Burmistrz tylko dwukadencyjny

 

Prezes Kaczyński zapowiedział zmiany w ordynacji wyborczej do samorządów. PiS zamierza ograniczyć do dwóch kadencji sprawowanie urzędów przez prezydentów miast burmistrzów i wójtów.

 

W dolnośląskim SLD zainicjowano taką dyskusję dwa miesiące wcześniej. Jak wiadomo nie ma żadnych ograniczeń czasowych w sprawowaniu w/w funkcji. Prezydent Polski czy USA może piastować swój urząd tylko przez dwie kadencje. Także w wielu krajach obowiązuje ograniczenie, zazwyczaj do dwóch kadencji, w sprawowaniu posad burmistrzów. W naszym kraju są tacy burmistrzowie, czy wójtowie, którzy zasiadają w fotelach nawet ponad 20 lat. Skoro zasiadają to pewnie dobrze gospodarują, ale inny argument może być taki: zasiadają tak długo, bo dbają, aby nie urosła im konkurencja. Generalnie sami burmistrzowie i pracownicy samorządowi są raczej przeciwni wprowadzeniu kadencyjności, wyborcy są za jej wprowadzeniem. Wójtowie i prezydenci argumentują, że 2 kadencje to za mało na realizację większych inwestycji w gminie. Przeciwnicy twierdzą, że gminy już okrzepły i przybyło dobrze wyszkolonych pracowników i działaczy samorządowych, a świeża krew każdej gminie bardzo się przyda.

 

burrrr

 

Ale przy tej dyskusji pada także pytanie. To co z kadencyjnością radnych i parlamentarzystów? Dlaczego parlamentarzyści mają zasiadać w Sejmie czy Senacie nawet po 20 lat? Tam też wietrzenie przydałoby się. I ten postulat wyborcom także się podoba. SLD chciałoby, aby ta zasada nie działała wstecz. Przeszłość należy wyresetować i dać w najbliższych wyborach wszystkich chętnym równe szanse. Jeżeli wójt sprawował funkcję już przez dwie kadencje, to zostałoby mu jeszcze dwie kolejne, o ile zostanie wybrany.

 

PiS chce, aby ta zasada ograniczenia sprawowania w/w urzędów działała do tyłu. Jeżeli np. prezydent rządził już dwie kadencje, to na kolejną, w 2018r., nie mógłby startować. Chodzi o pozbawianie szans kandydowania wielu doświadczonych samorządowców z PO, PSL czy SLD i wprowadzanie na to miejsce ludzi z PiS. To jest główny cel zmiany ordynacji przez PiS. W samorządach PiS nie ma zbyt wielu prezydentów czy burmistrzów. Taka zmiana ordynacji ułatwiłaby przejecie tej partii władzy w samorządach i tym samym pełnię władzy w administracji rządowej, samorządowej, Parlamencie, Trybunale Konstytucyjnym mediach publicznych, Spółkach Skarbu Państwa, itp. itd.

 

Czesław Cyrul

O autorze wpisu:

Czesław Cyrul jest znanym publicystą lewicowym, prowadzącym między innymi popularny blog w Gazecie Wrocławskiej - http://blogi.gazetawroclawska.pl/czeslawcyrul/ . Jest członkiem SLD, pełnił między innymi funkcję przewodniczącego oddziału wrocławskiego tej partii, od 2016 roku jest członkiem Rady Krajowej.

2 Odpowiedzi na “Burmistrz tylko dwukadencyjny”

  1. Oczywiście zmiana kadencyjności burmistrzów nie powinna działac wstecz. Widać w jakim poważaniu ma PiS ideę prawa.

  2. Tekst sprowadzający zaganienie do sedna. PiS chce zmiany, by poszerzyć zakres TKM (teraz ku..wa my), a nie by naprawiać system.
    Gdyby chciał naprawiać to należałoby zestopniować ograniczenie kadencyjności, np. wprowadzić przepis uzalezniający ograniczenie od ilości głosów.
    Dobry włodarz miasta, czy gminy najczęściej ma zdecydowane poparcie.
    Ten grzejący stołek, bo umizguje się do społeczności i wykorzystuje np. przewagę rezultującą się z wpływów na lokalne media, poprzez ich finansowanie najczęściej balansuje na granicy wyboru.
    O tym jednak PiS – prawy i sprawiedliwy nie pomyśli, bo i po co.
    Nie o to mu chodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.