Pojęcie ateizmu etycznego weszło do języka wolnomyślicieli w USA i w Anglii podczas drugiej wojny światowej, gdy upowszechniła się wiedza o tym, że ateistą był nie tylko Stalin, ale i sam wynalazca politycznego faszyzmu, Benito Mussolini. Odpowiedzialni teoretycy i działacze ruchów wolnomyślicielskich zrozumieli, że jeśli chcą zbudować naprawdę wartościowy i wpływowy ruch społeczny, nie mogą się ograniczać do odrzucenia samej wiary w Boga – wiart/niewiary, z której nic nie wynika. Równie ważne jest odrzucenie skłonności do czci i kultu, a przede wszystkim wypracowanie racjonalnego systemu wartości, opartego na ludzkiej zdolności do poznania dobra i zła. Nie zapominajmy, że według biblijnego mitu, to właśnie za to wybicie się Adama i Ewy na etyczną autonomię. Jehowa wypędził naszych prarodziców z raju i skazał na śmierć nas wszystkich. Ten mściwy okrutnik nie tolerował nieposłuszeństwa i ludzkiej ambicji do samodzielnego decydowania o tym, co dobre i co złe.
Ateizm a etyka
O autorze wpisu:




