Rząd gwałci Konstytucję, bohaterzy Solidarności podejmują walkę

 

Rząd gwałci prawo, atakuje niezależność Trybunału Konstytucyjnego i sądownictwa. Po 26 latach niepodległości nasz kraj znów zagrożony jest władzą autorytarną. Bohaterzy Solidarności, którzy mogli do niedawna wierzyć, że historia ich walki jest zamknięta i stanowi już jedynie historię, znów wychodzą na ulice miast i wołają do swoich rodaków, prosząc ich o odwagę. Jak mówi w tym materiale Frasyniuk: „Za wolność warto oddać życie!”.

O autorze wpisu:

Studiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w latach 2016 - 2018 Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

  1. Równie wielu, a może nawet więcej działaczy Solidarności można znaleźć po stronie PiSu. Nie wydaje mi się żeby poparcie narodowo-katolicko-socjalistycznego związku było nobilitujące.

  2. Rozpętywanie tych demonstracji nie wydaje mi się zbyt mądre. Policja nie będzie w stanie utrzymać porządku na demonstracjach setek tysięcy ludzi. Nie zapominajmy że obecny układ też ma swoich zwolenników. To się przerodzi w burdy uliczne i zamieszki. Rozruchy dadzą pretekst rządowi aby wprowadził stan wyjątkowy.
    Jeżeli przeciwnicy PiSu są tak praworządni powinni poczekać na orzeczenie Trybunału Stanu, jeżeli obecne władze rzeczywiście złamały konstytucję.

  3. TK stający na strazy konstytucji jest ciekawy, ale dlaczego nie moze tego robic Sad Najwyzszy?
    Jesli sie godzimy na oddzielny sąd zwany TK to jakie są zalozenia? Ze bedzie to organ niepartyjny, niezalezny itp. itd. czyli w obecnym systemie jest to utopia, nie do zrealizowania. Czy to znaczy ze akceptujemy TK jako instancje ktora ma hamowac zapedy aktualnego rządu. Wtedy ten kto trafi na swoj rząd i swoj TK ten wygrywa, i czy o to chodzi? Propozycja aby TK odzwierciedlal aktualne wybory wydaje sie i sluszny i nie, bo jesli tak, to jest to tylko dodatkowy partyjny twor na „wyzszym” poziomie. Jesli do tego dodamy, ze te sama konstytucje mozna interpretowac dowolnie, to wyrasta nam rzeczywiscie twor do popierania rządzących. Nie wiem jak to rozwiązac.
    Najbardziej sensowny wydaje sie twor gdzie opozycja dominuje w TK, ale wtedy bedzie to twor opozycyjny, a nie niezalezny.

    1. Przecież jest rotacja stanowisk, kadencje sędziów upływają w różnym terminie. Gdy koalicja PO – PSL zaczynała rządzić, miała w TK osoby wybrane przez inne partie, przez PiS i SLD. Rządzili osiem, a nie cztery lata, więc nastąpiła zmiana wszystkich sędziów. Ale nic nie stoi na przeszkodzie PiSowi rządzić sobie dwie kadencje (mam nadzieję, że nie, ale mogą, jak każdy). Na razie PiS chce utrwalić swoją władzę inaczej, niż w ramach demokratycznego państwa prawa.

      1. Slowo demokratyczny jest dodawane do wszystkiego co cool by utrwalać demokrację. Ten sam numer co royal theatre royal navy albo national albo federal tak słowo bez treści moralnej zawłaszcza takową

  4. Tak się składa, że cytowany Wałęsa powiedział właśnie: „my – naród”. „We the people” – powiedział na szczęście tłumacz. Wałęsa nie powiedział „my – ludzie” i zawsze miałem mu to za złe.
    To wystąpienie łatwo znaleźć w internecie i sprawdzić.

  5. Uwagę skupiłbym na meritum wystąpienia publicznego. Źle przypomniano przemowę Wałęsy, który powiedział: „My naród”. Tłumacz mógł powiedzieć „nation” – zapewne brzmienie tego słowa nie przechodziło mu przez gardło.

    1. i znowu… w język angielskim 'this nation’ oznacza czasem także ten kraj i to państwo, a nationnalism niekoniecznie jest czyms innym niz patriotyzm więc PiS to pewnie nationnalistic extreme a nie nationnalists bo to po angielsku nie brzmi tak 'faszystowsko’ że tak poeim . Podobnie słów culture i civilistation używa się tam zamiennie, a na kontynencie eur. kultura to zwykle to co duchowe, cyw to co materialne

  6. Ja nie mówię o angielskim ale o faktach. Pan na wrocławskim wiecu stwierdził, że Wałęsa nie użył słów: „my – naród” a fakty są takie, że właśnie takich słów użył. To JEGO WŁASNE słowa a nie tłumaczenie.
    https://www.youtube.com/watch?v=7X5nCOXbQOo

    PS Słyszałem też Pański angielski i zawsze zauważałem błędy więc proszę zakończyć ten mentorski ton. Ja nie przypisuję sobie bycia tłumaczem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.