• piątek, 21 lipca 2017 r.

Dublin przed 300 laty

Dublin w XVIII wieku nie był stolicą samodzielnego państwa, lecz brytyjskiej prowincji. W latach 1650-1750 z nic nie znaczącego miasteczka stał się drugim co do wielkości miastem królestwa po Londynie. Już w 1700 miał ok. 60,000 mieszkańców. Między 1650 a 1750 rokiem przerzucono cztery nowe mosty nad rzeką Liffey (Londyn miał w 1770 roku tylko 3 mosty nad Tamizą). Zbudowano Royal Hospital (1670-1687), a w XVIII wieku przebudowano średniowieczny Dublin Castle. W Londynie nazywano wówczas Dublin „Nowym Londynem”, czasem nawet twierdząc, iż miasto to będzie lepsze do życia i ładniejsze, ze względu na zastosowanie nowoczesnych technik budowlanych. Miasto kontrastowało z ubogą irlandzką prowincją; jak to ujął niejaki Mr. Woodfall w swym liście pisanym z Dublina 16 sierpnia 1785 roku: …there never was so splendid a metropolis in so poor a country… (Większość informacji o Dublinie zaczerpnąłem z: S. A. Ossory Fitzpatrick, Dublin: A Historical and Topographical Account of the City, Methuen & Co. London 1907).

16

Il. 1. Szkoła Marynarki nad rzeką Liffey, dzielącą Dublin na część północną i południową. Obraz Jamesa Maltona (1761–1803) z 1796 roku, źródło: http://www.barewalls.com/pv-416759_Marine-School-Dublin-Looking-Up-the-Liffey-1796.html (dostęp: 15.12.2010 r.)

W 1705 roku wzniesiono w Dublinie Mansion House, który stanowił od 1715 roku siedzibę burmistrza. Powstał też irlandzki oddział Royal Academy (royal Irish Academy). Do prywatnych rezydencji pobudowanych w tym czasie należały Powerscourt Town House i domy przy dzisiejszej ulicy Stephen’s Green o numerach 85 (wybudowany w 1738 roku dla kpt. Hugha Montgomery’ego) i 86. W 1752 roku lekarz Bartholomew Mosse (1712-1759) zbudował , dzięki datkom bogatych obywateli, nowoczesny szpital położniczy Rotunda Maternity Hospital (24 łóżka – w 1757 roku parlament irlandzki przejął finansowanie szpitala od zbankrutowanego doktora i zaopatrzył go w 50 łóżek). Wzniesiono też; Jervis Hospital (1721), Foundling Hospital dla podrzutków (1729), Mercers Hospital (założony przez Mary Mercer w 1734 roku) i St Patrick’s Hospital (1745), dla umysłowo chorych założony przez samego Jonathana Swifta, dziekana katedry Św. Patryka, skąd nazwa ośrodka (otwarto go w 1756 roku).

W Dublinie działali czołowi architekci, m.in. Niemiec Richard Cassels (1690-1751), który wzniósł General Post Office. Sir Edward Lovett Pearce (1699-1733) wzniósł w 1735 roku gmach parlamentu (obecnie Bank of Ireland) , zaś James Gandon (1743–1823) – gmach sądu Four Courts , siedzibę prawników King’s Inn i dom celny Custom House (1791). W XVIII wieku wzniesiono całe nowe ulice; Aungier Street, Cuffe Street and Dawson Street, a w 1762 pobudowano piękny plac Merrion Square otoczony domami z drzwiami we wszystkich kolorach tęczy. Powstało też wiele parków; uniwersytecki College Park (1722), Ranelagh gardens (1776), Ogród Botaniczny (1795). Ludzie z elit chodzili na spacery do Beau Walks i (od połowy XVIII wieku) Phoenix Park.

W roku 1704 wzniesiono Royal Chapel of St. Matthew (przebudowany w XIX w.) która miała zaspokoić duchowe potrzeby celników i innych Anglików pracujących w porcie. Potem służył także żołnierzom miejskiego garnizonu i rybakom. W XVIII wieku wzniesiono w mieście również wiele innych kościołów, z których niektóre to dzieła sztuki. Ważnymi miejscami dla XVIII-wiecznych Dublińczyków były domy gildii, zwłaszcza gmach należacy do gildii krawców – The Taylors’ Gild. Przed wzniesieniem Music Hallu przy Fishamble Street (październik 1741 r.) był to jeden z największych gmachów publicznych w Dublinie. Na jednej ze ścian zewnętrznych znajdowało się godło z napisem: This hall belongeth to the Corporation of Taylors, and was rebuilt by them in the year of our Lord AN. DOM. 1700. – John Holmes, Master; Albert Hannon, John Wilson, Wardens. Największe pomieszczenie w gmachu mierzyło 45 na 21 stóp i miało galerię po jednej stronie stanowiącą część drugiego piętra. W pomieszczeniu zawieszano portrety władców (Karol II) I wybitnych postaci (Swift).

17

Il. 2. Provost’s House i Trinity College w Dublin na obrazie Jamesa Maltona z 1796 roku, źródło: http://www.artnet.com/Artists/LotDetailPage.aspx?lot_id=4F2546C38DC8067D7BB6E510F350D3FB
(dostęp: 15.12.2010 r.).

Innym ważnym budynkiem był Tholsel – siedziba rady miasta. Budynek pochodził z czasów średniowiecznych, lecz w XVII wieku został przebudowany (architektem miał być ponoć Inigo Jones). W budynku tym pod koniec XVIII wieku zawieszono pierwszy publiczny mechaniczny zegar jaki widziała Irlandia. W 1718 roku kilka osób wdarło się do budynku i pocięło na kawałki portret króla Jerzego I. Za schwytanie sprawców wyznaczono wówczas nagrodę w wysokości tysiąca funtów, co było ogromną sumą jak na owe czasy (tyle zarabiał dobrze prosperujący szlachcic w ciągu roku). W połowie XIX wieku wieku Tholsel został zastąpiony obecnym City Hall, zbudowanym jako giełda (Royal Exchange) w latach 1769-1779 na wzgórzu Cork Hill, przylegającym do zamku dublińskiego i zwróconym w stronę Parliament Street.

18

Il.3. Giełda – Royal Exchange (dziś City Hall) na obrazie J. Maltona, źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/File:MaltonCH.jpg (dostęp: 15.12.2010 r.)

Elitę Dublina stanowili anglikańscy Anglo-Irlandczycy; tzn. Anglicy nabywający od połowy XVII wieku ziemie wywłaszczonych przez Cromwella Irlandczyków. Tworzyli oni enklawy własnej kultury. Im właśnie Dublin zawdzięcza rozbudowę w XVIII wieku. Już wcześniej Anglo-irlandczycy zbudowali tam uniwersytet Trinity College. W XVIII wieku do kompleksu uniwersyteckiego przybyły: biblioteka (1712-1732) dziś zwana Old Library, Dining Hall (1743) dla studentów. Na uniwersytecie mogli studiować tylko protestanci, gdyż na mocy „praw karnych” penal laws z 1695 roku katolikom nie wolno było uczęszczać do ich własnych szkol, a co dopiero na uniwersytety. Nie mogli też piastować wyższych urzędów i posiadać broni. Wszystko to stanowiło karę za poparcie w 1689 roku jakobitów. Prawo angielskie w Irlandii obowiązywało już od połowy XVII wieku.

Angielskie i anglo-irlandzkie elity dbały o bezpieczeństwo miasta. W 1711 roku utworzono pierwszą miejską straż pożarną, zaś niedaleko miasta wzniesiono koszary Collins Barracks. Kwaterujacy tam żołnierze mogli szybko przywrócić porządek w mieście. W 1786 roku utworzono pierwszą miejską policję. W połowie XVIII wieku powstały regularne połączenia pocztowe do Kilkenny, Cork i Belfastu. W samym zaś Dublinie rozwinęły się warsztaty produkujące doskonałej jakości powozy.

