• niedziela, 24 września 2017 r.

Europropaganda Junckera i brexitopropaganda Farage’a – zła wola po obu stronach

Obie strony eurofederalistyczna i brexitowa wykazały się morzem złej woli i uprawiały ohydną propagandę. Przyjrzyjmy się sprawie obiektywnie. Spór Karolinowie (BeNeLuxNiemFraIta) – UK ukazała swój dotąd nico ukryty rozmiar, gdy zaraz po odtrąbieniu Brexitu przez Unię, Karolingowie ignorując np. Iberów czy Polan, odtrąbili nową erę tworzenia USE na wzór USA.

Unia Europejska stosowała wzorzec chiński, zamiast odnieść się choć raz uczciwie do kwestii niedemokratycznego wybierania euro komisarzy, którzy tak naprawdę sami siebie wybierają (tylko PE jest organem z wyboru i ma jakiś demokratyczny mandat, choć to KE która go nie ma rządzi UE), stosowali chińską sztuczkę propagandy sukcesu ekonomicznego by zagłuszyć głosy sprzeciwu, choć od dawna były poważne. Nie bez kozery Johna Adams uważał Europę za miejsce gdzie zderza się amerykański demokratyzm a chińskim autokratyzmem …

Farage i UKIP mają rację, ze UE przegrywa każde referendum, irlandzie (pierwsze, drugie ledwo ledwo wygrała), francuskie konstytucyjne i holenderskie konstytucyjne. UE w czasie kryzysu mówiąca, że jest dobrze bo jest bogato, choć nie wiadomo kto rządzi, stała się śmieszna, to spowodowało Brexit. Dość spojrzeć na propagandę drugiej strony. Zresztą już kiedyś powodowało to problemy. Pamiętacie państwo Libertas i pana Galnleya? Głosowałem na niego, bo popieram nawet USE ale nie popieram niejasności systemowych i biurokracji, i podobnie jak Farage martwię się, że posłowie PE SA zawodowymi politykami, którzy w większości weszli do PE i polityki działactwem a nie zwykłą pracą jak Farage lub Petru czy Religa albo nawet Legutko. Większość to młodzi działacze czyli propagandziści, którzy stali się starymi propagandystami, niestety jednak to przypadłość także parlamentaryzmu w UK, RFN, RP, Rosji (tu to nawet wprost nomenklatura dominuje nad pracą)i wszędzie właściwie. Nic dziwnego, że otacza nas tyle propagandy.

Unia przedstawia siebie jako autorka pokoju po 1945 roku, i atakuje decentralistów za rzekomą niemoralność, choć autorem pokoju jest nie bezsilna Europa lecz, równowaga sił między CCCP i USA! No i UE nie jest już luźnym EWG z lat 50tych, a udaje ciągłość. Czysty Goebbels. Tutaj mała próbka propagandy z czasów Vichy dla porównania:

13507188_10206936338428817_3386716827526031969_n

Ten na pozór sympatyczny rysunek przedstawia rzekomą hipokryzję Anglików, manipulując i przedstawiając dwie nieporównywalne sytuacje na równi:

uebrexit

UK to państwo grupujące od stuleci podobne państwa i gospodarki z dominacją absolutną jednego państwa, UE to sojusz i organizacja różnych pastw o często sprzecznych modelach ekonomii, UK naprawdę jest stronger together, UE ma dzikie pomysły ustrojowo-ekonomiczne co powoduje, że to wszystko ma wielki znak zapytania. Dodatkowo Anglia/UK ma to cylinder i monokl, by sugerować kaprys lekkomyślnego arystokraty. Europropaganda sukcesu przeciwstawiona jest tu rzekomej hipokryzji UK. Czysty Goebbels.

Oczywiście druga strona tez uprawiała propagandę. Corbyne i socjalistyczno-radykalne skrzydło Labour prezentowało obrazki, gdzie stary dobry anglosoc jest zagrożony przez brukselski neoliberalizm (Agata Bielik Robson uważa, że to Corbyne najbardziej przyczynił się do Brexitu) – czysty Goebbels, podobne obrazki ale wolnorynkowo-konserwatywne prezentowała UKIP – główna siła opcji Leave. Ten film to jedno wielki demonizowanie UE groźną muzyką, mało konkretów, więcej straszenia. Czysty Goebbels.

Obie strony używały metafor wodospadu i tonącego okrętu, mniej Goebbelsowskich tym niemniej nieco przegiętych, oto kilka barwnych przykładów:

brexit_ben_garrison

6a00d8341cb34753ef01b7c81874c6970b-500wi

155418_600

Dotąd pisałem w sprawie Brexit artykuły polemiczne – dla wyrównania wobec euro propagandy wieszczącej klęskę UK, tłumacząc dlaczego nie ma powodu przypuszczać, że UK bez UE ekonomicznie zwiędnie, a są powody by martwić się o UE i jej biurokratyczną sklerozę, bez ożywczego ducha brytyjskiej wolnorynkowości. Teraz napisałem obiektywnie. Obie strony kłamały i manipulowały. Tylko czy obiektywizm w sporze Juncker-Farage na portalu, gdzie…

1) jeden z redaktorów bojkotuje herbatę brytyjską pijąc tą ze Sri Lanki, choć równie dobrze wobec straszliwych warunków pracy na plantacjach Sri Lanki mógłby bojkotować odwrotnie,

2) jeden z autorów oskarża UK, ze przez Brexit naraża pokój w Irlandii Północnej (http://racjonalista.tv/brexit-a-sprawa-ulsterska), choć w tej kwestii to właśnie Brytyjczycy (Major i Blair) najwięcej się zasłużyli, rozdając ulsterczykom i innym fanatykom po równi stołków, a UE palcem nie kiwnęła (USA Clintona trochę pomogły) – tu o tym piszę: http://racjonalista.tv/tony-blair-podroz-a-journey/
…jest jeszcze miejsce na coś poza europropagandą?

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

19 komentarzy

  1. Zorro
    30 czerwca 2016 at 10:45 - odpowiedz

    Straszy się rozpadam UK, bo Szkocja chce do UE. Wczoraj Hiszpania ostudziła zapędy Szkotów. Premier Hiszpanii Rajoy: „Hiszpania przeciwstawia się negocjacjom UE ze Szkocją. Hiszpania uważa, że terytorium szkockie, jako terytorium brytyjskie, podlega jurysdykcji Londynu.”
    http://www.elmundo.es/internacional/2016/06/29/5773c91e22601daa408b465a.html
    Można się było tego spodziewać. Hiszpania nie uzna Szkocji z powodu separatyzmu katalońskiego.
    I to by było tyle, jeżeli chodzi o niepodległą Szkocję w UE.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      30 czerwca 2016 at 10:54 - odpowiedz

      hehe i dobrze : ) viva Espana!

      • reader
        30 czerwca 2016 at 20:32 - odpowiedz

        Acha, czyli demokracja demokracją, a racja musi być po naszej stronie.
        Kiedy UK robi referendum, to szanujmy wynik, nie utrudniajmy wyjścia i w ogóle idźmy na rękę. Kiedy Szkocja chce referendum i chce niepodległości oraz UE, to rzucajmy kłody pod nogi, bo to nie pasuje do naszej tezy, że UK będzie miało po wyjściu lepiej niż UE. To tyle jeśli idzie o obiektywność.
        Jeśli UE zablokuje suwerenną decyzję szkotów (jakakolwiek by ona nie była), to sama sobie zrobi kuku. A w ogóle to teraz każdy myśli jak by tu uszczknąć coś BREXIT-u dla siebie, więc czeka nas dużo różnych oficjalnych deklaracji i dużo mniej oficjalnych negocjacji. W dodatku w każdym kraju są antyunijni, eurosceptycy i prounijni. I grupy te mają zgoła odmienne agendy.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          1 lipca 2016 at 00:53 - odpowiedz

          Pan chce bym nie miał poglądów? : )

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            1 lipca 2016 at 01:29

            Ok, ale w takim razie lobbujesz na rzecz Anglii, nie jesteś obiektywny. Nie starasz się o szukającą prawdziwego stanu rzeczy analizę

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            1 lipca 2016 at 06:53

            Jacku sprawdź w słowniku co znaczy lobbować. Poza tym Szkocja to nie jakiś tam członek organizacji tylko integralna część państwa uk. To wy porównując nieporównywalne jesteście nieobiektywni. Zresztą ty Jacku przekroczyłeś już wszystkie normy hurraeurofederalizmu przy twoim zabawnym bojkocie herbacianym

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            1 lipca 2016 at 08:41

            Szkocja to członek UK.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            1 lipca 2016 at 10:28

            nie, to integralna część UK UK to Zjednoczone Królestwo a nie Unia Brytyjska. sorry. Mają autonomię ale podlegają Londynowi, Polska nie podlega Brukseli, ona tam łaskawie wysyła swojego MSZ… Wam skrajnym eurofederałom wszystko sie myli… Jacku błagam przejrzyj wreszczie jakiś podręcznik politoligii, ok?

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            1 lipca 2016 at 14:33

            Szkocja może wyjść z UK na mocy referendum.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            1 lipca 2016 at 15:00

            tak, ale tylko jesli 1. Londyn zezwoli na kolejne, 2. bedzie miała pewność że UE ja przyjmie (a nie może mieć tej pewności)

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            1 lipca 2016 at 15:20

            Anglicy są takimi samymi ludźmi jak Szkoci. Nie można bronić praw ludu Anglii do demokratycznych decyzji i bronić tego Szkotom. To stronnicze i nieuczciwe. O to tylko mi chodziło. Ja osobiście uważam, że głupie decyzje, czy to ludu, czy to pojedynczych osób, można krytykować. Referendum może dać wynik będący świadectwem słabego poziomu głosujących, to się zdarza, można o tym pisać, można to oceniać.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            1 lipca 2016 at 16:32

            ostatnio mam wrażenie, że Anglików uważasz za gorszych… więc sam to sobie powtarzaj proszę. Mi nie musisz. Wiem. Szkocja sama sobie nie poradzi, jej gospodarka jest niemal nierozerwalnie powiązana z Anglią, bardzo wiele rzeczy będzie zależało od dobrej woli Anglii. Znam Anglików którzy nie będą płakać po Szkotach ale są też tacy co raczej będą starali się ich zatrzymać. Ludy są równe ale SYTUACJE PRAWNE są różne. Porównywanie wyjscia z ogranizacji typu UE LN ONZ z rozbiorem czy secesją faktycznego państwa, gdzie są prowincje i rząd centralny, to logiczno-prawny koszmarek./

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            1 lipca 2016 at 16:33

            mylisz to co być chciał z tym co możliwe prawnie jak zwykle zresztą…

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            1 lipca 2016 at 15:32

            Parlamenty będą musiały jeszcze przegłosować wyjście z UE. Więc nie masz racji. Londyn nie będzie zezwalał, jak ma głosować w tym temacie Szkocja.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            1 lipca 2016 at 16:29

            to akurat jedynie formalność, nie da się nikogo zatrzymać w UE na siłę, bo to organizacja, a nie państwo

    • Jarek Dobrzański
      30 czerwca 2016 at 18:57 - odpowiedz

      Nikt w UE nie chce takich negocjacji, nie tylko Hiszpania. Szkocja pomyliła aplauz dla Alyna Smitha i rozmowę Sturgeon z Junckerem – czyli dyplomację, sympatię i wyrazy współczucia z wolą polityczną.

  2. bogdan
    30 czerwca 2016 at 12:50 - odpowiedz

    WEJCIE LUB WYJSCIE Z UNI POWINNO MIEC 2/3 GŁOSOW =JAK ZMIANA KONSTYTUCJI –MA RACJE KORWIN MIKKE -JAK JEST PROCEDURE WEJSCIA DO UNII TO POWINNA BYC PROCEDURA WYJSCIA LOGIKA PRAWA -WARUNKI WSTEPNE KODYFIKACJA PRAWA -KRAJU WSTEPUJACEGO -USA JAKOS SOBIE RADZA MAJA PRAWA STANOWE I PRAWA FEDERALNE – NIEZNAM SIE NA PRAWIE ZWŁASZCZA USA – ALE MOZNA BY JAKIES GŁEBSZE STUDIA PRZEPROWADZIC ARMIA ZACIAGOWA WSPOLNA ZACIEZNA KTORA OPLACA EUROPA — ANIE ZLEPEK PANST I CH ARMI –TOTALNA FIKCJA JEST WSPOLNOTA ARMI GRECJI RUMUNII I GRECJI CYPRU

  3. Katarzyna
    1 lipca 2016 at 21:07 - odpowiedz

    Świetny tekst!

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *