Głosuję na PO!

Trzeba głosować, by potem móc uczciwie krytykować. Zagłosuję na Platformę ponieważ Petru nie przekroczy zapewne progu wyborczego. Komorowski udowodnił, że jest liberałem mówiąc słusznie o sumieniach. Dla liberała wiara to sprawa prywatna. Kopacz też jest liberalna, bo dała dowód na to forsując in vitro, choć kler groził jej ekskomuniką. Zbyt łatwo się o tym zapomina. Gowinowców z PO wywalono,  więc właśnie TERAZ warto wybrać PO.

Zjednoczona Lewica to żart. Nadal soclib i socdem są w jednej partii, czyli podstawy sporu nie zostały uregulowane. I nawet Basia Nowacka, którą uwielbiam, tu nie poradzi niestety. Z kolei Napieralski po raz kolejny niszczy lewicę. Agent PiS czy co?

Jestem przeciw obniżaniu wieku emerytalnego, bo po prostu naszej gospodarki na to nie stać, lasy powinny być sprywatyzowane, ale nikt tego nie zrobi. Dzieci nieco dłużej w domu – to akurat w porządku. Jestem za zniesieniem finansowania partii politycznych z budżetu państwa polskiego, ponieważ utrwala to establishment i betonuje scenę polityczną. Jestem przeciwny JOW, ponieważ czyni to jedne głosy ważniejszymi od drugich. Zapewne przegram we wszystkich sprawach z wyjątkiem finansowania partii politycznych z budżetu państwa, ale zagłosuję. Rozsądek jest czymś rzadkim, dlatego nie lubię demokracji, ale jak już jest to głosuję i wypowiadam się bo tak trzeba, a królowie rzadko byli liberałami niestety…

PS.

Czasem sobie myślę, że programy itd to wszystko jest niepotrzebne; od czasu wynalezienia TV wygrywa przystojniejszy, a panie głosują na pięknych panów. Dopóki ponoć przystojny Tusk był główną twarzą PO, PO wygrywała, teraz ponoć przystojny Duda daje przewagę PiS; może trzeba ponownie zatrudnić Sławomira Nowaka? Oczywiście kandydat nie może być zupełnym idiotą bo wtedy nawet uroda nie pomoże; no i partia musi mieć jakąś bazę, ale jeśli mają takową…

O autorze wpisu:

Piotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

      1. Komorowski ladnie klęczał i modlił się . Kopaczowa całuje paputka w dłoń(Fu! Co za ohyda!) . Gratuluje takich „liberałów”. Przypominam że konkordat podpisał rząd Suchockiej(bliskiej ideowo Plebanii Obywatelskiej) , a zatwierdził parlament głosami AWS-UW(przodkowie dzisiejszej PO).

        1. Jedna rzecz być katolikiem, inna narzucać katolicyzm innym. Zarówno Komorowski jak i Kopacz postawili się kościołowi. Duda zapewnia, że będzie realizował nauczanie kościoła.

  1. Ale czy finansowanie partii ze środków prywatnych nie wprowadzi podziału na równych i równiejszych? Jakie szanse będzie miał ktoś „z zewnątrz” w starciu z wielkimi ugrupowaniami, które zwyczajnie stać na sfinansowanie we własnym zakresie ogromnej kampanii wyborczej we wszystkich mediach?
    .
    Wiem, wiem, mamy internet – relatywnie tanie medium o ogromnym zasięgu i wielkiej sile oddziaływania – ale jego moc w pewnych grupach wiekowych jest jednak bardzo ograniczona…
    .
    Druga kwestia, czy nie stworzy to pokusy wprowadzania do parlamentu fasadowych polityków, siedzących w kieszeni u biznesmenów? Ludzi, którzy w zamian za sponsoring będą lobbować we „właściwym” kierunku i forsować „właściwe” ustawy?

    1. Argumenty tzw. polityków za finansowaniem partii z budżetu to jako żywo tłumaczenie zwykłego oszusta, który nawet się nie wstydzi swojego procederu. Albo będziecie nam płacić na nasze partie, albo będziemy sięgać po szemrane pieniądze. Takie argumentowanie przez polityków zupełnie ich dyskwalifikuje jako ludzi, którym powinno się zaufać i powierzyć kraj.

      Poza tym, finansowanie partii z budżetu zupełnie nie zapobiega finansowaniu z różnych lewych źródeł. Skoro można mieć forsę z dwóch źródeł zamiast jednego, to co powstrzyma polityków przed sięganiem do obu? Moralność? Przecież stawiając nam wyżej przedstawioną alternatywę pokazują, że nie jest to moralność wysokich lotów.

  2. „Zagłosuję na Platformę ponieważ Petru nie przekroczy zapewne progu wyborczego.” Ostatnie sondaże jednak wskazują że wejście Nowoczesnej do sejmu jest całkiem realne.

      1. Z niektórych wypowiedzi Petru wypływa większa sympatia dla PiS niż dla PO. Ponoć dziecko prof. Staniszkis mają na listach. Nie wiem, na ile prawdziwe są te informacje, ale warto się temu przyjrzeć. Ja tak czy siak wolałbym głosować na Kopacz niż na Petru, więc nie badam tego bardzo dokładnie, ale jeśli zastanawiacie się nad NowoczesnąPL, to sugeruję zbadać kwestię tego, na ile nieprawdopodobne jest tworzenie przez Petru rządu z PiS i na ile prawdopodobne jest bycie w koalicji z PO. Z tych wypowiedzi, które znalazłem, wynika jakiś silny konflikt personalny Petru z niektórymi politykami z PO. Niedobrze by było oddać głos na ugrupowanie, które może współpracować tylko z PiS. I jeszcze raz – nie stawiam kroki nad „i”, to nie jest moja ostateczna ocena, ale tylko sugestia sprawdzenia powyższych tropów, bo sam nie wiem, na ile są istotne.

      2. „Wolę pewniaka”
        Rozumiem względy strategiczne, ale zawsze w takiej sytuacji ciekawi mnie na ile jesteśmy manipulowani sondażami?

        1. Niestety, zbyt często się sprawdzają, zwłaszcza zaskakując negatywnie. Czyli – ktoś poniżej progu dostaje jeszcze mniej…

          1. Właśnie dlatego, że wywołując takie reakcje jak Piotr – kumulują efekt. Napędzają zwłaszcza reakcje negatywne. Pozytywne nie zawsze, pozytywne czasem rozleniwiają – myślimy: i tak wygrają to zostaję w domu.
            Uważam, że sondaże często robią więcej złego niż dobrego bo badania zawsze można jakoś zmanipulować i realnie wpłynąć na wynik wyborów.
            Dlatego nie sugeruję się sondażami.

        2. Publikowanie sondaży powinno być zakazane np. na 1 miesiąc przed wyborami. A odnośnie wyborów to im więcej ugrupowań znajdzie się w Sejmie to tym większe szanse że PiS nie będzie przy władzy. Dlatego warto głosować na mniejsze ugrupowania.

          1. To nie jest zła strategia. Byleby miały szanse na przekroczenie progu wyborczego. Co do sondaży to też się zgadzam, ale są, i w sumie ciężko by ich było zakazać. Nawet my moglibyśmy popróbować zrobić sondaż, gdyby nie było innych.

  3. Ewa Peron. To już jest komedia. Ona snuje się po wagonach , a pasażerowie z tego szydzą. Może powinna jeszcze bilety sprawdzać.

    1. Wielu pasażerom to się podoba. Niejaki Dariusz nie przesądza o tym, że wielu Polaków ceni Ewę Kopacz. I nie szydzi. Tego typu działania są zresztą odpowiedzią na radykalny i szkodliwy dla kraju populizm PiS, który Dariusz dość słabo krytykuje, żywiąc może sympatię.

  4. Nie chcę używać słowa „nienawiść” , ale coś podobnego w stosunku do Religii i KK całkowicie przesłoniło Wam rzeczywistość. Spróbujcie wyłączyć na chwilę filtr „antyKK” i postarajcie się uczciwie wobec siebie ocenić rządy PO. Pamiętając o naszym zadłużeniu{to extra koszt „inwestycji”} i naturalnie wiarygodność, przypomnę, że to słowo określa zdolność do dotrzymywania danego słowa. Powodzenia! 🙂

    1. Mnie nie chodzi głównie o religię w krytyce PiS. Bardziej irytuje mnie i odrzuca metoda budowania poparcia na kłamstwach. Na kłamstwie o zamachu Smoleńskim, na kłamstwie o sfałszowanych wyborach. PiS odpada. To kłamcy.

  5. „Trzeba głosować, by potem móc uczciwie krytykować” Piotrze, wobec tego, żeby być uczciwym w krytyce religii, musisz być członkiem jakiegoś kościoła i brać udział w nabożeństwach. To znaczy, ja mogę sobie do woli krytykować religię nie zależnie od tego czy jestem ateistą czy osobą wierzącą, i robię to uczciwie, tak samo jak wolno mi krytykować polityków oraz ich działania, nie zależnie czy pójdę do wyborów czy nie. Za to Tobie jako zadeklarowanemu ateiście nie wolno krytykować religii. -Sam się pozbawiłeś tego prawa!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.