• czwartek, 27 lipca 2017 r.

Czy broń palna powinna być powszechnie dostępna? Piotr Napierała i Jacek Tabisz

 

W tym materiale Piotr Napierała broni idei bardziej powszechnego dostępu do broni, natomiast Jacek Tabisz chce większych utrudnień w dostępie do pistoletów. Przeciwstawne stanowiska pozwalają na przedstawienie dość niecodziennych argumentów i pomysłów, oraz omówić różne systemy prawne pod kątem obrony koniecznej i tego, na ile prawo sprzyja ofiarom, a na ile daje zielone światło bandytom.

Podobne materiały

13 komentarzy

  1. Krzysztof Marczak
    5 listopada 2015 at 19:48 - odpowiedz

    Krótko: amerykańscy humaniści od lat domagają się ograniczeń w dostępie do broni. Demokratyczny dostęp do wiedzy produkuje plagę internetowych idiotów. Demokratyczny dostęp do broni produkuje plagę uzbrojonych idiotów. BTW – NRA to jedna z pierwszych która rozwinęła loobying na dużą skalę. Tutaj trzeba pomieszkać w USA i zobaczyć tę ich literaturę opartą na prymitywnej retoryce.

  2. Benbenek
    5 listopada 2015 at 20:15 - odpowiedz

    W warunkach europejskich to dyskusja nieco akademicka o zabarwieniu filozoficznym.
    Zupełnie do mnie nie trafia argument że sprawcy masowych zabójstw wybierają celowo miejsca takie jak szkoły czy kampusy bo wiedzą, że tam nikt nie ma broni. Wybierają te miejsca bo są to miejsca które znają z ludźmi których znają i którym starają się coś udowodnić. To jest ich świat. Cóż innego mieliby wybrać?
    To jeden z tych problemów z którym USA nie są w stanie sobie poradzić. Jednocześnie wydają tryliony na walkę z mniej lub bardziej urojonym zagrożeniem terroryzmem by być jedynie w stanie lekkiego zakłopotania wobec zabijania się własnych obywateli.
    Szkoda że tak mało padło argumentów na temat granicy obrony. Zbyt łatwo dyskutanci zgodzili się ze sobą, że w tej dziedzinie przydałaby się większa swoboda.

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    5 listopada 2015 at 21:34 - odpowiedz

    Argument o szkołach jako idealnym miejscu na masakrę jest całkowicie prawomocny i obecny w dyskusji. Rozmowa jest konkretna a nie akademicka bo w Polsce można się bronić tylko jak już się nie żyje…

    • Benbenek
      6 listopada 2015 at 09:04 - odpowiedz

      Argument jest prawomocny ale nie przekonywujący. Tak samo jak rażący bezradnością jest sprowadzony do absurdu argument, że w Polsce można się bronić po śmierci.

  4. Dariusz
    5 listopada 2015 at 21:54 - odpowiedz

    W Polsce z broni palnej to jedynie czarnoprochowa jest dostępna bez zezwoleń.

  5. Ireneusz Kozak
    6 listopada 2015 at 18:29 - odpowiedz

    Zauważę tylko (co chyba nie było wspomniane w rozmowie), że w USA wykonuje się karę śmierci, co może potencjalnie odstraszać posiadaczy broni od jej nadużywania

    • Lucyan
      6 listopada 2015 at 21:57 - odpowiedz

      @IK, niekoniecznie, kara smierci może tez sklonic do bezwzględnego użycia. Bandyta moze myslec, że skoro i tak kara smierci, to zabije wszystkich zamiast jednego. I tak smierc i tak.

      • Ireneusz Kozak
        6 listopada 2015 at 23:22 - odpowiedz

        „Wszystkich zamiast jednego”? Jakaś dziwna sytuacja: chcę zabić tego kąkretnego (bo coś naprawdę specjalnego do niego mam); ale wiem, że za to jest kara śmierci; a kara śmierci to już naprawdę bardzo dużo; więc jeśli i tak kara śmierci, to ja na całego: zabiję jeszcze kogoś i jeszcze kogoś…Bo jak kara śmierci, to czemu się nie zabawić? Dziwne rozumowanie, Panie Lucyan’ie… Jak ktoś kogoś naprawdę chce zabić, to zabić chce właśnie tego kogoś i nie zabija sobie kogoś gratis, tak przy okazji

        • Lucyan
          12 listopada 2015 at 00:57 - odpowiedz

          Chodziło mi raczej o sytuacje gdy bandyci biorą zakładnikow.
          Wtedy mogą nie miec oporow zabic jak najwiecej. Ale nie wiem.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      7 listopada 2015 at 04:03 - odpowiedz

      Kara śmierci jest orzekana na tyle rzadko że nie wiadomo czy jeszcze odstrasza

      • Ireneusz Kozak
        7 listopada 2015 at 08:09 - odpowiedz

        Nie chcę twierdzić, że odstrasza (w ogóle nie znam statystyk) i nie wypowiadam się (przynajmniej tutaj) na temat tego czy jestem za czy przeciw. Zwracam jedynie uwagę na fakt, że występuje jako kara główna w kraju, w którym przy okazji dozwolone jest noszenie broni. To tak jakby państwo mówiło do obywatela: możesz nosić broń, masz takie „naturalne” prawo; ale pamiętaj, że w tym kraju za morderstwo możesz dostać zastrzyk, stryczek, albo krzesło elektryczne. Coś za coś – ze swoją bronią obchodź się z namysłem.

  6. ROMAN BONIECKI
    7 listopada 2015 at 16:46 - odpowiedz

    Im mniej broni palnej w narodzie ( lub w Narodzie ) jak podobno teraz bardziej wypada … , tym chyba lepiej . Mniej wdów i sierot … .
    Wyobraźmy sobie np . Biłgoraj . Imieniny u cioci Krysi , trzech uzbrojonych kuzynów którzy głosowali w ostatnich wyborach na Kukiza , i ciocia Krysia , też z pozwoleniem . Po szesnastym toaście ( a wiemy czym się wznosi toasty w Biłgoraju na imieninach u cioci Krysi ) , wujek Eustachy głośno , bardzo głośno , zarzuca Pawłowi Kukizowi że jego stosunek do nauczania religii w szkole dyskwalifikuje go z grona prawdziwych Polaków i katolików . Oburzenie kuzyna Zenobiusza początkowo odbiera mu głos , ale w rękach to on jest prędki … . Sięga po klamkę . Ciocia Krysia mniej piła … była szybsza … Heniu i Bolek też się uaktywniają … .
    W rezultacie nawet wiszący portret JP II też dostaje dwie kule i spada . Tylko kot Mruczek wychodzi bez obrażeń . Zdążył i schował się pod klęcznikiem babci Teodozji .
    A ponieważ właśnie odkryłem w sobie talent , to na tym kończę .
    Biegnę pisać telenowele …

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *