• poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Hipoteza powstania wszechświata według L. Krauss’a

Profesor Lawrence Krauss z Uniwersytetu w Arizonie jest fizykiem teoretycznym, który specjalizuje się w kosmologii, szczególnie w problemie powstania i ewolucji wszechświata. Jest on też jednym z naukowców pracujących w Genewie w ośrodku badawczym CERN wyposażonym w największy instrument do zderzeń cząstek atomów  Large Hadron Collider (LHC). Ostatnio Krauss i Michio Kaku wystąpili w video pod tytułem „The Big Bang. Lawrence Krauss and Michio Kaku” w którym wyjaśniają przeznaczenie LHC, oraz oczekiwane rezultaty badań.

Można Kraussa też ujrzeć w video debacie z teologiem filozofem Williamem Lane Craigiem pod tytułem “Does Science Bury God” (Czy nauka grzebie boga”).

W książce “A Universe from Nothing: Why there is Something Rather Than Nothing“ (Wszechświat z Niczego,Dlaczego jest coś raczej niż nic) Krauss opisuje hipotezę powstania wszechświata,  która jest zgodna z prawami fizyki i nie wymaga cudownego stworzenia (miracle of creation).  Książka kończy się  komentarzem napisanym przez Ryszarda Dawkinsa. Obaj, Krauss i Dawkins są częstymi partnerami w publicznych debatach. Obaj są wybitnymi popularyzatorami nauki. Wydawnictwem  książki jest Free Press.

krauss 2

Ten esej nie jest naukowym streszczeniem hipotezy, lecz ogólnym opisem zawartości książki Krausss’a. Czytelnik eseju mający dobre podstawy matematyki i fizyki musi sam przeczytać książkę, aby zrozumieć rzetelność hipotezy Kraussa. Alternatywą jest słuchanie jednego z kilku wykładów Krauss’a  dostępnych  w Internecie zatytułowanych “A Universe from Nothing”.

 

We wstępie Krauss podkreśla ze założenie Stwórcy  pozostawia pytanie kto stworzył Stwórcę. Jeśli odpowiedź jest, że Stwórca jest wieczny, to możemy to samo założyć o istnieniu wszechświata. A wiec hipoteza Stwórcy niczego nie rozwiązuje. Celem książki jest przedstawienie hipotezy opartej na prawach fizyki .

Pierwszy rozdział zawiera opis współczesnej teorii Wielkiego Wybuchu oraz ewolucji wszechświata od tego momentu do chwili obecnej, czyli jakieś 13.7 miliardów lat później. W następnym rozdziale Krauss opisuje tajemniczą masę zwana ciemną materią (dark matter) oraz postęp w poznaniu fizyki świata przez użycie Large Hydron Collider w Genewie.

Trzeci rozdział  jest opisem dowodu Wielkiego Wybuchu w postaci pozostałego promieniowania które ciągle nas otacza (Cosmic Microwave Radiation).

Rozdział 4 zbliża czytelnika do hipotezy Krauss’a ponieważ  opisuje tak zwane cząstki wirtualne (virtual particles) (symulacja wirtualnych cząstek w protonie na ilustracji) które wypełniają każdą pustą przestrzeń. Ich istnienie jest tak krótkie, że nie jest możliwe doświadczalne wykrycie ich istnienia. Mogą one być tylko numerycznie symulowane.

krauss 1

 

W dalszym ciągu wywodu Krauss pisze, że wirtualne cząstki “pożyczają” energię, którą muszą  szybko oddać i  znikają. Jeśli jednak pojawią się bez pożyczki z zerową energią to mogą trwać długo. Wirtualne cząstki mają masę i pojawiają się spontanicznie bez fizycznej przyczyny. Krauss na zakończenie dodaje, że pustka (empty space) jest niestabilna i nie może trwać długo. Wcześniej czy później pojawią się w niej wirtualne cząstki zgodnie z prawami fizyki kwantowej. Na podparcie tej hipotezy powstania świata Krauss wyjaśnia, że całkowita energia wszechświata  jest równa zeru, co zgadza się z teorią powstania materii, która nas otacza . Warto zaznaczyć ze ta sama własność wszechświata jest wymieniona w książce profesora Victora Stengera „GOD The Failed Hypothesis”, który sugeruje, że własność zerowej całkowitej energii wskazuje na możliwość powstania masy bez naruszenia prawa zachowanie energii (energy conservation).  Spontaniczne powstanie masy z zerową całkowitą energią jest zgodne z prawami fizyki i własnością wszechświata. Na tym etapie nauki jest to tylko możliwa hipoteza wymagająca dalszych badań,   które albo potwierdzą hipotezę albo zmuszą fizyków do stworzenia lepszej hipotezy.

Podczas jednego z wykładów Kraussa  Ryszard Dawkins porównał hipotezę Kraussa do tezy Darwina która początkowo nie była w pełni udowodniona . Dopiero współczesna genetyka sto lat po Darwinie potwierdziła teorię ewolucji. Ta uwaga Dawkinsa jest bardzo istotna ponieważ teoria  ewolucji i współczesna wiedza o powstaniu i ewolucji wszechświata są dwoma największymi filarami na których opiera się nasze zrozumienie rzeczywistości.

Idea Wielkiego  Wybuchu (Big Bang) z jednej strony zaprzecza naiwnemu opisowo powstania świata przedstawionemu w Biblii, lecz zwolennicy kreacjonizmu adoptowali ją jako jeden z dowodów istnienia Stwórcy. Stwórca jest tu potrzebny, aby wyjaśnić  powstanie materii w pustce na zasadzie cudu stworzenia.

Jeśli uda się udowodnić ze materia powstaje spontanicznie bez przyczyny i bez naruszenia praw zachowania energii to rola Stwórcy znika. Nikt nie tłumaczy interwencją boga topienia się sopla lodu w ciepłym pokoju. To jest fizyka a nie cud. Hipoteza Kraussa jest jednym z możliwych wyjaśnień powstania materii bez cudu.

Janusz KowalikJanusz Kowalik jest emerytowanym profesorem matematyki i informatyki na Washington State University oraz byłym kierownikiem organizacji badań informatyki w firmie lotniczej Boeing Company w Seattle. Adres internetowy Janusza: j.kowalik@comcast.net

Podobne materiały

126 komentarzy

  1. Mira
    14 października 2015 at 13:35 - odpowiedz

    Jako ateistka i Człowiek ogólnie zainteresowany różnymi dziedzinami ŻYCIA pojmuje z grubsza teorie WYBUCHU ale… powiedzcie mi w końcu CO WYBUCHŁO ?! /teoretycznie/..

    Może COŚ WAŻNEGO przeoczyłam…

    Pozdrawiam

    • Maciej
      14 października 2015 at 14:40 - odpowiedz

      Pani Miro. Błędne jest wyobrażenie wybuchu w klasycznym znaczeniu tego słowa. To nie wybuch taki jak np. bomby gdzie szrapnele lecą wokoło. Wielki Wybuch to gwałtowne rozszerzanie się przestrzeni.
      Niech Pani wyobrazi sobie cały obserwowalny wszechświat… albo chociaż naszą galaktykę, która się zaczyna kurczyć, wszystko co w niej zaczyna się ściskać aż zaczyna brakować przestrzeni między ciałami niebieskimi. Jednak siła kurcząca galaktykę wciąż napiera więc atomy w już ściśniętych ciałach niebieskich zaczynają się ściskać, potem cząstki elementarne w atomach, potem same kwarki w cząsktach elementarnych. Cała materia i przestrzeń wielkości drogi mlecznej jest „upchana” do baaaardzo małego punktu. I niech Pani sobie teraz ten proces odwróci – to właśnie Wielki Wybuch.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      14 października 2015 at 19:08 - odpowiedz

      Coś tam wybuchło wszechświat się zaczął rozszerzać

  2. Andrzej
    Andrzej
    14 października 2015 at 14:01 - odpowiedz

    Lawrence Krauss w paru punktach grubo przesadza. Twierdzi na przykład, ze moralność nie może istnieć bez nauki. Gdyby tak było, gatunek ludzki by nie istniał. Wyginęlibyśmy, wymordowalibyśmy się tysiąclecia przed powstaniem nauki. Jak wykazuje np. Frans de Waal już zwierzęta dysponują zmysłem moralnym, a ludzie, odkąd zaczęli używać i rozwinęli komunikację językową i zdolność do myślenia abstrakcyjnego, snują rozważania i tworzą koncecje moralne. Oczywiscie nauka może wnieść w te rozważania i koncepcje wiele ważnych treści, ale tak naprawdę o tym, co uznajemy za dobre lub złe decyduje nasz rozum filozoficzny. W końcu nawet wartości witalne takie jak np. długość życia i muszą być uznane za wartości moralne, np. dlatego, ze przedłużana za wszelką cenę starość i związana z nią degeneracja narusza pewną koncepcję godności na przyklad.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      14 października 2015 at 19:07 - odpowiedz

      Im już od tej nauki odbija. Wystarczy dobra filozofia Np locke’a

    • Lucyan
      14 października 2015 at 23:58 - odpowiedz

      ” moralność nie może istnieć bez nauki.” – to jest raczej odpowiedz na zaczepke „bez religii nie ma moralnosci” – obydwa zdania sa falszywe, choc to pierwsze zalezy od definicji slowa „nauka”.

    • Tomek Świątkowski
      16 października 2015 at 10:38 - odpowiedz

      podstawa etyki są pojęcia „dobro” i „zło”
      pojęcia które dla nauki nie istnieją – nie maja racji bytu w nauce
      Są one sferą spekulacji a nie nauki – oczywiście można spekulować bez wprowadzania pojęć religijnych.
      Nauka może dać etyce twarde dane do rozważań (np. od kiedy zaczyna się życie ludzkiej osoby), ale nauka nie rozstrzygnie, czy zabicie człowieka w danej fazie rozwoju jest dobre, czy złe.

  3. Krzysztof
    14 października 2015 at 14:29 - odpowiedz

    Tam Pan napisał Large Hydron Collider. Powinno być – Hadron.

  4. Azazel
    Azazel
    14 października 2015 at 15:29 - odpowiedz

    cyt”We wstępie Krauss podkreśla ze założenie Stwórcy pozostawia pytanie kto stworzył Stwórcę. Jeśli odpowiedź jest, że Stwórca jest wieczny, to możemy to samo założyć o istnieniu wszechświata. A wiec hipoteza Stwórcy niczego nie rozwiązuje”
    .
    .
    Argument dosyć już stary i ograny, ale też zawsze go wykorzystuje, jak rozmawiam z jakimś wierzącym. I zawsze działa 😉
    .
    .
    .
    cyt”Ich istnienie jest tak krótkie, że nie jest możliwe doświadczalne wykrycie ich istnienia.”
    .
    .
    Czyli pozostaje wiara w istnienie tych cząstek, oparta na obliczeniach. Lecz jednak wiara.

    • mieczysławski
      14 października 2015 at 20:57 - odpowiedz

      „Czyli pozostaje wiara w istnienie tych cząstek, oparta na obliczeniach. Lecz jednak wiara.”
      Wierzący wmawiają naukowcom że nauka to inna wiara.
      Teoria kwantowa opiera się na eksperymentach, które muszą spełnić wysoki wskaźnik prawdopodobieństwa np. pięć dziewiątek po zerze.
      Fizyka teoretyczna musi być spójna logicznie.
      Jeżeli pojawiają się wyniki niezgodne z teorią to jest odrzucana i jest nowa hipoteza.
      Wiara to uporczywe trzymanie się dogmatów z przed tysięcy lat, zakaz myślenia, ślepe posłuszeństwo wobec duchowych przywódców.

      • Tomek Świątkowski
        16 października 2015 at 10:46 - odpowiedz

        Nauka wymaga wiary w to, że nasze zmysłowe postrzeganie jest obiektywnym odbiciem rzeczywistości. Bez tej wiary doświadczenie i obserwacja – podstawy nauki – byłyby nic nie warte.

    • Kazimierz
      14 października 2015 at 23:39 - odpowiedz

      Nie tylko wiara. Poszukania sobie co to jest efect Casimira. Niemniej, również i to doświadczenie może być w przyszłości wytłumaczone lepszą teorią, co jest normalne w nauce. To odróżnia naukę od wiary.

    • Alvert Jann
      15 października 2015 at 01:40 - odpowiedz

      Azazel pisze o cząstkach hipotetycznie opisywanych przez Kraussa, których istnienie jest tak krótkie, że nie jest możliwe doświadczalne wykrycie ich istnienia: „Czyli pozostaje wiara w istnienie tych cząstek, oparta na obliczeniach. Lecz jednak wiara”. To jest hipoteza oparta na istotnej argumentacji, wyliczeniach itp. To nie jest tak jak z aniołami i bogiem, którzy są całkowitą fantazją. Krauss przedstawia hipotezę o charakterze naukowym, teolodzy tylko wyobrażenia ze starożytnych mitów. O hipotezach tego rodzaju jak Krauss, nie można powiedzieć, że to tylko wiara. To dużo więcej niż tylko wiara lub jednak wiara. Co do pojęcia wiary, to ja wierzę, że Ziemia jest kulista, ale jest to co innego niż tylko wiara. I co innego niż wiara, że bóg i aniołowie istnieją. Słowo wiara jest w przypadku hipotezy Kraussa i przekonania, że Ziemia jest kulista, mylące i raczej nie powinno się go z tego właśnie powodu używać.

  5. drfanek
    14 października 2015 at 17:27 - odpowiedz

    Azazel spróbuj obliczyć istnienie Boga
    Gdy możesz coś obliczyć to dowiedziesz możliwość tego czegoś

  6. Janusz
    Janusz
    14 października 2015 at 20:03 - odpowiedz

    Wielki Wybuch to nie wybuch granatu. To tylko przenosnia powstania materii.Nazwa jest wlasciwa bo pozostalo promieniowanie zwane Cosnic Microwave Radiation ktore mozna zmierzyc .Tak zrobiono i odkrycie to zdobylo nagrode Nobla. M amy 100% dowod Big Bang.
    .
    Nazwa popchodzi z tego ze bylo to wydarzdenie energetyczne. Wybuch. bomby to tez nagle wyzwolenie sie energii.Ale nie nalezy tego porownania brac doslownie .
    Krauss nie przesadza mowiac ze moralnosc
    mozna rozpatrzyc racjonalnie czyli naukowo. Filozofia jest tez nauka a kontrastowanie filozofii z nauka to duza kula w plot.

    • Zbyszek
      14 października 2015 at 21:35 - odpowiedz

      Angielska nazwa Big Bang była kpiną używaną przez przeciwników tej teorii. I przewrotnie ta szydercza nazwa stała się nazwą teorii.

    • Lucyan
      15 października 2015 at 00:30 - odpowiedz

      „To tylko przenosnia powstania materii ..” – z tego co wiem to teoria Big Bang nie mowi skad sie wzieła materia. Podaje jedynie sposob w jaki materia z bardzo małego obszaru wyewoluowała do obecnego stanu — jest to teoria ewolucji (naszego) wszechswiata.
      Nic nie mowi tez, ze cos tam „wybuchło”. Mowienie , ze „coś tam wybuchło wszechświat się zaczął rozszerzać”- jest błedne. Teoria Big Bang na pewno nie mowi ze „coś tam wybuchło”.
      Nie jest tu tez jasne w ktorym miejscu wchodzi Krauss. Czy w miesci sie w oryginalnej teorii Big Bang, czy tez jego teoria dotyczy okresu przed Big Bang. Z tego co sie zorientowałem to Krauss probuje mowic co było „przed” Big Bang.

  7. Zbyszek
    14 października 2015 at 21:31 - odpowiedz

    (cytat) W książce “A Universe from Nothing: Why there is Something Rather Than Nothing“ (Wszechświat z Niczego, Dlaczego jest coś raczej niż nic) Krauss opisuje hipotezę powstania wszechświata, […] Wydawnictwem książki jest Free Press. (koniec cytatu).

    Książka wyszła też po polsku w wydawnictwie Prószyński i S-ka.

    Mam jeszcze małą prośbę, żeby poprawić zapis: nie Krauss’a, ale Kraussa, dokładnie tak samo jak Klossa.

  8. Janusz
    Janusz
    14 października 2015 at 21:33 - odpowiedz

    Komentarz Jacka Tabisza jest doskonaly. Ewolucja pomogla nam przetrwac jako gatunek . Ten proces
    stworzyl rozne cechy ktore w swietle wspolczesnych wartosci mozemy nazwac dobre i zle. TYgrys tez ma rozne cechy zachowania tylko tyle ze nie ocenia ich moralnej wartosci.
    Jedna z lekcji ewolucji jest nasze zrozumienie ze uczymy sie na bledach. Madrosc to akumulacja przemyslanych pomylek.Kazdy z nas kto zrobi blad moze uznac to za szanse poprawy na przyszlosc a wiec wzrost madrosci.
    Ludzie ktorzy pisali biblie nie zdawali sobie sprawy ze kreuja Jehowe jako glupiego potwora ktory nie potrafi poprawiac sweoich pomylel.Na przyklad Jehowa karal zbiorowo cale miasta a nie kazdego indywisualnie, Jesli to jest sprawiedliwosc to Hitler i Stalin byli idealzami bo tez karali zbiorowo.
    Jesli uznamy tych dwoch za ban dytow bez krzty moralnosci to to samo dotyczy Jehowy ktory dal przyklad
    masowych mordow typu Sodomy i Gomory spalonej bez sadu i indywidualnego oskarzenia.
    Obecna kara odebrania rozumu niektorym fanatykom ktorzy wierza w Jehowe jest tez nie fair.

    • Tomek Świątkowski
      16 października 2015 at 10:53 - odpowiedz

      Nonsens.
      Uczymy się na błędach, ale po czym odróżnić błąd od nie-błędu?
      Ewolucja nam tego nie podpowie. Nie daje żadnych lekcji. A jeżeli już, to fatalne lekcje.
      .
      Dawkins słusznie twierdzi, że ludzkość musi się wyprzeć ewolucyjnego dziedzictwa.

  9. Janusz
    Janusz
    14 października 2015 at 22:36 - odpowiedz

    Na poczatku eseju jest link do video Kraussa i Kaku .Zachecam do zobaczenia. O niebo c iekawsze od wertowania starych bajek typu Biblii.Nauka to fascynujace , fakty rzeczywistosci .Przez porownanie religia
    nawet z cudami to nudna glupia banialuka.
    Poprawna nazwa LHC jest Large Hadron
    Collider.Dziekuje za zlapanie literowki.
    Jeszcze raz powtarzam ze filozofia to tez nauka i stwierdzenie ze nauka im sie odbilo wystsrczy filizofia Locka jest noinsensem Sorry.
    Komentarz o czastkach wirtualnych,. Sa one postulowane mechanika kwantowa ktorej prawdziwosc nie ulega zadnej watpliwosci. , Wiara nie jest potrzebna .
    Ich obecnosc jest elsperymentalnie sprawdzona bo maja mase . W fizyce czesto postulowane sa zjawiska i twory
    oparte na matematyce ktore czekaja na eksperymentalna weryfikacje np neutrino.

  10. Adams77
    14 października 2015 at 22:48 - odpowiedz

    http://www.sciencedaily.com/releases/2015/10/151002082311.htm
    Prawdopodobnie da się zaobserwować te cząstki i zmierzyć ich czas istnienia. Także fizyka idzie do przodu coraz prędzej. Będziemy wiedzieć więcej, a w przyszłości, mam nadzieję niedługiej zbudujemy silnik typu warp i polecimy odwiedzić sąsiednie galaktyki.

  11. Janusz
    Janusz
    15 października 2015 at 00:17 - odpowiedz

    pADAMS 77 Dziekuje za komentarz i zalaczony link .
    Nie jestem fizykiem ale mam kilku kolegow specow od mechaniki kwantowej.
    Twierza ze istnienie fluktuacji prozni jest konsekwencja praw mechaniki kwantowej i moze byc stwierdzone posrednio bez watpliwosci.
    W powszednim jezyku uzywamy slowo wiara w innym sensie niz wiara religijna w duchy. Mowimy np wierze w siebie.
    To nie jest wiara religijna tylko uzylismy slowo wiara w zmaczeniu zaufanie w swoje mozliwosci.
    Czesto uzywan slowo wiara w sensie zaufania .NP wierze ze te wyniki obliczen sa dokladne.
    Jesli tak uzyjemy slowo wiara to mozemy powiedziec ze wierze w wirtualne czastki lub wierze grawitacje.

  12. Janusz
    Janusz
    15 października 2015 at 01:19 - odpowiedz

    Nadszedl czas kiedy chce cos napisac w imieniu wszystkich autorow eseji publikowanych w Racjonaliscie.
    Bardzo podziekowac Jackowi Tabiszowi ze jego prace i czas ktory poswieca redagujac eseje. Robi to znakomicie na poziomie klasy swiatowej, bez przesady.
    Na przyklad w tym eseju dodal linki do kilku filmow video ktore umozliwia czytelnikowi poznanie najwazniejszych
    zdobyczy kosmologii i poznanie czolowych fizykow , takich jak Krauss, Kaku i Stenger. Jacek jest artysta ale chyba kocha nauke bo robi wszystko co w jego mocy aby
    promowac nauke i dodac swiatlo w ludzkich czaszkach.
    W koncu powiem tak, Gdyby Polska miala wiecej takich mlodych ludzi to jej przyszlosc byla by gwarantowanym sukcesem.
    Pracowalem na swiecie w osmiu krajach na
    cztetrech kontynentach ale nie spotkalem wielu ludzi
    takiej klasy jak Jacek Tabisz. Gdybym mieszkal w Polsce to bym zaniosl kwiaty matce Jacka. Great job mom!

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      15 października 2015 at 10:28 - odpowiedz

      Jacek robi grande trabajo. Mam nadzieję że to faktycznie da więcej mądrości naszym współobywatelom

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      15 października 2015 at 14:52 - odpowiedz

      Dziękuję za miłe słowa 🙂

  13. Janusz
    Janusz
    15 października 2015 at 03:18 - odpowiedz

    Definicja nauk wlacza filozofie ktora jest fundamentem etyki i moralnosci.Filozofia to nie tylko wielcy mysliciele ale niemal kazdy inteligientny czlowiek ma jakis zbior pogladow na temat zycia i rzeczywistosci.
    W tym sensie moralnosc bez nauki nie jest mozliwa.
    Poza nauka nie mamy zadnej metody zrozumienia co nas otacza i jak mozemy zyc.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      15 października 2015 at 10:22 - odpowiedz

      Filozofia to wiedza sofia. Biologia to logos nauka wiadomo ale przecież filozofia jest matką nauki i się z nią uzupełnia jak wiedza i intuicja wg einsteina

  14. Janusz
    Janusz
    15 października 2015 at 07:23 - odpowiedz

    Kazdy kto sluchal prof Kraussa z pewnoscia zauwazyl ze on czesto mowi”Science loves not knowing” (Nauka uwielbia zagadki i tajemnice) To jest tez motywacja naukowcow.
    Kontrastem jest religia i teologia w ktorej wszystko jest jasne i trzeba wierzyc a nie medrkowac.Blogoslawieni ubodzy duchem i mentalnie niepelno sprawni.
    W nauce za herezje dostaje sie Nobla (w Sztokholmie). W religii traci sutanne(w Rzymie) lub glowe (w Teheranie lub Kabulu ).

  15. Janusz
    Janusz
    15 października 2015 at 07:56 - odpowiedz

    Mialem wielkie szczescie sluchac kilku wyklador Ryszarda Feynmana.
    Pamietam ze raz powiedzial ze mechanika kwamtpowa ma tyle dowodow prawdziwosci jak zadna inna dziedzina fizyki.
    To mowi slusznie p Mieczyslawski.

  16. Janusz
    Janusz
    15 października 2015 at 13:08 - odpowiedz

    Chris Marczak pisze za malo Jackow.
    Slusznie . Co mozna zrobic?
    Tworzyc ich wiecej ze szkolnych dzieci
    redukujac lekcje religii na rzecz poezji, fizyki ,biologii,
    matematyki itd.Te naukowe przedmioty to poezja intelektualna.Nie ma nic piekniejszego na swiecie niz
    zrozumienie naszego domu (kosmosu) i skad my sami pochodzimy( ewolucja od bakterii do Alberta Einsteina).
    Religia w szkole to uczenie jak nie myslec.Ewa nie miala doktoratu ale zerwala owoc z drzewa wiedzy.Bo czlowiek jest istota myslaca .Gdyby nie byl myslacy to chodzil by na czworaka lub hustal na linach miedzy drzewami. Lub co jeszcze gorsze byl w ZOO prowadzonym przez szympanse.

    • Zbyszek
      16 października 2015 at 11:49 - odpowiedz

      Dlatego właśnie nie mogę przeboleć religii w szkole. Zamiast dzieciom pokazać, jak fascynujący jest otaczający nas i nas przenikający świat, wbija im się przez 12 lat dwa razy w tygodniu jakieś horrendalne bzdury. Nauka jest tak szeroka, że każdy, kto tylko chce, może znaleźć swoją działkę, ścisłą, przyrodniczą, humanistyczną lub jakąś interdyscyplinarną. Niestety zamiast rozwijać w dzieciach naturalną ciekawość i dociekliwość, zamiast uczyć je zadawać pytania, zamiast uczyć je krytycznie myśleć, zaśmieca się im głowy religijnym mułem, gdzie wzorcową postawą jest postawa debila, znaczy się bożego prostaczka.

      • Zbyszek
        16 października 2015 at 11:52 - odpowiedz

        Nie rozumiem ateistów, którzy posyłają swoje dzieci na religię. 40% ludzi chodzi do kościoła, ale ponad 90% dzieci w podstawówkach chodzi na religię. Przecież to poddanie dziecka intelektualnej lobotomii i psychicznej manipulacji.

        • tatajarek
          16 października 2015 at 15:42 - odpowiedz

          Wiesz, jest jeszcze matka (babcia) o słabym sercu.
          Są sąsiedzi, sioło małe, wszyscy chodzą.
          Wszyscy biorą, to i ja biorę. Wszyscy chodzą, to i ja chodzę.
          No i przecie człowiek jest tak bosssski, że to chyba oczywiste,
          że po śmierci nie umiera.
          No i zaklad Pascala, nam ksiundz opowiedział, a nie Richard Dawkins.
          A gwiazdka? A dzieciom choinka?
          A na pierwszą komunię to moje by miały nie dostać, kiedy inne dostaną?
          I jeszcze to , i tamto…
          Czego tu nie rozumieć? Katolicyzm to wirusowe zapalenie mózgu.
          Wszyscy we wsi chorują, i ja choruję.

  17. Tomek Świątkowski
    15 października 2015 at 21:24 - odpowiedz

    Grzebanie religii za pomocą nauki przypomina trochę przybijanie kisielu do ściany za pomocą gwoździ i młotka: rezultat znikomy, za to narzędzia wyglądają trochę śmiesznie.
    Nie znam się na temacie, ale jeśli oceniać światowy oddźwięk teoria Kraussa, to wydaje się, że zasłynęła ona głównie jako „młot na teologię”, a nie jako coś mającego istotne znaczenie w fizyce.
    .
    Wśród samych fizyków pomysł (bo nie odkrycie) Kraussa nie wzbudza wcale powszechnej aprobaty. Np. astrofizyk Neil DeGrasse Tyson (którego trudno podejrzewać o niechęć do idei ateistycznych) komentując książkę Kraussa napisał: „Nothing is not nothing. Nothing is something.”
    Wygląda więc na to, że Krauss po prostu nazwał niczym coś, co pod wieloma względami przypomina nic, ale w rzeczywiści może jednak być czymś.
    .
    Załóżmy jednak na roboczo, że świat faktycznie mógł powstać i powstał z niczego. To pozostaje pytanie: dlaczego więc powstał? Jaka przyczyna została przez owe NIC wygenerowana powodując skutek w postaci powstania tego co powstało. A jeżeli to coś zwane „nic” wywołuje skutki, to czy nadal zasługuje na miano niczego?
    .
    Z drugiej strony może Krauss niepotrzebnie się ogranicza?
    Jakiś czas temu pewien mój kolega fizyk, który kiedyś był ateistą, a został chrześcijaninem gdy robił doktorat (co akurat jest bez znaczenia) tłumaczył dlaczego jest całkiem sensowne jest twierdzenie, że atomy wcale nie istnieją. Czyli krótko mówiąc także są niczym. Materia miałaby przypominać bardziej ideę, niż to, co zwykliśmy uważać za materialne coś. Podobną myśl czytałem niegdyś w jednym z wywiadów R.P.Feynmana, porównał on wszechświat do programu w komputerze.
    Może więc jest tak, że z niczego powstało nic, a książka Kraussa powinna mieć tytuł „A Nothing from Nothing”

    • Zbyszek
      15 października 2015 at 23:24 - odpowiedz

      (cytat) Załóżmy jednak na roboczo, że świat faktycznie mógł powstać i powstał z niczego. To pozostaje pytanie: dlaczego więc powstał? Jaka przyczyna została przez owe NIC wygenerowana powodując skutek w postaci powstania tego co powstało. A jeżeli to coś zwane „nic” wywołuje skutki, to czy nadal zasługuje na miano niczego? (koniec cytatu)

      Już to było na Racjonaliście.tv wałkowane. Zjawiska w fizyce kwantowej mogą zachodzić bez przyczyny. To dla nas zupełnie nieintuicyjne, bo nie mamy na co dzień dostępu do skali nano. Oczywiście osoby wierzące mogą zawsze dopatrywać się przyczyny, a nawet gdy jej nie ma, potrafią ją nazwać bogiem (także nieistniejącym).

      • Tomek Świątkowski
        16 października 2015 at 09:55 - odpowiedz

        Jestem zaskoczony twierdzeniem (i to padającym z ust ponoć racjonalisty), ze naukowcy się zadowolili tezą, że coś może nie mieć przyczyny. Zawsze mnie uczono, że obowiązkiem nauki jest szukać przyczyny do upadłego.
        „Bezprzyczynowość” jawi się jako taka sama zapchajdziura, jaką niektórzy robili z Boga – nie ma różnicy. Jedno i drugie jest zwolnieniem się od obowiązku szukania przyczyn.
        „Nothing of the gaps” w czystej postaci.
        .
        NIC to idealne bóstwo dla ateistów.
        – Do you believe in God?
        – I believe in Nothing.

        • Zbyszek
          16 października 2015 at 11:58 - odpowiedz

          A jeżeli bezprzyczynowość zjawisk kwantowych wynika z praw przyrody? To co, na siłę mamy wymyślać przyczynę? Bo tak się nam wydaje, że powinna być? Kto nauczyciel w siódmej klasie tak mi powiedział? Zamiast gonić na swoimi urojeniami, może lepiej zbadać, skąd są prawa przyrody, czy możliwa jest przyroda z innymi prawami, czy prawa są stałe w czasie, czy stałe fizyczne zmieniają się, czy rzeczywiście są stałe.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            16 października 2015 at 13:48

            To też przyczyny

          • Tomek Świątkowski
            17 października 2015 at 12:52

            Co to znaczy, że wynika „bez-” czyli wynika brak czegoś? Nieistnienie czegoś?
            .
            Ja zawsze byłem przekonany, że istnienie Boga jest niemożliwe do udowodnienia w sposób naukowy. Ale gdyby ktoś mnie pod groźbą zmusił, żebym tak już całkiem na siłę spróbował sobie wyobrazić, jak mógłby wyglądać taki dowód, to bym sobie wyobraził coś łudząco podobnego do hipotezy Kraussa.
            Taki moment, kiedy coś się dzieje, a nauka na 150% wie, że przyczyna tego czegoś dla nauki w ogóle nie istnieje.
            .
            Pozostaje więc zasadnicze pytanie: czy Krauss pogrzebał religię, czy raczej zaaplikował jej eliksir drugiej młodości (a może nawet nieśmiertelności)?
            .
            Na szczęście hipoteza Kraussa najprawdopodobniej po prostu nie znajdzie istotnego uznania w świecie nauki, więc to trudne pytanie pozostanie bezprzedmiotowym.

    • Lucyan
      16 października 2015 at 02:38 - odpowiedz

      Krauss raczej probuje sie podczepic pod ruch Dawkinsa i uzywa zwrotow uzywanych przez religiantow. Bo to oni mowia, ze Bog/Bogowie stworzyl wszechswiat „z niczego”, wiec i Krauss musi mowic „z niczego”. Tak samo jak religianci mowia, ze „bez religii nie ma moralnosci”, tak Krauss mowi ” moralność nie może istnieć bez nauki.” Uzywa po prostu jezyka religiantow, aby w ogole prowadzic z nimi dyskusje.

      A jesli chodzi o atomy i ich nie-istnienie to musisz sie wytlumaczyc, w jakim sensie. Atomy to tylko model jak swiat wyglada w skali 10^-10 m. Nic wiecej. Model ktory wykorzystujemy do konstruowania rzeczy w skali np 1 metra. Dopoki model dziala i nadaje sie do konstrukcji urzadzen, wykorzystywanych w zyciu codziennym to nie mamy problemu. Kolega chcial pewnie powiedziec, ze nasz opis rzeczywistosci przy pomocy modelow atomow jest daleki od fizycznej prawdy. I pewnie ma racje, ale to nie znaczy ze swiat na poziomie 10^-10 m nie istnieje.

      • Tomek Świątkowski
        16 października 2015 at 11:08 - odpowiedz

        Być może to chciał mój kolego powiedzieć, ale już wypowiedź Feynmana dotyczyła wszelkich cząstek elementarnych (całej materii) a nie tylko on na poważnie rozważał taka możliwość.
        .
        Co do Kraussa to wydaje się, że w fizyce jest to postać nie znacząca wiele – swój rozgłos i znaczenie zawdzięcza właśnie podczepieniu się „pod ruch Dawkinsa”

  18. Janusz
    Janusz
    15 października 2015 at 21:42 - odpowiedz

    Z tymi lotami do sasiednich galaktyk moze byc trudno. Najblizsza galaktyka jest oddalona miliardy lat swietlnych od nas. Szybkosc swiatla jest za wolna do podrozy poza nasza galaktyke Milky Way. . Musimy znalezc tzw short cuts czyli skroty .Wszechswia nioe tylko jest bardzo duzy ale powieksza sie z niebywala szybkoscia.Szybkosc puchniecia swiata przekracza szybkosc swiatla bo szybkosc swiatla limituje poruszanie sie w przestrzeni ale nie wzrost przestrzeni. Ja bym wolal zwiedzic Tybet niz gwiazde bez zycia . Moze nam pomoga w kosmicznej podrozy inne starsze cywilizacje jesli sa takie.

  19. Tomek Świątkowski
    15 października 2015 at 22:00 - odpowiedz

    Opis stworzenia z Księgi Rodzaju w warstwie dosłownej tekstu może się komuś wydawać naiwny, Ale o wiele bardziej naiwne jest myślenie, że autor(zy) i redaktorzy tego tekstu choć przez chwile zakładali, że ten poemat ma być dosłownie odczytywany.
    Dla znawców literatury jest oczywiste, że ten tekst jest napakowany mniej lub bardziej konwencjonalną (a więc łatwo czytelną dla współczesnych autorom) symboliką. Np. 3-poziomowa budowa świata jest analogiczna do planu świątyni jerozolimskiej (lub tzw. Namiotu Spotkania).
    .
    W kolejnych tzw. dniach stworzenia powtarza się pewien schemat tworzenia (hebrajska narracja uwielbiała takie powtórzenia): zapełnianie (pustki) i porządkowanie (chaosu) (hebrajskie: tohu wa bohu).
    A narzędziem użytym przez Stwórcę do tworzenia jest słowo – czyli idea.
    .
    Może to dla kogoś jest naiwne, ale mi się wydaje, że taki ktoś nie za bardzo potrafi czytać.
    Można nie wierzyć.
    Ale nie umie czytać?
    Nie można.

  20. Janusz
    Janusz
    15 października 2015 at 22:59 - odpowiedz

    Pytanie dlaczego powstal swiat jest wazne i fascynujace jesli znaczy Jak powstal swiat. To pytanie jest w domenie fizyki i ma odpowiedz .
    Ptanie dlaczego w sensie po co jest pytaniem teologicznym bo zaklada intencje . Inna forma tej wersji jest w jakim celu powstal swiat. Pytanie w jakim celu powstal swiat mozna smialo nazwac pytaniem glupim . Bo jaki jest cel istnienia motyla?
    Motyl po prostu jest .Nie ma celu .
    To samo dotyczy kazdego z nas.
    Jaki jest cel istnienia Jozka Zelezniaka?
    Jozek sie urodzil i sam musi stworzyc cel. Nikt nie moze na takie pytanie odpowiedziec.Pytanie jest glupie,bez sensu.
    Pytanie „po co” jest pytaniem dziecka ktore upatruje intencje we wszystkim. Moj 5-letni wnuk raz zapytal dlaczego pada deszcz na moje urodziny?. Nie rozumial ze deszcz po prostu pada ,bez celu zmoczenia kolegow ktorzy przyjda na przyjecie urodzinowe.
    Wiekszosc zjawisk w naturze nie ma celu w sensie intencji.Dlaczego jest Mount Everest ma tylko sens jesli chcemy zrozumiec geologiczny proces powstania tej gory. Pytanie po co powstal Mount Everest jest glupie.
    Jest to pytanie jeszcze nie myslacego dziecka.
    Prymitywni ludzie tysiace lat temu sadzili ze dluga susza ma na celu ukaranie ich przez niewidocznego ducha. Aby go udobruchac zabijali barana lub syna .
    W 21 wieku nikt nie morduje barana aby padal deszcz. Ale ponura idea niewidocznego ducha wciaz krazy pomiedzy ludzmi ktorzy pytaja jaki jest cel mojego istnienia? Do kogo jest to pytanie?
    To pytanie jest dla pytajacych. To oni musza znalezc odpowiedz. Mowiac kmolorowo odpowiedz nie spadnie magicznie z nieba.

    • Lucyan
      16 października 2015 at 02:16 - odpowiedz

      A co ciekawe, ze religie zostały wymyslone aby zarządzac tymi mało-sprawnymi. Bo jak powiesz mało-sprawnemu, ze ma czegos nie robic (np. jesc skażonego miesa) to nie posłucha. A jak powiesz, ze bog sobie tego nie zyczy to posłucha. No a potem trudno to odkrecic, i mało-sprawny mysli że bog sobie nie życzy jadania miesa w piatek.
      A jesli chodzi o cel boga/bogow stworzenia i administrowania wszechswiata, a w szczegolnosci Ziemii to trudno odpowiedziec. Może jakis Swiątkowki odpowie (dobrze ze go tu mamy, bo inaczej byłoby nudno).
      Może im sie nudzi? może zrobili to w celu rozrywkowym, a może po prostu jestesmy pożywieniem bogow (istot wyższych od nas). Tak jak my sie żywimy roslinami, zwierzeta jedzą zwierzeta i rosliny, ludzie jedzą zwierzeta aby życ. To może i bogowie hodują ludzi i sie nimi żywią. Jestesmy karmą dla bogow. Przy okazji jestesmy jak robaki, użyzniające glebe.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        16 października 2015 at 09:19 - odpowiedz

        Tylko jak wytłumaczysz postepowanie inteligentnych myślących wierzących czyli bóg to kiedyś po śmierci a teraz trzeba zbudować tamę…

        • Lucyan
          17 października 2015 at 23:13 - odpowiedz

          Wsrod „wierzacych” mamy calą game wierzących, od fundamentalistow az po tych co wybierają sobie tylko niektore pasujące im elementy. jednym z nich jest takie zycie po smierci. Widocznie u nich instykt przetrwania jest silniejszy od wyobrazenia ze po smierci (jakich zaleje tama) bedą w wiecznej szczesliwosci. To jest dylemat katolika, czy cieszyc sie ze smierci (bo przeciez za chwile spotkam Pana) czy tez martwic sie ze zycie ziemskie moze sie skonczyc (jak nie zbuduje tamy). Wiekszosc katolikow traktuje zycie po smierci jako pobozne zyczenie, tylko fundamentalisci biorą to na powaznie i faktycznie drzą gdy „zbawienie” moze byc zagrozone.

    • Tomek Świątkowski
      16 października 2015 at 09:28 - odpowiedz

      Co widzę? Ucieczka od trudnych pytań w atakowanie teologii na oślep?
      bardzo to słabe
      .
      Powiedzieć „jak” to nie wszystko.
      Jak powstaje deszcz? Przez kondensację pary wodna w chmurach.
      Ale dlaczego skropliła się chmura powodując deszcz dzisiejszego poranka?
      dziesiątki przyczyn
      .
      Napisałem jasno i wyraźnie, że chodzi o przyczyny, a nie o cele. Proszę czytać nie tylko w myślach (w dodatku własnych).
      Powstanie materii jest zdarzeniem, a zdarzenie jest częścią ciągu przyczynowo-skutkowego.
      Jeśli jakieś „nothing” jest na tyle realne, że rodzi skutek w postaci „something”, to nazywanie tego niczym, jest co najmniej umowne lub metaforyczne, a być może jest zwykłym nadużyciem.

  21. Janusz
    Janusz
    16 października 2015 at 01:34 - odpowiedz

    Wyobrazmy sobie myslacego komara .Malutki komar mysli tak: gdyby temperatura ziemi byla nizsza i cala ziemie byla zlodowaciala to nas komarow by nie bylo.
    Wiec ktos tak pomyslal i stworzyl ziemie abysmy komary istnieli.Kto to jest? To jest nasz niewidzialny bog Wielki Komar.
    To jest analogiczne do zalozenia ze potezny wszechswiat z 400 milirdami galaktyk zostal stworzony dla czlowieka . W dodatku bog wyslal na ten mikroskopijny pylek zwany ziemia swego syna z misja samobojstwa aby ludzie unikneli kary ktora on sam stworzyl.
    Ta cala historia jest beznadziejnie glupia i nieprawdopodobna.Pomimo tego miliard ludzi wierzy w ten koszmarny nonsens.Trzeba miec olbrzymia milosc do ludzi aby jakos zyc wsrod milionow intelektualnie malo sprawnych mieszkancow ziemi .

  22. Janusz
    Janusz
    16 października 2015 at 03:49 - odpowiedz

    Wspolczesna psychologia mowi nam ze czlowiek ma tendencje interpretacji wszystkich wydarzen w zyciu jako
    wydarzen majacych cel i powod .Na pprzyklad choroba moze oznaczac kare za opuszczenie mszy. Ten sposob myslenia usowa z zycia przypadkowosc i ulatwia kierowanie zyciem. Bo jak grypa to kara za opuszczenie mszy to mozna jej uniknac chodzac czesciej do kosciola.
    Elementarena logika mowi nam ze poboznosc i grypa nie
    sa wzajemnie uzaleznione ale przesad goruje .
    Przesad i religia tlumacza sens bezsensownych wydarzen
    To ze „tlumaczania” celu sa bez sensu nie ma znaczenia.
    Wiele lat temu moja sasiadka w Gdansku wierzyla w czarnego kota co jej nie przeszkadzalo byc wzorowa Chrzescijanka. Jezus i czarny kot byli jednakowo wazni i tlumaczyli sens zycia.

    • Zbyszek
      16 października 2015 at 12:09 - odpowiedz

      Człowiek dopatruje się wszędzie celu i sprawcy, bo tak został ewolucyjnie ukształtowany. Lepiej jest założyć, że poruszające się krzaki skrywają niebezpiecznego drapieżnika, i uciec nawet wtedy, gdy krzaki porusza wiatr. Osobniki, które założyły, że krzaki porusza wiatr, a był w nich tygrys, po prostu nie przetrwały. Dlatego genetycznie jesteśmy obciążeni i dopatrujemy się sprawcy, antropomorfizujemy świat. Przecież mówiąc: „Samochód się zepsuł” nawet w języku przypisujemy samochodowi pewną wolę i sprawczość. Samochód zepsuł się sam, sam wykonał pewną akcję, która doprowadziła do awarii.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        16 października 2015 at 13:48 - odpowiedz

        To nie znaczy że nie ma przyczyny.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        16 października 2015 at 14:49 - odpowiedz

        Racjonalista nie szuka celu i sprawcy ale przyczyn

      • tatajarek
        16 października 2015 at 15:19 - odpowiedz

        Jesli samochod sie posuł sam, to mamy dwie opcje:

        a) albo uczynił to sprawca, którym jest kierowca (jezdzil autem co doprowadzilo do zuzycia czesci i awarii)

        W tej sytuacji mamy sprawcę, przy braku intencji!

        b) albo sprawcy brak (np. zaśniedziały jakies styki).

        (brak sprawcy i intencji)

      • Tomek Świątkowski
        17 października 2015 at 12:06 - odpowiedz

        po co to mędrkowanie na temat?
        Krauss przecież nie mówi nic o istnieniu celu, tylko o nieistnieniu przyczyny.

  23. Janusz
    Janusz
    16 października 2015 at 07:31 - odpowiedz

    Mozemy podsumowac powody dla ktorych religie
    Judajska i Chrzescijanska powstale 3 i 2 tysiace lat temu sa ciagle w obiegu mimo szalonego postepu cywilizacji
    a) przekazywanie religii jak genow przez rodzicow malym nieswiadomym dzieciom
    b) fuzja religii z panstwem umacniajace obydwie organizacje
    c) powszeczne zludzenie ze religia jest poptrzebna dla utrzymania porzadku i moralnosci w spoleczenstwach
    d) wczesne pranie mozgow dzieci i mlodzierzy w przedszkolach szkolach zanim mlodzi ludzie zaczna krytycznie myslec
    d) ksztalcenie teologow ktorzy elastycznie dopasowywuja
    wyjasnienia naukowe do poparcia tezy istnienia boga
    e) strach przed smiercia i koncem swiadomosci
    f) latwe wyjasnienie sensu zycia bez koniecznosci
    wlasnych przemyslen czym jest rzeczywistosc ktora nas otacza i czym moze byc zycie.
    g) eliminacja przypadkowosci w zyciu i zastapienia jej przez intencje niewidzialnego wszedobylskiego noga.
    h) uczucie bycia czlonkiem duzej grupy majacej wspolne
    wartosci i p[ojecia.
    i) obietnica wiecznej swiadomosci i rezurekcji ciala.
    To moze nie byc pewne ale lepsze niz znikniecie swiadomosci na zawsze po smierci.

  24. Janusz
    Janusz
    16 października 2015 at 09:33 - odpowiedz

    Cytat Ewangelii Mateusza:
    „W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim? On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
    Czyli badz malutki i glupiutki bo do tych nalezy krolestwo boze. Moze lepiej byc doroslym i ominac krolestwo .

  25. Janusz
    Janusz
    16 października 2015 at 09:56 - odpowiedz

    W swiecie sredmiej wielkosci fizyczna zjawiska maja przyczyny.
    W swiecie atomowym mechzaniki kwantowej tak nie jest.
    W kazdej pustce np we wnetrzu protonu powstaje spontanicznie roj virtual particles bez powodu. .Jak mowi Krauss natura nie znosi pustki. Masa pojawia siebez przyczyny ale nie musi gwalcic prawa zachowania energii.
    Dlatego cud stworzenia nie jest potrzebny.
    Jak mowi i pisze Victor Stenger nauka nie uniemozliwia wiary ale umozliwia zrozumienie rzeczywistosci bez wiary.
    Jak ktos sie uprze ze topnienie sopla lodu w cieplym pokoju nwymaga boga to racjonsalna dyskusja jest skonczona.
    Jak ktos twierdzi ze jest Napoleonem to argumentacja jest wykluczona.Potrzebny jest psychiatra a nie lepsze argumenty.

  26. Tomek Świątkowski
    16 października 2015 at 11:19 - odpowiedz

    Już nawet pan Piotr Napierała mądrze zauważył, że profesor Janusz Kowalik z uporem wręcz maniakalnym odnosi do nauki czysto filozoficzne ub etyczne rozważania w obrębie religii.
    .
    To trochę tak, jakby tekst mówiący o rowerze odnieść do samochodu i potem dowodzić jakiż to głupi jest autor owego tekstu.

    • tatajarek
      16 października 2015 at 14:35 - odpowiedz

      Co to jest „rozważanie czysto filozoficzne”?
      I dlaczego nie wchodzi ono w zakres nauki?

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        16 października 2015 at 14:47 - odpowiedz

        Bo intuicja i czysta obserwacja to raczej uzupełnienie nauki niż nauka

        • tatajarek
          16 października 2015 at 14:50 - odpowiedz

          Czy wobec tego mam rozumieć, ze „rozważanie czysto filozoficzne”
          to „intuicja i czysta obserwacja”?

          Jesli tak to poproszę o informację co to jest „obserwacja CZYSTA”.

        • Tomek Świątkowski
          17 października 2015 at 12:13 - odpowiedz

          Nie wiem co to jest ta „czysta obserwacja”, natomiast intuicja połączona ze spekulacjami (istota filozofowania lub religii) nie są narzędziem nauk przyrodniczych.
          .
          Pan Janusz popełnia błąd, który David Berlinski nazwał z francuska „deviation professionelle” – czyli wprowadzanie na siłę metodologii z nauk przyrodniczych tam, gdzie one zastosowania nie mają i mieć nie mogą.
          To jest to, co obrazowo nazwałem przybijaniem kisielu do ściany za pomocą młotka i gwoździ.

  27. Janusz
    Janusz
    16 października 2015 at 14:45 - odpowiedz

    Nieporozumienie. Zbyszek pisze slusznie ze upatrujemy sprawce zdarzen.Jest przyczyna ale nie intenja jakiegos agenta ktory chce to zrobic nam na zlosc w wypadku zepsucia samochodu.
    Piotr nie rozumie ze przyczyna jest ale nie ma sprawcy majacego jakas intencje .
    Dlaczego pada deszcz na moje imieniny?. Jest przyczyna ale nie intencja zrobienia mi na zlosc.To kompletny przypadkowy zbieg okolicznosci ze pada deszcz w dniu moich imienin. Przyczynai intencja dwie rozne rzeczy.. Ani PIotr ani Tomek nie chwycili sensu komentarza
    Zbysz ka. Roznica pomiedzy przyczyna i ntencja jest subtelna. Nie wymaga doktoratu ale careful thinking (ostroznego myslenia).
    Inny przyklad. Jestem chory bo moze nie bylem zbyt dobry dla rodziny.Choroba ma przyczyne ale zwiazek pomiedzy choroba a byciem dobrym w rodzinie jest zaden. Ale ludzie maja tendencje do szukania nie tylko przyczyny ale i sprawcy,. np boga lub diabla.

  28. tatajarek
    16 października 2015 at 15:25 - odpowiedz

    „Bo intuicja i czysta obserwacja to raczej uzupełnienie nauki niż nauka”

    Intuicja (czyli pomyslowe hipotezy) i obserwacja (brudna, czysta i jej wszystkie formy pośrednie) to esencja nauki.
    Czy to oznacza, że dzisiejsza filozofia, to science?

    • Tomek Świątkowski
      17 października 2015 at 12:17 - odpowiedz

      ale jeśli naukowiec poprzestanie na intuicji, to będzie filozofem
      jeśli zaś filozof nie poprzestanie na intuicji, to ma szanse zostać naukowcem

  29. Janusz
    Janusz
    16 października 2015 at 22:47 - odpowiedz

    Obecna nauka ma nastepujace mechanizmy:
    a) obserwacja,
    b) teoria , budowanie hipotez i integracja fragnentow nauki
    c) eksperyment do weryfikacji teorii
    d) matematyczne modelowanie i symulacje komputerami.
    Sa jednak dziedziny w ktorych z roznych powodow
    nie wszystkie mechanizmy sa mozliwe
    Na przyklad teoria strun nie ma jak dotad eksperymentalnego mechaznizmu .Ewolucja galaktyk nie moze byc poparta eksperymentem.
    To samo dotyczy wirtualnych czastek lub czarnej materii.
    Intuicja jest oczywiscie waznym elementem pracy naukowej ale musi byc uzupelniona aby nauka przyjela intuicyjny pomysl jako prawdziwy.
    Kontrastem jest religia ktora uznaje za prawdziwe cudy i objawienia.W religii eksperyment jest nie jest potrzebny..
    Religia stworzyla pojecie pierwszej przyczyny ktora nie potrzebuje przyczyny. Na przyklad bog nie ma przyczyny .
    Religijny czlowiek czesto mowi:wszystko potrzebuje przyczyny wiec powstanie swiata tez. . Ale jesli jest wyjatek od tej zasady to dlaczego takim wyjatkiem nie moze byc stworzenie swiata. Na co wierny mowi bo biblia opisuje powstanie swiata. Jest to koncowy niepodwazalny argument. Odpowiedz na pytanie czy biblia jest prawdziwa jest prosta, „oczywiscie ze biblia jest prawdziwa bo sama biblia to mowi ze tak jest”
    Tu mamy do czynienia z Wyzsza Sztuka Niemyslenia WSN. Zwolennicy WSN maja duzo pieniedzy i szkol teologi. Mozna nawet miec doktorat i profesure w teologi i WSN. Na peryferiach WSN dzialaja rozne kluby typu
    mormonizmu, scientology i objawien Elvisa Presleya.
    Jest nawet nagroda „Nobla” w WSN w postaci
    miliona dolarow tzw nagrody Tempelton. Kilka lat temu dostal ja polski teolog z Lublina za dowodzenie ze nauka i religia uzupelniaja sie w poznaniu rzeczywistosci. Sluchalem jego przemowienia na uroczystosci wreczania nagrody.Wstyd i hanba tak zarobic milion dolcow. WSN ma Instytut Discovery w Seattle gdzie mieszkam. W konstytucji instytutu pisza ze celem jest chrzescijanski powrot boga do nauki. Instytut jest finansowany prywatnie przrez bogatych protestanckich ewagielistow ktorzy za marne kilkaset tysiecy dolarow donacji maja zapewniony bilet do nieba.
    Jest oczywiste ze wieczne szczescie po smierci jest warte donacji 100,000 dolcow.Dobry nowy Rollce Royce kosztuje 400,000 dolarow a posiadanie tego samochodu nie umywa sie z brykaniem w niebie z aniolami bez konca. Czyli WSN wygrywa bitwe o ducha i kieszen poboznych Chrzescijan . Racjonalizm to zadna konkurencja , ani forsa ani niebo. Jak mowi angielski zwrot”WSN wins with its hands down ” WSN wygrywa bez walki, Do pewnego czasu !.

    ek

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      17 października 2015 at 04:24 - odpowiedz

      Teza weryfikacja falsyfikacja wniosek czyli metoda Galileusza. Rewolucja naukowa xvii wiek

    • Lucyan
      17 października 2015 at 23:35 - odpowiedz

      „Wstyd i hanba tak zarobic milion dolcow.” – tutaj akurat jest jakis pozytywny element. Zwykle kasa sakralna wycieka z Polski, a tu kasa trafiła do Polski. Pytanie na co ten teolog przeznaczył te kase. Z tego co sie orientuje, to czesc kasy poszło na infrastrukture (budynki, wyposazenie), na rozne centra mysli religijnych wodzow. Oczywiscie bzdety, ale za kilkanascie lat moze te budynki beda słuzyły nauce, tak jak poczatkowe sredniowieczne zteologizowane uniwersytety rozwineły sie w centra nauki, a nie religijnych głupot.

  30. Janusz
    Janusz
    17 października 2015 at 02:38 - odpowiedz

    Model ateistyczny kontra model religijny.Jaka roznica?
    W modelu ateistycznym bog zostal stworzony przez czlowieka okolo 13.72 milirdow lat po powstaniu swiata.Bog jest mlody bo ma zaledwie okolo 3.5 tysiaca lat.
    W modelu religijnym bog byl najpierw a potem swiat.
    Po stronie modelu ateistycznego stoi nauka ktora ciagle sie rozwija . Po stronie religii stoi biblia pisana duzo lat przed powstaniem nauki.
    Skad wiemy ze biblijna informacja jest prawda. Wiemy, bo biblia mowi ze biblia jest prawda, a biblia nie klamie.
    Przykladem prawdziwosci bibli jest ocena jak dlugo istnieje swiat. Na podstawie biblii(od Adama do Jezusa 2,000 lat plus 2,000 od Jezusa czyli 4 tysiace). To tak jak dystans z Warszawy do Moskwy 50 centymetrow. Troche malo ale nie trzeba przesadzac z dokladnoscia.Niebo wazniejsze niz dokladne obliczenia.W niebie PC-ty beda darmowe i mozna bedzie spokojnie majac kupe czasu policzyc dlugosc istnienia swiata dokladniej.

  31. Janusz
    Janusz
    17 października 2015 at 05:18 - odpowiedz

    Do czytelnikow Racjonalisty zainteresowanych kwestia powstania i ewolucji swiata.
    Kilka lat temu Instyutut Astrofizyki zwany Smithsonian Institute of Astrophysics przy Uniwersytecie Harvard wykonal symulacje ewolucji swiata od poczatkowego momentu nazwanego Big Bang quantum fluctuations do chwili mobecnej. Mozna znalezc na sieci filmy tego projektu.
    Film daje pojecie jak czysta energia kwantowej fluktuacji przeksztalcila sie w atomy, gwiazdy i w koncu galaktyki ktore obecnie obserwujemy.Mozemy powiedziec ze jestesmy blisko odpowiedzi na pytanie jak powstal swiat .
    Jak pisalem pytanie dlaczego powstal swiat w ( po co) jest pytaniem bezsensownym podobnym do pytania po co sa zaby. Zaby nie sa po cos, one po prostu sa.Pytanie po co zaklada ze istnieje jakis agent ktory stworzyl swiat w jakims celu. Takie zalozenie jest falszywe bez zadnego uzasadnienia i dowodu. Jest to zalozenie religijne a nie naukowe ktore nie ma miejsca w solidnej nauce.
    W filmie na sieci Big Bang przy koncu filmu kobieta fizyk wyjasnia ze poczatkowo w prozni powstaly czastki i antyczastki z sumaryczna energia 0. Nastapila ich wzajemna anihilacja tzn pary zniknely .Powodem ze istniejemy to prosty fakt ze bylo wiecej czastek niz antyczastek wiec czesc czastek ocalala w procesie wzajemnego zniszczenia. Gdyby byla idealna rownowaga nie byloby niczego .

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      17 października 2015 at 11:57 - odpowiedz

      Po prostu są zgadza się. Humanistyka też przeszla tą ewolucję. Już nie pytamy po co rząd istnieje i nie uzasadniamy tyle co patrzmy czy działa. Ti. Triumf liberalnego utylitaryzmu

  32. Janusz
    Janusz
    17 października 2015 at 06:04 - odpowiedz

    Komentarz p Macieja
    Wielki Wybuch to cale zdarzenie zaistnienia energii
    Rozszerzanie to krotki okres inflacji.
    Ten poczatkowy moment jest tez zwany Quantum fluctuations gdzie powstaje cos z niczego w pistce.
    Stad nazwa ksiazki Kraussa A Universe from Nothing.

  33. Janusz
    Janusz
    17 października 2015 at 08:40 - odpowiedz

    Lawrence Krauss w publicznym dialogu z Ryszardem Dawkinsem powiedzial jedna bardzo wazna rzecz ktora jest warta powtorzenia na lamach Racjonalisty.
    Moje tlumaczenie jest przyblizone ale mam nadzieje oddaje sens mysli Kraussa.
    Wiekszosc ludzi rozumie i docenia nauke i wartosc technologii ktora tworzy nauka.Przykladow jest wiele: elektrycznosc, lekarstwa, srodki podrozy jak samoloty,
    komunikacja radio, telefon , komputery ,Internet itd.
    Ale mowi Krauss nauka wyjasnia nam otoczenie ,dalekie czesci swiata, nasze pochodzenie i uzupelnia sztuke w
    zrozumieniu piekna rzeczywistosci, zycia i naszego miejsca w tym swiecie. Inaczej mowiac nauka jest bliska krewna sztuki i humanizmu choc uwazamy nauke za cos nieco intelektualnie innego. Larry pokazuje nam milosc do nauki czesto mowiac ze jakis wynik badan jest piekny. Jest to piekno poznania i wiedzy o swiecie i nas samych.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      17 października 2015 at 11:47 - odpowiedz

      Nauka może służyć Hitlerom i Stalinom wcale nie musi być połączona z liberalizmem czy humanizmem. Jest amoralna. To że pan Krauss jest liberałem i naukowcem mylnie przekonuje go że nauka i humanizm to to samo . Częsty błąd intelektualistów zwierzęta scislowcow

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      17 października 2015 at 11:49 - odpowiedz

      Jest to także podniesione do absurdu oświeceniowe przekonanie że zło i niewiedza to to samo. Jest korelacja ale nie stuprocentowa zależność.

  34. tatajarek
    17 października 2015 at 18:25 - odpowiedz

    „intuicja połączona ze spekulacjami (istota filozofowania lub religii) nie są narzędziem nauk przyrodniczych.”
    „ale jeśli naukowiec poprzestanie na intuicji, to będzie filozofem”

    A jesli kobieta poprzestanie na obraniu ziemniaków, ale nie włozy ich do garnka,
    pozostanie rzeźbiarką a nie kucharką.
    Pierwsze cytowane zdanie („nie są narzędziem) to czysta głupizna.
    Ktoś, kto tak twierdzi nie ma zielonego pojęcia jak działa nauka.

    Czy ktoś na tym forum mogłby mi wyjasnić, czym filozofia rożni sie od nauki?
    A jeśli sie niczym nie różni, to dlaczego mimo to jest odróżniana?
    Czy sa tu jacyś filozofowie?

  35. Janusz
    Janusz
    17 października 2015 at 21:01 - odpowiedz

    Nie jestem filozofem ani humanista ale sprobuje okreslic roznice .Filozofia to duzy worek majacy rozne rodzaje filozofii. Jest np filozofia nauki i filozofia religji.
    Nauki przyrodnicze badaja rzeczywistosc czyli nature.
    Nauki spoleczne zajmuja sie badaniem grup ludzkich .Fiolozofia jest jakby uogolnieniem i konkluzja nauk i doswiadczen.Filozofia traktowana jest jako akademicka dyscyplina nauk .

  36. Janusz
    Janusz
    18 października 2015 at 08:09 - odpowiedz

    Filozofia jest dyscyplina naukowa .Nasze wartosci i moralnosc sa silnie z nia zwiazane i mozemy bez przesady powiedziec ze nasza moralnosc opiera sie na nauce .Naukach wyjasniajacych rzeczywistosc i role czlowieka w spoleczenstwie.
    Trzeba tez zauwazyc ze czesto ludzie majacy niski poziom moralny sa chorzy psychicznie a to jest
    teren medycyny. Argument ze nauka moze byc uzyta
    przez dyktatorow nie ma nic wspolnego z idea ze nauka daje czlowiekowi zrozumienie kim jest i jakie zachowania sa cenione w spoleczentwie. W religii czlowiek jest zredukowany do niewolnika ktory pod grozba bata musi byc grzeczny. Moralnosc oparta na zrozumieniu zycia jako jedynej szansy tu i teraz pomaga ustalenie zasad postepowania wobec innych. Taki proces analizy i samorefleksji mozna nazwac soft science (miekka nauka)
    w odroznieniu od (hard science ) nauk scislych takich jak fizyka czy biologia.
    Dawno kiedy chodzilem do szkoly jednym z fascunujacych przedmiotow byla Propedeutyka filozofii. Byly to lekcje o rozwoju mysli o tym co jest dobre a co zle na przestrzeni historii.To mnie interesowalo tak samo jak scisle nauki.
    Tego chyba brakuje obecnie w szkole zdominowanej religia.
    Mowiac inaczej.Jesli usuniemy nauke z naszego zycia to moralnosc jest zawieszona w pustce bo nauka mowi nam o swiecie i spoleczenstwie ktorego jestesmy czescia.
    Jedynay filar podpierajacy nadsza moralnosc to wiedza i zrozumienie swiata ktory nas otacza.Ta wiedza wlsacza historie ludzkiej mysli .Zadnych innych podstaw moralnosci nie ma chyba ze wierzymy w niewidocznego krola z batem i marchewka.
    Rosjanie nazywali Stalina Batka czyli Ojciec. Tak samo jak
    ten w modlitwie W imie Ojca itd.To jest moralnosc oparta na strachu. Nauka to lepszy filar.

  37. mieczysławski
    18 października 2015 at 10:25 - odpowiedz

    „Nauka to lepszy filar.” tak myśli większość racjonalistów.
    Religie zawsze były wrogiem nauki.
    Jak powinni zachowywać się ateiści w starciu z religijnym fundamentalizmem?
    Pojawił się problem z napływem muzułmanów do UE. Wcześniejsi emigranci nie zintegrowali się z społecznością europejską, wymusili ochronę uczuć religijnych, postępuje islamizacja, wzrost nastrojów antysemickich. Jest to realne zagrożenie dla UE.
    http://www.listyznaszegosadu.pl/dysydenci/kryzys-migracji-islam-podbije-europe-bez-jednego-wystrzalu
    Myślę, że należy głośno protestować przeciwko polityce UE, nieracjonalnej tolerancji dla fundamentalistów religijnych, którzy łamią prawo, brak kary i prewencji, erozja prawa, to jest realne zagrożenie, bierność oznacza kapitulację.

  38. Janusz
    Janusz
    18 października 2015 at 13:24 - odpowiedz

    P Mieczyslawski to wyjatkowy glos rozsadku.Wiekszosc europejczykow nie widzi problemu choc nie jest to trudne. Wystarczy obserwowac co dzieje sie w bliskiej Polsce Szwecji. Wzrost przestepczosci szczegolnie glaltow kobiet poniewaz mlodzi muzulmanie uwazaja kobiety nie ubrabe w czarne worki za prostytutki.
    Roznica kultur Islamu i Zachodu jest bardzo duza .Nie do pokonania w kilku pokoleniach.
    Szwsecja i Niemcy sa na tyle bogate ze moga wziac niepismiennych analfabetow na kosz panstwa .
    Dla Polski kazdy emigrant z Afryki lub Bliskiego Wschodu
    jest finansowym wydatkiem na kosz ubogich obywateli Polski.
    Z jednej strony sa uczucia humanitarne a z drugiej
    zakladanie na szyje sznura razem z malutka Szwecja
    w ktorej Sztokholm stal die europejska stolica gwaltu kobiet.W Nolmo policja nie moze wejsc do dzielnic muzulmanskich ze wzgledu na bespieczenstwo i posadzenie o rasizm. Krytyka Islamu w kilku krajach Europy jest nielegalna\. Europa sama pozbywa sie wolnosci slowa i ktora walczyly europejskie demokracje jreszcze 75 lat temu.

  39. Janusz
    Janusz
    18 października 2015 at 14:14 - odpowiedz

    W zyciu czlowieka i narodu popelniane sa bledy dwojakiego rodzaju. Bledy odwracalne i nieodwracalne. Na przyklad wybor zawodu we wczesnej mlodosci jest trudny do zmiany ale mozna pewne zmiany wykonac . Natomiast urodzenie niechcianego potomka jest w zasadzie nieodwracalne bo nie mozna wlozyc go spowrotem w lono matki.
    W zyciu narodow niemiecki brak oporu wobec faszyzmu w latach po pierwszej wojnie swiatowej byl nieodwracalnym bledem po utracie demokracji za ktory swiat zaplacil milionami ofiar.
    Wydaje sie ze beztroskie tolerowanie rosnacej islamizacji w Europie nalezy tez do tej kategorii bledow. Zniszczyc tradycyjne wartosci kultury jest latwo a powrot do nich moze byc bardzo trudny lub niemozliwy.
    Szwedzi sa bogaci i czuja sie winni .Niemcy chca wymazac winy hitleryzmu , Anglia i Francja winy kolonmializmu. Ale chyba Polacy nie musza poczuwac sie winni na tyle ze wezma sami klopot bez przymusu.
    Polski narod powiniem szybko i powaznie przemyslec wpuszczenie duzej ilosci muzulmanow. Wegrow mozna uznac za nacjonalistow ale jest mozliwe ze maja racje
    a nie Szwedzi. W poprzednim komentarzu wspomnialem szweckie miasto Malmo w ktorym obywatel Szwecji czuje sie obco i malo bespiecznie. Paradoksalnie Szwedzi
    zranili sami siebie. Nie jest jasne jak mozna to odwrocic .

    • Krzysztof Marczak
      18 października 2015 at 17:01 - odpowiedz

      >/W zyciu czlowieka i narodu popelniane sa bledy dwojakiego rodzaju./ Ciekawa klasyfikacja i dobry przykład głebokiej analizy opisanej w bardzo prosty do zrozumienia sposób.

  40. mieczysławski
    18 października 2015 at 16:44 - odpowiedz

    Można zwalczać militarnie islamistów.
    Przykładem jest Egipt, gdzie zdelegalizowano Bractwo Muzułmańskie.
    Rosja wsparła Assada i widać, ze klęska państwa islamskiego jest nieunikniona.
    Sytuacja trochę się poprawi, ale wzrośnie militarna siła Iranu i wzrost wsparcia dla milicji szyickich, które powodują destabilizację w Afganistanie, Yemenie, w Gazie i Zachodnim Brzegu, Libanie.
    Po obaleniu dyktatorów nie udało się utworzenie państw demokratycznych i jest to klęska.
    Walka z islamistami wymaga współpracy miedzy USA i Rosją, ale jest zimna wojna.
    Fatalnym błędem jest umowa z Iranem.
    Wrogość USA do Rosji spowodowała, ze poszła ona na współpracę z Iranem, co wzmocni jego zapędy imperialne.

  41. Janusz
    Janusz
    19 października 2015 at 00:19 - odpowiedz

    Mozna zwalczac islamistow militarnie ale nie mozna przekonac jednego miliarda muzulmanow ze musza zreformowac swoj patologiczny Islam na cos pasujcego do 21 wieku.
    Huntington pisal ze bedzie zderzenie cywilizacji nie bombardowanie IS Ja uwazam ze jestesmy swiadkami wojny ideologicznej ktora jest trudniejsza niz militarna. Hitler tez mial zla ideologie ale bylo panstwo z wojskiem ktore mozna bylo pokonac .Islam to patologia bez granic panstwa i armii. Infiltruja od wewnatrz nie przez inwazje wojskowa.
    Tego NATO nie potrafi pokonac bo celem NATO byl opor wobec bylego ZSRR ktore bylo panstwem a nie tylko ideologiczna zaraza.
    Samolotami zarazy nie mozna zwalczyc. Walka musi wlaczyc umysly ki opor moralny.

  42. Janusz
    Janusz
    19 października 2015 at 04:33 - odpowiedz

    Wiem ze wieloma ludzmi powoduje litosc nad uchodzcami z Syrii i innych muzulmanskich krajow.
    Ale przyjecie ich w Europie jest dla nich niedobrym rozwiazaniem na dluzsza mete. W Europie beda na marginesie spolecznym .Problem to nie jezyk lub wyksztalcenie ale kultura i wartosci patologicznego Islamu.
    Najlepsza przysluga jaka mozna oddac muzulmanom to sklonic ich do rewizji totalitarnego Islamu.
    Dawanie im pieniedzy (Palestyna) i zapomog po zamieszkaniu w Europie jest przedluzaniem ich cierpienia w imie ludzkiej litosci.

  43. Janusz
    Janusz
    19 października 2015 at 08:09 - odpowiedz

    Roznic pomiedzy wartosciami kultury zachodniej i Islamu jest wiele ale jedna roznica jest kluczowa praktycznie i w swoich konsekwencjach. Jest to ciezko wywalczona na Zachodzie wolnosc slowa. Muzulmaznie uwazaja ze slowo Allaha jest ponad slowem czlowieka ktorego prawa i poglady sa podrzedne.
    Tak np w ONZ delegacja panstw muzulmanskich uznala prawa czlowieka pod warunkiem ze sa one zgodne z Koranem slowem boga.A poniewaz Koran nie ma zadnej wzmianki o prawach czlowieka cala ich deklaracja byla bezwartosciowa. Pytanie kazdego Europejczyka powinno byc, czy mamy jakies wartosci cywilizacji ktore nie sa tak wazne ze musimy je bronic i utrzmac za kazda cene?
    Jesli sa takie wartosci to wolnosc slowa jest na pierwszym miejscu.
    Bez wolnosci slowa nie nie ma demokracji, postepu nauki i innych obywatelskich praw. Zniszczenie wolnoscio slowa cofnelo by zachodnia cywilizacje 1400 lat wstecz do czasu powstania Islamu. Mielismy probke tego w faszyzmie i komunizmie .Islamo-faszyzm proponuje cofniecie zegara. Na to zadnej zgody i ustepstwa byc nie moze.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      19 października 2015 at 09:14 - odpowiedz

      Nie ma mowy o pakiecie praw człowieka w typie zachodnim ale coś tam na pewno jest

  44. Janusz
    Janusz
    19 października 2015 at 08:36 - odpowiedz

    Z innej beczki.Wracam do poczatku komentarzy i uwagi ze wiara jest potrzebna w naiuce.
    Solwo wiara ma kilka znaczen . Np jesli ktos powie
    wierze ze moj maz jest wierny to ta osoba ma na mysli „mam zaufanie: .To nie jest wiara treligijna.
    Nauka jest wrogiem wiary religijnej ale potrzebuje i dba o zaufanie do jej wynikow i ich przwdziwosci . Musmy odroznic dwa znaczenia stowa wiara.
    Jesli powiem ze wierze w Jozka Zelezniaka to mam na mysli zaufanie ze Jozio jest porzadnym czlowiekiem a nie ze Jozio jest boski i potrafi chodzic po wodzie jak Jezus lub komar.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      19 października 2015 at 09:11 - odpowiedz

      Po angielsku to jedno slowo believe i to pomaga Billowi Maherowi uznać wiarę za opinię. Po polsku słowo wiara i zaufanie są niby rozdzielne ale z drugiej strony katolicy mówią jezu ufam tobie itd

    • Tomek Świątkowski
      19 października 2015 at 12:38 - odpowiedz

      W angielskim też jest w użyciu „trust” (ufać) albo „relay” (polegać).
      Wiara się odnosi do faktów: przyjmuję coś za fakt (że istnieje Bóg, że Staszek mnie nie oszuka) nie mając na to twardych dowodów.
      Zaufanie albo poleganie odnosi sie do tego, jak postrzegamy wzajemne relacje.
      .
      W teologii chrześcijańskiej sama wiara (bez zaufania, miłości) to mało. Apostoł Jakub ujął to zręcznie i z właściwą sobie dosadnością: „Wierzysz, że jest Bóg? Demony też wierzą i się jeżą”.

  45. Janusz
    Janusz
    19 października 2015 at 12:37 - odpowiedz

    Piotr,
    Zapedziles sie w nieznane Ci terytorium jezyka angielskiego.W angielskim jezyku sa dwa rozne slowa ktore maja podobne znaczenie ale uzywane sa nieco inaczej.
    Jedno to believe a drugie faith.
    Believe to znaczy zaufanie a faith wiare religijna.
    Na przyklad tytuyl ksiazki Harrisa The end of Faith
    (koniec wiary religijnej , nie zaufania)

    Jesli chodzi o human rights to w Koranie jest tyle samo uwagi poswieconej human rights jak w slynnym dziele Mein Kampf. Poczytaj Ibn Warraq Why I am not a Muslim
    na wzor Russella o innej religii.
    Ibn Warraq jest wykladowca na temat Bliskiego Wschodu.
    Ksiazka zawiera istna kopalnie faktow i wiedzy historycznej .Oczywiscie Warraq jest pod ochrona ze wzgledu na pogrozki morderstwa.

    .

  46. Janusz
    Janusz
    19 października 2015 at 20:58 - odpowiedz

    Ludzie wierzacy uwazaja ze wiara opisuje prawdziwa rzeczywistosc.Tu nastepuje zderzenie z nauka ktora jest sprawdzona metoda poznania rzeczywistosci.
    Religie to tylko wyobrazenia poparte cuddami ktore sa nie do sprawdzenia.W religii sprawdzenie czegokolwiek to brak wiary tak jak to bylo z niewiernym Tomaszem.
    Czyli , wierz glupciu i nie pytaj.
    Zostaw myslenie ojcom kosciola i urzednikom.
    Oni sa placeni zeby myslec za ciebie .
    Na swiecie jest ponad 400 religii z tysiacami bogow.
    Sa one sprzeczne i wzajemnie sie wykluczaja.Dlatego mozemy uwazac ze sa one falszywym obrazzem rzeczywistosci. Tak samo jak wiara ze Elvis Presley ciagle koncertuje.
    Jest tez nieco ekstrmalny poglad ze religijne wierzenia to schorzenie .Ale chyba rozsadniej zalozyc ze byly to proby
    wytlumaczenia sobie przypadkowych wydarzen w zyciu czlowieka przrez konstrukcje opowiadan . Kiedy mieszklem w Australii interesowaly mnie wierzenia
    tubylcow ( aboriginal Australians) z poki kamiennej.
    Tubylcy wierzyli w roznych bogow ktorzy stworzyli ludzi poczatkowo z ogonami kangurow ale potem zmienili
    na cialo bez ogona zeby mozna bylo siadac.Logika bez
    zarzutu .Nie gorsze od Adama i Ewy z jego zebra.
    Nie jest to glupsze od historyjki raju. Po prostu inna bajka w innych warunkach.Na pustyni ogrod rajski byl idealem zycia.
    Australijscy tubylcy widzieli kangury i ich bajki mialy
    kmangura . Co religia to inna bajka z innymi aktorami.

    • Tomek Świątkowski
      20 października 2015 at 12:39 - odpowiedz

      „Na swiecie jest ponad 400 religii z tysiacami bogow. Sa one sprzeczne i wzajemnie sie wykluczaja.Dlatego mozemy uwazac ze sa one falszywym obrazzem rzeczywistosci.”
      .
      a ąciślej: „co najmniej 399 z nich”
      .
      na świecie jest 400 partii politycznych mających sprzeczne i wykluczające się pojęcie o państwie lub gospodarce
      a państwa i gospodarka istnieją

  47. Janusz
    Janusz
    20 października 2015 at 00:55 - odpowiedz

    Napisano wiele tomow na temat jak tworza sie religijne wierzenia.
    Jeden motyw jest wspolny i warto go wymienic.
    W zyciu kazdego czlowieka sa wazne zdarzenia ktore pojawiaja sie przypadkowo bez oczywistego celu .
    Na przyklad choroba raka, wypadek jadac sam ochodem na ulicy i setki p;odobnych zdarzen.Zycie to do pewnego stopnia znany w nauce random walk. Aby rozumiec i panowac nad zyciem czlowiek buduje modele ktore pozwalaja mu pewna kontrole wydarzen aby przezyc .
    Te mentalne modele maja logike i celowosc ktora eliminuje przypadkowosc zdarzen. Model zaklada ze jest jakis niewidzialny agent (bog) ktory tym wszystkim kieruje i z ktorym trzeba byc w zgodzie. Majac taki model czlowiek moze chocby czesciowo wplywac na swoje zycie.Jest to strategia pokonania chaosu.
    Co prawda religia mowi ze boga nie mozna zmusic do niczego ale zawsze mozna go o cos prosic.
    Spotkalem sie tez ze zdaniem ze ludzie wola falszywy model i wiare niz zaden. Tysiace lat temu wszystko bylo magiczne bez sensu i wyjasnienia. Teraz przypadkowych wydarzen jest mniej ale ciagle sa . Nikt juz nie kontroluje pogody ofiara barana. Ale choroby i wypadki pozostaly i wymagaja pseudo-racjonalnego wytlumaczenia.
    Nie powodow lecz celu.

  48. Janusz
    Janusz
    20 października 2015 at 14:22 - odpowiedz

    Na 400 religii jest jedna prawdziwa.
    Ktora?. Ta moja o ktorej moja mamusia mowila mi
    kiedy mialem 4 latka.Skad ona wiedziala? Od swojej mamusi kiedy miala 4 latka.
    Wyzsza Sztuka Niemyslenia wygrywa knockoutem
    choc scisle mowiac jest to dziecinny myslowy zakalac.
    Jakie jest prawdopodobienstwo ze z miliardow mamus moja miala racje ?Jesli wszystkie maja racje z rownym prawdopodobienstwem to szanse ze moja mamusia miala recje jest 1/(6 miliardow) co jest tak prawdopodobne jak przezycie czlowieka w brzuchu ryby przez trzy dni o czym ladnie pisze nasza prawdziwa biblia
    o ktorej mamusia wspomniala jak mialem 4 latka.

    • Tomek Świątkowski
      21 października 2015 at 10:47 - odpowiedz

      Z logicznego punktu widzenia różnorodność poglądów na jakiś temat nie dowodzi, że sam temat nie istnieje. Nawet WSZYSTKIE opinie na temat państwa/Boga/gospodarki mogą być fałszywe, a to nie sprawi, że państwo/Bóg/gospodarka nie istnieją.

  49. Janusz
    Janusz
    21 października 2015 at 01:19 - odpowiedz

    Wnioskujac z ilosci komentarzy do tego eseju mozna sadzic ze wspolczesne osiagniecia nauki oraz ich konsekwencje dla swiatopogladu interesuja wielu czytelnikow Racjonalisty.
    Aby to potwierdzic proponuje aby kazdy czytelnik
    krotko napisal komentarz na temat publikowania
    popularno naukowych eseji ktore opisuja przelomowe
    osiagniecia wspolczesnej nauki.To pomoze redaktorom i autorom eseji.

    • Rafał Gardian
      Rafał Gardian
      21 października 2015 at 02:38 - odpowiedz

      Ze swej strony potwierdzam. 😉

    • Tomek Świątkowski
      21 października 2015 at 10:38 - odpowiedz

      ponad 1/3 komentarzy do eseju pochodzi od jego autora
      🙂
      Ale samą ideę popieram, pod warunkiem, że będą to osiągnięcia znajdujące szersze uznane w świecie nauki, a nie hipotezy, którymi się zachwycają niemal wyłącznie apostolsko nastawieni zwolennicy ateizmu.
      Autor przedmowy do książki Kraussa (Dawkins) jest biologiem, a niedoszły jej autor (Hitchens) był dziennikarzem. Obaj zawzięcie zwalczający religię i propagujący ateizm.

  50. Janusz
    Janusz
    21 października 2015 at 06:11 - odpowiedz

    Dziekuje p Rafalowi G i prosze o wiecej.
    Dla zabawienia czytelnikow opowiem krotko o nowej nauce storkology .Po polsku bocianologia.
    Mozna latwo zauwazyc ze wszystkie trzy religie abrahamowe maja potezny uraz na temat seksu.
    W katolicyzmie seks jest czyms grzesznym i idealem jest dziewica z synem ktory tez nie popelnil seksu z kobieta. Moze z ukochanymi apostolami ale o tym nie ma slowa.
    Tu przychodzi na mysl powiedzenie jakie slyszalem w Polsce wiele lat temu:Nas jest dwunastu i ich jest dwunastu wiec zalozymy klub pederastow.
    Aby jakos poprawic moralnosc czlowieka i utrzymac rozmnazanie przychodz z pomoca jak zwykle nauka.
    Bocianologia ktora utrzymuje ze dzieci roznosza bociany. Jest to piekna Chrzescijanska nauka ktora usuwa problem grzechu i caly problem kobiecej ciazy.
    Zamiast bolesnego rodzenia skutkiem posluchania gadajacego weza w raju, matka musi trylko otworzyc okno lub drzwi aby bocian mogl zostawic potomka. Tansza i pobozniejsza metoda no i bezgrzeszna.Mozna powiedziec bez przesady ze sam Jezus by pekal z radosci akceptujac ten wynalazek jako fundament Chrzescijanstwa.
    Ja jak bylem malym chlopcem to po rekolekcjach zapytalem uprzejmie matke czy jest dziewica. Kochana matka zamiast obrazic sie powiedziala .Nie jestem, na Twoje szczescie. To byl poczatek konca mojego Chrzescijanstwa.
    .

    • Tomek Świątkowski
      21 października 2015 at 10:43 - odpowiedz

      Oceniać „wszystkie trzy religie abrahamowe” wyłącznie na podstawie katolicyzmu, czyli tylko jednego (w dodatku dość specyficznego) odłamu tylko jednej z tych trzech religii, to dowód całkowitego braku wiedzy w temacie.
      Nie pierwszy u pana Janusza.
      .
      Klasyczny polski zaścianek.

  51. Janusz
    Janusz
    21 października 2015 at 12:24 - odpowiedz

    Chrzescijanstwo i Islam maja uraz seksu.
    W Islamie niebo to duzy burdel.
    W chrzescijanstwie seks jest grzechem .Jezus byl bezplciowym czlowiekiem bez zony choc w jego czasach mezczyzna 30-letni mial juz rodzine, zone i dzieci.

    • Krzysztof Marczak
      21 października 2015 at 13:06 - odpowiedz

      Skoro tak naturalna część życia, jaką jest seks jest wypierana ze świadomości religijnych to jak bardzo wynaturzony obraz musi być przez religie promowany.

    • Tomek Świątkowski
      21 października 2015 at 16:43 - odpowiedz

      A pan Janusz jak zwykle skądś przepisuje niestworzone bujdy.
      W Izraelu istniały bractwa typu zakonnego praktykujące bezżenność (np. esseńczycy, do których wg części historyków mogli należeć Jezus i Jan Chrzciciel), więc ta rzekoma reguła dla 30-latków, o której pan pisze, nie była żadną regułą – to wymysł.
      .
      A zdanie „w chrzescijanstwie seks jest grzechem” to już od jakiegoś kompletnego debila musiał pan odgapić…
      Apostoł Paweł to nawet odradzał nadmierną wstrzemięźliwość seksualną, więc to co pan tu bezmyślnie skądś przepisał to są kłamstewka wyjątkowo prostackie i skierowane do wyjątkowo naiwnych i bezkrytycznych czytelników.
      wstyd!

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        21 października 2015 at 16:46 - odpowiedz

        Tomku i Januszu obaj piszecie ciekawe rzeczy. Może jednak nie tak konfrontacyjnie, co? Żaden z was nie wybiela Komunizmu itd więc wszyscy tu jesteśmy w sumie porządne ludzie. Myślę że dla was nauka to co innego i stąd spory.

      • Tomek Świątkowski
        21 października 2015 at 17:09 - odpowiedz

        Ale kłamstewka na temat chrześcijaństwa kopiowane przez pana Janusza z jakichś ateistycznych broszurek agitacyjnych to akurat nie mają nic wspólnego z tematem nauki.
        .
        Swoją droga to komiczne, że wg jednych broszur Jezus był bezpłciowym kawalerem, wg innych gejem, jeszcze inne pamflety propagandowe wmawiają że był seksualnym maniakiem otoczonym wianuszkiem kobiet (w tym prostytutek).
        .
        A przy okazji nie istniał…
        .
        Aha! Jeszcze jeden wariant: przykładny mąż Marii Magdaleny.

  52. Janusz
    Janusz
    21 października 2015 at 19:42 - odpowiedz

    Mozna oceniac Chrzescijanstwo na podstawie katolicyzmu poniewaz katolicyzm to glowny nurt kosciola Chrzescijanskiego od samego poczatku .
    Natomiast protestantyzm, luteranizm,calwinizm baptyzm ,mormonizm i inne kulty to heretyckie odlamy .
    Benedykt XVI jasno powiedzial ze zbawienie jest tylko przez kosciol rzymsko katolicki .Kropka.
    Reszta pajacow religijnych bedzie potepiona.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      21 października 2015 at 20:29 - odpowiedz

      Ja metodystów luteran i kwakrów lubię dosyć. Są jednak znacznie uczciwsi od krk

    • Tomek Świątkowski
      21 października 2015 at 20:55 - odpowiedz

      Można oceniać ateizm na podstawie komunizmu. Marks powiedział, że komunizm zaczyna się tam gdzie zaczyna się ateizm.
      Kropka.
      .
      To oczywiście była parodia kuriozalnego stanowiska pana Janusza.
      .
      Jest kwestią umowną, kiedy zaczął się tzw. katolicyzm, ale na pewno gdzieś między edyktem Konstantyna a schizmą wschodnią, czyli między IV i XI wiekiem.
      Ale to bez znaczenia bo w katolicyzmie sex także nie jest grzechem, więc nawet przyjmując irracjonalne podejście pana Janusza za dobra monetę, jego stwierdzenie i tak pozostaje pospolitym kłamstwem.
      Albo skutkiem ignorancji.
      .
      Panu Januszowi podobnie jak wielu ateistom brak jakiejkolwiek subtelności przy ocenianiu wierzących. Katolickie wyróżnianie dziewictwa nie oznacza potępienia sexu, ale nie potępianie sexu jako takiego nie oznacza, że wszelkie zachowania seksualne mają być pochwalane.
      Ktoś może chwalić abstynencję, ale nie mieć nic przeciwko umiarkowanemu piciu alkoholu, za to nie aprobuje pijaństwa.
      Przecież to nie jest skomplikowane.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        21 października 2015 at 22:19 - odpowiedz

        Ja jestem ateistą i gardzę komunizmem

      • Tomek Świątkowski
        22 października 2015 at 14:34 - odpowiedz

        ja jestem chrześcijaninem i odrzucam katolicyzm

  53. Janusz
    Janusz
    22 października 2015 at 07:28 - odpowiedz

    Czesto interesowal mnie problem, dlaczego ludzie wierza w rozne rzeczy pomimo braku najmniejszego dowodu. Przykladem sa religie i roznego typu wierzenia i przesady np.astrologia, gadajacy waz w raju,Elvis Presley, yeti (snowman),cud zamiany wina w krew czlowieka martwego 2 tysiace lat, latajace talerze itp.
    Zasugeruje jedna z przyczyn chociaz pytanie jest na tyle trudne ze mozna napisac by doktorat z psychiatrii na ten temat.
    Czlowiek ma naturalna zdolnosc przypisywania celu i logicznej zaleznosci pomiedzy przypadkowymi zdarzeniami.
    . Mozna uslyszec takie zdanie od studentki: na egzamin ubieram ta bluzke bo ona zawsze przynosi mi szczescie.
    Dziewczyna jest inteligientna i powinna rozumiec ze bluzka nie ma zwiazku z egzaminem.
    Powazniejszy przyklad to ludzie ktorzy przezyli ciezki wypadek przypisuja takie zdarzenie jakiemus agentowi
    ktory ich ocalil . Jesli w wypadku lotniczym ginie 100 osob a dwie wyjda z tego bez zadnego uszkodzenia to mozemy zalozyc ze te dwie osoby nie beda rozumialy ze ich ocalenie to czysty przypadek a nie jakis cel niewiadomego agenta.
    Tak np Hitler ktory uszedl bez szwanku w zamachu na jego zycie w lipcu 1944 roku uwazal ze to Opatrznosc
    ocalila mu zycie aby dalej walczyl. Oczywiscie przyczyna byla dosc trywialnym zbiegiem okolicznosci .
    Religijna wiara jest teoria mowiaca ze nic nie jest przypadkowe lecz intencja jakiegos agenta. Moze to byc aniol, diabel, bog lub cos innegoco niewidzialnie kieruje wszystkimi wydarzeniami, od padania deszczu do zlamania nogi .
    Skala wierzen jest szeroka. Od wierzen trywialnych ze zielona bluzka przynosi szczescie na egzaminie do wiary ze Stworca 400 miliardow hgalaktyk jest zainteresowany tym co i jak pani Misia robi w nocy z mezem w lozku,
    bo pewne pozycje sa Chrzescijanskie a pewne nie sa i moga uszkodzic zbawienie.
    Jedna z waznych wad religii jest umacnianie absurdalnego pogladu ze wszystko co sie zdarza bylo planowane i niewidzialnie kierowane przez wscibskiego
    stworce poteznego wszechswiata. Czasem zlamanie nogi to zly uklad gwiazd, czasem wola Jehowy ale nie przypadkowe potkniecie sie o wystajacy kamien na ulicy.

  54. Janusz
    Janusz
    22 października 2015 at 12:53 - odpowiedz

    Erich Fromm pisal w swojej ksiazce „Escape from Freedom” ze ludzie maja tendencje uczieczki od wolnosci bo kazde niewolnictwo intelektualne jest latwiejsze i bardziej bespieczne. Czlowiek ktory musi sam decydowac o swoim postepowaniu ma trudniejsze zycie od tego ktory ma koscielne regoly i biblijne frazesy.
    To jest czynnik numer dwa ktory umozliwia wiare.
    Numer jeden byl opisany w poprzednim komentarzu.

    • Tomek Świątkowski
      22 października 2015 at 15:10 - odpowiedz

      „dlaczego ludzie wierzą w różne rzeczy pomimo braku najmniejszego dowodu”
      .
      No właśnie…
      Dlaczego pan Janusz wierzy w nieomylność proroka Bertranda Russella pomimo braku… ba! pomimo ewidentnych dowodów na to, że był on w sprawach religii nie tylko bardzo omylny, ale wręcz był ignorantem?
      Czemu pan Janusz wierzy ateistycznym broszurkom propagandowym z czasów stalinowskich, że chrześcijanie nie chcą podejmować decyzji, choć nie ma na to dowodu, a wręcz przeciwnie – historia zna setki chrześcijan, którzy położyli wielkie zasługi dla ludzkości?
      Dlaczego pan Janusz wierzy ateistycznym pamfletom agitacyjnym, że Jezus był bezpłciowy, choć nie mas cienia dowodu na to?
      I dlaczego wreszcie pan Janusz wierzy w świat bez Boga, choć nie ma dowodu, ze świat jest właśnie taki?
      .
      Dowody?
      A GDZIE jest napisane, że nie można sobie czegoś przyjąć bez dowodu? bo tako rzecze
      Jego Świątobliwość Kowalik? Czy raczej Generalissimus Kowalik dekret taki wydał?
      .
      Pan gadał coś o niewolnictwie?
      A przecież to pan jest niewolnikiem dowodu. Pan palcem w bucie nie ruszy bez dowodu…
      Pan nie jest żadnym racjonalistą. Pan jesteś RACJOHOLIKIEM!
      Racjoholik nie używa rozumu – to rozum używa racjohlika.
      .
      ludzie wolni kochają, choć nie ma dowodu na miłość…
      ludzie wolni słuchają muzyki, choć nie ma dowodu, że jest piękna…
      ludzie wolni chodzą po górach i żeglują po jeziorach – choć nie ma dowodu, że to ma sens (przeciwnie – bardzo łatwo obliczyć, że to kompletne marnotrawstwo czasu, sił i pieniędzy)
      Ludzie wolni rozsmakowują się w wykwintnych potrawach, wbrew dowodom na to, że można się najeść 10x taniej i 2x pożywniej….
      .
      Ludzie wolni od dowodów są szczęśliwsi!
      Są wolni, bo mogą dać dowodom wolne.
      Racjoholik jest zniewolony przez dowody.

  55. Janusz
    Janusz
    23 października 2015 at 04:17 - odpowiedz

    Na chodzenie po gorach lub zeglowamie duwod nie jest potgrzebmy. Ale jesli ktos ma poglad ze swiat mA 4 tysiace lat choc naukowy dowod istnieje ze ma ponad 4 miliardy lat,
    to taki czlowiek jest nieukiem i przynosi wstyd polskiej szkole . W dobie Internetu nie ma usprawiedliwienia nikt kto
    nie zna elementarnych osiagnec nauki,.
    Milosc nie ma dowodu ale mam y doswiadczenie i tradycje .
    Tylko idiota potrzebuje swietych ksiag zeby przekonac sie ze nasza cywilizacja ceni empatie , wspolczucie i milosc innego czlowieka. O tym pisali i mowili liderzy wiele tysiecy lat temu w kilku cywilizacjach.
    Idea zlotej regoly poprzedza nasza ere tysiace lat.
    Jedyny Zydowski wynalazek 3 tysiace lat temu to
    jeden bog bez rodziny.Kawaler. W poprzednich religiach bog mial zone i dzieci .
    Ale poprzedni bogowie byli bardzo fa\jni.Jehowa dla odmiany jest tryranem i masowym morderca. Modlenie sie do Jehowy to jak modlenie sie do Himmlera wodza SS

    .

    • Tomek Świątkowski
      23 października 2015 at 10:24 - odpowiedz

      Ja nie mówię o wierzeniu WBREW dowodom (tak jak np. w przypadku wiary w nieomylność B.Russella) , tylko o wierze BEZ dowodów.
      Nie ma dowodu ani na istnienie, ani na nie-istnienie Boga.
      .
      Jeśli tej mało subtelnej różnicy pan nie jest w stanie wychwycić, to się nie dogadamy. Przypuszczam jednak, że potrafi pan, ale świadomie uderza obok tego co faktycznie napisałem. Ale po co? Dla efektu propagandowego? Czy dlatego, że wymaga to znacznie mniej wysiłku?
      A może z braku argumentów…
      .
      Święta księga jest częścią naszej cywilizacji (racjonalista tak właśnie powinien ją traktować) – ale nasza cywilizacja wcale nie jest święta szanowny panie – warto o tym pamiętać.
      Nasza cywilizacja swoje największe zbrodnie wyprodukowała już w erze nauki, technologii, oświecenia i praw człowieka. Dokonując tych bezprecedensowych bandyctw znaliśmy już ewolucję, kwanty i odległe galaktyki. Używaliśmy elektryczność, łodzie podwodne, antyseptykę, samoloty, żelazobeton i promienie X.
      A mimo to nie było żadnego naukowego dowodu na to, że te potworne zbrodnie są złe.
      Żadnego!
      Przeciwnie: właśnie z osiągnięć nauki owi zbrodniarze czerpali gros argumentów na uetycznienie swoich niegodziwości.
      .
      Lawrence Kraus w dyskusji z W.L.Craigiem mówi, że dzięki nauce wiemy, że homoseksualizm nie jest zły, bo …występuje w świecie zwierząt.
      Może i nie jest zły, ale czy to ma być argument?
      W świecie zwierząt mamy wspaniałą współpracę pszczół albo termitów, ofiarne rodzicielstwo ale mamy też kanibalizm, gwałty, rabunek, terytorializm, wojny, morderczą rywalizację, pasożytnictwo a nawet znęcanie się dla przyjemności i dewastowanie naturalnego środowiska.
      .
      Nauka przynosi mnóstwo korzyści, ale nie odpowiada na każde pytanie i na każdy temat.
      Trzeba wiedzieć, kiedy nauce dać wolne. Racjoholik tego nie wie – jest niewolnikiem nauki, a nie je racjonalnym użytkownikiem.

    • Tomek Świątkowski
      23 października 2015 at 10:25 - odpowiedz

      Ja nie mówię o wierzeniu WBREW dowodom (tak jak np. w przypadku wiary w nieomylność B.Russella) , tylko o wierze BEZ dowodów.
      Nie ma dowodu ani na istnienie, ani na nie-istnienie Boga.
      .
      Jeśli tej mało subtelnej różnicy pan nie jest w stanie wychwycić, to się nie dogadamy. Przypuszczam jednak, że potrafi pan, ale świadomie uderza obok tego co faktycznie napisałem. Ale po co? Dla efektu propagandowego? Czy dlatego, że wymaga to znacznie mniej wysiłku?
      A może z braku argumentów…
      .
      Święta księga jest częścią naszej cywilizacji (racjonalista tak właśnie powinien ją traktować) – ale nasza cywilizacja wcale nie jest święta szanowny panie – warto o tym pamiętać.
      Nasza cywilizacja swoje największe zbrodnie wyprodukowała już w erze nauki, technologii, oświecenia i praw człowieka. Dokonując tych bezprecedensowych bandyctw znaliśmy już ewolucję, kwanty i odległe galaktyki. Używaliśmy elektryczność, łodzie podwodne, antyseptykę, samoloty, żelazobeton i promienie X.
      A mimo to nie było żadnego naukowego dowodu na to, że te potworne zbrodnie są złe.
      Żadnego!
      Przeciwnie: właśnie z osiągnięć nauki owi zbrodniarze czerpali gros argumentów na uetycznienie swoich niegodziwości.
      .
      Lawrence Kraus w dyskusji z W.L.Craigiem mówi, że dzięki nauce wiemy, że homoseksualizm nie jest zły, bo …występuje w świecie zwierząt.
      Może i nie jest zły, ale czy to ma być argument?
      W świecie zwierząt mamy wspaniałą współpracę pszczół albo termitów, ofiarne rodzicielstwo ale mamy też kanibalizm, gwałty, rabunek, terytorializm, wojny, morderczą rywalizację, pasożytnictwo a nawet znęcanie się dla przyjemności i dewastowanie naturalnego środowiska.
      .
      Nauka przynosi mnóstwo korzyści, ale nie odpowiada na każde pytanie i na każdy temat.
      Trzeba wiedzieć, kiedy nauce dać wolne. Racjoholik tego nie wie – jest niewolnikiem nauki, a nie jej racjonalnym użytkownikiem.

  56. Janusz
    Janusz
    23 października 2015 at 07:41 - odpowiedz

    Oto historyjka przypisywana wielkiemu fizykowi Nobliscie Niels Bohr.Bohr powiesil nad drzwiami swojego domu konska podkowe.
    Jego zdumiony bliski przyjaciel zapytal Bohra „Chyba ty nie wierzysz ze podkowa przynosi szczescie?”
    Na co Bohr odpowiedzial
    „Oczywiscie ze nie wierze ale podkowa dziala bez wzgledu czy sie wierzy czy nie wierzy”!!
    A wiec mozna go dodac do listy naukowcow ktorzy wierzyli.

  57. Janusz
    Janusz
    23 października 2015 at 14:18 - odpowiedz

    W jednej z debat o istnieniu boga uczestnik debaty zrobil taka uwage:
    Jest rzecza bardzo watpliwa aby istnial bog ktory karze ludzi za brak wiary w nikle dowody jego istnienia .
    Mozna dodac ze gdyby istnial to mielibysmy niezbite dowody i watpliwosci nie byly by mozliwe.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      23 października 2015 at 14:19 - odpowiedz

      Dla mnie jest niesamowite że aż tyle energii poświęcacie na ustalenie przyczyn wszechświata. A w sumie co za różnica? Ja się cieszę że istnieje i tyle

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *