Czy sławna kobieta ma obowiązek być sexy ?

Nie jestem purytaninem, i nie przeszkadzają mi ani minispódniczki, ani erotyczne pisemka, natomiast zastanawia mnie pewna rzecz. Czy naprawdę gwiazda pisząca o zdrowym stylu życia musi pokazywać swoje biodrowe krągłości? Zastanawia mnie także to kto doradza takie okładki i dlaczego. Czy obnażone, krągłe biodra dają na przykład większą sprzedawalność? I co na to feministki? Żyjemy co prawda w świecie, w którym nowy premier Kanady, synek dawnego zresztą, więc widzimy tu pewną dynastyzację jak w USA, już jest sławny choć jedyne co zrobił to obnażył tors niczym kiedyś Wojtek Olejniczak… Mimo to jakoś nie widzę, by Marcin Prokop czy inny Michał Piróg czy Wiśniewski obnażali torsy na swoich książkach, a babeczki naprawdę to robią. Tu na przykład pani Rozenek, na okładce nudnawej książki o zdrowym życiu prezentuje siebie jako okaz zdrowia z krągłymi biodrami i małym prezentem dla fetyszystów ładnych stóp:

[divider] [/divider]

C__Data_Users_DefApps_AppData_INTERNETEXPLORER_Temp_Saved Images_jak-dbac-o-siebie-perfekcyjnie-rozenek

[divider] [/divider]

Czy naprawdę wybitna aktorka jaką jest Danuta Stenka, musi na okładce swej dość przyciężko napisanej książki o życiu flirtować z czytelnikiem za pomocą swych niebagatelnych krągłości? Zważcie, że okładka jest czarno-biała by nadać jej nieco modnego wykształciuchowego minimalizmu…

[divider] [/divider]

C__Data_Users_DefApps_AppData_INTERNETEXPLORER_Temp_Saved Images_flirtujac-z-zyciem-b-iext23394099

[divider] [/divider]

Pani Róźdźka w podobnym stylu. Nie ganię i nie potępiam, ale jestem ciekaw kto doradza takie okładki…

[divider] [/divider]

C__Data_Users_DefApps_AppData_INTERNETEXPLORER_Temp_Saved Images_z8424931O

[divider] [/divider]

Nie wyobrażam sobie Makłowicza czyniącego podobny gest co urocza Nigella Lawson:

[divider] [/divider]

C__Data_Users_DefApps_AppData_INTERNETEXPLORER_Temp_Saved Images_nigella_lawson_3_radiotimes_june_2001_cover_PToUicn_sized

[divider] [/divider]

Urocza Joanna Brodzik przynajmniej nie przekracza granicy między modą i erotyką. Very tasteful:

[divider] [/divider]

C__Data_Users_DefApps_AppData_INTERNETEXPLORER_Temp_Saved Images_brodzik

[divider] [/divider]

Nawet dawna dziewczyna Cejrowskiego Beata Pawlikowska kusi kusymi szortami. Jej zdolniejsza koleżanka po fachu, Martyna Wojciechowska co ciekawe rozdziela swoje powołanie od sesji zdjęciowych:

[divider] [/divider]

C__Data_Users_DefApps_AppData_INTERNETEXPLORER_Temp_Saved Images_blondynka w australii

[divider] [/divider]

Nie potępiam, po prostu interesuje mnie fenomen społeczny, jakim jest cóż trochę kupczenie pięknem damskiego ciała. Czy kobieta naprawdę musi być piękna, by być znaną aktorką, lub byśmy uważali, że ma coś ciekawego do powiedzenia? Jestem ciekaw waszych opinii.
Przy okazji wklejam znakomitego Vloga Krzysztofa Wytrykowskiego na nieco podobny temat:

http://www.youtube.com/watch?v=hHnjfDZH3PY

Oraz moje rozważania o mitach seksualnych:

Pozdrawiam erotycznie z Poznania 🙂

O autorze wpisu:

Piotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

  1. Aktorka czy i aktor to zawód z kategorii kupczenia własnym ciałem. Bo do tego sprowadza się aktorstwo. Nie do tego czy aktor ma coś sensownego do powiedzenia poza włożoną mu w usta kwestię. Większość nie ma. Nie ma więc nic dziwnego, że aktorzy udający „prywatne życie” w pismach drukowanych na błyszczącym papierze, nadal odgrywają jakąś tam rolę. Używanie do tego celu środków wyrazu takim jakim jest własne ciało to chyba jest już naturalna konsekwencja.
    Tylko jak usprawiedliwić racjonalnie z jednej strony słuchanie Bacha a z drugiej wczytywanie się w opinie Brodzik czy Stenki?

    1. Sprowadzenie aktora do wypowiadacza cudzego tekstu to zupełny brak zrozumienia sztuki aktorskiej.
      Raz się bawiłem w amatorskie przedstawienie (ale reżyserował je profesjonalista, więc miał profesjonalne wymagania) i przyznam, że było to jedno z ciekawszych wyzwań intelektualnych.
      I bynajmniej nie mam na myśli konieczności nauczenia się tekstu na pamięć.

  2. Po pierwsze nie pisze tylko o aktorkach, jest tez kucharka, pisarka i prezenterka. Po drugie aktor nie musi kupczyć ciałem, po trzecie dobre pomysły i trafne opinie nie mają właściciela, geniusze czasem pierdolą bzdury, a aktoreczka powie coś trafnie.

      1. ustami to i ja jako wykładowca „robię”. Czasem też macham łapskami by wskazać coś na mapie czy ekranie. Chodzi mi o to, że nie każdy aktor pokazuje pupcię poza srebrnym ekranem i pan wie, że mam to na myśli, po co zgrywa pan głupola?

        1. Różnica polega na tym, że pan jako nauczyciel sobie kwestie pisze sam. Aktor zaś nie. Nie sądzę też żeby uważał pan zawód nauczyciela za równy zawodowi aktora w zakresie twórczości. Chociaż po chwili namysłu, jako historyk nauczyciel… no cóż. Żeby nie urazić, ale to nie jest zajęcie twórcze.
          Nie chodzi od razu o to że aktor sprzedaje ciało niczym prostytutka. Chodzi o to że jego intelektualna sprawność jest zupełnie nieistotna dla jego sprawności w swoim zawodzie pajacowania. Przenoszenie cech granych postaci na osoby aktora to naiwność. To chyba nie wymaga szczegółowej dyskusji?

  3. Prosze nie robic z Cejrowskiego heterosa, to gej w najczystszej postaci. Pewnie Pawlikowska miała na niego chrapke, jak ja przypiliło na pustynii albo w dzungli. Ale pan Wojtek nie zbrudziłby sie włozeniem penisa do pochwy nieczystej. WC to stary kawaler, cos tam sobie po religijnemu obiecywał, ale to było bez zadnej komsumpcji. Jak to mowi prawo koscielne, sakrament małzenstwa nie został skonsumowany.
    Stary bezdzietny kawaler, niekonsumujący kobiety.

      1. A co ma moja wypowiedz wspolnego z katofobia czy homofobia? Ja bym siebie zakwalifikował jako oszołomofoba. Homofobem jest Cejrowski. Jesli chodzi o gejow i HLBT czy jak tam, to powinni miec dokładnie takie same prawa (małzenstwo, adopcja) jak ludzie o innej orientacji (hetero). A jesli chodzi o katofobie, to nazywanie wspołzycia seksualnego konsumpcja, a pochwe otworem to dla mnie rodzaj zboczenia. Do tego wchodzenie ludziom do łozka przez kler to tez rodzaj perwersji.
        Te fotki pokazane wcale nie sa erotyczne. Najbardziej mnie rozbawiła Nowacka ktora w kampani pokazywała cycki (nie całe, tylko rowek). Jakis niespełniony seksualnie baran jest doradził, ze bedzie wtedy atrakcyjna, seksowana i przyciągnie głosy.

  4. PN by sie doskonale nadawał do islamu, albo do policji obyczajowej PiSu. Skoro go kusza szorty …
    W islamie to załatwili po mesku, nogi i włosy nalezy przykryc. A najlepiej worek na głowe i na całe ciało, bo kusi i jakis inny arab moze samiczke podebrac. Nie widze nic seksistowskiego w tych okładkach, tym bardziej, ze one sa zwrocone do damskiej czesci czytelnikow. Bardziej promuja piekne zdrowe ciało niz jakikolwiek seks. Jedynie nie podoba mi sie fotoszopowanie, szczegolnie starszych kobiet. Seksizmem dla mnie jest gdy np. A.Springer krzyczy: „najseksowniejsze tenisistki, ktore miejsce zajeła Radwanska?”, albu gdy opony samochodowe sie sprzedaje cyckami.

      1. Czas gdy mnie kusiły kolorowe zurnalowe fotki juz minął. Dzis w dobie Internetu mozna znalezc wiele bardziej kuszącego towaru i to za darmo. Nawet sam Playboy zrezygnował z erotycznej golizny bo przestało sie to opłacac, rozłozył ich Internet.

  5. Doskonale aktorki lsacza sztuke asktorska z pieknym cialem.Na przyklad Sofia Loren .Ale czase te dwa atrybuty nie ida w parze. Z moich obserwacji kobiet w roznych zawodach wynika ze najatrakcyjniejsze kobiety sa ladne i w jakis sposob utalentowane ale nie piekne.Ekstremalna uroda czesto prowadzi do przecietnosci bo kobieta uiwaza ze wystarczy byc piekna i nie stara sie o posiadanie innych zalet.
    W USA kursuje dowcip o atrkcyjnych kobietach.
    Atrakcyjna kobieta musi byc piekna i glupia.
    Piekna aby ja mezczyzni kochali i glupia aby ona mogla kochac mezczyzn.

  6. I co na to feministki? Nie jestem feministką, ale przypuszczam, że nie byłyby zadowolone z dyskusji, co im wolno, a czego nie pokazywać. Tak się składa, że kobiety mają krągłości i co teraz? Można zgłosić jedynie pretensje do pana boga, że nie stworzył kobiecej dupy w kształcie trójkąta, może nie budziła takich emocji 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.