• wtorek, 23 maja 2017 r.

Po co mądrym Polakom głupia lewica?

W marcu 2015 roku postawiłem pytanie: http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,658211/z,0

Po co mądrym Polakom głupia lewica? A czy tu i teraz mądra lewica do czegokolwiek by się przydała?

Czy obecnie w Polsce, w końcu drugiej dekady XXI stulecia, powinno się znaleźć miejsce dla lewicy? Czymże zresztą miałaby być dzisiaj lewica i komu, poza garstką polityków, jest ona potrzebną? PO załatwia potrzeby intelektualne naszej inteligencji i społeczne neoliberałów, a PiS jest prawicową lewicą i zaspokaja potrzeby reszty. Lewica, jak chociażby na naszym forum widać, zdecydowanie cieszy się teraz złą opinią i odrzucana jest nawet przez ludzi żyjących z własnej pracy. Proszę nie oczekiwać ode mnie odpowiedzi na to pytanie, gdyż jej po prostu nie znam. Natomiast cały mój racjonalizm wywołuje ogromne zdziwienie obserwowaną w Polsce rzeczywistością? Prawie wszyscy zgadzają się ze sobą, a ciągle jest jak jest.

http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,521761/z,0

http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,491663/z,0

http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,586137/z,0

Łączy to się z moim wcześniejszym z 2013 roku pytaniem: http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,597152/z,0

Jaka jest współczesna Polska, do jakiej dążymy i jaki jesteśmy winni jej patriotyzm.

********************************

Może uznałbym moje pytania za przebrzmiałe, gdyby nie pojawiły się tu pytania:

http://racjonalista.tv/marksizm-niszczy-lewice/

http://racjonalista.tv/czy-podzial-na-lewice-i-prawice-jest-aktualny-wojciech-kral-piotr-napierala-i-jacek-tabisz/

http://racjonalista.tv/ateizm-i-polityka-lewica-prawica-czy-cos-innego-wolk-laniewska-dominiczak-woroniecki-bartyzel/

A wszystko to w kontekście pytania czy to polityka staje się dziecinna http://racjonalista.tv/polityka-staje-sie-dziecinna/ czy tylko jej interpretatorzy?

Oczywiście warto tu postawić pytanie: http://racjonalista.tv/katolik-i-lewicowiec-sprzecznosc-czy-harmonia/ Katolik i lewicowiec: sprzeczność czy harmonia? Ale nie ograniczając tego pytania tylko do katolicyzmu, gdyż ważnym pytaniem jest też czy liberał i lewicowość to sprzeczność czy harmonia i to w kontekście tak polskich socjalliberałów jakby wielka postać prof. Kuratowskiej, ale także światowych ze znanym i znakomitym myślicielem prof. Johnem Rawlsem, a wszystko to w kontekście humanistyki i uniwersalistycznej etyki:   http://racjonalista.tv/o-krasnoludkach-i-sierotce-etyce/

Niewątpliwie dominującym stanowiskiem w aktualnych lewicowych rozważaniach jest wyjście od Marksa i jego koncepcji z końca XIX wieku, ale po Marksie było wielu myślicieli kontynuujących i podważających jego poglądy, a ponadto wielu myślicieli lewicowych poglądach albo nie ma z Marksem nic wspólnego, albo wprost odcina się od niego.

http://przeglad-socjalistyczny.pl/opinie/ideologie/199-szyszkowska

http://ksiazki.wp.pl/bid,24519,tytul,Socjalizm-i-jego-roznorodne-koncepcje,ksiazka.html?ticaid=119240

http://przeglad-socjalistyczny.pl/recenzje/35-utopie-wiecznie-ywe-chocia-przemijajce

Nie udzielam tu żadnych odpowiedzi na pytania, gdyż ich sam nie znam, ale przez wiele lat sporo przeczytałem i samodzielnie przemyślałem. http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,511985/z,0/d,12#w513745  Dziś mogę powiedzieć, iż  http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,5/s,573620#w574216 Moje poglądy to Marks, Bakunin, Kropotkin, Luksemburg, przedwojenna PPS (wraz z uchwałami kongresu radomskiego z 1937 r.), Limanowski, Lange, Kalecki, Krzywicki, Strzelecki, Keynes, Wallerstein, Rawls i jeszcze dorobek wielu innych mądrych ludzi (w tym Baumana), których dorobek jakoś tam przetrawiłem. Nie, nikt z nich nie jest moim autorytetem, ale wszyscy moimi nauczycielami. Dlatego chętnie z mądrymi ludźmi, którzy też coś tam przeczytali i samodzielnie przemyśleli, porozmawiam aby poszukać optymalizacji własnych argumentów i przekonań i dać im podobną możliwość.

***

Andrzej Boguslawski

Podobne materiały

33 komentarze

  1. Ultima Thule
    13 maja 2017 at 22:24 - odpowiedz

    No więc skoro już tak się zgadało o Keynesie: czy byłbyś mi w stanie wyjaśnić (własnymi słowami) sens działań określanych jako tzw. "keynesizm", a więc zlecanie bezsensownych prac ludziom, płacenie im dodrukowanymi pieniędzmi i oczekiwanie, że w ten sposób "napędzi się" gospodarka" ?

     

  2. ala wilk
    14 maja 2017 at 05:58 - odpowiedz

    Trump drukuje dolary – Trump dobry.

    Merkel drukuje euro – Merkel zła.

    To logika polskiej prawicy.

    Problem w tym że już raz głosowanie na Zandberga spowodowało próby wprowadzenia zakasu usuwania ciąży pozamacicznej przez PiS. Dlatego jednak lepiej głosować mimo wszystko na PO. Zandberg jest młody, może przyjdzie jego czas za 10-20 lat. Na razie musimy obronić nasze macice przed PiSem. 

     

    • Dariusz
      15 maja 2017 at 15:05 - odpowiedz

      Zamienił stryjek siekiere na kijek. PO i PiS to jedno zło. 
       

      • ala wilk
        16 maja 2017 at 04:59 - odpowiedz

        No jednak nie. PO nie prowadziła wojny z UE  i nie usiłowała zakazać przerywania ciąży pozamacicznej. 

    • Zorro
      15 maja 2017 at 20:09 - odpowiedz

      Czuję szóstym zmysłem, że Kaczyński nie będzie chciał ruszać "kompromisu" aborcyjnego. Jeżeli zaostrzy sprawę, straci zbyt wielu wyborców. Kaczyński nie jest tak wierzący  (o ile jest w ogóle wierzący), żeby oddać władzę w imię religii. Religię i Kościół Kaczyński traktuje czysto instrumentalnie. Swego czasu Kaczyński pytał, dlaczego Rydzyk nadaje sygnał Radia Maryja zza Uralu, a Rydzyk nazywał bratową Kaczyńskiego czarownicą. Układ Kościół-Kaczyński to małżeństwo z rozsądku.

  3. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    14 maja 2017 at 10:20 - odpowiedz

    @ Ultima Thule: No więc skoro już tak się zgadało o Keynesie:

    ——————-

    Kto z kim i gdzie się zgadał? Tu nie ma mowy Johnie Maynardzie Keynesie, tylko o lewicy. Keynes jest tu jedynie wspomnianym wśród wielu innych.

    ***

    @ Ultima Thule: czy byłbyś mi w stanie wyjaśnić

    ———————

    Nie jestem w stanie wyjaśnić Szanownemu Panu niczego już choćby z tego powodu, iż jak wynika z Pańskich tu wypowiedzi Pan wie wszystko i na każdy temat się autorytatywnie wypowiada.

    ***

    @ Ultima Thule:  (własnymi słowami)

    —————————

    Tego w przeciwieństwie do Pana już zupełnie nie potrafię. Mam zupełnie inne wymagania co do języka komunikatywności oraz jasności i precyzji przekazu.

    ***

     @ Ultima Thule: sens działań określanych jako tzw. "keynesizm", a więc zlecanie bezsensownych prac ludziom, płacenie im dodrukowanymi pieniędzmi i oczekiwanie, że w ten sposób "napędzi się" gospodarka" ?

    ——————-

    Nie rozumiem dlaczego miałbym odnosić się do Pańskich projekcji na jakikolwiek temat Nie spotkałem się poza internetową propagandą aby "keynesizm” był zlecaniem bezsensownych prac ludziom, płacenie im dodrukowanymi pieniędzmi i oczekiwanie, że w ten sposób "napędzi się" gospodarka" ? Nie odpowiada mi opowiadanie „własnymi słowami” o tym co ktoś stwierdza lub proponuje. Tak każdą sensowną myśl można przekształcić w bełkot, jak Pan to tu czyni.

    A już zupełnie nie ponoszę ani też nie chcę ponosić odpowiedzialności za zrozumienie przez Pana czegokolwiek, także Keynesa i "keynesizmu".

    http://wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,19559460,john-maynard-keynes-czlowiek-na-kazdy-kryzys-wielcy-ekonomisci.html

    http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,342849/z,0

    ***

  4. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    15 maja 2017 at 16:16 - odpowiedz

    @ Dariusz: Zamienił stryjek siekiere na kijek. PO i PiS to jedno zło.

    ———————–

    Tak Pan myśli? Ja jestem przeciwnikiem PO, ale jestem gotów poprzeć każdego kto jest przeciw PiS-owi i Kukizowi.15, gdyż zwyczajnie bardzo się boję ich „dobrych zmian”. Ponadto zupełnie nie dostaję do PiS-owskiego poziomu intelektualnego, moralnego i kulturalnego. Politycy PiS-u stanowią wobec moich możliwości rozumienia rzeczywistości zupełnie alternatywny świat, a z PO się tylko w wielu aspektach nie zgadzam.

    **********************

    17 grudnia 2015 roku http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,0/s,689513#w689571 Nigdy dotychczas nie myślałem, iż w jakimkolwiek temacie mogę mieć wspólne zdanie np. z panem Balcerowiczem, Tuskiem, czy Petru, wraz ze środowiskami, które oni reprezentują, ale PiS osiągnął już jeden sukces, podzielił Polskę na dwa rodzaje sortu, ten lepszy PiS-owski oraz ten gorszy – wszyscy pozostali i poprzez to zjednoczył ludzi dotychczas bardzo dalekich sobie politycznie. Tak, w obronie liberalnej demokracji państwa prawa jest mi z nimi po drodze, gdy PiS przestanie już panować, znowu staną się oni moimi zdecydowanymi przeciwnikami ideowymi.

    Mnie bracia Kaczyńscy, a szczególnie Jarosław nigdy nie wydawali się śmieszni, ale dopiero teraz uświadomiłem sobie jak bardzo groźnym dla mojej ojczyzny będzie okres sprawowania – pod nadzorem pana Prezesa – przez PiS władzy.

    http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513/z,0/d,3#w689896

    http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513/z,0/d,3#w689905

    http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513/z,0/d,3#w690029

    http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513/z,0/d,8#w695067

    ***

    • Dariusz
      15 maja 2017 at 18:36 - odpowiedz

      Zarówno PO i PiS to klerykałowie. Jednych od drugich niewiele różni , o czym świadczy przenikanie programowe tych formacji i "transfery" polityków w jedną i w drugą stronę. Kiedyś miał być zresztą PO-PiS. Ja czekam na formację która w końcu dokonana zdecydowanego rozdziału kościoła od państwa i obojętne mi czy to będzie lewica , centrum czy prawica laicka. Gdy to będzie PO czy też PIS , to pieniądze publiczne będą dalej marnotrawione na wiadomy kościół. Nie cierpie obu tych formacji w podobnym stopniu. Przypominam że za PO afer wszelakich było bez liku , a arogancja i bezczelność rządzących była ogromna. Mam nadzieje że do wyborów wyłoni się nowa siła polityczna z charyzmatycznym liderem i z laickimi ideami na którą będzie można oddać głos. Ponowne rządy PO to również brak rozliczenia obecnie rządzących za liczne przypadki łamania obowiązującego prawa i konstytucji. Kaczyńskiemu i PiS-owi za to włos z głowy nie spadnie.
       

  5. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    15 maja 2017 at 19:06 - odpowiedz

    @ Dariusz: Mam nadzieje że do wyborów wyłoni się nowa siła polityczna z charyzmatycznym liderem i z laickimi ideami na którą będzie można oddać głos. Ponowne rządy PO to również brak rozliczenia obecnie rządzących za liczne przypadki łamania obowiązującego prawa i konstytucji. Kaczyńskiemu i PiS-owi za to włos z głowy nie spadnie.

    ———————

    Dobrze mieć nadzieję, ale to sporo za mało, jako minimum trzeba wyrażać publicznie swoje zdanie i zgodnie z własnym interesem głosować.

    *********************

    15 maja 2017 at 10:17 http://racjonalista.tv/marksizm-niszczy-lewice/ Jak mniemam z reakcji czytelników oraz poparcia dla PiS-u i Kukiza.15 Pańskie poglądy znajdują w naszym społeczeństwie znacznie większe poparcie niż moje.   http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,1/s,531932#w532278   A to co mnie smuci, to to, iż w dłuższej perspektywie zawsze dotychczas wychodziło, iż to ja miałem rację. Za dzisiejsze poparcie dla PiS i oparcie polityki na duopolu PO-PiS zapłacimy drogo wszyscy, ale przecież głową muru nie przebiję i kopać się z końmi nie będę.

    ***

  6. Ryszard Z.A.G.
    Ryszard Z.A.G.
    19 maja 2017 at 15:29 - odpowiedz

    Andrzej Boguławski:

     

    Po co mądrym Polakom głupia lewica? A czy tu i teraz mądra lewica do czegokolwiek by się przydała?

    Czy obecnie w Polsce, w końcu drugiej dekady XXI stulecia, powinno się znaleźć miejsce dla lewicy? Czymże zresztą miałaby być dzisiaj lewica i komu, poza garstką polityków, jest ona potrzebną?

    (…)

    Jaka jest współczesna Polska, do jakiej dążymy i jaki jesteśmy winni jej patriotyzm.

    (…)Oczywiście warto tu postawić pytanie: http://racjonalista.tv/katolik-i-lewicowiec-sprzecznosc-czy-harmonia/ Katolik i lewicowiec: sprzeczność czy harmonia? Ale nie ograniczając tego pytania tylko do katolicyzmu, gdyż ważnym pytaniem jest też czy liberał i lewicowość to sprzeczność czy harmonia i to w kontekście tak polskich socjalliberałów jakby wielka postać prof. Kuratowskiej, ale także światowych ze znanym i znakomitym myślicielem prof. Johnem Rawlsem, a wszystko to w kontekście humanistyki i uniwersalistycznej etyki:   http://racjonalista.tv/o-krasnoludkach-i-sierotce-etyce/

    (…)

    Nie udzielam tu żadnych odpowiedzi na pytania, gdyż ich sam nie znam, ale przez wiele lat sporo przeczytałem i samodzielnie przemyślałem.

    …..

    No, można zapytać się, że skoro pan tak wiele przeczytał i samodzielnie przemyślał, to może jednak powinien się tutaj podzielić swoimi przemyśleniami. Dziwne jest, że na tak wiele pytań oczekuję pan tutaj odpowiedzi.

    ..

    Dlatego chętnie z mądrymi ludźmi, którzy też coś tam przeczytali i samodzielnie przemyśleli, porozmawiam aby poszukać optymalizacji własnych argumentów i przekonań i dać im podobną możliwość.

    ..

    A na jakiej podstawie pan zakłada, że udzielone odpowiedzi będą pozwalały na poszukiwanie optymalizacji własnych argumentów i przekonań. Jak może pan z góry zakładać, że faktycznie oczekuje szczerych odpowiedzi na swoje pytanie, że nie będzie musiał pan odrzucić własnych argumentów i przekonań? Albo, że nie będzie musiał zrobić tego pana polemista?

    • Ryszard Z.A.G.
      Ryszard Z.A.G.
      19 maja 2017 at 15:33 - odpowiedz

      …Jak może pan z góry zakładać, że faktycznie…

      Winno być:

      …Jak może pan z góry zakładać, jeśli faktycznie…

       

  7. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    19 maja 2017 at 17:30 - odpowiedz

    @ Andrzej Bogusławski: Nie udzielam tu żadnych odpowiedzi na pytania, gdyż ich sam nie znam, ale przez wiele lat sporo przeczytałem i samodzielnie przemyślałem. http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,511985/z,0/d,12#w513745  Dziś mogę powiedzieć, iż  http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,5/s,573620#w574216 Moje poglądy to Marks, Bakunin, Kropotkin, Luksemburg, przedwojenna PPS (wraz z uchwałami kongresu radomskiego z 1937 r.), Limanowski, Lange, Kalecki, Krzywicki, Strzelecki, Keynes, Wallerstein, Rawls i jeszcze dorobek wielu innych mądrych ludzi (w tym Baumana), których dorobek jakoś tam przetrawiłem. Nie, nikt z nich nie jest moim autorytetem, ale wszyscy moimi nauczycielami…..

    @ Ryszard Z.A.G.: No, można zapytać się, że skoro pan tak wiele przeczytał i samodzielnie przemyślał, to może jednak powinien się tutaj podzielić swoimi przemyśleniami. Dziwne jest, że na tak wiele pytań oczekuję pan tutaj odpowiedzi.

    —————————–

    Zdecydowanie zawsze zapytać można, choć osobiście uważam, iż najpierw warto odpowiedzi poszukać samemu, już choćby poprzez próbę zrozumienia co ten ktoś napisał, a ja napisałem:  „Dlatego chętnie z mądrymi ludźmi, którzy też coś tam przeczytali i samodzielnie przemyśleli, porozmawiam aby poszukać optymalizacji własnych argumentów i przekonań i dać im podobną możliwość”. Co moim zdaniem jest sugestią do inteligentnego czytelnika, iż chętnie takiej odpowiedzi poszukam wspólnie.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: A na jakiej podstawie pan zakłada, że udzielone odpowiedzi będą pozwalały na poszukiwanie optymalizacji własnych argumentów i przekonań.

    ————————-

    Przecież napisałem wyraźnie „chętnie z mądrymi ludźmi, którzy też coś tam przeczytali i samodzielnie przemyśleli, porozmawiam”. Oferta wspólnych poszukiwań nie dotyczy wszystkich, a każda rozmowa z mądrymi erudytami przynosi jakąś tam optymalizację. Przynajmniej ludziom mądrym, głupcy najczęściej zdania sprzeczne z ich wiarą odrzucają.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: Jak może pan z góry zakładać, że faktycznie oczekuje szczerych odpowiedzi na swoje pytanie, że nie będzie musiał pan odrzucić własnych argumentów i przekonań? Albo, że nie będzie musiał zrobić tego pana polemista?

    ——————–

    Ani tego nie zakładam, ani tego nie oczekuję, gdyż tu szczerość zupełnie nie jest przedmiotem moich oczekiwań. Tak jak wyraźnie napisałem oczekuję wypowiedzi (nie koniecznie zaś odpowiedzi) ludzi, którzy coś przeczytali i samodzielnie przemyśleli. Jestem otwarty na poglądy innych i wprost z góry zakładam, iż polemista swoimi argumentami skłoni mnie do zmiany dotychczasowych przekonań. Przecież zmiana poglądów pod wpływem faktów i argumentów świadczy o mądrości, a nie o głupocie. To właśnie głupcy upierają się przy własnej wierze.

    ************************

    @ Ryszard Z.A.G.: Winno być:

    ————————————

    Oczywiście lepiej podchodzić bardziej spokojnie i merytorycznie oraz nie przenosić złości z jednego wątku na drugi:  http://racjonalista.tv/a-historia-niewiniatko/#comment-56746

    ***

  8. Ryszard Z.A.G.
    Ryszard Z.A.G.
    19 maja 2017 at 19:06 - odpowiedz

    O szczerości pana intencji, których wcale nie musi pan zakładać, ani od kogoś innego oczekiwać, bo to chodzi o pana intencje najlepiej świadczy sposób relacjonowania przejęzyczeń językowych:

    ..

    @ Ryszard Z.A.G.: Winno być:

    ————————————

    Oczywiście lepiej podchodzić bardziej spokojnie i merytorycznie oraz nie przenosić złości z jednego wątku na drugi:  http://racjonalista.tv/a-historia-niewiniatko/#comment-56746

    ..

    jeśli ktoś sobie porówna mój oryginalny wcześniejszy post:

    ..

    …Jak może pan z góry zakładać, że faktycznie…

    Winno być:

    …Jak może pan z góry zakładać, jeśli faktycznie…

    Dziękuję za reklamę mojego artykułu. Popełniam wiele błędów jezykowych, co jest widoczne w wielu moich artykułach. Jeśli je znajdę, staram się je poprawiać. Z tego też względu, jak piszę w swojej notce, popieram poszczyznę bez fleksji.

    • Quetzalcoatl
      19 maja 2017 at 20:54 - odpowiedz

      Ryszard Z.A.G.: „Popełniam wiele błędów jezykowych, co jest widoczne w wielu moich artykułach. Jeśli je znajdę, staram się je poprawiać. Z tego też względu, jak piszę w swojej notce, popieram poszczyznę bez fleksji.”

      A co to takiego ta polszczyzna bez fleksji (jak wynika z Pańskiej stopki: „do celów publicystyki teoretycznej i popularyzacyjnej”)? Pański opis sugeruje jakiś pidżyn, i to proponowany ze względów osobistych („Popełniam wiele błędów jezykowych […] Z tego też względu popieram poszczyznę bez fleksji”). Może Pan to rozwinąć?

       

      • Ryszard Z.A.G.
        Ryszard Z.A.G.
        20 maja 2017 at 01:07 - odpowiedz

        Quetzalcoatl:

        A co to takiego ta polszczyzna bez fleksji (jak wynika z Pańskiej stopki: „do celów publicystyki teoretycznej i popularyzacyjnej”)? Pański opis sugeruje jakiś pidżyn, i to proponowany ze względów osobistych („Popełniam wiele błędów jezykowych […] Z tego też względu popieram poszczyznę bez fleksji”). Może Pan to rozwinąć?

        Ha, ha! Niech pan będzie spokojny. Nie będą go używał na racjonalista.tv!

        Jeśli już to na moim blogu: http://niehistoria.wordpress.com

        Najkrócej mówiac, jest to polszczyzna z uproszczoną maksymalnie gramatyką, stosowaną tylko po to, aby uniknąć wieloznaczności semantycznych. Idee takiego jezyka czerpię m.in. z latina sine flexione (https://pl.wikipedia.org/wiki/Latina_sine_flexione). Po prostu chcę wyeliminować fleksję i zastąpić jej funkcje leksykalne przyimkami, regułami szyku itd wzorując się trochę na języku angielskim).

        Teksty takie powinny być podobne do języka polskiego i być zrozumiałe w dużym stopniu dla osób polskojęzycznych, nawet jeśli nie będą znały bardzo prostych reguł gramatycznych tego języka. Jeśli się z nimi zapoznają nie powinno być problemu z ich odczytaniem. Na razie nie opracowałem jeszcze wszystkich reguł. Ma  to obecnie status eksperymentalny.

        ..

        Oto próbki zdań w tym języku:

        ..

        Taky teksty powinno być podobny do język polsky i być zrozumiały w duży stopień dla polskojęzyczny osoby, nawet jeśli one nie będ zna bardzo prosty gramatyczny reguły od ten język. (…)

        Ja był nie opracowa jeszcze wszystky reguły.

        ..

        Prawda, można zrozumieć, nawet nie znając uproszczonych reguł. Tak więc fleksja jest zbędna, tak jak to ładnie opisano w latina sine flexione.

        • Quetzalcoatl
          20 maja 2017 at 16:28 - odpowiedz

          Quetzalcoatl: „A co to takiego ta polszczyzna bez fleksji […]?

          Ryszard Z.A.G.: „Najkrócej mówiac, jest to polszczyzna z uproszczoną maksymalnie gramatyką, stosowaną tylko po to, aby uniknąć wieloznaczności semantycznych. Idee takiego jezyka czerpię m.in. z latina sine flexione (https://pl.wikipedia.org/wiki/Latina_sine_flexione). Po prostu chcę wyeliminować fleksję […].  Teksty takie powinny być podobne do języka polskiego i być zrozumiałe w dużym stopniu dla osób polskojęzycznych, nawet jeśli nie będą znały bardzo prostych reguł gramatycznych tego języka. Jeśli się z nimi zapoznają nie powinno być problemu z ich odczytaniem. Na razie nie opracowałem jeszcze wszystkich reguł. Ma  to obecnie status eksperymentalny. […] Tak więc fleksja jest zbędna, tak jak to ładnie opisano w latina sine flexione.”

          Zaczerpnął Pan pomysł z czegoś, co nigdy nie zdobyło większej popularności, a dziś stosowane bywa jedynie sporadycznie w tekstach dotyczących astronomii. Latino sine flexione to interlingua, a więc międzynarodowy język sztuczny. Został on opracowany w 1903-1904 roku przez Giuseppe Peano, profesora matematyki z Turynu (http://www.gutenberg.org/files/35803/35803-h/35803-h.htm).

          Pański pomysł zasadza się na naśladownictwie, któremu jednak nie towarzyszy uwzględnienie idei latino i różnic między nim a polszczyzną.

          Latino to uproszczona łwersja łaciny, a więc języka o statusie międzynarodowym z imponującą tradycją, używanego przez całe stulecia jako język nauki, kultury i religii przez cywilizowane społeczeństwa Europy czerpiące ze spuścizny antyku. Język jest międzynarodowy, gdy wśród jego użytkowników znaczna część posługuje się nim jako językiem nierodzimym. Próba uproszczenia takiego potężnego narzędzia komunikacji międzyludzkiej jest zupełnie zrozumiała, niezależnie od tego, jakie efekty przyniesie.

          Tego samego nie można, niestety, powiedzieć o Pańskim pomyśle uproszczenia polszczyzny. Niedorzeczność tego pomysłu wynika z zasadniczej kwestii – polszczyzna nie jest językiem międzynarodowym, co oznacza, że liczba jej użytkowników, którzy nie są użytkownikami rodzimymi, jest znikoma. Polszczyzna zwykle nie jest używana przez osoby, które nie są Polakami lub nie mają związków z Polską. Wynika z tego, że próba uproszczenia polskiej fleksji, tak aby teksty pisane w ten sposób stały się „zrozumiałe w dużym stopniu dla osób polskojęzycznych, nawet jeśli nie będą znały bardzo prostych reguł gramatycznych tego języka”, jest kompletnie chybiona, ponieważ jedynie bardzo niewiele osób uczy się polskiego z myślą o wykorzystaniu go jako środka komunikacji w kontaktach międzynarodowych.

          O Pańskim pomyśle bardzo negatywnie wypowiedzieli się autorzy publikacji poświęconej latino sine flexione:

          „Jednak zdajemy sobie sprawę, że dziś nie wypadałoby przyjąć za język pomocniczy jeden z języków narodowych, pomijając już względy konkurencyjne, i uprościć go, bo stworzyłoby się z niego karykaturę. Jak nie wypada przechadzać się pośród publiczności w ubraniu dziwacznie skrojonym lub zbyt różniącym się od przyjętej mody, tak też nie przystoi publikować książki w tak uproszczonym sztucznie języku jakiegokolwiek narodu żyjącego; byłoby to obrazą danego narodu.

          Ale dziś nie oburzy się już Cicero czy Horacjusz, gdy będziemy używać Łaciny bez gramatyki, zredukowanej do źródłosłowów.

          [Podkreślenie moje – Q.]

          Łacina uproszczona (Latino sine flexione = interlingua) jako światowy język pomocniczy, wyd. Academia pro Interlingua, Lwów 1938.

          (http://rcin.org.pl/ifis/dlibra/docmetadata?id=27368&from=pubstats)

          Trafione w sedno. Efektem postulowanych przez Pana poczynań na polszczyźnie może być tylko jej karykatura.

           

          Ryszard Z.A.G.: „Ha, ha! Niech pan będzie spokojny. Nie będą go używał na racjonalista.tv!”

          A dlaczegóż ja miałbym być niespokojny? Pańskie wygibasy intelektualne obciążają Pańskie konto, nie moje.

           

          Ryszard Z.A.G.: „Ja był nie opracowa jeszcze wszystky reguły.

          ..

          Prawda, można zrozumieć, nawet nie znając uproszczonych reguł. Tak więc fleksja jest zbędna, tak jak to ładnie opisano w latina sine flexione.”

          Oczywiście, że można zrozumieć, podobnie jak można zrozumieć ‘Kali chcieć jeść’, tylko że funkcja komunikatywna nie jest jedyną funkcją języka, co Panu wyraźnie umyka.

           

          Pomysł upraszczania polszczyzny jest chybiony, ponieważ nie sposób wskazać na jakąś istotną pod względem liczebności grupę beneficjentów takiego przedsięwzięcia, że już o estetyce produkcji tworzonych w ten sposób litościwie nie wspomnę.

    • Andrzej Boguslawski
      Andrzej Boguslawski
      20 maja 2017 at 13:37 - odpowiedz

      @ Ryszard Z.A.G.: O szczerości pana intencji, których wcale nie musi pan zakładać, ani od kogoś innego oczekiwać, bo to chodzi o pana intencje najlepiej świadczy sposób relacjonowania przejęzyczeń językowych:

      ——————–

      No właśnie, niezależnie od tego co byśmy pisali i o czym zapewniali, to czytelnik zawsze tylko odczyta to chce i potrafi. Dlatego swoje wypowiedzi warto pisać najbardziej komunikatywnie – czyli także jak najczystszą polszczyzną – i kierować  do czytelnika zdolnego nas zrozumieć. Czyli krótko:  nie zastępować polotu bełkotem.

      ***

      @ Ryszard Z.A.G.: Dziękuję za reklamę mojego artykułu.

      ———————–

      Proszę bardzo, ale tak szczerze to raczej tak wyszło niż takie były intencje.

      ***

      @ Ryszard Z.A.G.: Popełniam wiele błędów jezykowych, co jest widoczne w wielu moich artykułach. Jeśli je znajdę, staram się je poprawiać. Z tego też względu, jak piszę w swojej notce, popieram poszczyznę bez fleksji.

      ———————

      Mnie też błędy się zdarzają, gdyż to ludzkie jest popełniać błędy, ale mam tu alternatywne podejście do sprawy i staram się pisać jak najjaśniej i jak najpoprawniej. Zgadzam się w tym z refleksjami wielkich myślicieli:

      Jeżeli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić – to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz.

      /Albert Einstein/

      Co się w ogóle da powiedzieć, da się jasno powiedzieć, o czym zaś nie można mówić, o tym trzeba milczeć.

      /Ludwig Wittgenstein/

      http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,668549/z,0/d,20#w669850

      ***

  9. Ryszard Z.A.G.
    Ryszard Z.A.G.
    20 maja 2017 at 16:26 - odpowiedz

    @Bogusławski
    ============

    No właśnie, niezależnie od tego co byśmy pisali i o czym zapewniali, to czytelnik zawsze tylko odczyta to chce i potrafi.
    ===============
    ..

    Najlepiej świadczy o pana kulturze, że odpowiada pan na komentarze, czytając je z panelu administracyjnego, jeszcze przed ich opublikowaniem na portalu.
    Tego czytelnicy niestety nie dowiedzieliby się, śledząc tylko pana komentarze.
    ..

    Swoje rady niech pan zachowa dla siebie. Żadne wykręty nie zmienią pana wsześniejszych ustaleń, z których wynika, że nie zamierza wcale uznać swojej ewentualnej porażki. Ale z drugiej strony, jak można czegoś takiego się domagać, skoro wyklucza pan wszelką wiarę, a nią jest również uznawanie określonych założeń i konkluzji .
    ..
    Takim również jest np. wymóg, by wypowiadali się pod pana postami, ludzie, których to sam pan uzna za mądrych. Akurat "problem główny", który chciał pan wprowadzić do dyskusji nie wymaga posiadania żadnych wielkich kompetencji, żeby odrzucić pańskie wyjaśnienie.


    Moje błędy staram się na bieżąco poprawiać i nie mają nic wspólnego z niejasnością, bo są tzw. czeskie błędy, których wadliwość natychmiast można wychwycić z kontekstu, odczytując właściwe rozumie. Pan nigdy nie czeka na ich wyjaśnienie, tylko przyjmuje od razu najgorszą interpretację:
    wycinając po prostu czyjeś sprostowania:
    ..
    ======

    Andrzej Bogusławski:

    @ Ryszard Z.A.G.: Winno być:

    ————————————

    ..
    ======
    Moja wypowiedź:
     

    …Jak może pan z góry zakładać, że faktycznie…

    Winno być:

    …Jak może pan z góry zakładać, jeśli faktycznie…

    ==========
    ..
    uciekając się nawet do argumentów ad personam i ad hominem:
    ..

    Oczywiście lepiej podchodzić bardziej spokojnie i merytorycznie oraz nie przenosić złości z jednego wątku na drugi…

    ..

    co pięknie ilustruje tym razem szczere wyznanie:
    ..

    Bogusławski:

    ===============

    @ Ryszard Z.A.G.: Dziękuję za reklamę mojego artykułu.

    ———————–

    Proszę bardzo, ale tak szczerze to raczej tak wyszło niż takie były intencje.

    ====================

    Bardzo sobie pan schlebia, ale nie ma pan żadnych ku temu podstaw.

  10. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    20 maja 2017 at 17:29 - odpowiedz

    @ Andrzej Bogusławski: No właśnie, niezależnie od tego co byśmy pisali i o czym zapewniali, to czytelnik zawsze tylko odczyta to chce i potrafi.

    ..

    @ Ryszard Z.A.G.: Najlepiej świadczy o pana kulturze, że odpowiada pan na komentarze, czytając je z panelu administracyjnego, jeszcze przed ich opublikowaniem na portalu.

    ————————–

    Wszystko co publikujemy jest świadectwem naszych poglądów, naszej erudycji i naszej kultury. Nie wiedziałem, iż Pan inne treści publikuje na różnych panelach, taka już nasza przypadłość, iż każdy sądzi według siebie, a ja wszędzie poglądy mam takie same i pisząc szczerze to co myślę nawet nie muszę się bardzo zastanawiać co gdzie napisałem. Odniosłem się do Pańskiej wypowiedzi, czy nie do Pańskiej. Zapewniam Pana, iż nikt tu z nikogo – choćby nie wiem jak się starał – głupiego nie zrobi. Każdy musi uczynić to sam.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: Tego czytelnicy niestety nie dowiedzieliby się, śledząc tylko pana komentarze.

    ————————

    Swoje wypowiedzi kieruję do inteligentnego czytelnika, ale skoro Pan sądzi, iż nie dowiedzieliby się czegoś tam, to ma pełne prawo to uzupełnić i to Pan teraz uczynił. Zapewne ci którzy mają trudności ze zrozumieniem będą Panu wdzięczni.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: Swoje rady niech pan zachowa dla siebie.

    ————————–

    Nie dam rady, choć nawet bardzo bym chciał, gdyż publicystyka właśnie polega na dzieleniu się z czytelnikami własnymi poglądami i własną refleksją nad światem. Przecież Pan też to czyni. Natomiast nigdy nikogo i niczym nie przymuszam do przyjęcia ani mojej perspektywy zrozumienia, ani moich rad. Inteligencja to też sztuka wyboru i każdy inteligent wybiera sobie to co bardziej do niego trafia i bardziej go przekonuje, a mnie poza inteligentami w publicystyce mało kto interesuje. Nie adresuję swoich wypowiedzi do mas, gdyż nie znam tu dobrych środków przekazu.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: Żadne wykręty nie zmienią pana wsześniejszych ustaleń, z których wynika, że nie zamierza wcale uznać swojej ewentualnej porażki. Ale z drugiej strony, jak można czegoś takiego się domagać, skoro wyklucza pan wszelką wiarę, a nią jest również uznawanie określonych założeń i konkluzji .

    ———————

    Jakie wykręty, jakich ustaleń? Nie sposób dyskutować z czyimiś projekcjami. Pieprzy Pan jak potłuczony i ciężko zacietrzewiony, to co Panu ślina na język przyniesie. Tylko to się ma nijak do moich faktycznych myśli i wypowiedzi. Nie manipuluję tu niczyimi wypowiedziami, każdy sam swoje mądrości prezentuje, a ja, gdy chcę polemizować, to je cytuję i do nich się odnoszę.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: Takim również jest np. wymóg, by wypowiadali się pod pana postami, ludzie, których to sam pan uzna za mądrych.

    ——————–

    Gdzie Pan się takiego nierealnego wymogu doczytał. Publikuję w internecie od kilkunastu lat i nie mam najmniejszego wpływu na to kto się pod moimi wypowiedziami wypowiada. Zaś z samej wiedzy socjologicznej wynika, iż w każdej społeczności jest więcej głupich jak mądrych.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.:  Akurat "problem główny", który chciał pan wprowadzić do dyskusji nie wymaga posiadania żadnych wielkich kompetencji, żeby odrzucić pańskie wyjaśnienie.

    ———————

    Rzeczywiście do odrzucenia żadna mądrość nie jest konieczną, to krytyczna analiza wymaga wiedzy i mądrości.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: Moje błędy staram się na bieżąco poprawiać i nie mają nic wspólnego z niejasnością, bo są tzw. czeskie błędy, których wadliwość natychmiast można wychwycić z kontekstu, odczytując właściwe rozumie. Pan nigdy nie czeka na ich wyjaśnienie, tylko przyjmuje od razu najgorszą interpretację:

    ———————

    Odnoszę się do wszelakich tekstów na bieżąco i mało mnie interesują czyjeś błędy i nieporadności językowe dopóki tekst jest zrozumiałym. Natomiast jestem głęboko przekonanym, iż żadnym pseudonaukowym, czy pseudofilozoficznym  enigmatycznym bełkotem intelektualnej pustki się nie pokryje.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: wycinając po prostu czyjeś sprostowania:

    ———————————

    Nie wycinam tu niczego już choćby dlatego, iż nie mam takich uprawnień. Natomiast nie dostrzegam konieczności powtarzania czegoś co zostało już powiedziane. Przecież Pan swoje błędy sprostował i to sprostowanie cały czas w wątku istnieje. Każdy kto chce może się z nim zapoznać.

    Ale tak naprawdę, to o co tu Szanownemu Panu chodzi, przecież tu nie ma żadnego meritum.

    http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,2/s,664981#w665147

    ******************************************

    PS. I tak już tylko z próżnej ciekawości. Zacytował Pan taki fragment rozmowy:

    @ Ryszard Z.A.G.: Dziękuję za reklamę mojego artykułu.

    @ Andrzej Bogusławski: Proszę bardzo, ale tak szczerze to raczej tak wyszło niż takie były intencje.

    @ Ryszard Z.A.G.: Bardzo sobie pan schlebia, ale nie ma pan żadnych ku temu podstaw.

    ————————

    Znając swoje ogromne niedostatki nie widzę żadnych podstaw do schlebiania sobie, choć czytając tu innych też powodów do zbytniej skromności, ale gdzie Szanowny Pan tu jakiekolwiek schlebianie mógł dostrzec to ja nijak – widocznie z powodu własnych ograniczeń – nie mogę.

    ***

  11. Ryszard Z.A.G.
    Ryszard Z.A.G.
    20 maja 2017 at 18:49 - odpowiedz

    Bogusławski:

    =

    ,,Odniosłem się do Pańskiej wypowiedzi, czy nie do Pańskiej"

    ..

    Odniósł się Pan do zmanipulowanej  przez siebie mojej wypowiedzi, ponieważ usunął z niej moje stwierdzenie, wstawiając do niej swoją opinię  dezawuujacą moją osobę i dodatku usuwając  w ten sposób moją poprawkę przejęzyczenia. Dzięki temu mógł Pan korzystnie odnieść się do mojej wypowiedzi bez tej poprawki.

    Pana post został opublikowany  wcześniej niż moja wypowiedź i jej poprawka, które były wcześniejsze niż pana tekst lecz zostały zatrzymane w panelu administracyjnym. Widząc to mógł Pan powstrzymać swój komentarz przed ukazanie się mojego. Nie zrobił pan tego, ponieważ chciał pan wcześniej negatywnie nastawić czytelnika do mojej wypowiedzi i późniejszej poprawki.

    ..

    Owszem później został ten tekst opublikowany, ale czytelnik, który zaglądnął na pański wpis przed opublikowaniem moich wypowiedzi już mógł zostać przez pana negatywnie nastawiony do mojej osoby. 

    ..

    Jakichby pan nie zastosował chwytów erystycznych, posuwając się nawet do wulgaryzmów, prawdy pan nie ukryje.

    • Andrzej Boguslawski
      Andrzej Boguslawski
      20 maja 2017 at 19:03 - odpowiedz

      @ Ryszard Z.A.G.:  Jakichby pan nie zastosował chwytów erystycznych, posuwając się nawet do wulgaryzmów, prawdy pan nie ukryje.

      ——————————–

      Tak, zdecydowanie Pan ma rację, iż wszelaka rozmowa z Panem do niczego nie prowadzi. Trudno tu cokolwiek ukryć, gdyż  to otwarte forum i każdy czytelnik o jakości naszych wypowiedzi sam sobie wyrabia opinię, a ja czytelników nie mam za idiotów, tylko za ludzi co najmniej tak mądrych jak ja sam. Nie chce mi się dalej pieprzyć głupot z Panem, a na Pańskie kłopoty intelektualne nic więcej, poza wyrazami współczucia, pomóc Panu nie mogę.  Dużo zdrowia więc życzę.

      ***

  12. Ryszard Z.A.G.
    Ryszard Z.A.G.
    20 maja 2017 at 21:59 - odpowiedz

    O, nie tak szybko. Być może pan się już wyżył, ale ja muszę się odnieść do pańskich komentarzy pod moim artykułem.
    ..
    Postaram się to zrobić niebawem. Zbyt wiele jest tam nadinterpretacji, niedorzeczności i złej woli. Co prawda, nie mogę sobie pozwolić na korzystanie z uroków życia na emeryturce i poświęcać nieograniczoną ilość czasu na pisaninę, gdzie bądź popadnie. Jest jednak trochę spraw, którym poświęcę uwagę. Nie będę oczywiście komentował paranoicznie każdego zdania swojego adwersarza, jak pan to czyni, ani języka z magla. Przed poznaniem pana uwag pod moim artykule nosiłem się z zamiarem opublikowania głębszej merytorycznej wypowiedzi, ciesząc się, że na tym portalu znalazłem osobę o podobnych politycznych poglądach. Uzyskane wypowiedzi nie pozostawiają jednak złudzeń do sensowności takiego kroku.

    • Elasp
      21 maja 2017 at 10:30 - odpowiedz

      Co do języka bez fleksji, proszę zerknąć do "Summy logicznej" (czasem niepoprawnie zwanej "Summa logiki") Wilhelma Ockhama – znajdzie tam Pan trochę ciekawych spostrzeżeń. Uniwersalny język naszych myśli (niekoniecznie ten czy ów język pisany) jest według O. właśnie bezfleksyjny.

      .

      Można także sprawdzić współczesne wcielenie: https://en.wikipedia.org/wiki/Language_of_thought_hypothesis 

      • Ryszard Z.A.G.
        Ryszard Z.A.G.
        21 maja 2017 at 14:35 - odpowiedz

        Dziękuję za podanie tej ciekawostki. Jednak ja chcę stworzyć ten sztuczny język nie dla intelektualnych ale wyłącznie praktycznych celów. Chodzi szybsze redagowanie tekstów dla wybranych środowisk oraz o to, aby ludzie obcojęzyczni, którzy chcieliby czasami zapoznać się z tekstami polskimi w oryginale nie musieli poświęcać lat nauki na opanowanie skomplikowanej gramatyki i opartego na niej złożonego słownictwa.

        .. 

        Na marginesie uważam, że język polski wymaga radykalnej reformy, żeby w przyszłości przetrwać. 

        • Quetzalcoatl
          22 maja 2017 at 21:21 - odpowiedz

          Ryszard Z.A.G.: „Na marginesie uważam, że język polski wymaga radykalnej reformy, żeby w przyszłości przetrwać.”

          Z powyższej wypowiedzi wnioskuję, że skoro język polski – Pańskim zdaniem – wymaga radykalnej reformy, żeby przetrwać w przyszłości, to niewątpliwie jest językiem zagrożonym.

          Teza ta jest przekomiczna w świetle dostępnej literatury językoznawczej. Czy raczy Pan swoją tezę rozwinąć?

          W omówieniu sugeruję wykorzystanie następującego fragmentu zawartego w opracowaniu wydanym przez UNESCO:

          „Besides the three non-endangered West Slavonic languages, Polish, Czech and Slovak, only Sorbian is widely known as an endangered minority language.”

          Atlas of the World's Languages in Danger, ed. by Christopher Moseley, Paris 2010, s. 37.

          (https://books.google.pl/books?id=kFVthqmDs_kC&printsec=frontcover&dq=languages+in+danger&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwjx24Lsj4TUAhWFF5oKHYu4DGsQ6AEIMjAB#v=onepage&q&f=false)

          Wersja interaktywna: http://www.unesco.org/languages-atlas/en/atlasmap.html

           

          W tej samej publikacji, na stronie 10, zamieszczono sześciostopniową skalę oceny zagrożeń związanych z istnieniem języków. Dla potrzeb naszej dyskusji wystarczy przywołać poziom „safe” („bezpieczny”), czyli opis stanu, w którym brak jest zagrożeń dla istnienia języka.

          Safe (5): The language is spoken by all generations. The intergenerational transmission of the language is uninterrupted. [Thus such languages are not indicated in this Atlas.]”

           

          W świetle przywołanej wyżej publikacji nie istnieją żadne zagrożenia dla istnienia polszczyzny. Czy mając „wiedzę” na temat tajemniczych zagrożeń dla języka polskiego, nie powinien Pan się skontaktować ze specjalistami z UNESCO, żeby nanieśli stosowne poprawki w wydanym przez siebie atlasie?

  13. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    21 maja 2017 at 11:35 - odpowiedz

    @ Ryszard Z.A.G.: O, nie tak szybko. Być może pan się już wyżył,

    ————————-

    A na czym lub na kim miałbym się tu wyżyć Szanowny Panie. Portal nasz jest częścią naszego społeczeństwa http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,39/s,612740#w616361 i tu jak w każdym społeczeństwie głupota  http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,43/s,600722#w603757 jest dominującą. Przekłucie nadętego balonika przez wykazanie bzdur, które napisał jest wprost obowiązkiem racjonalisty, a nie żadnym wyżyciem: http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,1/s,434454#w434608

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: ale ja muszę się odnieść do pańskich komentarzy pod moim artykułem.

    ————————

    Tak, to niezaprzeczenie widać, iż Pan musi:

    https://www.youtube.com/watch?v=RydM5Qp7Wzs

    A Polak musi,

    bo – bądźmy ściśli –

    co sobie Polka o nim pomyśli?

    Więc choć go nie bierze

    uroda ni wiek,

    przeciwnie – diabli go biorą,

    honoru Polaka

    Polak będzie strzegł.

    I musi.

    Jak pod Cecorą!

    I samodzielnie leczy w internecie swoje przymusy.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: Postaram się to zrobić niebawem.

    —————————-

    Nie warto straszyć, gdy można działać, a więc do roboty.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: Zbyt wiele jest tam nadinterpretacji, niedorzeczności i złej woli.

    ————————

    Według mnie każdy ma prawo do swojej wiary, do swoich poglądów i interpretacji, a nadinterpretację, niedorzeczności i zwyczajną głupotę to należy wykazywać, a nie o niej opowiadać.

    Nie żadnej „złej woli”, gdy się ewidentnie pokazuje, iż ktoś zwyczajne głupoty pier…

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: Co prawda, nie mogę sobie pozwolić na korzystanie z uroków życia na emeryturce i poświęcać nieograniczoną ilość czasu na pisaninę, gdzie bądź popadnie.

    ——————–

    To naprawdę całkiem pozamerytoryczny prymitywny atak na osobę. Czy nie stać Pana na więcej? Aby ułatwić Panu zadanie polecę Panu książkę prof. Karwata  http://www.psychologia.net.pl/ksiazki.php?level=152 Wtedy może nie będzie Pan musiał używać tak prymitywnych ataków osobistych. Perfidia ataków wtedy co prawda wzrośnie, ale ich intelektualny poziomom też.

    ***

    @  Ryszard Z.A.G.: Jest jednak trochę spraw, którym poświęcę uwagę.

    ———————–

    Żyjemy na szczęście w wolnym kraju i każdy może wypisywać bzdury wszelakie. Wolno innym, to wolno i Panu.

    ***

    @ Ryszard Z.A.G.: Nie będę oczywiście komentował paranoicznie każdego zdania swojego adwersarza, jak pan to czyni, ani języka z magla.

    ————————

    Mam taki wyniesiony z uczelni i naukowej publicystyki zwyczaj, iż odnoszę się do konkretnych wypowiedzi ludzi z którymi rozmawiam lub polemizuję, a nie do swoich chorych projekcji na temat ich wypowiedzi, jak miedzy innymi to Pan tu czyni. Z merytorycznej rozmowy, w której wyraźnie, choć grzecznie, wykazałem niedostatki Pańskich przemyśleń uczynił Pan tu personalną pyskówkę na właśnie na poziomie magla, gdzie swoje przypadłości charakterologiczne mnie Pan zarzuca.   

    ***

    @  Ryszard Z.A.G.: Ryszard Z.A.G.: Przed poznaniem pana uwag pod moim artykule nosiłem się z zamiarem opublikowania głębszej merytorycznej wypowiedzi, ciesząc się, że na tym portalu znalazłem osobę o podobnych politycznych poglądach.

    ———————–

    Nie sądzę abym uratował przed Panem potencjalnych czytelników. Pan po prostu musi i sam sobie podbija emocjonalny bębenek – co każdy łatwo zauważy. Tak samo jak inteligentni czytelnicy, a tylko do takich warto kierować nasze wypowiedzi – bez trudu zauważają ich merytoryczny poziom. Warto pozostawiać ogółowi czytelników naszą ocenę, gdyż ogół na ogół wykazuje się dużą sprawiedliwością ocen.

    ***

    Ryszard Z.A.G.: Uzyskane wypowiedzi nie pozostawiają jednak złudzeń do sensowności takiego kroku.

    Szanowny Panie Ryszardzie, jak bardzo interlokutor nie był złośliwym i jak bardzo by się nie starał, to głupca z nikogo nie zrobi. Każdy musi uczynić to sam. Gdy uważa Pan, iż jeszcze dołożyć musi, to nic nie stoi na przeszkodzie, ale może warto przy tym pamiętać, iż o swojej mądrości nie warto przekonywać samego siebie czy nawet antagonistę tylko ogół czytelników, a tu nawet najgłębsza wiara we własną rację jest kiepskim argumentem. Miłego dnia Panu życzę.

    ***  

  14. Ryszard Z.A.G.
    Ryszard Z.A.G.
    21 maja 2017 at 14:56 - odpowiedz

    Bogusławski:

    =

    "Portal nasz jest częścią naszego społeczeństwa "

    =

    Portal jest miejscem, gdzie piszą ludzie o okreslonych pogladach polityczno-spolecznych. 

    .. 

    Bogusławski:

    @ Ryszard Z.A.G.: Co prawda, nie mogę sobie pozwolić na korzystanie z uroków życia na emeryturce i poświęcać nieograniczoną ilość czasu na pisaninę, gdzie bądź popadnie.

    ——————–

    To naprawdę całkiem pozamerytoryczny prymitywny atak na osobę. 

    =

    =

    Nie. To nie zaden atak personalny tylko stwierdzenie pana statusu ekonomiczno-socjologicznego, który jest tutaj bardzo istotny i  znajduje potwierdzenie.  To pan atakuje non stop mnie ad personam.

    ..

     

     

     

  15. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    21 maja 2017 at 15:31 - odpowiedz

    @ Andrzej Bogusławski.  http://racjonalista.tv/a-historia-niewiniatko/  18 maja 2017 at 18:04: Ogólnie to bardzo ciekawa i inspirująca do własnych przemyśleń publikacja. Jedyna ogólna moja  uwaga, to zadbałbym o większą komunikatywność i uprościłbym język przekazu. Pozdrawiam.

    —————————————

    Pan Ryszard Gromczak z ogromną sprawnością starego manipulanta, choć z dużą słabością intelektualną, na swoim blogu zrobił nie tylko z moich wypowiedzi rąbankę, ale wprost kaszankę. Zrozumiałą tylko dla idiotów, lub ciężko przez los doświadczonych. Kto chce niech sobie tam zajrzy i spróbuje sam dojść, gdzie tam jego mądrości, a gdzie moje głupoty?    http://niehistoria.wordpress.com/2017/05/19/moje-odpowiedzi-do-komentarzy-a-historia-niewiniatko/comment-page-1/#comment-7

    *********************

    @ Andrzej Bogusławski. 20 maja 2017 at 19:03: Tak, zdecydowanie Pan ma rację, iż wszelaka rozmowa z Panem do niczego nie prowadzi. Trudno tu cokolwiek ukryć, gdyż  to otwarte forum i każdy czytelnik o jakości naszych wypowiedzi sam sobie wyrabia opinię, a ja czytelników nie mam za idiotów, tylko za ludzi co najmniej tak mądrych jak ja sam. Nie chce mi się dalej pieprzyć głupot z Panem, a na Pańskie kłopoty intelektualne nic więcej, poza wyrazami współczucia, pomóc Panu nie mogę.  Dużo zdrowia więc życzę.

    @ Ryszard Z.A.G. 20 maja 2017 at 21:59: O, nie tak szybko. Być może pan się już wyżył, ale ja muszę się odnieść do pańskich komentarzy pod moim artykułem.

    @ Andrzej Bogusławski. 21 maja 2017 at 11:35:  Szanowny Panie Ryszardzie, jak bardzo interlokutor nie był złośliwym i jak bardzo by się nie starał, to głupca z nikogo nie zrobi. Każdy musi uczynić to sam. Gdy uważa Pan, iż jeszcze dołożyć musi, to nic nie stoi na przeszkodzie, ale może warto przy tym pamiętać, iż o swojej mądrości nie warto przekonywać samego siebie czy nawet antagonistę tylko ogół czytelników, a tu nawet najgłębsza wiara we własną rację jest kiepskim argumentem. Miłego dnia Panu życzę.

    @ Ryszard Z.A.G. 21 maja 2017 at 14:56: Nie. To nie zaden atak personalny tylko stwierdzenie pana statusu ekonomiczno-socjologicznego, który jest tutaj bardzo istotny i  znajduje potwierdzenie.  To pan atakuje non stop mnie ad personam.

    —————————————-

    Tak, to przecież każdy widzi i nawet nie ma po co inteligentnym czytelnikom tego na żywca wpierać.

    Ping-pong, pong-ping. Dużo, dużo zdrowia Szanownemu Panu życzę. http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,716930/z,0

    ***

  16. Ryszard Z.A.G.
    Ryszard Z.A.G.
    21 maja 2017 at 19:58 - odpowiedz

    Andrzej Bogusławski:

    Pan Ryszard Gromczak z ogromną sprawnością starego manipulanta

    i dalej przytacza moje stare stare komentarze na blogu, które ukazały się przed moją wypowiedzią

    @ Ryszard Z.A.G. 20 maja 2017 at 21:59: O, nie tak szybko. Być może pan się już wyżył, ale ja muszę się odnieść do pańskich komentarzy pod moim artykułem.

    którą na dodatek przytoczył. Każdy głupi, jak porówna sobie daty, łatwo się spostrzeże, że to nie są nowe wypowiedzi.

    ..

    I kto tu jest więc manipulanetem.

    Panu Bogusławskiego wydaje się, że jest pękiem świata i nie nie ma nic lepszego do roboty, tylko odpowiadać na jego zabawy językowe i prowokacje. Jak powiedziełem, odniosę się w stosownym terminie do nich.

    ..

    @ Ryszard Z.A.G. 21 maja 2017 at 14:56: Nie. To nie zaden atak personalny tylko stwierdzenie pana statusu ekonomiczno-socjologicznego, który jest tutaj bardzo istotny i  znajduje potwierdzenie.

    Tak, to przecież każdy widzi i nawet nie ma po co inteligentnym czytelnikom tego na żywca wpierać.

    ==

    Być może tak, ale nie wszystcy wiedzą, że jest też problem wielu forów internetowych.

    ..

    Nie chce mi się dalej pieprzyć głupot z Panem, a na Pańskie kłopoty intelektualne nic więcej, poza wyrazami współczucia, pomóc Panu nie mogę.  Dużo zdrowia więc życzę.

    ..

    To czemu wciąż Pan pisze?

     

     

     

     

     

    • Quetzalcoatl
      21 maja 2017 at 21:13 - odpowiedz

      Ryszard Z.A.G.: „Co prawda, nie mogę sobie pozwolić na korzystanie z uroków życia na emeryturce i poświęcać nieograniczoną ilość czasu na pisaninę, gdzie bądź popadnie.”

      Andrzej Bogusławski: „To naprawdę całkiem pozamerytoryczny prymitywny atak na osobę.”

      Ryszard Z.A.G.: „Nie. To nie zaden atak personalny tylko stwierdzenie pana statusu ekonomiczno-socjologicznego, który jest tutaj bardzo istotny i  znajduje potwierdzenie.”

      Andrzej Bogusławski: „Tak, to przecież każdy widzi i nawet nie ma po co inteligentnym czytelnikom tego na żywca wpierać.”

      Ryszard Z.A.G.: „Być może tak, ale nie wszystcy wiedzą, że jest też problem wielu forów internetowych.”

      Czy zechce Pan wyjaśnić, na czym – w kontekście dyskusji na tutejszym portalu – polega istotność statusu ekonomiczno-socjologicznego pana Bogusławskiego, czyli jaki związek zachodzi Pana zdaniem między byciem na emeryturze a jakością argumentacji? Aha, i jeszcze jedno – co w związku z tym „jest też problem wielu forów internetowych”?

      • Ryszard Z.A.G.
        Ryszard Z.A.G.
        22 maja 2017 at 10:14 - odpowiedz

        Quetzalcoatl:

        ==

        Czy zechce Pan wyjaśnić, na czym – w kontekście dyskusji na tutejszym portalu – polega istotność „statusu ekonomiczno-socjologicznego” pana Bogusławskiego, czyli jaki związek zachodzi Pana zdaniem między byciem na emeryturze a jakością argumentacji? Aha, i jeszcze jedno – co w związku z tym „jest też problem wielu forów internetowych”?

        ==

        Ja nigdzie nie stwierdziłem, że zachodzi związek między byciem na emeryturze a jakością argumentacji.

        ..

        ..

        Istnieje związek pomiędzy byciem na emeryturze i możliwością poświęcania nieograniczonej ilość czasu na pisanie postów, w szczególności do odnoszenia się do komentarzy innych osób.

        ..

        ..

        Problemem tutaj jest właśnie zdominowanie przez takie osoby różnych forów, a nie sam status, który tylko taką czynność ułatwia.

        ..

        ..

        Stałe pisanie, komentowanie wszystkiego łączy się po prostu z uzależnieniem od internetu. Tego typu aktywność zastępuje po prostu takim użytkownikom prowadzenie zwykłych dyskusji z innymi osobami w "realu". Niestety umożliwia też często atakowanie słownie innych osób, które właśnie dzięki technologii zapewnia bezkarność. W życiu realnym nikt tego by nie tolerował.

        ..

        Zdominowanie przez takie osoby różnych forów jest samonapędzającym się mechanizmem. Osoby takie zwykle prowadzą dyskusje z innymi użytkownikami tak długo, aż te z uwagi na czepialstwo, łapanie za słówka, stale eksploatowanie i przypominanie jakiegoś ich drobnego potknięcia językowego, wulgaryzmy, zachwaszczanie odnośnikami, cytatami, które słusznie i czy też [czysto właśnie, że są to tylko odnośniki, w których jakiś temat poruszono i w których wypowiedziała się właśnie taka osoba] oraz pozostałe chwyty z zakresu erystyki zrezygnują z udziału w dyskusji z takimi osobami.

        ..

        To właśnie jest uznawane za takich mentorów jako "wygrana" w dyskusjach i przyznanie im racji. Czasem tego typu posty są przypinane jako te, gdzie pewne sprawy zostały już rozstrzygnięte, a osoby, które najwięcej zamieściły swoich postów, bądź pisały szczególnie obficie i podały wiele linków uzyskują status moderatorów czy administratorów.

        ..

        W rezultacie wiele takich forów po pewnym czasie zamiera. Nikt na nich nie chce się już wypowiedzieć. Pół biedy, gdy są to fora specjalistyczne, techniczne, gorzej, jeśli humanistyczne. To między innymi było m.in. przyczyną spadku popularności tradycyjnych forów internetowych, rozpowszechnienia się portali z możliwością komentarzy, facebooka, a współcześnie wszelkich snapchatów.

        ..

        To one umożliwiają się wypowiedzenie się nowym użytkownikom na wiele spraw bez wykluczania ich wypowiedzi przez starych wyjadaczy na zasadzie, że "to już było", tylko dlatego, że dużo postów napisano na ten temat.

        ..O tym, że jest to również problem p. Bogusławskiego najlepiej świadczą wszędobylskie, wielokrotne i rozwlekłe jego komentarze z mnóstwem linków do jego własnych wypowiedzi prawie pod każdym tematem na tym forum oraz prowadzenie nieskończonych dyskusji z każdym jego adwersarzem, który ośmiela się na jakąkolwiek jego krytykę.

        ..

        Owszem siłą rzeczy wiele jego wypowiedzi, ponieważ niektóre kwestie się powtarzają i na zasadzie statystyki, jest merytorycznych.

        ..

        W żaden jednak sposób nie przenosi się logicznie na nowe, świeże tematy, w których zabiera głos.

        ..

        Logicznie tak, ale na zasadzie psychologii niestety przenosi.

        Tutaj działa mechanizm wyrabiania sobie poglądów przez czytelników przez powtarzalność.

        ..

        I na tym polega m.in. problem z takimi osobami na wielu forów i ogromnej niechęci do nich i ich porzucania lub unikania przez wielu zwłaszcza młodych ludzi.

         

         

         

        • Quetzalcoatl
          22 maja 2017 at 15:44 - odpowiedz

          Ryszard Z.A.G.: „Co prawda, nie mogę sobie pozwolić na korzystanie z uroków życia na emeryturce i poświęcać nieograniczoną ilość czasu na pisaninę, gdzie bądź popadnie.”

          Quetzalcoatl: „Czy zechce Pan wyjaśnić, na czym – w kontekście dyskusji na tutejszym portalu – polega istotność statusu ekonomiczno-socjologicznego pana Bogusławskiego, czyli jaki związek zachodzi Pana zdaniem między byciem na emeryturze a jakością argumentacji? Aha, i jeszcze jedno – co w związku z tym „jest też problem wielu forów internetowych”?”

          Ryszard Z.A.G.: „Ja nigdzie nie stwierdziłem, że zachodzi związek między byciem na emeryturze a jakością argumentacji.”

          Zinterpretowałem Pańską wypowiedź w sposób rozszerzający, zakładając, że za zarzutem, w którym łączy Pan częste udzielanie się konkretnego użytkownika na tutejszym portalu z zadeklarowanym przez tego użytkownika statusem emeryta, stoi refleksja dotycząca jakości jego wypowiedzi, a więc jedynego sensownego kryterium oceny aktywności każdego dyskutanta, a nie sama liczba czy długość publikowanych przez niego wypowiedzi, a więc kryterium bezsensowne. Nie trzeba wielkiej mądrości, żeby sobie uzmysłowić, że można publikować wiele wypowiedzi mądrych, albo niewiele głupich; możliwych jest też wiele stanów pośrednich, a więc na przykład wiele lub niewiele wypowiedzi nijakich, wśród których zdarzają się i mądre, i głupie. Tak czy inaczej – na portalu propagującym racjonalizm (przynajmniej w sferze deklaratywnej) jedynym sensownym kryterium oceny poszczególnych wypowiedzi powinna być ich zgodność z zasadami racjonalizmu (który w punkcie 3 tutejszego Regulaminu został opisany jako „pogląd opisujący świat w sposób naukowy, empiryczny, uznający rozum jako jedyne źródło poznania rzeczywistości, sceptyczny wobec postaw pseudonaukowych, dogmatycznych czy też metafizycznych”), a nie konstatacja odnosząca się do liczby czy długości wpisów, bo takie podejście jest niedorzeczne.

           

          Ryszard Z.A.G.: „Istnieje związek pomiędzy byciem na emeryturze i możliwością poświęcania nieograniczonej ilość czasu na pisanie postów, w szczególności do odnoszenia się do komentarzy innych osób.”

          Nawet jeśli jakiś taki związek faktycznie istnieje, to i tak nic z tego nie wynika w odniesieniu do oceny jakości wypowiedzi.

           

          Ryszard Z.A.G.: „Problemem tutaj jest właśnie zdominowanie przez takie osoby różnych forów, a nie sam status, który tylko taką czynność ułatwia.”

          Skąd pochodzi Pańska wiedza o zdominowaniu „przez takie osoby różnych forów”? Potrafi Pan przywołać jakieś rzetelne dane na ten temat czy tylko pisze Pan o tym, co się Panu wydaje?

           

          Ryszard Z.A.G.: „Stałe pisanie, komentowanie wszystkiego łączy się po prostu z uzależnieniem od internetu. Tego typu aktywność zastępuje po prostu takim użytkownikom prowadzenie zwykłych dyskusji z innymi osobami w "realu". Niestety umożliwia też często atakowanie słownie innych osób, które właśnie dzięki technologii zapewnia bezkarność. W życiu realnym nikt tego by nie tolerował.”

          To nie Pańska sprawa, jak inni spędzają swój czas. Na podobnej zasadzie ktoś mógłby stwierdzić, że Pan – jak na osobę, która deklaruje, że nie jest na emeryturze – również  spędza zbyt dużo czasu w Internecie.

           

          Ryszard Z.A.G.: „Zdominowanie przez takie osoby różnych forów jest samonapędzającym się mechanizmem. Osoby takie zwykle prowadzą dyskusje z innymi użytkownikami tak długo, aż te z uwagi na czepialstwo, łapanie za słówka, stale eksploatowanie i przypominanie jakiegoś ich drobnego potknięcia językowego, wulgaryzmy, zachwaszczanie odnośnikami, cytatami, które słusznie i czy też [czysto właśnie, że są to tylko odnośniki, w których jakiś temat poruszono i w których wypowiedziała się właśnie taka osoba] oraz pozostałe chwyty z zakresu erystyki zrezygnują z udziału w dyskusji z takimi osobami.”

          Jeśli sam dyskutuje Pan w sposób merytoryczny, argumentuje w sposób logiczny i spójny, to opisane wyżej chwyty erystyczne nie powinny stanowić dla Pana problemu, bo Pańska argumentacja będzie się bronić swoją dobrą jakością, a kiepska jakość argumentacji rozmówców powinna działać tylko na Pańską korzyść. Może powinien Pan rozważyć możliwość, że Pańska argumentacja nie jest tak udana, jak to się Panu – być może – wydaje.

           

          Ryszard Z.A.G.: „To właśnie jest uznawane za takich mentorów jako "wygrana" w dyskusjach i przyznanie im racji. Czasem tego typu posty są przypinane jako te, gdzie pewne sprawy zostały już rozstrzygnięte, a osoby, które najwięcej zamieściły swoich postów, bądź pisały szczególnie obficie i podały wiele linków uzyskują status moderatorów czy administratorów.”

          Takie kwestie nie powinny mieć znaczenia dla kogoś, kto posługuje się lepszą argumentacją niż rozmówca. Jeśli ktoś nie potrafi przywołać lepszej argumentacji, wówczas takie rzeczy mogą go faktycznie martwić, bo nie zdołał uzyskać przewagi nad interlokutorem.

           

          Ryszard Z.A.G.: „W rezultacie wiele takich forów po pewnym czasie zamiera. Nikt na nich nie chce się już wypowiedzieć. Pół biedy, gdy są to fora specjalistyczne, techniczne, gorzej, jeśli humanistyczne. To między innymi było m.in. przyczyną spadku popularności tradycyjnych forów internetowych, rozpowszechnienia się portali z możliwością komentarzy, facebooka, a współcześnie wszelkich snapchatów.”

          Tu znów zapytam Pana o źródła Pańskiej wiedzy na ten temat. Potrafi Pan przywołać wyniki jakichś badań na potwierdzenie swoich słów czy tylko pisze Pan o tym, co się Panu wydaje?

           

          Ryszard Z.A.G.: „Owszem siłą rzeczy wiele jego wypowiedzi [Andrzeja Bogusławskiego – Q.], ponieważ niektóre kwestie się powtarzają i na zasadzie statystyki, jest merytorycznych.”

          Powyższą wypowiedzią wystawił Pan piękną laurkę panu Bogusławskiemu, bo skoro wiele jego wypowiedzi jest Pańskim zdaniem merytorycznych, to chyba nie jest z nim aż tak źle, jak Pan to wyżej sugerował. Dla porównania proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ktokolwiek tu stwierdził, że wiele Pańskich wypowiedzi jest merytorycznych.

           

          Ryszard Z.A.G.: „W żaden jednak sposób nie przenosi się logicznie na nowe, świeże tematy, w których zabiera głos.”

          Tej myśli nie rozumiem. Na czym polega przenoszenie się „logicznie na nowe, świeże tematy”?

           

          Ryszard Z.A.G.: „Logicznie tak, ale na zasadzie psychologii niestety przenosi.”

          Tego też nie rozumiem. To pewnie ma mieć jakiś związek z następnym zdaniem, ale nie mam w tym względzie jasności.

           

          Ryszard Z.A.G.: „Tutaj działa mechanizm wyrabiania sobie poglądów przez czytelników przez powtarzalność.”

          A skąd Pańska pewność, że to właśnie tak działa? Potrafi Pan przywołać cos na potwierdzenie swoich słów?

           

          Ryszard Z.A.G.: „I na tym polega m.in. problem z takimi osobami na wielu forów i ogromnej niechęci do nich i ich porzucania lub unikania przez wielu zwłaszcza młodych ludzi.”

          Wie Pan, że przenoszenie własnych wrażeń na szerszą społeczność świadczy o naiwności?

          A może zamiast uskarżania się na Bogusławskiego popracuje Pan nad jakością swojej argumentacji, bo coś mi się wydaje, że właśnie ona jest główną przyczyną Pańskiego niezadowolenia po dyskusjach z innymi użytkownikami na tutejszym portalu.

    • Andrzej Boguslawski
      Andrzej Boguslawski
      22 maja 2017 at 11:04 - odpowiedz

      @ Andrzej Bogusławski. 20 maja 2017 at 19:03: Tak, zdecydowanie Pan ma rację, iż wszelaka rozmowa z Panem do niczego nie prowadzi. Trudno tu cokolwiek ukryć, gdyż  to otwarte forum i każdy czytelnik o jakości naszych wypowiedzi sam sobie wyrabia opinię, a ja czytelników nie mam za idiotów, tylko za ludzi co najmniej tak mądrych jak ja sam. Nie chce mi się dalej pieprzyć głupot z Panem, a na Pańskie kłopoty intelektualne nic więcej, poza wyrazami współczucia, pomóc Panu nie mogę.  Dużo zdrowia więc życzę.

      @ Ryszard Z.A.G. 20 maja 2017 at 21:59: O, nie tak szybko. Być może pan się już wyżył, ale ja muszę się odnieść do pańskich komentarzy pod moim artykułem.

      @ Andrzej Bogusławski. 21 maja 2017 at 11:35:  Szanowny Panie Ryszardzie, jak bardzo interlokutor nie był złośliwym i jak bardzo by się nie starał, to głupca z nikogo nie zrobi. Każdy musi uczynić to sam. Gdy uważa Pan, iż jeszcze dołożyć musi, to nic nie stoi na przeszkodzie, ale może warto przy tym pamiętać, iż o swojej mądrości nie warto przekonywać samego siebie czy nawet antagonistę tylko ogół czytelników, a tu nawet najgłębsza wiara we własną rację jest kiepskim argumentem. Miłego dnia Panu życzę.

      @ Ryszard Z.A.G. 21 maja 2017 at 14:56: Nie. To nie zaden atak personalny tylko stwierdzenie pana statusu ekonomiczno-socjologicznego, który jest tutaj bardzo istotny i  znajduje potwierdzenie.  To pan atakuje non stop mnie ad personam.

      —————————————

      @ Andrzej Bogusławski. 21 maja 2017 at 15:31: Tak, to przecież każdy widzi i nawet nie ma po co inteligentnym czytelnikom tego na żywca wpierać.

      @ Andrzej Bogusławski. 21 maja 2017 at 15:31: Ping-pong, pong-ping. Dużo, dużo zdrowia Szanownemu Panu życzę.

      ********************************

      @ Ryszard Z.A.G. To czemu wciąż Pan pisze?

      ———————-

      Gdyż, jak Pan napisał, to jeszcze Pan się nie „wyżył” i grzecznie o kontynuację tego całkiem głupiego personalnego ping-ponga z Panem poprosił. Jak ktoś „musi” i grzecznie prosi, to ja jako emeryt, który jeszcze co nie co może, ale już niczego nie musi starałem jakoś tam zareagować na Pańską prośbę.

      Jeżeli Pan się ode mnie nie odczepi to może Pan jeszcze spokojnie liczyć na dalsze moje reakcje. Jak Pan zauważył ja mam czas. Choć uważam, iż personalny ping-pong, to zawsze tylko ping-pongiem będzie (w rozmowach to całkiem głupawe narzędzie).

      Dużo, dużo zdrowia Szanownemu Panu życzę.

      *

      PS. To otwarty portal i każdy do każdej publikacji ma prawo się krytycznie odnieść. Każdy ma prawo, a czasem wprost obowiązek wykazać niedoróbki, czy wprost głupotę zamieszczonych tu tekstów, czy przekłuć zbytnio nadęte balony zadufanych we własną mądrość egocentryków.

      ***

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *