• poniedziałek, 25 stycznia 2021 r.

Waterloo – bitwa nad bitwami rozegrana równo 200 lat temu

W tym roku w czerwcu mija 200-lecie straszliwej bitwy stoczonej niedaleko belgijskiej miejscowości Waterloo, de facto była to bitwa o Brukselę, z której w pośpiechu wielu cywilów alianckich wyjechało. Bitwa to de facto 3 bitwy, z których Napoleon wygrał 2 pierwsze, a mało brakowało by wygrał i trzecią. Pod Quatre-Bras i Ligny odepchnął Prusaków Gebharda von Blüchera (ok. 60.000 żołnierzy), i puścił za nimi w pościg korpus Grouchy’ego (35.000), sam na czele ok. 49.000 ruszył na Wellingtona (niemal 60.000), ostrożnego, bo mimo zapewnień Blüchera, że spróbuje dołączyć w razie bitwy, mimo uszczuplenia sił, nie wierzył w pruską pomoc. Napoleon liczył, że powróci Grouchy. Powrócił Blücher. Tym samym bitwa stała się nawet dla Napoleona nie do wygrania. Bitwa wyznaczyła konserwatywny kurs Europie do 1830/1848 roku, kiedy to wybuchnie fala liberalizacji i demokratyzacji. Mało w historii równie bogatych w konsekwencje starć.

Theatrum Illuminatum postanowiło uczcić rocznicę filmem. Po kolej widzimy w nim: humorystyczną scenę z dziennikarzem, chcącym robić wywiad z korpusem oficerskim w czasie bitwy, Brytyjskie wojska, starcie francusko-pruskie i załamkę pruskiego wodza, walkę brytyjso-francuską, i błędną decyzję Napoleona, by dać starej gwardii sygnał do ataku, kiedy na horyzoncie widać odsiecz Grouchy’ego (Napoleon wziął oddziały Blüchera za powracający korpus własnej armii). Jak w filmie Bondarczuka, Napoleon żałuje, że nie spalił Berlina w 1807 roku, a Blücher nakazuje żadnej litości, i że osobiście zastrzeli każdego litującego się nad wrogiem pruskiego żołnierza. Wellington jest mile zaskoczony powrotem Prusaków. Bitwa do tej pory nierozstrzygnięta, z lekkim przechyłem na stronę francuską, zostaje wygrana przez aliantów. Jest jeszcze scena kiedy Napoleon ukradkiem wcina ser 🙂 Enjoy!

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

3 komentarze

  1. Dariusz
    12 marca 2015 at 20:22 - odpowiedz

    A Davout siedział w Paryżu w ministerstwie wojny. Zamiast Neya czy Grouchiego był dużo bardziej przydatny. Ale chyba Napoleon był zazdrosny o sukcesy od 1806r. Wszak marszałek odniósł wtedy większe zwycięstwo niż Napoleon.

  2. Piotr Marek
    6 sierpnia 2015 at 14:19 - odpowiedz

    Pod Quatre Bras walczyli z Francuzami Neya wojska koalicji Brytyjsko-Niderlandzkiej, a nie Prusacy.Co prawda w wojskach księcia Wellingtona byli Niemcy, zorganizowani w tzw. KGL (King’s German Legion), oraz wojska księcia Brunszwiku Fryderyka Wilhelma, ale zasadnicze wojska pruskie walczyły pod Ligny i pod Wavre. Pan Piotr Napierała pomylił się. Bitwa pod Waterloo to wspaniałe zwycięstwo świata konserwatywnego nad demoliberlanym, niestety (dla mnie, konserwatysty) w dzisiejszej Europie tryumfuje Napoleon.

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    27 sierpnia 2017 at 11:37 - odpowiedz

    Ligny i Wavre zatem też mi pomyłka… Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *