• poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Odnowienie kolonializmu to jak odnowienie krucjat.

 

Piotr Napierała opublikował tekst, w którym wzywa do odnowienia Zachodniego kolonializmu. Widzi w nim jakieś rozwiązanie na problem z imigrantami. Sa kolonializm zaś nie jest dla niego taki zły – może zły był w Portugalii, ale gdzie indziej przyniósł kulturę, a nawet trzeba było do niego dopłacać.

Chciałbym przypomnieć dwa fragmenty ze statutu Polskiego Towarzystwa Racjonalistycznego:

Paragraf 9:

2)rozwijanie i krzewienie światopoglądu opartego na wiedzy naukowej, rozumie, doświadczeniu, oraz etyce świeckiej i humanistycznej
9) obrona interesów członków Stowarzyszenia, w ramach posiadanych możliwości, przed  presją  ideologiczną,  polityczną  i  społeczną  ograniczającą  swobodę myślenia, działania, rozwój nauki, kultury, sztuki; wspieranie i obrona praw osób dyskryminowanych, pośrednio lub bezpośrednio, w szczególności na tle światopoglądu, orientacji seksualnej, narodowości, rasy, pochodzenia etnicznego oraz płci, a także pomoc w realizacji własnych praw”;

Przywołuję także wstęp do Międzynaorodwej Konwencji W Sprawie Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Rasowej:

Państwa Strony niniejszej Konwencji,

zważywszy, że Karta Narodów Zjednoczonych oparta jest na zasadach godności i równości przyrodzonych wszystkim ludziom i że wszystkie państwa członkowskie zobowiązały się do podjęcia we współpracy z Organizacją – wspólnych i indywidualnych akcji dla osiągnięcia jednego z celów Narodów Zjednoczonych, którym jest popieranie i zachęcanie do powszechnego poszanowania i przestrzegania praw człowieka i podstawowych wolności dla wszystkich, bez względu na różnicę rasy, płci, języka i wyznania,

zważywszy, że Powszechna deklaracja praw człowieka proklamuje, iż wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi w swej godności i w swych prawach i że każdemu człowiekowi przysługują wszystkie prawa i wolności w niej wymienione, bez względu na jakiekolwiek różnice, w szczególności bez względu na rasę, kolor skóry i pochodzenie narodowe,

zważywszy, że wszyscy ludzie są równi wobec prawa i że przysługuje im jednakowa ochrona prawna przed wszelką dyskryminacją i przed wszelkim podżeganiem do takiej dyskryminacji,

zważywszy, że Narody Zjednoczone potępiły kolonializm i wszelkie praktyki segregacji i dyskryminacji z nim związane, bez względu na formę i miejsce, w jakich one występują, i że Deklaracja w sprawie przyznania niepodległości krajom i narodom kolonialnym z dnia 14 grudnia 1960 roku (rezolucja Zgromadzenia Ogólnego 1514 (XV)) potwierdziła i uroczyście proklamowała konieczność szybkiej i bezwarunkowej ich likwidacji,

zważywszy, że Deklaracja Narodów Zjednoczonych w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej z dnia 20 listopada 1963 roku (rezolucja Zgromadzenia Ogólnego 1904 (XVIII)) uroczyście potwierdza konieczność szybkiej likwidacji dyskryminacji rasowej na całym świecie we wszystkich jej formach i przejawach oraz zapewnienia zrozumienia i poszanowania godności ludzkiej,

przekonane, że każda doktryna o wyższości opartej na zróżnicowaniu rasowym jest fałszywa pod względem naukowym, zasługująca na potępienie z moralnego punktu widzenia, niesłuszna i niebezpieczna społecznie oraz że nigdzie nie ma usprawiedliwienia dla dyskryminacji rasowej ani w teorii, ani w praktyce,

potwierdzając, że dyskryminacja między ludźmi z powodu rasy, koloru skóry czy pochodzenia etnicznego stanowi przeszkodę w przyjaznych i pokojowych stosunkach między narodami i może zakłócić pokój i bezpieczeństwo między ludami oraz harmonijne współżycie między ludźmi, nawet w obrębie jednego i tego samego państwa,

przekonane, że istnienie barier rasowych jest niezgodne z ideałami każdego społeczeństwa ludzkiego,

zaniepokojone przejawami dyskryminacji rasowej nadal występującymi na niektórych obszarach świata oraz polityką rządów opartą na doktrynie wyższości rasowej lub nienawiści rasowej, taką jak polityka apartheidu, segregacji lub separacji,

zdecydowane podjąć wszelkie niezbędne środki w celu szybkiej likwidacji dyskryminacji rasowej we wszelkich jej formach i przejawach oraz zapobiegać powstawaniu doktryn i praktyk rasistowskich i zwalczać je w celu pogłębienia zrozumienia między rasami i zbudowania społeczności międzynarodowej wolnej od wszelkich form segregacji i dyskryminacji rasowej,

biorąc pod uwagę Konwencję dotyczącą dyskryminacji w zakresie zatrudnienia i wykonywania zawodu, przyjętą w 1958 roku przez Międzynarodową Organizację Pracy, oraz Konwencję w sprawie zwalczania dyskryminacji w dziedzinie oświaty, przyjętą w 1960 roku przez Organizację Narodów Zjednoczonych dla Wychowania, Nauki i Kultury,

pragnąc wprowadzić w życie zasady zawarte w Deklaracji Narodów Zjednoczonych w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej i zapewnić jak najszybsze podjęcie praktycznych środków dla osiągnięcia tego celu”.

Są one dla mnie normatywnym punktem odniesienia. I nie chcę współpracować z portalem, którego redaktor dopuszcza się niefrasobliwego i demagogicznego naruszania wyznaczonej przez te zapisy perspektywy.

Nie sądzę, by konserwatyzmy moralnie neoliberalizm, ze związanią z nim zgodą na karę śmierci, usprawiedliwianiem przemocy w krajach imperialistycznych, które sięlubi, jako „nie najgorszej” i przekonaniem własnej nieomylności służył duchowi PSR i racjonalizmu.

Autorytaryzm w głoszeniu absolutystycznych przekonań, monolog zamiast zbijania argumentów, lekceważeni głosów krytycznych (podrzucałem w komenatrzach linki do publikacji, choćby do intelektualistów takiego formatu jak Jurgen Habermas, co zawsze pozostawało bez odpowiedzi) mija się dla mnie z istotą racjonalizmu.

 

Od Redakcji: Artykuł Marcina Bogusławskiego zwraca uwagę na istotne aspekty prawne i humanitarne, na które należy zwrócić uwagę po kontrowersyjnym wpisie Piotra Napierały na temat kolonializmu. Jednakże obok tych ważnych przemyśleń Autor zawarł w swoim wpisie ataki personalne, które działają na szkodę portalu i jego Czytelników. Dlatego zostały one usunięte, gdyż poza pieniactwem nic nie wnoszą. To co merytoryczne zostało zachowane. Nie jest raczej przekonywujący wywód, iż publicystów RacjonalistaTV obowiązuje statut PSR. RacjonalistaTV przedstawia różne poglądy, czasem bardzo kontrowersyjne w nadziei na rzeczową polemikę, opartą na rozważaniach a nie dogmatach i emocjach. Tego typu artykuły, dalekie od celów PSR i od obecnie panujących praw, były już i nie były tylko autorstwa Piotra. Żaden z tych artykułów nie miał cech mowy nienawiści, co najwyżej stanowił mniej lub bardziej udane wyzwanie polemiczne, które spotykało się zazwyczaj z mniej lub bardziej udaną odpowiedzią.

Podobne materiały

12 komentarzy

  1. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    20 lipca 2015 at 10:57 - odpowiedz

    Dzisiejszy kolonializm mógłby wyglądać jak dzisiejszy Zachód. Opierałby się na równości wobec prawa. Poza tym ideologię reprezentuje ten który ją wprowadza Np król absolutny nadając konstytucję pełną liberalnych wolności staje się liberałem. Liczy się efekt. Myślę że Malo wie pan o praktyce kolonializmu i postrzega pan to zjawisko w skrajnie uproszczony sposób.podobnie jak pana postmodernistyczni mistrzowie.

  2. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    20 lipca 2015 at 10:59 - odpowiedz

    Odnowienie krucjat jest nieporównywalne ze względu na to że ideologia xix czy xx-wiecznego zachodu jest zupełnie inna niż sredniowiecza

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    20 lipca 2015 at 11:02 - odpowiedz

    W statucie ONZ jest zapis antykolonialny ze względu na problemy holenderskie i portugalskie z koloniami. Oraz Roosevelta wielki opor wojtek europejskiego kolonializmu.trzeba analizować zapisy w kontekście historycznym

  4. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    20 lipca 2015 at 11:03 - odpowiedz

    Poza tym nie jestem pewien jak by to dziś bylo z kolonializmem to byl tylko temat do dyskusji

  5. Krzysztof Gadomski
    20 lipca 2015 at 11:10 - odpowiedz

    Cenię sobie konwencje międzynarodowe (praktycznie wszystkie są rozsądne), ale nie wierzę w istnienie kolonializmu i właściwie nie wiem, co tu potępiono. Nie widzę prostego związku między tzw. kolonializmem a brakiem wolności, rasizmem i łamaniem praw człowieka. Owszem, taka zależność zachodziła do XIX wieku, ale większość państw Afryki i Azji dostała (a nie „odzyskała”) niepodległość w momencie, kiedy prawa człowieka już nie były łamane (ale zaczęły być łamane po wywalczeniu niepodległości). Miał też miejsce co najmniej jeden przypadek „zdekolonizowania” kraju, który był przed przybyciem kolonizatorów niezamieszkany (Wysp Zielonego Przylądka).
    Przy założeniu, że państwo A nigdy nie ma prawa ingerować w sprawy państwa B trzeba odrzucić np. idee misji pokojowych ONZ a nawet państwowej pomocy humanitarnej. Co nie jest takim złym rozwiązaniem dla nas, ale tragicznym dla krajów „zdekolonizowanych” (Trzeciego Świata czy jak kto woli: Globalnego Południa).

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      20 lipca 2015 at 12:34 - odpowiedz

      W Indiach czy Indonezji zdarzały się jeszcze łamania praw człowieka w xx wieku ale racja że było coraz lepiej

  6. Azazel
    Azazel
    20 lipca 2015 at 11:18 - odpowiedz

    Szkoda. Radek Czarnecki się hibernował, Marcin Bogusławski też. W sumie mnie też określono już tu jako lewaka i co ciekawe ” romantycznego komunistę”.Czekam jeszcze na nazwanie mnie ”trollem Putina”. Ja jednak jeszcze na razie zastanę na polu bitwy, od czasu do czasu kontrując (choć już nie tak często).

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      20 lipca 2015 at 12:06 - odpowiedz

      A Ty zawsze nazywasz swoich rozmówców „szanownymi lordami i czcigodnymi damami”? Całkiem możliwe, że niejednokrotnie masz rację, której nam dowiedziesz. Tylko czy dasz radę? Spodobały Ci się zwyczaje rodem z piaskownicy? Obrażanie się i pakowanie zabawek Azazelu? Chyba jesteś na to zbyt mądry…

      • Azazel
        Azazel
        20 lipca 2015 at 13:14 - odpowiedz

        Ja swoich ”zabawek nie pakuje” :):) Swoją osobą jeszcze długo tu ”pomęczę” innych hahahahaha. Ja mam grubą skórę i się nie obrażam.
        Sam jestem ostry i ostrych ataków się nie boje 🙂

        .
        BTW. Już nawet planuje nowy artykuł.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      20 lipca 2015 at 12:31 - odpowiedz

      Trollem Putina zostałbyś nazwany gdybyś jak Radek bagatelizował niemoralność ataku Ruskich na niepodległość Ukrainy. Nie robiles tego

  7. Krzysztof Marczak
    20 lipca 2015 at 12:00 - odpowiedz

    W XXI wieku kraje można (na swój sposób) kolonizować bez krucjat. Siła międzynarodowych powiązań kapitałowych jest tak wielka, że nie trzeba tutaj wysokosztowych wypraw zbrojnych. Jak bardzo skuteczne są to strategie widać było na przykładzie Rosji, której przywódcy kiedy zobaczyli nieco pieniądza naokoło siebie doszli do błędnego wniosku, że teraz to już poradzą sobie własnymi metodami. Co dalej było – wystarczy popatrzeć na statystyki.
    Co do standardów dyskusji – internet i tak jest ułomny pod tym względem, zatem IMHO kontrola emocji jest tutaj kluczową kwestią. Jak wiemy emocje wpływają na racjonalizm opinii i powodują „nakręcanie” atmosfery. Dopiero co zakończyłem komunikację ze „specjalistą” od prawa amerykańskiego, który nawet na sygnał, że nie mam ochoty dalej kontynuować zarzucał mnie bezużytecznymi wpisami. Taka komunikacja to tylko emocje, strata czasu i energii. Jeden z moich ulubionych polskich idiomów to „szkoda prądu”, idealnie opisujący takie sytuacje.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *