Teoretycy tolerancji prześladują innych

 

Są dwa rodzaje tolerancji – tolerancja teoretyczna i tolerancja praktyczna. Tolerancja teoretyczna objawia się w uwielbieniu tych, co mieszkają daleko, oraz tych, z którymi nie ma się żadnego kontaktu. Teoretycy tolerancji lubią też "tolerancję historyczną". Tzn. piętnują XX wieczny antysemityzm, nie bronią jednak współcześnie żyjących Żydów, nie starając się ograniczyć napływu najbardziej antysemickiego elementu do Europy, oraz dążąc do położenia na łopatki Izraela, gdzie żyje połowa wszystkich Żydów. Tolerancja praktyczna nie dotyczy istot żyjących w świecie zakreślonym tą czy inną ideologią, ale osób, z którymi ma się rzeczywisty kontakt i które mają na przykład inne zdanie. Nie da się ukryć, że wyznawcy tolerancji teoretycznej mają często znacznie większy problem z tolerancją praktyczną niż przeciętny zjadacz chleba.

O autorze wpisu:

Studiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w latach 2016 - 2018 Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

  1. Figura słomianego chochoła jaką zwykle posługuje się autor doczekała się nowego wcielenia. Indiańskiego. Jakież to przebiegle inteligentne

  2. Lewacy uważają że muzułumanie to też ludzie, bo przecież 99% muzułumanów nigdy nikogo nie zabiło.

    Prawica uważa że ludzie to ci którzy mają białą skórę i chodzą do kościoła ( z wyjątkiem Ukraińców). 

    1. "Lewacy uważają że muzułumanie to też ludzie, bo przecież 99% muzułumanów nigdy nikogo nie zabiło."

      .

      Czy mam kogoś tolerować tylko dlatego, że nie zabił i tak długo, jak nie zabije? 

      .

      "Prawica uważa że ludzie to ci którzy mają białą skórę i chodzą do kościoła (z wyjątkiem Ukraińców)."

      .

      Przecież są i czarnoskórzy prawicowcy i konserwatyści, jak np. Thomas Sowell.  

      .

      Apeluję do red. Tabisza o usunięcie p. Wilk z forum. Przecież ta kobieta nie posiada wiedzy. Jej wypowiedzi nic nie wnoszą poza absurdami i dezinformacją wynikającymi z nieuctwa i braku zdolności do logicznego myślenia.  

      1. Sposób w jaki Ala Wilk odczywa rzeczywistość i w jaki odnosi się do poglądów innych ludzi, jest dość silnie obecny w sieci, a nawet wśród wykładowców uniwersyteckich o konkretnej formacji ideologicznej. Nazywanie wątpliwości wobec całkowitego otwarcia się na imigrantów ekonomicznych z danego regionu nie tylko Ala Wilk nazwie „nazizmem”, „faszyzmem” czy porówna z Holocaustem. Dlatego wkład Ali w dyskusje, choć dla mnie również pozalogiczny, pokazuje poglądy i styl myślenia z którymi bardzo często możemy się zetknąć.

      2. A nie? Dlaczego miałbyś nie tolerować człowieka wyznania muzułumańskiego który nie popełnił przestępstwa? 

      3. Ale przecież polska prawica uważa że rasa biała jest lepsza – czyli że Biedroń jest lepszy od Sowella, bo ma biały kolor skóry.

        A może się mylę? Może uważacie że Sowell jest lepszy od Biedronia? Odpowiedz mi na to pytanie. 

        1. Ja nie uważam, że wartość człowieka zależy od koloru skóry, co wielokrotnie stwierdziłem. Proszę nie insynuować takich rzeczy pod moimi wpisami.

          1. Przepraszam. Sprostowuję – nie chodziło mi oosobiście o Pana, a o przedstawicieli polskiej prawicy piszących na racjonalista.tv 

          2. @Jacek Tabisz: „Proszę nie insynuować takich rzeczy pod moimi wpisami.”

            Ha, ha, ha, i kto to mówi?

            Gdy ktoś, kto sam bez widocznych zahamowań raczy swoich rozmówców insynuacjami na ich temat, oburza się na insynuację pod swoim wpisem, wówczas nasuwa mi się tytuł filmu braci Lumière „Polewacz polany”.

    1. No ale przecież prawica jakoś się nie oburza na Ku-Klux-Klan który nie przyjmuje czarnoskórych. A tu nagłe oburzenie na lewaków. 

  3. Kolejny odcinek z cyklu, który można by nazwać „Świat według Tabisza”.

    Tym razem Jacek Tabisz uraczył tych, którzy zdecydowali się poświęcić kilkanaście minut swego życia na zapoznanie się z jego chyba najnowszym monologiem, swoimi przemyśleniami o wątpliwej głębi i niewątpliwej dawce zafałszowania w opisie rzeczywistości.

    *

    Oto dwa cytaty:

    @Jacek Tabisz: „Teoretyk tolerancji to osoba, która wybiera sobie jakąś grupę ludzi na świecie i jej zażarcie broni.” (0:25-0:35)

    Autor zaserwował widzom „mądrość” jak z rozmowy u cioci na imieninach, tylko że tu nie ma cioci, a zamiast tego jest nagranie filmowe z nieprzemyślanym występem „solisty”.

    Warto się teraz zastanowić, czy definicja zaproponowana przez Jacka Tabisza utrzyma się w konfrontacji z tym, co o tolerancji piszą osoby zajmujące się zawodowo definiowaniem znaczeń, a nawet samą tolerancją (a więc tak czy inaczej mające zdecydowanie większą wiedzę w tym względzie niż nasz monologista).

    Temat publikacji brzmi „Teoretycy tolerancji prześladują innych”, a zatem podstawowym pojęciem wymagającym rzetelnego opisania jest tu tolerancja. Niestety, Jacek Tabisz jej nie opisał, widocznie uznał, że nie jest to do niczego potrzebne, a wręcz mogło by być przeszkodą w swobodnym przelewaniu z pustego w próżne. Zrobię to więc za niego:

    „tolerancja: 1. «poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych»” (internetowy SJP PWN)

    *

    Obszerniejszy opis zawiera definicja encyklopedyczna:

    tolerancja [łac. tolerantia ‘cierpliwość’, ‘wytrwałość’], socjol. postawa zgody na wyznawanie i głoszenie poglądów, z którymi się nie zgadzamy, oraz na praktykowanie sposobu życia, którego zdecydowanie nie aprobujemy, a więc zgody na to, aby zbiorowość, której jesteśmy członkami, była wewnętrznie zróżnicowana pod istotnymi dla nas względami.

    Tolerancja oznacza rezygnację z przymusu jako środka wpływania na postawy innych ludzi. Wyjątkami są jedynie sytuacje, w których owe postawy zagrażają bezpieczeństwu osób oraz ich mienia (tolerancja nie rozciąga się więc np. na zabójców, gwałcicieli czy złodziei). Zakres tolerancji jest historycznie zmienny. W większości społeczeństw albo nie było jej wcale, albo była bardzo ograniczona na skutek tego, że jednemu systemowi moralnemu przysługiwało uprzywilejowane stanowisko bądź monopol. Tolerancja objęła najwcześniej innowiercze wierzenia i praktyki rel., stopniowo rozszerzono ją na inne dziedziny, np. sferę obyczajów. Jakkolwiek zasada tolerancji jest współcześnie stosunkowo szeroko uznana i prawnie zagwarantowana niemal na całym świecie, bywa nierzadko kwestionowana i naruszana. Tam gdzie jest w pełni przestrzegana istotnego znaczenia nabrał problem granic tolerancji.” (Encyklopedia PWN, http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/tolerancja;3987830.html)

    Z przywołanych definicji wynika (w uproszczeniu), że tolerancja to „poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych”, a nie – jak to sugeruje Tabisz – wybranie sobie jakiejś grupy ludzi na świecie i jej zażarta obrona, gdyż zwolennika takiego postępowania należałoby nazwać nie teoretykiem czy praktykiem tolerancji, lecz zupełnie inaczej – na przykład fanem („zapalonym sympatykiem kogoś lub czegoś”), jeśli nie fanatykiem („kimś, kto jest czyimś zagorzałym wielbicielem”). Tym samym już w pierwszych 35 sekundach filmu ujawnia się słabość intelektualna scenariusza. Jeśli kogoś taka mizeria przekazu nie odstręcza, może sobie obejrzeć tę produkcję do końca drugiej minuty, a wtedy natknie się na coś takiego:

    @Jacek Tabisz: „Teoretyk tolerancji zaczyna się denerwować i podczas dyskusji w różnych miejscach, no, daje sobie jakby prawo do tego, żeby poniżać osoby, które są przeciwko przyjmowaniu imigrantów ekonomicznych z plemienia Ngungu.” (1:33-1:54)

    Domyślam się, że ta wypowiedź odnosi się do licznych na tutejszym portalu dyskusji z niechlubnym w nich udziałem Jacka Tabisza. W tym miejscu pozwolę sobie jednak wskazać na zafałszowanie obrazu tych dyskusji, bo nie przypominam sobie, aby w nich kiedykolwiek chodziło o imigrantów ekonomicznych, jak to bałamutnie sugeruje Tabisz, lecz o imigrantów z punktów zapalnych, a więc zwykle dotkniętych konfliktami zbrojnymi lub innymi kryzysami humanitarnymi. To, co się mówi, warto wesprzeć konkretnymi cytatami z wypowiedzi oponentów, a nie jakimś zapisem (tym razem: filmowym) swoich urojeń na ten temat.

    ***

    I to by było właściwie tyle, jeśli chodzi o analizę tego filmiku. Jego autor zupełnie nie poradził sobie z rzetelnym opisem zjawiska poruszonego w temacie (mówił o czymś zgoła innym, czyli nie na temat), a pod koniec drugiej minuty pozwolił sobie dodatkowo na rażące zniekształcenie poglądów, z którymi miał zamiar polemizować, czyli na kłamstwo.

    Należy mimo to podziękować panu Tabiszowi za to, że w swoim programie tak szybko wyłożył karty na stół i nie kazał czekać widzowi przez znaczną część filmu na pojawienie się treści pozwalających mu właściwie ocenić jakość tego, czym jest karmiony, a w tym wypadku strawą jest papka.

    PS: Mimo powyższych uwag było w filmie coś, co mnie zaintrygowało i o co pozwolę sobie teraz zapytać. Co leży na regale (i częściowo zeń zwisa) za Jackiem Tabiszem, w rogu kadru, po lewej stronie z perspektywy oglądającego?

  4. Panie Jacku, niech sie Pan nie martwi Zydami, Kurdowie nie mają zadnego panstwa i jakos zyją. Jak ten wstretny putin rozwali Polske, to gdzie my sie podziejemy? Zydzi mają przynajmniej gdzie uciekac, np. na Żydowski Obwód Autonomiczny, swieze powietrze, bez smogu. Ziemia połozona blisko Chin j Japonii, doskonałe miejsce na robienie interesow, kolej transsyberyjska. 

    1. Oj dziwne te Pana żarty. Ale tak szczerze, to Kurdom fajnie nie jest. Teraz mają szansę na własne państwo, ale nie będą mieli łatwo z sąsiadami. Kurdowie to nota bene osoby bliższe cywilizacji perskiej niż obecnie rządzące Iranem grupy etniczne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.