Podobnie jak w Londynie grano irlandzkiej stolicy w pall-mall , jednak nowe gry londyńskie, jak krykiet i futbol pozostawały elicie irlandzkiej nieznane aż do XIX wieku.
Słynną do dziś postacią XVIII-wiecznego Dublina był Arthur Guinness (1725- 1803), który założył słynny browar Guinness Brewery, kojarzący sie do dziś z miastem i z Irlandią. W 1752 roku Arthur Price, arcybiskup Cashel, ojciec chrzestny Guinnessa zapisał mu w testamencie 100 funtów, które ten zainwestował w 1755 roku w browar w Leixlip, 17 km od Dublina. W roku 1759 Guinness przeniósł browar do Dublina. Jego piwo zwano z początku entire była to mieszanina z wielu beczek piwnych. Mieszanka ta była mocniejsza i cięższa niż zwykłe piwo, i szybko znalazła wielu zwolenników.

19

Il.4. Leinster House na obrazie J. Maltona z 1792 roku, źródło: http://www.barewalls.com/pv-409389_Leinster-House-Dublin-1792.html (dostęp: 15.12.2010 r.).

Dublin był też ważnym ośrodkiem przemysłowym. Właściciele tamtejszych manufaktur wełny zatrudniali przeciętnie ok. 500-600 osób. Osiedli w mieście protestanccy hugenoci wprowadzili nowy materiał – poplin – mieszankę wełny i jedwabiu, która szybko stała się typowo dublińską specjalnością. W 1731 roku Mary Delany (1700-1788), znana bluestocking – „błękitna pończocha jak nazywano wówczas nieco feminizujące pisarki angielskie), wówczas zamężna z Alexandrem Pendarvesem chwaliła rękawiczki wyrabiane w Dublinie. Poza tym produkowano tam też sztućce, guziki, koronki. Dublińczycy XVIII-wieczni byli bardzo muzykalni. W XVII wieku Cromwell spalił wszystkie harfy i skazał na śmierć harfistki, ponieważ instrument ten był uważany za zbyt irlandzki. Charakterystyczna muzyka mogłaby obudzić narodowego ducha. Jednak już w XVIII wieku nastąpił renesans muzyki na harfę; pojawiło się nowe pokolenie bardów. Elita Dublina ceniła też dobrą importowaną muzykę. W 1741-1742 w Dublinie gościł Händel wystawiając tam (we wtorek 13 kwietnia 1742 roku w południe; uczestniczyły w nim oba chóry katedralne, a przyjaciel kompozytora, skrzypek Matthew Dubourg skompletował orkiestrę) swoje oratorium: Messiah. Poprzednio wykonano je w Londynie, ale nie zostało ono tam przyjęte z takim entuzjazmem jak w irlandzkiej stolicy. Przybycie Händla do Dublina 12 września 1741 roku obwieściły dwie gazety; Faulkner’s Journal i Pue’s Occurrences, tak samo jak wiadomość o jego koncercie 23 grudnia 1741 roku o siódmej wieczorem. W Dublinie wystawił też Händel swoje dzieła; Acis and Galatea Alexander’s Feast, Hymen i inne.

20

Il.5. Eleganckie towarzystwo dublińskie w parku Stephen’s Green na obrazie J. Maltona z 1796 roku, źródło: http://www.barewalls.com/pv-475011_St-Stephens-Green-Dublin-1796.html (dostęp: 15.12.2010 r.).

Wybitny włoski kompozytor i skrzypek Francesco Geminiani (1687-1762) koncertował w Dublinie w 1761 roku w budynku przy Dame Street. Jego gra i muzyka tak bardzo się spodobały, że proponowano mu stanowisko: Master and Composer of State Music in Ireland, lecz niestety jako katolik nie mógł go objąć. Podczas pobytu w Dublinie służący skradł mu partyturę utworu, nad którym Geminiani długo pracował. Stratę rękopisu Geminiani przeżył tak głęboko, że odbiło się to na jego zdrowiu i miało stać się przyczyną wcześniejszej śmierci.

21

Il. 6. mapa XVIII-wiecznego literackiego Dublina (zachowane obecne nazwy ulic i budynków), źródło: M. Bradbury (red.), Atlas literatury

Niedługo po wystawieniu w Londynie „Opery Żebraczej” (Beggars’ Opera), będącej satyrą na rząd i operę włoską, wystawiono ja również w Dublinie. W 1743 roku Lord Mornington, ojciec Artura Wellesleya, przyszłego księcia Wellington – pogromcy Napoleona, założył Charitable Musical Society, którego siedziba była przenoszona dwa razy (w roku 1753 na Townsend Street, a w 1792 do Donnybrook.

Nie brakowało w Dublinie wybitnych literatów takich jak Sterne Swift Goldsmith Burke. Swift powrócił w 1713 roku z Anglii do Dublina. John O’Keeffe (1747-1833) był irlandzkim dramaturgiem, jednak wystawiającym swe sztuki głównie w Londynie; min. napisał sztukę: The Poor Soldier (1783) – rodzaj opery komicznej o zołnierzach brytyjskich powracających z wojny amerykańskiej. O’Keefe wspominał o damach dublińskich noszących tak rozbudowane i wysokie fryzury, że trzeba było obniżać dla nich podłogę w powozie. Dlatego wiele z nich podróżowało w specjalnych powozach dostosowanych do fryzury.

Irlandczycy nie mieli najlepszej opinii u Anglików, o czym świadczyć może choćby podejście londyńczyków do przedstawicieli tego narodu. Irlandczycy pracujący w angielskiej stolicy urządzali wielkie bijatyki z Anglikami. Jeśli zaatakowany został jeden Irlandczyk, to wszyscy pozostali wstawiali się za nim, co zaskakiwało Anglików, którzy przejmowali potem ten zwyczaj . W 1740 roku gromada Irlandczyków napadła na angielskich rzeźników z Clare Market. W 1763 roku w Westminsterze doszło do małej bitwy między angielskimi marynarzami a Irlandczykami. Mniejsze „potyczki” zdarzały się ciągle. To między innymi one doprowadziły do powstania boksu jako sportu. Po 1798 roku w Lisson utworzyła się kolonia irlandzkich ceglarzy . Irlandzcy robotnicy, zwykle niewykwalifikowani, stanowili konkurencję dla ich angielskich kolegów, ponieważ chętnie podejmowali pracę za niższe wynagrodzenie. Anglikom zdarzało się nawet wywoływać na tym tle anty-irlandzkie zamieszki, jak w lipcu 1736 roku (m.in. demolowanie irlandzkich pubów) w Spitalfields. Premier Sir Robert Walpole pisał o skargach angielskich robotników na Irlandczyków, którzy:

„nie tylko pomagają przy żniwach i zbiorach…, lecz pozwalają sobie najmować się we wszystkich rodzajach pracy, za wynagrodzenie znacznie niższe od tego jakie otrzymują angielscy robotnicy… Budują oni teraz kościół w Spitalfields, gdzie, jak mi mówiono, naczelnik budowy pozwalniał większość dotychczasowych pracowników i najął Irlandczyków, którzy służą za 2/3 pensji dziennej …”. (D. George, London live in Eighteenth Century, s. 124)

Irlandczycy byli zwykle biedniejsi, gorzej ubrani i wykształceni. Anglicy, nawet tych niższych klas, często uważali ich za prymitywów. Popularnym przezwiskiem na Irlandczyka było: Paddy. Wielu londyńczyków wolałoby, żeby Irlandczycy zadowalali się pracą przy zbiorach, po których dokonaniu wynieśli by się z powrotem do siebie. Inny obraz Irlandczyka to obraz twardego i dzikiego (wild Irish) hazardzisty, kobieciarza i pijaka, którego przykładem może być postać Sir Luciusa O’Triggera ze sztuki Sheridana z 1775 roku .

22

Il. 7. Budynki sądu – Law Courts nad rzeką Liffey. Obraz J. Maltona z 1796 roku, źródło: http://www.barewalls.com/pv-450147_View-of-the-Law-Courts-Looking-Up-the-Liffey-Dublin-1799.html (dostęp: 15.12.2010 r.)

Typowy dla XVIII-wiecznych Irlandczyków (podobnie jak i dzisiejszych) był slagging nieszkodliwa forma dokuczania słownego, stosowana wobec ludzi darzonych sympatią. Zwyczaj ten przetrwał do naszych czasów. Cudzoziemcy nie rozumiejący intencji irlandzkich rozmówców często brali ich za naród gburów.
Kuchnia nie odbiegała specjalnie od angielskiej. Najpopularniejszym chyba daniem był black pudding czyli coś w rodzaju kaszanki.

Elegancki świat Dublina dowiadywał się o prywatnym życiu znajomych I nieznajomych ludzi z towarzystwa za pośrednictwem nie tylko plotek, ale i gazet. W edycji: The Town and Country Weekly Magazine, ze środy 1 lutego 1786 roku można było przeczytać o szczęśliwych porodach (In Pill Lane, the lady of H. Auchinleck, Esq., of a son…In Gloucester Street, the Right Hon. Lady Louisa Blake, of a daughter).

Dramaturg O’Keefe wspominał, iż do ulubionych miejsc wypoczynku klas wyższych należał ogród Marlborough Green, choć nie był on już tak popularny po awanturze do jakiej doszło między oficerem dragonów lordem Delvinem, a kapitanem piechoty George’m Reilly’m, w której lord Delvin został śmiertelnie ranny. 19 stycznia 1785 roku pierwszy Irlandczyk wzbił się w przestworza w balonie. Miało to miejsce właśnie w stolicy Irlandii na oczach elity miasta. Lot był dość krótki i średnio udany; dopiero następne poszły lepiej.

Przyjazd młodego i bogatego miłośnika rozrywek Księcia Rutland jako wicekróla Irlandii w 1784 roku dał nowy impuls życiu dublińskiego towarzystwa. Nowy wicekról wprowadził wiele nowych świąt i festiwali. Trwało to, aż do listopada 1787 roku, kiedy to książę powrócił z Belfastu z gorączką, która okazała się śmiertelna. Salwy armatnie w Phoenix Park obwieściły złą nowinę mieszkańcom.

W 1775 roku parlament wydał zarządzenie by wybrukować wszystkie ulice Dublina. Lampy uliczne istniały już dużo wcześniej, lecz wydaje się, że czasem dawały zbyt mało światła; gdyż w gazecie z 12 sierpnia 1785 roku można przeczytać o wejściu w Great George’s Street z Dame Street, które było niebezpieczne z powodu braku choćby jednej lampy w tym miejscu, wiadomo, ze kilka dni wcześniej pewien duchowny potknął się tam i poturbował. Domy nie były numerowane, więc operowano w rozmowie ich nazwami własnymi. Dotyczyło to zwłaszcza sklepów takich jak; „Dove and Pendants”, gdzie sprzedawano wachlarze, “Goat and Monkey” – sklep z instrumentami muzycznymi i nutami, “Eagle and Child” – sklep z wyposażeniem kominiarskim, “Tea Tub” przy Stephen’s Street był zakładem modystki, a „ Royal Leg” i „Royal Stocking” rywalizowały o kupujących pończochy. Jak widać nazwa nie musiała mieć nic wspólnego z branżą – pod tym względem Dublin przypominał Londyn. Sklepy najczęściej znajdowały się na podwyższeniu, tak, ze trzeba było wchodzić do nich po kilku schodkach. Były w nich wąskie wysokie okna zazwyczaj zrobione z kiepskiego szkła.

Większość dublińczyków zaopatrywała się w zywność na jednym z kilku miejskich targów. Czatowali na nich penny porters – którzy za niewielką opłatą nosily pakunki kupującego do jego domu (w Cork ten zwyczaj funkcjonował już w XVII wieku) . Ceny na targu były raczej niskie.

„Miasto o największej ilości powozów w Europie” – car-drivingest citv in ‚Europe – tak mówiono na Dublin w XVIII wieku. Można było tam również dość tanio wynająć powóz (za ok. szylinga dziennie), karetę (za prawie dwa szylingi) lub mniejszy pojazd kołowy.

W mieście było sporo żebraków; Woodward, biskup Cloyne pisał w roku 1773 o nich jako o pladze. Na ulicach grasowali rabusie, korzystając z kiepskiego miejscami oświetlenia. Rzadko kiedy mijał tydzień bez jakiegoś napadu rabunkowego, rozboju czy innej zbrodni. Dublińczycy mieli też styczność z innym rodzajem rabusiów; w marcu 1766 roku powieszono w St. Stephen’s Green czterech piratów schwytanych przy Dungannon Fort. Bardzo popularne były pojedynki, nawet wśród dostojników miejskich i państwowych, członków palestry i senatu. Jak wyliczono; w ostatnich dwóch dekadach XVIII wieku odbyło się nie mniej niż 300 znaczniejszych pojedynków. Do pojedynków członków elit i zamieszek ludu doprowadzało powszechne nadużywanie mocnych trunków. Jeszcze pod koniec XVII wieku Irlandzki ksiądz pisał do swego rodaka z Rzymu, pisząc: Dublin of the Wine Bottles.

Jednak irlandzka stolica posiadała też wielu szacownych mieszkańców, takich jak założyciele utworzonego w 1731 roku “The Dublin Society” (m.in. Thomas Prior i Dr. Samuel Madden), o których lord Chesterfield powiedział, że uczynili więcej dobra dla Irlandii, niż mogłoby przynieść uchwalenie najlepszych praw. Wystarali się oni o roczne wsparcie pieniężne z królewskiej Civil List – karty płac urzędników dworu i państwa, w wysokości 500 funtów rocznie, a w roku 1750.

Na koniec warto może powiedzieć parę słów o dublińskich Żydach. Już w średniowieczu mieszkała w tym mieście mała ich grupa. W połowie XVII wieku przybyło nieco portugalskich i hiszpańskich Żydów zwanych marranos. Według tradycji około roku 1660 zbudowano synagogę przy Crane Lane. Operacje wojskowe w Irlandii po rewolucji 1689 roku przyciągnęły Żydowskich kupców. Ich dublińska kolonia przeżyła wówczas krótkotrwały okres prosperity. W 1718 roku z pomocą sefardyjskiej gminy Londynu, dublińscy Żydzi zakupili cmentarz na użytek wspólnoty. W trakcie XVIII wieku sefardyjska kolonia stopniowo wymarła, natomiast przybyło nieco aszkenazyjczyków z Europy Środkowej. Około roku 1791 również i ta wspólnota uległa dezintegracji . (B. Shillman, Short History of the Jews in Ireland, Dublin 1945).

xxx

Pozostałe miasta irlandzkie również rozwijały się pod angielskim panowaniem. Dotyczy to zarówno tych zasiedlanych przez kolonistów angielskich takich jak położone w najbliższym Brytanii Ulsterze Derry, które z racji przybycia owych kolonistów zmieniło na początku XVII wieku nazwę oficjalną na Londonderry, jak i miast typowo irlandzkich położonych w głębi „szmaragdowej wyspy”, jak Limerick. Londonderry było postrzegane jako podstawowa angielska twierdza na wyspie. Już pod koniec XVIII wieku wielu emigrantów irlandzkich odpływało z Derry do Ameryki, w czym pomagały takie przedsiębiorstwa przewozowe jak William McCorkell & Company Ltd. (zał. w 1778 r.) Limerick położone na przeciwnym krańcu Irlandii odgrywało ważną rolę w handlu z Ameryką. W odniesieniu do omawianej epoki warto jeszcze wspomnieć o miastach z twierdzami jak Carickfergus (11 kilometrów na północ od Belfastu), której twierdza-więzienie została przejściowo zdobyta w 1760 roku przez Francuzów, o Downpatrick, gdzie do dziś zachowało się więzienie z epoki, Birr z domami z XVII i XVIII wieku, miasteczku Killarney założonym przez lorda Kenmare w 1750 roku, o miasteczku Adare w Munsterze, w okolicy zwanej Palatine, ponieważ na początku XVIII wieku osiedliło się tam wielu Niemców z Palatynatu. Miasto Drogheda, które w wieku XVII zaznało okrucieństw ze strony armii Cromwella, otrzymało w 1748 roku nowy kościół Św. Piotra, a w Armagh założono w 1771 roku pierwszą irlandzką publiczną bibliotekę poza Dublinem.

Irlandia była traktowana jak podbity kraj i podlegała lordowi-lejtnantowi. Uchwały jej parlamentu, mogły być unieważnione przez londyńską Izbę Lordów. Londyn niezmiennie popierał mniejszość protestancką . Do 1710 roku dobra zwolenników Stuartów z czasów wojny przeciwko sukcesji Wilhelma III podlegały konfiskacie. „Najstarsza brytyjska kolonia” sprawiała okazjonalnie problemy rządowi brytyjskiemu, choć nie tak wielkie jak Szkocja. Przykładowo patent, który otrzymał William Wood na bicie małych miedzianych monet wywołał silny protest trwający od 1722 aż po 1725 rok. W 1727 roku sytuacja katolików uległa pogorszeniu, ponieważ odmówiono im prawa zasiadania w parlamencie, przy czym zakaz obejmowania przez nich urzędów ustanowiono już w XVII wieku . Protestanccy właściciele ziemscy (częstokroć mieszkający na stałe w Anglii) wytwarzali ¼ całego liczącego nieco ponad 4 miliony funtów ówczesnego irlandzkiego produktu narodowego brutto .

Vide:
B. Lacey, Siege City:The story of Derry and Londonderry, Blackstaff Press Belfast, 1990.
J.G. Simms, War and Politics in Ireland 1649-1730, London 1986.

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

Jeden komentarz

  1. Benbenek
    23 stycznia 2016 at 10:28 - odpowiedz

    Duncannon Fort -mała literówka. Twierdza w ujściu rzeki strzegąca miasta Waterford.
    Paddy to zdrobnienie od Patrick lub Padraig jak pisze się to imię w wersji Gealic. Do tej pory w UK mówi się tak o Irlandczykach. Sami też o sobie tak mówią.
    Dublin jak i cała Irlandia ma do dziś nieuporządkowane ulice i numery domów. Kody pocztowe nie istnieją. Powszechne jest posługiwanie się nazwami miejsc i nazywanie domów. Nazwy są zresztą bardzo barwne. Np przystanki na linii tramwajowej tzw Luas to m.in. Red Cow, Bluebell, Blackhorse, Cookstown, Goldenbridge. Sam Dublin to zbiór mini dzielnic, skoncentrowanych na centrach byłych miasteczek otaczających kiedyś miasto a dziś przez nie wchłonięte. Tak na prawdę Dublin city to tylko historyczne centrum, reszta to przyległe dzielnice.
    https://www.youtube.com/watch?v=SK99y22uLv8

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *