).

Denerwowało go lekceważenie interesów Ameryki prze Brytyjczyków, jak np. gen. Laudonowi zarzucał niepotrzebne trzymanie floty karolińskiej w morzu przez 3 miesiące (kadłuby zgniły bo nie uprzedził Charleston o końcu embarga). W Londynie pan Hanbury zdumiał, go uznając, że jeśli król Anglii podpisuje ustawę dla Ameryki, to wystarczy konsultacja jurystów w Anglii. Oni (parlament brytyjski) chcą zając miejsce króla – uważał Franklin (s. 162). Tu autobiografia się urywa.

Na koniec notka od wydawcy:

„…Jak odnieść sukces – na przykładzie osoby, która tego dokonała. To dzięki udziałowi Franklina powstały Stany Zjednoczone Ameryki. Był współtwórcą Deklaracji Niepodległości, walczył z niewolnictwem. Do dziś znane są jego powiedzenia:

„Lenistwo idzie tak wolno, że bieda je dogania. ”

„Kto żyje nadzieją, umrze głodny. ”

„Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki.”

„Silny jest ten, kto potrafi przezwyciężyć swe szkodliwe przyzwyczajenia.”

„Pożycz pieniądze swemu nieprzyjacielowi, a go pozyskasz. Pożycz je przyjacielowi, a go stracisz… „.

Polecam!

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

Jeden komentarz

  1. Kinga
    1 października 2016 at 20:45 - odpowiedz

    polecam WSZYSTKIM WARTO ZAJRZEĆ

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *