Prezydencki poker

Tytułem wstępu: Demony przeszłości okazały się dobrymi duszkami domowymi, a dobre duszki przeobraziły się w okrutne monstra straszące zgniłym oddechem nieboszczki PRL i sterowania odgórnego. Wiece, zgromadzenia i protesty… Sławne twarze i mniej znane… 

 

Dziś Konferencja prasowa pana prezydenta Andrzeja Dudy. Dwa weta na trzy ustawy. Jak myślicie ustawka te weta, czy nie? Dla mnie ważne, co w przyszłości podpisze, choć powołanie się na Zofię Romaszewską i argumentacja odnośnie prokuratora generalnego to prztyczek wobec Ziobry, ale znając infrastrukturę zaplecza PISu mam pewien dystans, chyba że w kuluarach jeszcze bardziej niż w Uchu Prezesa lekceważyli Prezydenta, to nawet jako 200% zwolennik Prawa i Sprawiedliwości mógł się wnerwić, jako człowiek…

 

 

Konsekwencje tego co uczynił, moim zdaniem.

1. Prezydenturę następną ma wygraną? Pokazał, że jest niezależny ale zależy mu na reformach. Trochę zostanie mu dawnego elektoratu i ten nowy, co na niego spoza żelaznego PiSowskiego głosował – też ostanie się…

2. Do tego wschodnia część Polski pójdzie za PiSem i normalne wybory wygrają, bo taka swoista kompilacja – powiedział coś na wzór Nikodema Dyzmy? Znacie? Ja znam prawie na pamięć – jak rozstrzygał pewien spór i udało mu się swoim zachowaniem i gadaniem zadowolić obie strony sporu? Zerknijcie. Dla tych co nie pamiętają, to było tak: Tutaj proszę się wsłuchać w wypowiedź Dudy odnośnie zarobków sędziów do pensji takich średnio zarabiających a z drugiej strony, że coś niezbyt dobre to z konstytucją. Czyli tak naprawdę jak wspominany Nikodem – nic nie robiąc zadowolił wszystkich, bo podpisana ustawa dla mnie to podsumowanie jego prezydentury… proszę zwrócić uwagę, że podpisał ustawę o Sądach Powszechnych, czyli faktycznie i tak zrobił dużo dla swoich „patronów”.

3. Dla mnie Kariera Nikodema Dyzmy to chyba lektura obowiązkowa polskiej polityki od czasów II RP Dlaczego? Ktoś słyszał o Dudzie przed wyborami? Ja np. nie a interesuję się troszkę polityką, tak obiło się o uszy że, coś kiedyś z Lechem Kaczyńskim…Wystawiony znikąd tak naprawdę, swoim wiernopoddańczym działaniem i brakiem znajomości tego co czyni, bo jako prawnik powinien z 90% rzeczy co podpisywał od 2 lat nie podpisać, czyli wzorem dyzmowego polityka nie ma pojęcia co robi, coś jak założenie Banku Zbożowego- taka prezydentura… Dla mnie ludzie niekompetentni zawodowo, etycznie i nawet emocjonalnie od wielu lat zasiadają w ławach parlamentarzystów… Często jak w przypadku prezydenta dodajemy całą osnową do jego osoby – wykształcenia i intencji postępowania. Dyzma milczał, bo nie miał wiedzy i nic do powiedzenia, brano to na karb „oxfordzkiego wychowania” on który nigdy nie był za granicami kraju i nie znał żadnego obcego języka… Tutaj pan prezydent zrobił coś naturalnego co powinno być potraktowano jako nic nienaturalnego, bo zawetował 2 ustawy a dodaje się jak w przypadku tamtej osoby całą heroiczną postawę…

4. Nie przewidzieli Mądre Głowy, co zrobi Duda już komentują chwaląc prezydenta.

5. O to Prezesowi chodziło.

 

Podsumowując. Nie wierzę że jest samodzielny, póki nie zobaczę, co podpisze po zmianach w kwestii ustaw; widząc reakcje mediów itd.. Jak łatwo manipulować opinią publiczną. Dla mnie to rozgrywka przy okazji Ziobro – Duda – Macierewicz a Prezes z żelazną konsekwencją realizuje drogę Orbana, ale nie chcąc Majdanu czynić jeszcze nie raz będą takie przedstawienia. Jeszcze są sfery życia co można zagarnąć w imię „rewolucyjnych zmian”, daleko by nie szukać Internet.

Jarosław Maciej Walczak
O autorze wpisu:

4 Odpowiedzi na “Prezydencki poker”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *