Fala hejtu po wypadku prezydenta Andrzeja Dudy i moje rady dla KOD

 
Jak wiecie, nie jestem zwolennikiem PiS. Przed wyborami prezydenckimi i przed wyborami parlamentarnymi robiłem wiele, aby ich wynik nie był zbyt korzystny dla PiS. Kiedy wygrali, czułem się bardzo zmartwiony, choć pocieszałem się myślą, że może nie będzie tak źle.

Okazało się, że jest gorzej niż sądziłem. Choć nie ukrywam, że po części spodziewałem się akcji typu „atak na trybunał”. Ale to wszystko nie oznacza, że nienawidzę ludzi z PiS, że mam ochotę nawiązywać w niewyszukany sposób do niskiego wzrostu posła Jarosława Kaczyńskiego itp. Nie zgadzam się po prostu z wizją państwa i społeczeństwa jaką promuje PiS, a jeszcze bardziej nie cenię metod, jakimi póki co oni tę swoją wizję realizują.

Nie nienawidzę ludzi z PiS. Mam cień nadziei, że obok rozlicznych okropieństw pojawią się też czasem u nich dobre pomysły, oraz że nie będą kombinować wokół kolejnych wyborów parlamentarnych, że odbędą się one uczciwie.

Zwolennikom PiS zdarza się ostry hejt, co gorsze zdarza on się też liderom. Ale owo znane już  powszechnie „oby zdychał w męczarniach” napisane przez Cezarego B. z grupy Komitetu Obrony Demokracji wstrząsnęło mną dość mocno.

[divider] [/divider]

00000003

  [divider] [/divider]

Mamy jakiś gigantyczny kryzys demokracji, dialogu i człowieczeństwa. Nie tylko w Polsce, ale również w Europie. Radykalny hejt sprawia, że ludzie przestają się słyszeć. A ciężko tworzyć demokrację i parać się dialogiem wśród ogłuszonych i krzyczących.

Pierwsza mocna ostatnio fala hejtu została wykorzystana przez prawicowych dziennikarzy i trolli przeciwko prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu i zmiotła sporą część jego dawnego poparcia. Ośmieliło to wielu do stosowania takich metod, wpisy po wypadku prezydenta Dudy pokazały, że nie tylko na prawicy. Mam swoją drogą wrażenie, że Komorowskiego hejtowano mocno i bezlitośnie, ale jednak nie życzono mu „śmierci w męczarniach”.

Hejt to jedno. Drugie to umiejętność powiedzenia „przepraszam”. Oczywiście ludzie tacy jak Cezary B. nie przepraszają. Taka łatwość w nienawiści sugeruje osobników pewnych siebie, patrzących z pogardą na innych ludzi. Taki osobnik najwyżej przeczeka zainteresowanie nim (Cezary B. został nawet zacytowany w mocno podporządkowanej partii rządzącej TVP) i gdy zainteresowanie ludzi nim opadnie, ruszy hejtować dalej.

Prawicowi działacze i dziennikarze też nie są orłami w umiejętności przepraszania. Lecz zdziwiła mnie strategia niektórych liderów KOD, którzy zaczęli snuć przypuszczenia, iż hejt po wypadku prezydenta Andrzeja Dudy jest prowokacją czynioną przez zwolenników PiS, że rozpowszechniany w necie i w TVP obrazek zawierający kompilację hejtu jest fałszywką zrobioną w Photoshopie. Pojawił się nawet obrazek, gdzie rzekomo osoba, która ową kompilację zrobiła chwali się, że udało się jej tak dobrze zmanipulować KOD.

[divider] [/divider]

0000006

  [divider] [/divider]

Oczywiście to ten obrazek jest raczej fałszywką, bo gdyby ów jegomość się tym chwalił, po co miałby przestać? Natomiast kompilacja hejterów z KOD rzeczywiście zawiera osoby, które były obecne na grupie i mające dość radykalne poglądy. Nie sądzę, aby było tyle czasu, żeby zaraz po wypadku sporządzić tak trafną fałszywkę. Poza tym w dyskusjach w necie każdemu chyba zdarza się czytać nienawistne komentarze również pod adresem liderów PiS.

[divider] [/divider]

00001

[divider] [/divider]

Ja na miejscu liderów KOD zwróciłbym uwagę na to, że nienawistne wpisy zostały szybko usunięte i przeprosił w imieniu sympatyków, którzy nie znają słowa „przepraszam” i patrzą z pogardą na innych ludzi. Osobę, która na wieść o wypadku nielubianej osoby reaguje publicznie hasłem „oby zdychał w męczarniach” należy oczywiście usunąć z grupy i poprosić Facebook o usunięcie jej konta w ogóle. Właśnie sprawdziłem i chyba została ona usunięta, choć nie od razu (aby upewnić się na ile prawdziwa jest kompilacja hejtów na Andrzeja Dudę sprawdzałem to kilka godzin po feralnym wpisie i tę osobę znalazłem).

Czy również prawicowi publicyści i politycy przejmą się zaistniałą sytuacją i zaczną się trochę moderować w sieci? Uczestnicy manifestacji KOD są często nazywani zdrajcami, bolszewikami, nazistami nawet. To niczemu nie służy, nie przyniesie też długotrwałych zysków samym hejterom. PiS zaskoczyłby wszystkich, gdyby poddał się wytycznym Komisji Weneckiej. Z tego co wiem, to radzi Jarosławowi Kaczyńskiemu między innymi prof. Staniszkis, która nadal nie ukrywa sympatii wobec tego jakże dla mnie kontrowersyjnego polityka. Jakby nie było – rada dobra.

Prawica zarzuca jednostronność fundacji HejtStop, która monitoruje nienawiść w sieci. Jakiś czas temu, z żalem, odniosłem podobne wrażenie. Jak się jednak okazuje, w zaistniałej sytuacji HejtStop zachował się z klasą i wysłał zapytanie do prokuratury w kwestii wszczęcia postępowania  w temacie nienawistnych wpisów dotyczących wypadku prezydenta Andrzeja Dudy. W załączniku dodane były kompilacje owych wpisów, do których odniosłem się też w tym artykule.

  [divider] [/divider]

00000004

[divider] [/divider]

Swoją drogą, gdy patrzę na strony KOD jako dziennikarz i osoba odczuwająca potrzebę monitorowania obecnej władzy pod kątem szacunku dla mechanizmów państwa opisanych w konstytucji, odnoszę wrażenie istnienia rozmaitych konfliktów. Powstała na przykład grupa KOD PP, czyli Komitet Obrony Demokracji Przed PiS-em. Twórcy tej grupy deklarują, że są dalej w KOD, który pojmują jako oddolny ruch społeczny, a nie tylko jako stowarzyszenie mające opisujący je statut.

[divider] [/divider]

0000005

  [divider] [/divider]

Faktem jest, że spora grupa osób przychodzi na manifestacje KOD z chęcią wyrażenia sprzeciwu wobec PiS, a nie tylko z pragnieniem obrony państwa prawa jako takiego. We Wrocławiu dba o to bardzo Michał Korczak, którego uwieczniłem w kilku audycjach RacjonalistaTV. Michał nakazuje chować wszelkie antypisowskie transparenty, podkreślając, że chodzi o państwo prawa i jego obronę.

Inni „lojaliści” (a jest ich na razie wobec KOD PP zdecydowana większość, na Facebooku 99%)  zauważają, że kolejnym problemem po PiS będzie to, aby nowe władze nie chciały skorzystać z dokonanego do tej pory zawłaszczenia państwa przez władzę, ale aby same się ograniczyły i przywróciły podział władzy sądowniczej i wykonawczej, oraz rolę konstytucji poprzez odbudowę niezależnego Trybunału Konstytucyjnego.

Uważam, że „lojaliści” mają rację. Nie chodzi tylko o PiS. Chodzi o społeczeństwo obywatelskie. Gdyby Polacy rozumieli, jak ważne jest państwo prawa, jedyny de facto gwarant osobistej wolności, PiS działający obecnymi metodami byłby partią zupełnie marginalną. Być może byłby wtedy inny PiS działający bardziej fair. Ale taki jak jest, miałby góra 5% poparcia a nie trzydzieści kilka.

Społeczeństwo obywatelskie z pewnością będzie też mniej skore do brutalnego hejtu od istniejących obecnie u nas „hord zwolenników”, gotowych bezmyślnie popierać i bezmyślnie piętnować. Tu jednak KOD też ma zapewne lekcję do przerobienia, bo za często widzę na jego stronach komentarze typu: „wodzu prowadź”. W demokratycznym państwie prawa jest debata i wspólna praca, a nie „pasterze trzód”. Organizacja broniąca demokratycznego państwa prawa musi być takim demokratycznym państwem prawa w miniaturce. Inaczej się nie da.

[divider] [/divider]

0000007

  [divider] [/divider]

A tu mam wiadomość z ostatniej chwili. Prezes i poseł Jarosław Kaczyński stwierdza, iż „za KODem stoi potężna koalicja, która chce, aby Polska była jak najniżej, aby Polska była czymś w rodzaju kolonii”. O ile mnie oczy nie mylą, lider PiS chce w ten sposób wybrnąć z orzeczenia Komisji Weneckiej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i zręcznie powiązać to z „Targowicą” KOD. A przecież chodzi tylko o to, że Unia Europejska chce być koalicją państw, które – między innymi – szanują swoje własne konstytucje… Tak, rzeczywiście, jesteśmy „skolonizowani” przez polską konstytucję.

O autorze wpisu:

Studiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w latach 2016 - 2018 Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

  1. Hejt w sieci jest chyba nieunikniony.
    Nie wiem czy hejt wobec PiS (Dudy) jest większy, niż wobec PO (Komorowskiego), ale faktem jest, że PiS ma wyjątkową zdolność wkurzania swoich oponentów – ot choćby takimi tekstami, jak słowa prezesa K. zacytowane w ost. akapicie.
    PiS kocha wykluczająca retorykę.
    .
    Warto też pamiętać, że swego czasu z pewnego młodzieńca („antykomor”), który wrzucił do sieci grę w zabijanie prezydenta Komorowskiego (i jego małżonki) PiS uczynił bohatera i męczennika, więc to PiS jako pierwszy uczynił z hejtu (i życzenia śmierci) cnotę.

    1. Piszę w tym tekście o „inicjatywnym” charakterze hejtu na prezydenta Bronisława Komorowskiego. Oczywiście ten kto działa jak PiS upodabnia się do PiS, a jeden z gorszych scenariuszy dla Polski to zaistnienie siły politycznej nie różniącej się w metodach od PiS i przejęcie przez takową siłę władzy po PiS.

      1. mi chodzi o reakcje
        KOD natychmiast potępił hejterów i się od nich odciął
        PiS hejtera ogłosił bohaterem

        1. Ja również uważam, że nie należy naśladować PiS w kwestii podejścia do ludzi o innych poglądach. W artykule przekazałem radę dotyczącą tego, aby pisać szczerze o hejterach. Dobrze, że liderzy KOD się od tego mocno odcięli, że wpisy zostały natychmiast usunięte. Niedobrze, że próbowano na siłę stworzyć teorię o tworzeniu fałszywego KODowskiego hejtu przez „agentów PiS” na grupie KOD, czy też za pomocą Photoshopa. Trzeba było powiedzieć prawdę – „przykro nam, przepraszamy, wśród naszych sympatyków też zdarzają się niestety hejterzy, ale usuwamy ich wpisy i nie robimy z nich bohaterów”. Oczywiście nikt nie jest doskonały, ale moja rada jest chyba ok i nikomu nie szkodzi.

  2. Urząd prezydenta powinien zostać zlikwidowany, wyrzucanie pieniędzy w błoto, a w tym konkretnym przypadku – do rowu (aż się boję pomyśleć ile ten felerny automobil kosztował, nie mówiąc już o całej obstawie przybocznych, kierowcach, kamerdynerach, kuchcikach, muzykantach i trefnisiach).
    🙂

    1. Faktem jest, że sposób prezydentowania PAD musi wzbudzić refleksję na temat potrzeby instytucji prezydenta w Polsce.

      1. Można by przywrócić monarchię i ogłosić unię personalną ze Szwecją. Koszty radykalnie spadną, wzrośnie zaś estetyka.
        😉

          1. ”Faktem jest, że sposób prezydentowania PAD musi wzbudzić refleksję na temat potrzeby instytucji prezydenta w Polsce.”
            .
            Sposób ”prezydentowania” wszystkich prezydentów III RP powinien wzbudzić taką refleksję…

          2. PAD wzbudza we mnie znacznie silniejszą refleksję niż pozostali…

          3. Zawsze zaczyna się od mocno przesadzonych pogłosek… Ale oczywiście trzymam kciuki za Szwedów, życzę im, sobie, oraz Europie aby się ogarnęli.

      1. Takiego z Dudą ginącego w męczarniach nie będzie. Pewnie dowiemy się, że „to nie jest śmieszne” bo każdy widzi różnicę pomiędzy życzeniem a modlitwą. Prawda? Oba tak samo działają?
        Gładkie teksty potępiające poprawność polityczną okazują się być nie tak jednoznaczne zwłaszcza jeśli treść „oburza” nas wystarczająco. Oburzenie bije wolność wypowiedzi.

        1. Wolność wypowiedzi tak, mowa nienawiści nie. Jak wiesz jestem sceptyczny wobec masowego i pozbawionego należytej kontroli przyjmowania muzułmanów do Europy. Ale wszelkie „zatopmy ich”, czy „niech zdychają” traktuję również jako przekroczenie granic wolności wypowiedzi. Można krytykować, można wyrażać swoje zdanie, można być ostrym i złośliwym, ale granicą jest na przykład nawoływanie do mordu lub życzenie komuś śmierci w męczarniach. To może kogoś nakręcić do zrealizowania takich pogróżek.

          1. Tak. Tylko, że nazywa się to poprawnością polityczną. Nie raz polemizowałem z oskarżeniami o uleganie poprawności politycznej a jakie padały z tego portalu nader często. Każdy kij ma jednak dwa końce i jest tylko kwestią odpowiedniego „oburzenia” by ulec hipokryzji jej stosowania dla własnych celów. Dla mnie „życzę ci śmierci” to nic innego jak „modlę się o twoją śmierć” Skutek taki sam. I nie chodzi o to że śmierć czeka każdego niezależnie od wszystkiego. A potem oskarżamy np muzułmanów o dziki autorytaryzm, protestujących przeciwko karykaturom Mahometa jeśli sami i to z o wiele bardziej banalnego powodu rzekomego obrażenia prezydenta „życzeniem śmierci” oburzamy się tak samo. Lepiej mieć więc grubą skórę i przełknąć obrazę „życzenia” niż jej ulegać bo w następnym kroku będzie tak jak z tweetem Leszka Jażdżewskiego „Polska musi koniecznie odzyskać wrak Opony. I wystawić jej pomnik.” który został przez to oskarżony o hejt.
            No więc będzie karykatura z Dudą konającym w męczarniach?

          2. „Protesty” muzułmanów przeciwko karykaturom Mahometa skończyły się na mordowaniu przez nich ludzi. Nie wiem, czego Pan broni i nie chcę wiedzieć. Jestem przeciwnikiem poprawności politycznej, ale nie bronię morderców ani nawoływania do mordu. Zrównywanie morderców („protesty” muzułmanów przeciwko karykaturom, na przykład w Charlie Hebdo…) ze złośliwcami to jest poprawność polityczna, która jest szkodliwa. Oczywiście tekst Jażdżewskiego o oponie nie nosił znamion mowy nienawiści.

          3. Ja niczego nie bronię. Prowokująco pytam jedynie o hipokryzję wynikającą z wybiórczego traktowania politycznej poprawności. Coś jak Kali i jego krowa. Jest też znakomita różnica pomiędzy protestami a morderstwami. Bo chyba nie trzeba tutaj nikogo przekonywać, że protesty KOD i „życzenie śmierci” to DWIE rozłączne sprawy? Wydawało mi się że łączenie tych rzeczy to nieuczciwy zabieg przeciwników KOD. Takich którzy wykorzystują oburzenie wywołane tym zdarzeniem dla podważenia działań KOD. Skoro tak, to taka sama nieuczciwość występuje łącząc ludzi domagających się w imię „politycznej poprawności” ograniczania treści ich obrażających z zabójstwami dokonywanymi w „ich” imieniu. Jeśli jedno idzie w parze z drugim to jak nic KOD przerodzi się w „lewacką” bojówkę. Pod tym zdaniem chyba się nie podpiszesz.

          4. Cieszę się, że zadajesz prowokacyjne pytania. Moja opinia w tej sprawie jest prosta. Można kogoś ostro krytykować, można obśmiewać taką osobę i można życzyć jej śmierci, bądź nawoływać do mordu na tej osobie. Życzenie śmierci bądź nawoływanie do mordu może spowodować przemoc, dlatego tu płynie granica pomiędzy prawem do wolności słowa a prawem do bezpieczeństwa danej osoby. Za komentarze nie winię KOD, co jasno wynika z mojego artykułu. Nie podoba mi się natomiast reakcja liderów KOD na te wpisy, która poszła w stronę „to jest prowokacja naszych wrogów”. Rzeczywista sytuacja (o czym też piszę), wygląda tak, że wpisy były, ale zostały szybko usunięte. KOD jako organizacja nie ponosi moim zdaniem bezpośredniej winy za te wpisy, ale w jej interesie leży zapobieganie w miarę możliwości takim zdarzeniom. Szybkie usunięcie wpisów miało wymiar zapobiegawczy. Tłumaczenie się na zasadzie „to jest prowokacja naszych wrogów” może odnieść skutek odwrotny. Cieszę się z komentarzy pod moimi tekstami i dziękuję za nie. Ale proszę o dokładne odnoszenie się do treści, zwłaszcza jeśli chce się zadawać trudne i prowokacyjne pytania. Inaczej rozmowa traci swój wymiar poznawczy i przestaje być interesująca zarówno dla jej uczestników, jak i dla osób, które ją śledzą.

        2. Zastanawia mnie jak zareagowałbym, gdyby ktoś upublicznił moje zdjęcie (fotomontaż), na którym ginę w męczarniach, albo fotomontaż mojego dziecka, na którym ginie w męczarniach. Kogo by to śmieszyło? Mnie na pewno nie. Może jakiegoś mojego wroga, którego przodkowie dopiero w tym pokoleniu zeszli z drzewa i wciąż kultywują tradycję radowania się z każdego nieszczęścia jakie mi się przydarza. Przecież nieszczęście jakie spotyka „naszego wroga” jest takie śmieszne. Prawda?
          Jest pewna różnica (najwidoczniej nie dla wszystkich), gdy śmiejemy się z czyiś potknięć, drobnych upadków i gdy cieszy nas czyjaś śmierć. Ten ostatni przypadek to prymitywne, bezmózgie barbarzyństwo.

  3. Strona PiS-owska pluje jadem nienawiści to i po drugiej stronie zaczęły pojawiać się „gorące głowy”. Akcja wywołuje reakcję. Ta sytuacja niepokoi mnie . Ktoś w końcu może przejść od słowa do czynu.

  4. Zamiast osobistego komentarza:
    Naczelny Super Expressu Sławomir Jastrzębowski — „„Kończąc, życząc śmierci prezydentowi Polski i kpiąc z wypadku udowodniliście nam wszystkim, że jesteście gorszym sortem Polaków”.
    Jastrzębowski podkreślił także, że „jednym z jego zadań jest uniemożliwienie podjęcia decyzji w Polsce przez takich ludzi”. W swoich ostatnich słowach określił wrogów prezydenta „patologią” i zapowiedział, że będzie „jak patologia traktowana”.
    „Nasze zadanie polega na tym, żebyście już nigdy nie decydowali w Polsce, o żadnych, ale to żadnych ważnych sprawach. Jesteście patologią i tak będziecie traktowani”.”
    http://pikio.pl/naczelny-super-expressu-wy-gorszy-sort-polakow-jestescie-patologia-i-tak-bedziecie-traktowani/

  5. Zgadzam się zupełnie z p. Tomaszem Ś. KOD potępił te wpisy. Może mógł wcześniej, może mógł bardziej stanowczo – ale jadnak to zrobił. PIS tego nie uczynił w przypadku swojego hejtu, który nadal się wylewa. Ani Szydło. Ani Cejrowski. Ani Ziobro. Ani Kaczyński. Ani Pawłowicz. Co to oznacza? Że w dyskursie publicznym, tworzonym przez polityków i publicystów, hejt Pisowski jest nadal lansowany. KOD się jednak od tego odciął. I to właściwie wszystko w temacie. To jest ta najwazniejsza, i de facto, jedyna istotna różnica. Reszta, a więc czy KOD w odpowiednim momencie to zrobił, czy za waolno, za szybko, czy za mało stanowczo, że rozpatrywał, albo nie rozpatrywał jakieś fałszywki, albo że mógł coś jeszcze zrobić, uważam, za mało istotne. Mało istotne, a nawet jakieś nieuczciwe.

  6. Jak to wszystko wyglada z daleka?
    Polska zaczyna byc przedmiotem kpin i zlych dowcipow.
    Duda i Szydlo sa uwazani za marionetki o zadnej wartosci politycznej.
    Karykatury prezesa PiS przypominaja poludniowo amerykanskich wodzow wojskowej junty (hunty).
    Latwo uszkodzic reputacje kraju a trudno bedzie to naprawic.
    Pytanie. Kim sa Polacy popierajacy PiS? PRL zniszczyl odpowiedzialnosc spoleczna ale nie az tak powaznie.

    1. A kogo obchodzi „reputacja kraju”? Tylko małych zakompleksionych polaczków. Polska powinna prowadzić politykę jak Izrael. Tylko i wyłącznie własne interesy, silny zwarty Naród i głęboko w d… wszystkich wrogów dokoła. Kierowanie się „reputacją kraju” jeszcze żadnemu krajowi dla jego interesów nic konkretnego nie dało. Takimi bzdetami przejmują się tylko kolonie i postkolonie oraz inne nieliczące się państewka.

      1. Jak Izrael? Który ma broń nuklearną i specjalne stosunki z USA. Może sobie na więcej pozwolić. My nie możemy. Mamy fatalne położenie geograficzne i pozostaje nam utrzymywać dobre stosunki z UE i USA. Ze względów politycznych powinniśmy też wejść do strefy EURO , bo im więcej powiązań gospodarczych to tym lepiej.

          1. Izrael oprócz wymienionych przeze mnie atutów ma też potężne i bardzo nowoczesne siły zbrojne . Prowadził kilka wojen z sąsiadami i parę razy spuścił im łomot. Potrafił tym zniwelować z nawiązką swoje fatalne położenie …

          2. Bo pracują na to i płacą. Ale mogliby wydawać te pieniądze na inne cele, gdyby mogli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.