• sobota, 27 maja 2017 r.

Katolicyzm czy protestantyzm. Która religia jest bardziej postępowa?

Można przypuszczać, że protestantyzm, który powstał kilkaset lat po początkach chrześcijaństwa w pierwszym wieku jest bardziej postępowy od katolicyzmu mającego ciągłość od samego początku. W rzeczywistości jest odwrotnie. Katolicyzm jest bardziej elastyczny i zmienia się z czasem Protestantyzm jest jak beton lub skamieniałe szczątki dinozaura. Aby to zilustrować przytoczę kilka przykładów.

Watykan ma astronomiczne obserwatorium śledzące rozwój astronomii. Organizują konferencje celem omawiania najnowszych odkryć kosmologii i astrofizyki. Jednym z zaproszonych fizyków był Stephen Hawking. Polski papież Jan Paweł II powiedział ze teoria ewolucji nie jest już hipoteza lecz udowodnionym faktem.

Kontrastem jest zacofany i konserwatywny protestantyzm, który nalega na literalną prawdziwość słów zawartych w Biblii pisanej 3.5 tysiąca lat temu. Jednym z najbardziej konserwatywnych i zacofanych miejsc w USA jest tak zwany biblijny pas (bible belt) na poludniu kraju. Protestanci ufundowali tam muzeum. W muzeum jest scena w której dinozaury i ludzie koegzystowali wbrew temu co podaje paleontologia.

Wiemy, że dinozaury żyły od około 100 milionów lat do 66 milionów lat temu. Natomiast najstarsze wykopaliska ze szczątkami ludzkimi datują się na 100,000 lat temu ,nie więcej niż kilkaset tysięcy. Nie jest oczywiste dlaczego protestantom zależy aby pokazać ze dinozaury i ludzie koegzystowali .Biblia nie ma jednego słowa o dinozaurach. Być może chodzi o zaprzeczenie teorii ewolucji.

W dodatku do fałszowania odkryć nauki protestanccy teleewangeliści są znani z chciwości, mieszkają w pałacach i podróżują prywatnymi samolotami. W kościołach straszą ludzi piekielnym ogniem za grzechy. Głoszą, że zjawiska naturalne takie jak burze i wylewy rzek są kara Jehowy za grzechy. A wierni dają swoje ciężko uzbierane fortuny dla kościoła aby zarobić na niebo. Materialne ubóstwo Jezusa nie jest ideałem protestanckich ewangelistów. Twierdzą bowiem, że jak Jehowa kogoś kocha to daje mu bogactwo już na ziemi. Czekanie na nagrodę po śmierci zostawiają naiwnym i przestraszonym wierzącym.

Janusz KowalikJanusz Kowalik jest emerytowanym profesorem matematyki i informatyki na Washington State University oraz byłym kierownikiem organizacji badań informatyki w firmie lotniczej Boeing Company w Seattle. Adres internetowy Janusza: j.kowalik@comcast.net

Podobne materiały

114 komentarzy

  1. Lucyan
    20 sierpnia 2016 at 11:55 - odpowiedz

    Pisze Pan z perspektywy USA, tam kazdy moze krecic lody w imie religii czy innego mistycyzmu. Skoro znajduje durniow skłonnych zapłacic, to jest z tego biznes. Skoro ktos znajdzie gosci skłonnych sie złozyc na bogactwo pastora to co za problem. Kazdy płaci za to co chce, jeden za mecz piłki noznej, drugi za mistyczne doznania w imie urojonych bogow.
    Gorzej jak Pan płaci cwaniakom juz w formie podatku, bo wtedy nie ma Pan wyjscia.
    Generalnie protestantyzm jest „lepszy” bo niezalezny od władzy centralnej (Watykanu) i w ten sposob łatwiej było i jest ewaluowac do sekularyzmu (w Europie).
    „Mieszkanie w pałacach i podróżowanie prywatnymi samolotami” – to najmniejszy problem.

    • olrob
      20 sierpnia 2016 at 16:15 - odpowiedz

      @Lucjan
      Nie zauważył Pan że w wielu krajach protestanckich istnieją kościoły państwowe, których głowami są panujący monarchowie np : Wielka Brytania, Norwegia, Dania. Na państwo we kościoły łożą wszyscy niezależnie od wyznawanej religii. W Polsce łożymy na Kościół z pieniędzy publicznych, bo takich wybraliśmy sobie polityków.

  2. Tomek Świątkowski
    20 sierpnia 2016 at 13:40 - odpowiedz

    Lucyan ma rację.
    Janusz napisał kolejny tekst promujący tezy oparte na szalenie ciasnej perspektywie jednostkowych przykładów. Ale to już zaczyna być typowa recepta tego autora na napisanie eseju:
    1. Maksymalnie uprościć obraz rzeczywistości (de facto: zafałszować co się tylko da)
    2. Wyciągnąć z tego czarno-białe, prymitywne wnioski.
    .
    Janusz nie wie (albo świadomie nakłamał) nie tylko o tym, że tradycja niedosłownej interpretacji Genesis sięga starożytności (chrześcijan i żydów), ale nie wie też, że nowożytna liberalna szkoła teologiczna (którą błędnie utożsamia ze współczesnym katolicyzmem) powstała w kręgach protestanckich (jednym z jej prekursorów był urodzony we Wrocławiu teolog kalwiński Friedrich Schleiermacher).
    Januszowi są też nieznane takie fakty jak to, że protestantyzmowi zawdzięczamy pluralizm i decentralizację (wspomina o tym Lucyan), a także świeckie państwo.
    Protestanci są też znacznie bardziej liberalni (lub wyrozumiali) w kwestiach obyczajowych, np. nie zakazują antykoncepcji, większość z nich dopuszcza powtórne związki rozwodników. Zatarta jest granica między laikatem i duchowieństwem, większy jest udział świeckich w tym kobiet. Część wspólnot protestanckich akceptuje duchowieństwo kobiet. Niektóre nawet akceptują związki jednopłciowe.
    .
    Co do Jana Pawła II, to on nigdy nie powiedział ze „teoria ewolucji nie jest już hipoteza lecz udowodnionym faktem.” Powiedział dosłownie: „teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą”.
    Ta niestanowczość stanowiska wynika zapewne z faktu, że w obrębie katolicyzmu istnieje wielu kreacjonistów, w tym kreacjonistów biblijnych (np. wybitny profesor genetyki populacyjnej i dendrolog prof. Maciej Giertych).
    Poza tym była to wypowiedź bardzo „niskiej rangi”, nie nosząca znamion oficjalnej wykładni katolickiej doktryny.

    • olrob
      20 sierpnia 2016 at 16:30 - odpowiedz

      To prawda. Pan Kowalik napisał dosyć jednostronny tekst. Nie ma bowiem jednego protestantyzmu. Protestanci różnią się niemal wszystkim. Łączy ich jedynie to że nie są katolikami. Natomiast jeżeli chodzi o teorię ewolucji to zwolennicy tej teorii skupieni wokół księdza Hellera są o wiele silniejsi od kreacjonistów Giertycha. Kreacjoniści są na marginesie w kościele katolickim.

  3. Mateusz
    20 sierpnia 2016 at 13:43 - odpowiedz

    Katolicyzm jest bardziej postępowy przynajmniej w Stanach Zjednoczonych. Nie mogę wybaczyć zakłamania protestantom, którzy pozwalają brać pastorom śluby, a osobom homoseksualnym zazwyczaj nie. W katolicyzmie chociaż księża nie mogą brać ślubu nie tylko homoseksualiści. I to jest uczciwsze choć dla osoby światłej jak ja bolesne. To jest moja perspektywa katolickiego konserwatysty pro lgbt. Kim Davis i Donald Trump zmieniali małżonków jak rękawiczki(co potępiam) i nie popierali praw swoich braci i sióstr homoseksualnych do zawarcia małżeństwa, by bronić tzw tradycyjnych wartości. Ja działam odwrotnie potępiam jeśli ktoś ma trzy śluby, to znaczy, że mógłby nie mieć żadnego i byłoby lepsze, natomiast popieram równość małżeństw.

  4. Dżizas
    20 sierpnia 2016 at 15:51 - odpowiedz

    Protestantyzm nawet w początkach swego istnienia nie był zbyt postępowy, bo wymierzony był w renesansowy, epikurejski Rzym. Jedyny plus był taki, że szerokie rzesze społeczeństw protestanckich nauczyły się czytać (a potem myśleć, choć nie był to zamierzony efekt), co do dziś odciska swoje piętno np. w statystykach czytelnictwa (Polska a Szwecja np.)
    🙂

    • Tomek Świątkowski
      20 sierpnia 2016 at 21:15 - odpowiedz

      Luter – choć sam nie był jakimś wielkim postępowcem i humanistą – nie uderzył w „renensowość” Rzymu, tylko w nieludzką praktykę handlu odpustami (z którego papież finansował swoje renesansowe fanaberie), a potem także w ideologiczną władzę papieża, co ostatecznie doprowadziło do pluralizmu i wolności przekonań. Głosząc zbawienie z łaski de facto głosił wolność od zniewolenia dusz przez katolicki kler (duchowni byli wyłącznymi szafarzami sakramentów).
      Przy okazji Luter wymyślił też „tanią książkę”, bo choć druk znany był od dziesiątek lat, to jednak drukowane książki wcale nie były wiele tańsze z uwagi na bardzo wysoki poziom edytorski. Luter zaczął produkować wydawnictwa (broszury) o bardzo niskiej jakości wydawniczej, ale za to dostępne praktycznie dla każdego. Drukarska rewolucja w rozpowszechnianiu informacji to nie jest zasługa Gutenberga, tylko Lutra.

  5. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    20 sierpnia 2016 at 16:55 - odpowiedz

    Jak zwykle myli się pan. To protestantyzm jest bardziej postępowy bo człowiek myśli sam za siebie. Tu o tym piszę: http://racjonalista.tv/protestantyzm-a-oswiecenie/

    • Rafał Gardian
      Rafał Gardian
      20 sierpnia 2016 at 20:45 - odpowiedz

      Niekiedy w protestantyzmie to Biblia „myśli” za człowieka. Ale rzeczywiście odrzucenie autorytetu jednego człowieka z Rzymu było pewnym krokiem w przód w historii. Z drugiej jednak strony interpretacje biblijne bywają różne. Przez to czasem wykładnia protestancka bywa bardziej postępowa niż katolicka a czasem wręcz przeciwnie.

      • Tomek Świątkowski
        20 sierpnia 2016 at 21:18 - odpowiedz

        Ale w katolicyzmie Urząd Nauczycielski interpretuje Biblię za człowieka.
        Po ostatnim soborze wiele się zmieniło, ale wcześniej przekłady Biblii na języki narodowe były nawet na indeksie.

  6. Janusz
    Janusz
    20 sierpnia 2016 at 19:28 - odpowiedz

    Jak zwkle argumenty poparte faktami sa lepsze od opinii na poziomie przedszkolaka z doktoratem.

  7. Rafał Gardian
    Rafał Gardian
    20 sierpnia 2016 at 20:39 - odpowiedz

    Właściwie to zależy. Amerykański, konserwatywny ewangelikalizm jest rzeczywiście ze swoim kreacjonizmem jest rzeczywiście bardziej anachroniczny i prymitywny niż współczesny katolicyzm. Ale nie dotyczy to całości protestantyzmu. Np. o kościele anglikańskim już bym takiego czegoś nie powiedział.

    • Tomek Świątkowski
      20 sierpnia 2016 at 21:24 - odpowiedz

      katolicy zasadniczo zarzucają protestantom, że ulegli wpływom modernizmu
      postępowe zmiany po ostatnim soborze w języku bardziej konserwatywnych katolików są nazywane „protestantyzacją” katolicyzmu

  8. Rafał Gardian
    Rafał Gardian
    20 sierpnia 2016 at 20:47 - odpowiedz

    Taka drobna uwaga terminologiczna: katolicyzm i protestantyzm to ta sama religia: chrześcijaństwo. Mowa tu raczej powinna być o wyznaniach.

  9. Janusz
    Janusz
    20 sierpnia 2016 at 21:34 - odpowiedz

    Sluszny komentarz ze perspektywa Polski i USA
    jest inna.W Polsce protestanci sa religijnym marginesem a w USA Katolicyzm ma drugorzedna role.
    W eseju reporezentowana jest sytuacja w USA.
    Prawda jest ze katolicyzm jest bardziej konserwatywny w sprawach rodziny,malzenstw i zapobiegania ciazy.Sa to tradycyjne terytoria religijne i Watykan jest ostrozny w pierestrojce. Pierestrojki sa niebespieczne.
    Oba koscioly rabuja ludzi w rozny sposob.W USA nie ma automatycznego podatku ale oglupieni ludzie oddaja swoje zyciowe oszczednosci na megakoscioly ktorych bogactwo przekracza fortuny miliarderow. Protestanci glosza drugie przyjscie Jezusa nie zdajac sobie sprawy ze gdyby sie pojawil to wyrzucil by tych darmozjadow ze swiatyn i zakazal okradanie naiwnych wierzacych.
    To ze czolowi ewangielisci zyja w palacach i jezdza prywatnymi samolotami szkodzi rodzinom ktore zostaly okradzione aczkolwiek dobrowolnie .Co jest warta garsc dolarow w porownaniu z wiecznoscia.
    Amderyka ma tylko jedna wielka przewage w sprawach religii w porownaniu z innymi panstwami.Konstytucyjna separacja kosciola od panstwa ktora jest przestrzegana
    choc ta sciana dzielaca religie od panstwa ma przecieki.Przykladem byl Bush ktory mial religijnych doradcow.
    W eseju porownanie dotyczy postepu w akceptacji nauki.Kosciol katolicki jest bez porownania bardziej oswiecony i ma duzo sollidnie wyksztalconych ludzi .
    Od czasu do czasu pojawia sie skromny katolik jak Franciszek ktory mieszka w normalnym mieszkaniu i jezdzi Volkswagenem nalezacym do gwardii Watykanu.
    Jak zauwazyl Bill Maher w swoim filmie Religulous gdyby Jezus pojawil sie w Watykanie to mieszkal by na przedmiesciu w szalasie a nie w palacu.Motto Jezusa ze predzej wielblad przejdzie przez ucho igielne niz bogacz do nieba zostalo dawno zapomniane .W wywiadzie z Maherem jeden ewangielista stwierdzil ze Jezus sam byl bogaty bo dostal zloto w darze juz po urodzeniu.Tak wiec przekrecic mozna wszystko .
    A co na to prawo.Prawo mowi ze jak ukradniesz bochenek chleba w sklepie to grozi Ci kara ale jak ukradniesz miliony to bedziesz szanowanym ewangielista
    zaproszonym do Bialego Domu na konsultacje .
    Zlodziejstwo ma rozne metody. Jedna to mala kradziez portfela z kieszeni. Inna to wyludzenie od bogatej babci spadku .Jeszcze inna to straszenie ludzi pieklem i oferowanie zbawienia po donacji majatku.

    • Jadzia
      20 sierpnia 2016 at 21:54 - odpowiedz

      Dokladnie. Kradzież zawsze jest kradzieżą tylko wielu ludzi zapomniało nazywć rzeczy po imieniu.

    • olrob
      20 sierpnia 2016 at 21:57 - odpowiedz

      Pojęcie dobrowolnej kradzieży jest absurdalne. Kradzież zakłada działanie wbrew woli.

      • Tomek Świątkowski
        22 sierpnia 2016 at 06:53 - odpowiedz

        to jest mentalność stalinowskich prokuratorów: daj człowiek, a ja znajdę na niego paragraf

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      20 sierpnia 2016 at 22:18 - odpowiedz

      obok ewangelika łów sa w USA dzisiątki milionów luteran i metodystów oraz kalwinów tzw. glownego raczej liberalnego nurtu. Więc tu też się mylisz. Na przyszłośc jak napiszesz o USA na europejskim portalu to wspomnij że piszesz o USA…

    • Tomek Świątkowski
      21 sierpnia 2016 at 21:33 - odpowiedz

      Janusz wszystko dokładnie przekręca, bo ma strasznie kiepską orientację w temacie.
      .
      Protestantyzm był właśnie protestem przeciwko obiecywaniu zbawienia za pieniądze, czyli przeciwko odpustom. Luter głosząc zbawienie z łaski przez wiarę uciął jakąkolwiek możliwość handlowania zbawieniem. To są obok „sola scriptura” (samo Pismo) fundamentalne zasady protestantyzmu: sama łaska (sola gratia) i sama wiara (sola fide).
      .
      Megakościoły w USA to nie są jakieś sekty, nikt nie oddaje im całego swojego majątku. Są zasobne, bo są liczne, a są liczne, bo ludziom się tam podoba i tyle. A jak racjonaliście się nie podoba, że innym się coś podoba to znaczy, że jest chorobliwie nietolerancyjny i musi sobie z tym jakoś racjonalnie poradzić jak dojrzały człowiek, a nie infantylnie wyzywać uczciwych ludzi od złodziei.
      Popularność tego co robią liderzy tych kościołów nie zasadza się na demagogii. Kilka tygodni temu olimpijczyk wszechczasów Michael Phelps wyznał, że książka jednego z takich pastorów, Ricka Warrena („Purpose Driven Life”), uwolniła go od skłonności samobójczych.
      .
      A tak poza tym to temat megakościołów nie ma nic wspólnego z zacofaniem (Janusz lubi skakać z wątku na wątek – jakby miał ADHD) , wręcz przeciwnie – pod względem organizacyjnym działają jak super nowoczesne organizacje i są dobrą odpowiedzią na mentalne potrzeby ludzi XXI wieku. Świetnie odpowiadają też na aktualne społeczne problemy. I stąd ich popularność.

  10. olrob
    20 sierpnia 2016 at 22:04 - odpowiedz

    Jeżeli ktoś wierzy w zbawienie, reinkarnację czy cokolwiek i decyduje się za to płacić nie mamy do czynienia z kradzieżą.

    • Jadzia
      20 sierpnia 2016 at 22:13 - odpowiedz

      ,to są zniewolone umysly. W
      polskim banku AMBER GOlD ludzie też dobrowolnie lokowali pieniądze, a teraz oszust siedzi.Takim samym oszustwem są religie , tylko nie ma odważnego rządu żeby im to udowodnić.

      • Tomek Świątkowski
        21 sierpnia 2016 at 21:52 - odpowiedz

        napisane bez zastanowienia…
        Amber Gold obiecał ludziom kilkunastoprocentowe odsetki, a zamiast tego ukradł pieniądze.
        W kościołach protestanckich ludzie płacą i dostają dokładnie to, czego im się obiecuje: dobre kazanie, fajną muzę, wsparcie itd.
        .
        Nie bądźcie tacy naiwni… W USA takich kościołów jest mnóstwo – jak człowiek nie ostaje tego, czego potrzebuje, to idzie trzy przecznice dalej i tam sprawdza… Tam nie ma takiego monopolu jednego wyznania, jak u nas i nie ma presji, że „wiara ojców”, czy coś w tym rodzaju.

        • Jadzia
          21 sierpnia 2016 at 21:58 - odpowiedz

          No i zapomniał pan dodać obiecanki cacanki po uzyskaniu łaski wiary.Wieczne , życie serwowane naiwnym, którzy za to bulą.

          • Tomek Świątkowski
            21 sierpnia 2016 at 22:06

            Nie bulą za życie wieczne, tylko za dobre kazanie i że porządny chór gospel im zaśpiewa.
            Nikt niczego nie obiecuje – kto chce ten wierzy, kto nie che ten nie wierzy i idzie sobie precz.

          • Zorro
            24 sierpnia 2016 at 17:13

            [cytat] Nie bulą za życie wieczne, [koniec cytatu]
            .
            Oczywiście, że bulą za życie wieczne. W kościele katolickim w Polsce V przykazanie kościelne brzmi: „Dbać o materialne potrzeby kościoła.” Niedawanie na tacę jest grzechem, a zatem zgon bez sakramentalnego odpuszczenia grzechów prowadzi prosto to piekła.

        • Jadzia
          21 sierpnia 2016 at 22:03 - odpowiedz

          To jest ten wasz obiecany wysoki procent, którego nie wypłacicie,wykorzystując ludzi.

          • Tomek Świątkowski
            21 sierpnia 2016 at 22:09

            Racjonalista.tv też obiecuje – że nie będzie sądu itd.
            .
            i też żąda za to kasy:
            „CHCESZ ISTNIENIA NASZEJ TELEWIZJI?
            WESPRZYJ NAS!
            FUNDACJA NOWE OŚWIECENIE
            nr konta ble ble ble”
            .
            żadnej różnicy

        • Jadzia
          21 sierpnia 2016 at 22:32 - odpowiedz

          Coś się panu nieźle namotało. Żeby postawić na swoim wymyśla się bzdety, jak małe dziecko.

          • Tomek Świątkowski
            22 sierpnia 2016 at 00:41

            a po co miałbym wymyślać?
            skopiowałem apel, który wisi w prawym górnym rogu tej witryny

      • darekpiotrek
        22 sierpnia 2016 at 01:20 - odpowiedz

        Zniewolenie umysłu to cecha wspólna zarówno dla katolików jak i protestantów, tak dla stałych bywalców kawiarenek jak i fanatycznych kibiców; moli książkowych i niestrudzonych alpinistów; nieśmiertelnych kochanków i działkowców. Mechanizm tego jest jeden i bardzo prosty. Pacjent wprowadza się w huśtawkę emocjonalną: stan euforyczny poprzedza zejście, głód i melancholię.
        I tak: idąc do kawiarenki, spotykam znajomych, rozmawiam, piję kawę i tym poprawiam sobie humor i płacę za to określoną cenę – inwestuję pieniądze i czas. Potem Jest koniec łikendu, nudny szary poniedziałek (załóżmy że właśnie taki jest) potem wtorek itd. Ktoś mnie zapyta co słychać, to odpowiem, że nic ciekawego, plucha, byle do piątku! Proszę zauważyć że w tym przypadku jestem wstanie dokonać bezbłędnej samo diagnozy i oceny sytuacji tz. że z uwagi na wyskokowy włikendy w środku tygodnia płacę cenę obniżonego nastroju. To znaczy jestem uzależniony do kawiarni ale jestem świadom tego zniewolenia. Dodatkowo z uwagi na to, że nie jest to jedyna kawiarnia na świecie, w razie konieczności lub awarii zawsze mogę spotkać się ze znajomymi w innym lokalu i też będzie fajnie. W przypadku uzależnienia od religii, po pierwsze prawie nikt tej huśtawki emocjonalnej nie utożsamia z cyklicznymi stanami ekstatycznymi płynącymi ze spotkań z bogiem. Po drugie z uwagi to że ten bóg jest jedyny bogiem, nie ma możliwości pójścia do innego „lokalu” z innym bogiem. Czyli to uzależnienie jest totalne, zmonopolizowane i najczęściej uzależniony nie jest świadom ceny jaką płaci za swój nałóg. Czyli w tym wypadku nie jest to czysta gra – jest to uzależnienie podstępne coś jak zaawansowana faza alkoholizmu.

  11. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    20 sierpnia 2016 at 22:15 - odpowiedz

    Uważam, że Janusz nie ma racji, oto jak jest moim zdaniem: http://racjonalista.tv/protestantyzm-a-oswiecenie/

  12. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    20 sierpnia 2016 at 22:19 - odpowiedz

    Ścisłowcy którym się wydaje, że jak umieją obliczac liczbę pi i czytają gazety to znają się na religii i społeczeństwie, eeeeeeeeeeeeeeech……. ja o matmie nie piszę

    • olrob
      20 sierpnia 2016 at 22:37 - odpowiedz

      Ale się Pan zawziął. Dr Napierała żywemu nie przepuści! Niechże Pan już wyluzuje błagam!

      • Zorro
        20 sierpnia 2016 at 23:28 - odpowiedz

        I tak jest poprawa. Wcześniej było „ściślaki”, a teraz „ścisłowcy”.

    • Zorro
      21 sierpnia 2016 at 00:11 - odpowiedz

      Panie Piotrze! Skąd taka niechęć do nauk ścisłych? Rozumiem, że nie muszą one wszystkich interesować, ale skąd taka niechęć? Z tego co czytam w Pańskich wpisach, to nawet nie chodzi o niechęć do niektórych ścisłowców, ale właśnie do dziedzin nauki określanych jako „ścisłe”?

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        21 sierpnia 2016 at 01:33 - odpowiedz

        Nie ma niechęci. Chodzi tylko o to o tych ściślowcow którzy myślą że znają się na socjologii bo umieją liczyć pi a potem piszą simplicystyczne bajdury..

  13. MICHAL
    20 sierpnia 2016 at 22:27 - odpowiedz

    Protestantyzmów jest jak mrówków. Bywają i postępowe i hardkorowe.

  14. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    21 sierpnia 2016 at 00:15 - odpowiedz

    hellhousy to robią głównie baptyści i tylko w usa i może z 10% z nich się w to bawi

    Protestantyzm generalnie jako zasada to wielki krok naprzód. Chodzi o sola scripta bez uznawania matactw polityków religijnych typu papież

    Religia generalnie jest mocno naukosceptyczna

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      21 sierpnia 2016 at 00:27 - odpowiedz

      Zielonoświątkowcy są groźniejsi dla rozwoju nauki niż katolicy i jest ich sporo. Katolicyzm jest mniej naukosceptyczny niż wiele odłamów protestantyzmu.

      • Tomek Świątkowski
        21 sierpnia 2016 at 20:48 - odpowiedz

        A tam zaraz groźni… histeria nie pasuje do racjonalizmu.
        Nie róbcie z ewolucji bożka… ostatecznie fakty dowodzą, że kreacjonista może być uznanym w świecie genetykiem, więc proszę nie siać grozy, że jakieś straszliwe niebezpieczeństwo czyha na naukę.

        • Zorro
          22 sierpnia 2016 at 16:25 - odpowiedz

          Nikt nie robi z ewolucji bożka. Nauka tak nie działa. Jeżeli znajdzie Pan argument obalający teorię ewolucji, to ma Pan szansę na nagrodę Nobla. Nauka szuka odpowiedzi na pytania, np. dlaczego świat ożywiony jest tak zróżnicowany? Religia odwrotnie: zna odpowiedzi (bóg stworzył świat) i usiłuje znaleźć argumenty „naukowe”. Inny przykład: helleniści odkryli starożytne zapiski o świecie biblijnym. Oczywiście cały świat naukowy się cieszy, bo mamy więcej informacji. Oczywiście jakiś księżulo w TV tłumaczy, że to niczego nie zmienia, bo tylko 4 ewangelie są dobre, a inne ewangelie są złe, bo tak i już.

        • Tomek Świątkowski
          24 sierpnia 2016 at 15:44 - odpowiedz

          Nie można być teologiem nie wierząc w Boga.
          Ale można być biologiem nie wierząc w ewolucję. Bo ewolucja nie jest bożkiem biologii.
          Ludwik Pasteur był kreacjonistą, a jednak wynalazł szczepionkę oraz dokonał kilku innych doniosłych odkryć (min. obalił abiogenezę), a zrobił to, gdyż prowadził rzetelne obserwacje przyrody, starannie eksperymentował i wyciągał logiczne wnioski. Od tej naukowej sumienności zależy powodzenie 99% projektów badawczych i nie ma żadnego znaczenia, czy prowadzący je uczeni będę wierzyli w ewolucję, czy nie. Liczy się naukowa sumienność.
          Przykład z wyrostkiem pokazuje, że sumienne badania są ważniejsze, niż założenia ewolucyjne.

    • Jarek Dobrzański
      21 sierpnia 2016 at 16:12 - odpowiedz

      Janusz upraszcza, ale z drugiej strony ameryka MA realny problem z gwałceniem dziecięcych umysłów kreacjonizmem i innymi bzdurami i z czegoś ta różnica między Ameryką a Europą wynika. Czy nie jest tak że protestanckie samodzielne myślenie to miecz obosieczny – wyzwolił nas w oświeceniu, a dziś wśród amerykanów objawia się dziś jako zwykły antyintelektualizm – bo ja wiem lepiej i żaden mądrala z akademii nie będzie mi mówić jak jest. Tylko w USA można dowiedzieć się od gościa lejącego paliwo na stacji benzynowej czy ewolucja jest faktem, czy światem rządzą reptilianie i czy Obama jest muzułmanem

  15. Janusz
    Janusz
    21 sierpnia 2016 at 00:25 - odpowiedz

    Pracujac w wielu krajach czterech komntynentow(Europa,Ameryka Polnocna,Azja i Afryka)
    mam tendencje patrzec na swiat globalnie a nie z polskiej perspektywy. W eseju zalozylem ze czytelnik jest zainteresowany sytuacja w USA a nie lepiej mu znana sytucja w Polsce. Ale komentarz ze trzeba to podkresic w eseju jest sluszny.
    Komentarz Jadzi jest super dobry. To co robia
    megakoscioly w USA nie jest nielegalna kradzierza ale jest oszustwem.
    Moze ja jestem zbyt uczulony na problem uczciwosci ale
    uczciwosc to wielka wartosc zachodniej cywilizacji .
    \ Na przyklad n igdy nie potepiam zwyklej prostytutki na ulicy bo ona nie jest oszustem .Sprzedaje uslugi i nie mowi klientowi ze jest swieta.Wspolczuje tym kobietom i uwazam ze karani powinni byc klienci a nie tylko kobiety.
    Co mnie odraza od protestanckich kosciolow to obluda i klamstwo celem wyludzenia pieniedzy. Z jednej strony
    idealem jest Jezus chodzacy w prostej sukmanie na bosaka a z drugiej zlote pierscienie i buty z jaszczurki ewangielistow ( scena do obejzenia na filmie Mahera).
    Bill Gates ma miliardy ale zarobil to doskonalym pomyslem i stworzyl przemysl zatrudniajacy setki tysiecy ludzi na swiecie. Sam jest skromnym czlowiekiem bez palacu i samolotu. Daje miliony Afryce aby usunac malarie ktora kosi zniwo smierci. Bill zyjacy tez w Seattle
    zatrudnil specjalna osobe do kierowania Fundacja. Na pytanie co ma robic Bill powiedzial Masz rozdawac rozsadnie moje pieniadze ( ma ich okolo 60 miliardow ). Bill jest ateista i moralnym czlowiekiem ktorego mozemy powazac .Co za kontrast do ewangielicznych oszustow.
    Za komentarze wszystkim dziekuje.
    Nie musimy sie zgadzac ale mozemy poznawac problemy z roznych stron.

  16. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    21 sierpnia 2016 at 00:31 - odpowiedz

    Ponad połowa amerykańskich protestantów jest liberalna. Każdy może sprawdzić w Wikipedii choćby. Janusz też mogl ale mu się nie chciało…

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      21 sierpnia 2016 at 00:34 - odpowiedz

      Ale szkodliwych dla nauki i cywilizacji protestantów w USA też jest bardzo dużo. A protestantyzm to cały świat. W Ameryce Łacińskiej i w Afryce bywa bardzo antynaukowy i fanatyczny.

      • Tomek Świątkowski
        21 sierpnia 2016 at 21:56 - odpowiedz

        USA wydają 90% noblistów, więc ta rzekoma szkodliwość jest całkowicie urojona.

        • Zorro
          22 sierpnia 2016 at 16:27 - odpowiedz

          Micho Kaku sarkał swego czasu na poziom szkolnictwa w USA. Mówił, że USA robi naukę praktycznie tylko ludźmi z Dalekiego Wschodu i Europy. Od lat domaga się reformy szkolnictwa w USA, które marnuje rodzime amerykańskie talenty.

  17. darekpiotrek
    21 sierpnia 2016 at 02:46 - odpowiedz

    Protestantyzm związany jest reformacją, zaś w reformacji chodziło o odnowę chrześcijaństwa, czyli powrót do pierwotnej nauki. To zależy o co dokładnie pytać – jeśli o religię/teologię to jeżeli powrót do korzeni jest postępowością (w co wątpię) to protestantyzm jest postępowy.

    • Tomek Świątkowski
      21 sierpnia 2016 at 21:59 - odpowiedz

      Powrót do ewangelii był postępem, bo ewangelia jest postępowa. W niej jest nowoczesny humanizm, równość, wolność sumienia, świeckość państwa itd.
      Katolicyzm powstał w wyniku wchłonięcia kościoła przez anachroniczne i totalitarne imperium rzymskie, dlatego przez całe wieki był taki zacofany.

  18. Janusz
    Janusz
    21 sierpnia 2016 at 03:58 - odpowiedz

    DAREKPIOTREK komentarz bardzo trafny.
    Powrot do korzeni to konserwatyzm .
    Postep ,w moim pojeciu to zmiana religii i dopasowanie sie do potrzeb zycia ktore ulegaja zmianie.To co bylo wazne w starozytnej Judei nie jest wazne w 21 wieku.
    Jesli ktos uwaza ze biblia rozwiazuje wszystkie preoblemy 21 wieku to reprezentuje beton a nie postep. Dlatego kosciol protestancki jest betonem. Sa jednak roznice w zaleznosci od przedmiotu .Katolicym akceptuje odkrycia naukowe lepiej niz sekty protestanckie. Jest bardziej konserwatywny w sprawach rodziny, rozwodu i kontroli urodzin. DAREKPIOTREK ma racje ze ocena zalezy co wezmiemy pod uwage.
    W eseju ja zalozylem ze wazny jest stosunek do nauki. Tu katolicyzm jest bardziej elastyczny i postepowy. Ale mozna rownie dobrze argumentowac zekatolickie podejscie do kontroli urodzin i celibat sa archaiczne i mniej postepowe niz praktyki protestantow . Mozna powiedziec ze obie formy religii Chrzescijan sa wsteczne i porownanie jest remisem .
    Porownanie w eseju wypadlo na korzysc katolicyzmu poniewaz wybralem jako kryterium akceptacje nauki i
    sytuacje sekt w USA. Nie jest to ani zaleta ani bledem lecz jedna perspektywa z kilku mozliwych.
    Dyskusja wzbogaca poglady .Dlatego Racjonalista jest
    dobrym pismem umozliwiajac wiele perspektyw. Katolickiej, ateistycznej ,protestanckiej i tych ktorzy wierza w spiewajacego Elvisa Presley (ta sekta tylko kwitnie w USA ).

    • darekpiotrek
      21 sierpnia 2016 at 10:28 - odpowiedz

      Stosunek do nauki i relacje społeczne.
      Znam zaledwie kilka osób, które są wyznania zielonoświątkowego i wydają się być normalnymi kulturalnymi ludźmi. Wiadomo, że każdy jest inny ale (jakkolwiek to zabrzmi) piją alkohol, chodzą na koncerty , bywa że zajmują sie twórczością, interesują się nauką – można z nimi rozmawiać o psychologi, biologii w ujęciu ewolucyjnym, krytykę religii przyjmują ze spokojem. Kiedyś poznałem w knajpie świadka jehowy i przykro było słuchać jak ciąży mu religia (w aspekcie społecznym) – że gdyby ktoś z jego ziomków dowiedział się że on siedzi w lokalu gdzie papierosy, piwo i z niewiernymi rozmawia o de Marynie zamiast nawracać byłby skazany na ostracyzm tak ze strony rodziny jak i zboru. W przypadku katolików też jest różnie i chyba łatwiej jest ich oceniać. Katolik jaki jest każdy widzi.

      • darekpiotrek
        21 sierpnia 2016 at 10:34 - odpowiedz

        Nie wiem jak z tym jest w Nowej Zelandii i USA. Piszę to co widać z mojej perspektywy. Pozdrawiam

      • Jacek Tabisz
        Jacek Tabisz
        21 sierpnia 2016 at 11:29 - odpowiedz

        Świadkowie Jehowy to też nurt protestantyzmu…

        • Zorro
          21 sierpnia 2016 at 20:02 - odpowiedz

          Niektórzy w ogóle nie uważają Świadków Jehowy za chrześcijan, bo nie uznają Jezusa Chrystusa za osobę boską.

          • Tomek Świątkowski
            22 sierpnia 2016 at 07:20

            Świadkowie Jehowy to raczej sekta, bo głoszą jedynozbawczość swojej organizacji, a protestanckie kościoły tego nie robią. Katolicy od ostatniego soboru też już nie.
            Sw.J. wyłonili się z protestantyzmu, ale w religioznawstwie zalicza się ich czasem do tzw. „marginal christians”, podobnie jak mormonów. To jest antyintelektualny ruch. Ale dawni unitarianie (np. bracia polscy, socynianie) byli bardzo postępowi i nowocześni i jest niemal pewne, że wywarli oni wpływ na zachodnich humanistów, głównie anglosaskich. Znali ich ich John Locke i Izaak Newton.

        • darekpiotrek
          21 sierpnia 2016 at 21:29 - odpowiedz

          Fakt, ale chrześcijaństwo pochodzi od Jana chrzciciela (to jest wryte w nazwę). Jezus 30 latek przyjął chrzest i stał się chrześcijaninem. Ponadto nie ma ewangelicznych przesłanek żeby Jezusa uważać za boga – Jezus nigdy nie powiedział że jest bogiem, tak samo bóg Jehowa NIGDY OSOBIŚCIE (pod postacią płonącego krzaka) nie zjawił się i nie potwierdził że Jezus z Nazaretu jest nim czyli bogiem. Katolicyzm i protestantyzm to bluźniercze sekty, Protestanci są bardziej bluźnierczy. – Epizod Babiloński : pycha i wyniosłość ludzi została ukarana – bóg pomieszał ludziom języki tak że przestali się rozumieć. Tej decyzji bóg NIGDY potem nie cofną (niema czegoś takiego w piśmie świętym) – To zuchwały człowiek (puczysta – apostoł Paweł) cofną decyzję boga Jahwe i powiedział że odtąd moc ducha będzie spływać na ludzi „prawych” i będą ze sobą rozmawiać w językach niezrozumiałych dla postronnych. Charyzmat mówienia językami to Babilon 2.0 A monoteizm boga Jahwe kończy się tam gdzie zaczynają się herezje o zsyłaniu tzw Ducha Świętego i tzw Chrystusie bogu.

          • Zorro
            21 sierpnia 2016 at 21:44

            „ale chrześcijaństwo pochodzi od Jana chrzciciela (to jest wryte w nazwę).”
            .
            W języku polskim tak jest — chrześcijaństwo pochodzi od ‚chrztu’. Ale to raczej wyjątek. Po łacinie jest ‚christianitas’ od ‚Christus’, a nie od ‚baptisma’. Podobnie jest w językach romańskich i germańskich.

          • darekpiotrek
            21 sierpnia 2016 at 22:30

            *cofnął

            „christianitas” w tym też jest namaszczać i Jan. (christ – ianitas) I pozostaje pytanie które słowo od którego pochodzi Chrystus oznacza namaszczonego, ochrzczonego, naznaczonego. Zresztą zdaje sie że to Rzymianie tak nazwali tę sektę i mówili ludziach od Jana chrzciciela.
            Znalazłem w necie takie coś: http://wersety.blog.pl/historyczna-ewolucja-duszy/chrzescijanin-etymologia/

          • Tomek Świątkowski
            21 sierpnia 2016 at 22:32

            „chrześcijaństwo” to spolszczone „christianitas”
            a słowiański „chrzest” pochodzi zapewne od greckiego khrein = namaszczać, od którego także pochodzi grecki odpowiednik hebrajskiego meszijah (mesjasza) czyli chrestos (pomazaniec)

          • Zorro
            22 sierpnia 2016 at 21:28

            „„christianitas” w tym też jest namaszczać i Jan. (christ – ianitas) ”
            .
            A skąd! Końcówka -itas była w łacinie bardzo produktywna i nie ma nic wspólnego z Janem! Słów na -itas łacina ma mnóstwo: vanitas, activitas, veritas, ambiguitas, bonitas, brevitas, fraternitas, necessitas itd itd.

          • darekpiotrek
            22 sierpnia 2016 at 22:13

            christ-ian-itas

          • Tomek Świątkowski
            23 sierpnia 2016 at 12:21

            w greckim oryginale to brzmi tak:
            chrześcijanie: Χριστιανός (Christianos)
            Chrzciciel: βαπτιστής (baptistēs)
            Jan: Ἰωάννης (Iōannēs)
            .
            Najstarszy znany dokument ze słowem „chrześcijanie” to wzmianka w napisanych po grecku Dziejach Apostolskich:
            „A kiedy go znalazł, przyprowadził do Antiochii i przez cały rok pracowali razem w Kościele, nauczając wielką rzeszę ludzi. W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami.”

  19. Janusz
    Janusz
    21 sierpnia 2016 at 04:10 - odpowiedz

    Jacek Tabisz ma racje. Jak zwykle !!
    Nie wazne ilu protestantow jest liberalnych lecz to ze protestanci w USA wykluczyli uczenier teorii ewolucji w wielu stanach zwlaszcza na poludniu.
    To jest kastastrofa dla mlodzierzy ktora po szkole ma wyprany mozg. Nazwanie tego liberalizmem jest absurdalne. Liberal ktory mowi uczmy astronomii i astrologii bo w ten sposob kazdy poglad bedzie wziety p[od uwage , taki liberal torpeduje edukacje robiac z mlodzierzy ignorantow.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      21 sierpnia 2016 at 12:05 - odpowiedz

      W porównaniu z Tobą Januszu Jacek Jes wszystkowiedzący. Nikt nie nazywa tego liberalizmem. Chodzi o to że obraziłeś główne nurty protestantów pisząc o wszystkich jakby byli ewangelikalami ale ty tak już masz dla ciebie wszyscy Niemcy w czasie wojny to byli naziści… Dlatego nie nadajesz się do pisania na tematy polityczne. Wielokrotnie ośmieszył Ciebie w tej materii Tomek S. I chyba tylko ty tego nie zarejestrowałeś… Stick to math…

  20. Janusz
    Janusz
    21 sierpnia 2016 at 06:18 - odpowiedz

    Jak dziala mafia.
    Przez pewien czas bylem we Wloszech na Universita Della Calabria .Calabria jest na samym poludniu polwyspu. Wlascicielka hotelu gdzie mieszkalem opowiedziala mi jak dziala mafia . Przychodzi reprezentant mafii i mowi do wlasciciela hotelu,sklepu lub restauracji. Jestes w niebespieczenstwie bo tu w okolicy grasuja zli ludzie ktorzy moga spalic twoj biznes.Ale jak zaplacisz nam miesiecznie pewna kwote to zapewniamy bespieczenstwo. Wystraszony wlasciciel placi. Oczywiscie ci ktorzy pala to tez czlonkowie tej mafii.
    Pytanie.
    Czym to sie rozni od metody ewangielistow?
    Najpierw strasza grzesznych ludzi a potem obiecuja mozliwosc zbawienia jesli wierny wesprze kosciol donacja lub w testamencie.

    • Tomek Świątkowski
      21 sierpnia 2016 at 22:18 - odpowiedz

      Różnica jest taka, że jak hotelarz albo restaurator nie zapłaci haraczu mafii, to za miesiąc ma pożar albo łomot, a jak nie zapłacisz kościołowi to ….NIC
      .
      Nie widzisz różnicy boś zaślepiony fobiami i uprzedzeniami.

  21. Zorro
    21 sierpnia 2016 at 19:57 - odpowiedz

    Kochani! Jest ponad 40 000 denominacji protestanckich, można więc znaleźć i maxliberałów i chrześcijańskich wahhabitów. Licytowanie się, czy protestanci są bardziej postępowi od katolików, czy nie, traci trochę sens. Można znaleźć protestantów, którzy nie widzą niczego niewłaściwego w ordynowaniu kobiet homoseksualistek na duchownych, jak i gości, którzy za miliony dolarów budują arkę Noego i wprowadzili kreacjonizm do szkół.

    • darekpiotrek
      21 sierpnia 2016 at 23:48 - odpowiedz

      Racja .

    • Tomek Świątkowski
      22 sierpnia 2016 at 08:53 - odpowiedz

      Poza tym to samo można powiedzieć o katolicyzmie. Nie ma wprawdzie tylu odłamów, ale w obrębie wiernego Rzymowi katolicyzmu jest wsteczny nurt nacjonalistyczny (np. radiomaryjny) i nowoczesny (Tygodnik Powszechny, Więź, Znak). Są propagatorzy kreacjonizmu (Giertych) i ewolucjonizmu (Heller). Katolicy mają nawet swój nurt typu zielonoświątkowego (np. tzw. „Odnowa w Duchu Świętym”), który jest dość silny i wpływowy.
      .
      Wbrew antyklerykalnym stereotypom Kościół Katolicki bardzo mało spraw rozstrzyga w sposób dogmatyczny.
      .
      Janusz kocha uogólnienia, ale są tematy, w których uogólnianie jest irracjonalne.

      • Zorro
        22 sierpnia 2016 at 12:08 - odpowiedz

        „Wbrew antyklerykalnym stereotypom Kościół Katolicki bardzo mało spraw rozstrzyga w sposób dogmatyczny.”
        .
        Trochę na zasadzie dygresji: w Kościele katolickim są dogmaty, ale NIE MA oficjalnej listy dogmatów! Katolik musi przyjmować bez wahania wszystkie dogmaty. Odrzucenie choćby jednego jest równoznaczne z herezją. Ale równocześnie Kościół nie przestawia spisu dogmatów.

        • Tomek Świątkowski
          23 sierpnia 2016 at 12:05 - odpowiedz

          To prawda.
          Z tym jest straszliwe zamieszanie.
          Ale jest to w jakimś sensie miarą wolności, bo katolik sam „na własne ryzyko” decyduje o tym, jakie nauczanie ma rangę dogmatyczną.

  22. Janusz
    Janusz
    21 sierpnia 2016 at 21:30 - odpowiedz

    ZORRO ma chyba racje.
    Dyskusja ktora religia jest lepsza to troche jak dyskusja co bylo lepsze n azizm czy komunizm .
    Ale nie wszystkie religie sa jadnakowo szkodliwe .
    Pewna dyskusja oceny moze miec wartosc.

    • Tomek Świątkowski
      21 sierpnia 2016 at 22:26 - odpowiedz

      Zorro nie pisze o religiach, tylko o odłamach protestantyzmu.
      .
      Niektóre z nich są wsteczne, ale generalnie w ostatecznym rozrachunku protestantyzm sprowadził na Europę nowoczesność. Humanizm, świeckie państwo, kapitalizm, równość, wolność sumienia itd. to przyniósł protestantyzm. Nawet nowoczesną modernistyczną architekturę i wzornictwo zapoczątkowali protestanci , bo to purytańska oszczędność i funkcjonalizm, a także nowoczesne (nie marksistowskie) rozwiązania socjalne.

  23. MICHAL
    21 sierpnia 2016 at 23:05 - odpowiedz

    Wydaje mi się że protestantyzmy ostatnio poszły w kierunku psychoterapeutycznym(w tym grupowej). Nawet czasem ciekawe jest posłuchać jakichś pastorów(pastorek czy jak im tam) ew. poczytać.
    W katolicyzmie tez są nieśmiałe proby (neokatechumenat czy podobne)

  24. Rafał Gardian
    Rafał Gardian
    21 sierpnia 2016 at 23:21 - odpowiedz

    Z artykułem zgadzam się tylko w pewnej części, więc postanowiłem też coś o tym napisać. Zapraszam do czytania: http://racjonalista.tv/katolicyzm-vs-protestantyzm/

  25. Janusz
    Janusz
    22 sierpnia 2016 at 01:09 - odpowiedz

    Esej RAFALA swietny.Jeszcze troche a bedzie material do doktoratu z religioznawstwa.
    W obecnych czasach mozna dostac na prowincji doktorat za znacznie mniej niz ten esej Rafala.
    Mowiac powazniej tekst Rafala jest na prawde wart poczytasnia i komentarzy.

  26. Janusz
    Janusz
    22 sierpnia 2016 at 04:51 - odpowiedz

    Mylisz sie Tomku.
    Mafia i kosciol znaja ludzka psychologie .
    Wiedza ze wiekdszosc ludzi opanuje strach ktory
    paralizuje zdrowy rozsadek i zaplaca lub dadza forse.
    Teoretycznie Tomku masz racje ale w zyciowej praktyce
    grozba dziala i forsa leci.
    Oczywiscie sa wyjatki ale zasada dziala swietnie jesli 90% ludzi zgadza sie zaplacic.
    Rozumie Twoj argument ale dodatek ad personam nie byl potrzebny.To nie zwieksza sily argumentu tylko niszczy Twoja reputacje i czesciowo reputacje Twojej sekty.
    Bo ludzie uogolniaja i sadza ze inni z Twojej sekty tez
    nie potrafia trzymac sie tematu bez osobistych uwag.
    Ja uwazam ze jestes solidnym i uczciwym czlowiekiem ale padles ofiara jakiejs fanatycznej sekty i stales sie inwalida.Inwalida potrzebuje szczudel religii bo nie moze isc lub myslec niezaleznie.

    • Tomek Świątkowski
      22 sierpnia 2016 at 07:40 - odpowiedz

      Nie marudź Janusz, bo sam w każdym wpisie sugerujesz, że religianci maja „wyprane mózgi”. Jak masz ostry język, to musisz mieć twardą skórę. Zarzut ideologicznego uprzedzenia i zaślepienia to jest bardzo dobre wyjaśnienie, jakim sposobem takie niemądre i niegodziwe wypowiedzi mogły wyjść spod pióra skądinąd inteligentnego i miłego człowieka.
      .
      To co piszesz jest kompletnie nielogiczne. Mafijna groźba zdemolowania sklepu (a często nawet śmierci) w przyszłym tygodniu różni się od groźby kary po śmierci, bo w tym drugim przypadku
      A/ nikt NIE SPEŁNIA tej groźby (a mafiozi to pospolici bandyci którzy spełniają groźbę)
      B/ można nie uwierzyć w tą groźbę i mieć święty spokój (mafia nie da spokoju niezależnie od tego, czy się w nią wierzy)
      Dlatego twoje porównanie do mafii jest nie tylko totalnie wyzute z logiki, ale też jest obrzydliwie oszczercze.

      • Jadzia
        22 sierpnia 2016 at 08:52 - odpowiedz

        Panie Tomku, ja też uważam że w pana wypowiedziach za wszelką cenę broniących religii ,za dużo jest nadużywania slow typu „histeria,niemądre, urojone,fobie” itp.A strach, o którym pisze pan Janusz jest potężną bronią. Ludzie najbardziej boją się tego czego nie znają i na tym bazują religie. Zamiast mydła czy chleba sprzedają coś czego udowodnić w żaden sposób nie możecie – życie po śmierci.Myślę ,że intelektualna uczciwość powoduje w ludziach,że chcą się przyjrzeć życiu z każdej strony . Jezus mówił o niegromadzeniu skarbów na ziemi , o tym,że darmo dostaliście i darmo dawajcie.Ale jakoś religie wypierają te słowa i nie boją się gromadzić skarbów, gdzie mole i rdza zamiast u „ojca w niebie” i to ma być uczciwe.Nie wiem czy pan tutaj chce ewangelizować, czy jak księża katoliccy wdając się w rozmowy o wierze z ludźmi szuka pan tematu na super ciekawe kazania po przetłumaczeniu z polskiego na Wasze

        • Tomek Świątkowski
          22 sierpnia 2016 at 09:33 - odpowiedz

          Droga pani Jadwigo.
          Uznałem racjonalnie, że skoro „biblia ateizmu” nosi tytuł „Bóg urojony”, to słowo „urojony” na pewno nie może być dla ateisty obrazą i nadużyciem. To chyba logiczne. W przeciwnym razie musiałbym uznać ateistów za hipokrytów, a tego nie mógłbym zrobić, bo się wychowałem w ateistycznej rodzinie i szanuję ateistów, choć się z nimi nie zgadzam.
          .
          Odnośnie „sprzedawania”: kościół niczego nie sprzedaje. Kościół mówi: „My WIERZYMY w to i to. Jak CHCESZ, to też możesz uwierzyć i posłuchać, co jeszcze mamy do powiedzenia na ten temat.”
          Kościół niczego nie sprzedaje jako WIEDZĘ, w przeciwieństwie do niektórych ateistów (jak np. Janusz Kowalik), którzy wmawiają bajki, jakoby nauka udowodniła nieistnienie Boga, duszy itd.
          .
          Odnośnie „strachu”: ateiści też bazują na strachu przed głosem sumienia, ale nie głoszą łaski i przebaczenia – jak chrześcijanie, tylko mówią, że nie ma obiektywnej winy.
          .
          Co do pieniędzy: każdy ich potrzebuje na swoją działalność. Racjonalista.tv też zbiera kasę od swoich wiernych.

          • Jadzia
            22 sierpnia 2016 at 10:20

            Z tego co mi wiadomo, to nauka nie pretenduje do udowadniania czy bóg jest czy go nie ma.”Udowodnienie istnienia boga jest po tej stronie która w niego wierzy. To religie ciągle szukają w nauce potwierdzenia na temat istnienia boga ,dopasowując coraz to nowe odkrycia do swojej filozofii teologicznej tak aby ich wiara wyglądała na zgodną z wiedzą.Dla mnie wiara to jest wiara a wiedza to jest to co wiemy dotychczas na temat otaczającego nas świata i absolutnie nie widzę spójności.Religie nie raz się ośmieszały (szatańskimi narzędziami typu piorunochron ,widelec,ziemniaki były szatańskimi bulwami itp.),powodowały zastój w nauce i pretendują do miana jedynie słusznej moralności. No cóż , niektórzy widzą to co chcą widzieć, a ja z własnego doświadczenia wiem jak wzrok i słuch potrafią zwodzić człowieka, a tym bardziej człowieka wystraszonego.A co do książki ” Bóg urojony” to nie jest ona biblią ateistyczną .Nikt jej nie narzuca odgórnie jak Biblii w chrześcijaństwie.Ateiści nie mają jedynego wzorca tak jak religie w postaci Allacha czy Jezusa(boga). Dzielimy się swoimi wiadomościami i przemyśleniami bez żadnych dogmatów. Nie opowiadamy o niebie i piekle(przedtem jak ziemia była płaska to było za Uralem ,a teraz to bliżej nieokreślone miejsce) , o wiecznej nagrodzie czy o wiecznym potępieniu gdzie będzie płacz duchów zgrzytających zębami.( a tak swoją drogą to jak to jest możliwe niematerialne zgrzytanie). Poza tym ateista nie ma idola mówiącego o ubóstwie i nie zachwyca się nim , więc nie zaprzecza sam sobie tak jak robią to religie.Wie ,że pieniądze są potrzebne do życia.

          • Zorro
            22 sierpnia 2016 at 12:17

            „skoro „biblia ateizmu” nosi tytuł „Bóg urojony”, ”
            .
            Żarty na bok. To jest popularna książka, ale nie przełomowa.
            .
            .
            „Odnośnie „sprzedawania”: kościół niczego nie sprzedaje. Kościół mówi: „My WIERZYMY w to i to. Jak CHCESZ, to też możesz uwierzyć i posłuchać, co jeszcze mamy do powiedzenia na ten temat.” ”
            .
            Kościół katolicki mówi coś więcej. Albo uwierzysz, albo pójdziesz do piekła! Extra Ecclesiam nulla salus! Cała idea piekła jest oparta na strachu. Nie mówi się dokładnie na czym ma polegać piekło. Trick polega na tym, że każdy słuchający pod pojęcie piekła podkłada sobie swoje największe strachy i lęki. I tak się biznes kręci i będzie kręcił.

          • Tomek Świątkowski
            23 sierpnia 2016 at 01:35

            @Jadzia: „Udowodnienie istnienia boga jest po tej stronie która w niego wierzy.”
            To nielogiczne
            Wiara to – zgodnie z definicją – przyjmowanie czegoś bez dowodu. Nie dowodzi się tego, o czym się mówi, że się w to przyjmuje bez dowodu.
            Gdyby ktoś mówił, że WIE, że jest Bóg, to owszem – ale mało kto tak mówi.
            .
            @Jadzia: „A co do książki ” Bóg urojony” to nie jest ona biblią ateistyczną”
            Tak czy owak słowo „urojenie” jest zwyczajnym słowem w języku ateistów, a nie obelgą, więc przestańcie się wreszcie mazgaić, jak wam ktoś wykazuje, że macie urojenia.
            .
            @Zorro: „Kościół katolicki mówi coś więcej. Albo uwierzysz, albo pójdziesz do piekła!”
            Ale dopóki nie wierzysz, to piekło dla ciebie nie istnieje, więc w czym problem?
            Odrobina logiki i po problemie.

  27. Janusz
    Janusz
    22 sierpnia 2016 at 05:10 - odpowiedz

    Do RAFALA GARDIANA
    Sadzac po Twoim tekscie mysle ze wspolnie napisalibysmy esej z poprawna odpowiedzia na pytanie.
    Nie jestem tylko pewien czy to jest wazny temat. Moze czas jest za cenny na teologiczne lub religijne rozwazania.
    To jest tak jak w dowcipie o Churchillu .Jadac pociagiem kolega Winstona powiedzial widzac przejezdzajaca cysterne. Ty chyba wypiles w zyciu tyle whisky.Na co winston odpowiedzial. Zycie jest takie krotkie a tyle rzeczy do zrobienia.

  28. Janusz
    Janusz
    22 sierpnia 2016 at 21:13 - odpowiedz

    JADZIA ,swietny komentarz.
    Nauka nie potrzebuje udowadniac ze nie ma boga.
    Nie udowadnia tez ze nie ma krasoludkow.
    To kosciol musi przekonywac aby sie utrzymac .
    Jedynym powodem ze ateisci zwalczaja religie jest fakt ze religie sa szkodliwe.Maja negatywny wplyw na szkolnictwo oraz stosunek ludzi do problemow spolecznych takich jak jak zapobieganie ciazy , homoseksualizm , aborcja itp.Tego typuproblemy wymagaja racjonalnych rozwiazan a nie religijnych
    uprzedzen powstalych tysiace lat temu. Co m ozna sadzic o religii ktora popiera egzorcyzmy w 21 wieku? W Polsce sa nawet jest szkola egzorcystow.To bije na glowe taniec z grzechotkami aby padal deszcz .Egzorcyzm to konkurencja hotentotow w Afryce.

  29. Janusz
    Janusz
    22 sierpnia 2016 at 22:06 - odpowiedz

    ZORRO ladnie podsumowuje debate. Kosciol nie sprzedaje lub zmusza.Tylko straszy i wywiera nacisk psychiczny.Kiedy lata temu pracowalem w PRLu to tez
    tylko sugerowano mi aby byc partyjnym bo to patriotyzm i pomoze w zawodowym zyciu. Sekretarz partii mowil do mnie „potrzebujemy ludzi jak ty .Partia ulatwi ci
    prace i osiagniecia, Tylko nasi wrogowie uchylaja sie od zaszczytnego czlonkostwa partii”. Na moje wytlumaczenie ze nie mam czasu na polityke oferowano nawet ze nie bede musial brac udzialu w zebraniach.
    To tez nie byl przymus tylko presja psychologiczna.
    Moje argumenty mogly sie skonczyc usunieciem z kierowniczego stanowiska. Ale otrzymalem stypendium w
    Norwegii i opuscilem socjalistyczny raj na dobre.
    Galczynski napisal wierszyk o Stalinie nie dlatego ze go zmuszono ale pod naciskiem psychicznym wladz pisarzy.
    Zmusza sie ludzi nie tylko batem i grozba aresztu .Sa metody bardziej subtelne i skuteczniejsze.Na przyklad kara za grzechy . A grzeszny jest kazdy nawet jesli nie zrobil niczego zlego.Grzeszny jest kazdy kto sie urodzil bo kochajacy bog przeklal wszystkie pokolenia do konca swiata za to cholerne jablko Ewy w raju. Ale kara za Ewe moze byc uniknieta przez wiare w Zbawiciela.
    Sekretarz PZPR tez mowil ze wszystko bedzie swietnie jesli zapiszesz sie do partii.
    A ten piekielny Janusz nie wierzyl ani w partie ani zbawienie.

    • Tomek Świątkowski
      23 sierpnia 2016 at 01:47 - odpowiedz

      „otrzymalem stypendium w Norwegii i opuscilem socjalistyczny raj na dobre”
      .
      Żeby odejść z kościoła wystarczy …odjeść z kościoła.
      Nie potrzeba żadnych stypendiów od bogatego wujka z zagranicy.
      Znacznie trudniej opuścić raj stworzony przez ateistów.

  30. MICHAL
    22 sierpnia 2016 at 23:28 - odpowiedz

    Lucjan Ferus też jakby własnie wstrzeliwuje się w okolice tematu:
    http://www.listyznaszegosadu.pl/nowy-ateizm-i-krytyka-religii/niebianski-haczyk-i-portfele-wiernych

  31. Janusz
    Janusz
    23 sierpnia 2016 at 00:34 - odpowiedz

    BIBLIA ATEIZMU.
    Ksiazka Bog Urojony jest jedna z setek ksiazek napisanych przez ateistow . Nazwa biblia nie pasuje do tej ksiazki.
    Biblia to specjalne dzielo napisane pod natchnieniem boga zawierajace wieczna prawde o wszystkim.Jedynym konkurentem biblii jest koran ktorego zlota kopia po arabsku jest w niebie. Koran tez jest wieczna prawda o wszystkim.
    Izak Newton napisal dzielo Principia ktore stalo sie fundamentem przemyslowej rewolucji .W tej ksiazce stworzyl zasady mechaniki oraz aparat matematyczny do rozwiazywania problemow dynamiki .Rowniez okreslil czym jest grawitacja. Mozna powiedziec ze dzieki temu czlowiek postawil noge na ksiezycu .Principia to jedno z najwiekszych dziel w historii ludzkosci .Ale nikt nie uwaza tej ksiazki za pisana pod natchnieniem nikogo innego niz Newton i nikt nie uwaza ze to dzielo jest wieczna prawda.
    Albert Einstein pokazal nam ze mozna lepiejyjasnic rzeczywistosc kiedy rozwazamy zjawiska w duzej skali.
    W porownaniu z Principia Newtona biblia jest zbiorem
    starozytnych przesadow i pojec ktore sa anachronizmem
    od wielu wiekow. Na szczescie wiekszosc ludzi ignoruje barbarzynskie zalecenia biblii (na przyklad
    zabij nowa zone ktora nie jest dziewica albo
    zabij tego kto namawia Cie do sluzenia innym bogom). Katolicy prawie nigdy nie czytaja biblii.Protestanci dla odmiany cytuja biblie w kazdej dyskusji o religii lub moralnosci.
    Principia nie jest cytowana ale zastosowanie praw mechaniki mozna znalezc w ksiazkach astronomii,
    maszyn, pojazdow, rakiet, satelitow itp.

    • Zorro
      24 sierpnia 2016 at 17:24 - odpowiedz

      Otóż to!

      De revolutionibus Kopernika nie jest cytowanie, ale stanowi podstawę każdej książki astronomicznej.
      Biblia to jest mitologia żydowska, którą należy traktować jak mitologię grecką lub aztecką. Można podziwiać kunszt pisarski, mądrość opowieści, analizować warstwę historyczną, ale traktowanie mitologii jako ostatecznej i najważniejszej wyroczni w życiu to trochę nieroztropne.

  32. Janusz
    Janusz
    23 sierpnia 2016 at 01:33 - odpowiedz

    Do MICHALA.
    Artykul Ferusa jest swietny.Warty poznania przez czytelnikow Racjonalisty. Ale jest on dlugi .
    Czy moglbys napisac streszczenie albo w formie dlugiego komentarza albo jako osobny esej.
    Wydaje mi sie ze ta idea biebianskiego haczyka wyjasnia doskonale sukces religii .Jest to sedno sprawy i dlatego zasluguje na artykul lub dlugi komentarz.

  33. Janusz
    Janusz
    23 sierpnia 2016 at 02:59 - odpowiedz

    Odejscie od religii nie jest tak proste.
    Religia to jak alkohol lub heroina. To Powazna choroba. .Sa specjalne kliniki odwykowe dla alkoholikow .Nie ma klinik dla chorych na religie. . Odejscie wymaga sily woli i zmiany logiki zycia.
    To nie jest trywialne jak pisze Tomek ktory nie probowal odejsc od religii. Znalem ludzi ktorzy zmarli z powodu alkoholu i wiedzieli o skutkach alkoholizmu ale nie byli na tyle silni aby zerwac.Podobnie jest z religia ktora daje zludzenie niesmiertelnosci i niewidocznego ojca za zycia ktory nigdy nie umrze.
    Opuscic raj komunistyczny bylo mozna .Mozna bylo wyjechac na stypendium naukowe lub po prostu umrzec.
    Natomist smierc nie uwalnia od kosciola.De facto jest jeszcze gorzej bo dusza dostaje sie w lapy boga. Zadna ucieczka nie jest mozliwa. Jehowa jest wszedzie i nigdzie.Jak sie uwolnic od koszmarnego snu ? Nie spac jak dlugo mozna.
    Pociecha jest taka.
    Wierzacy jak tchorz umiera kilka razy bo sie boi sil wyzszych.
    Ateista umiera tylko raz.

    • Tomek Świątkowski
      23 sierpnia 2016 at 11:47 - odpowiedz

      Nieracjonalny i antynaukowy wymysł.
      .
      Uzależnienia chemiczne (alkoholizm, nikotynizm, lekomania itp.) są czymś innym od uzależnień behawioralnych (hazard, pracoholizm). Niektóre uzależnienia (mp. papierosy, kawa) łączą oba te elementy.
      Religia mogłaby by być co najwyżej uzależnieniem behawioralnym, ale to też tylko w szczególnych przypadkach. Być może ktoś się uzależnia od pewnych rytów religijnych, albo pewnego typu emocji, ale to margines.
      W USA terapeuci trochą o tym piszą, ale tam psychoterapia jest gigantycznym biznesem, więc wmawia się naiwnym ludziom każde możliwe uzależnienie (tudzież setki innych urojonych problemów), by wydobyć od nich grubą kasę. Amerykanie są uzależnieni od psychoterapii zdecydowanie bardziej niż od religii.
      .
      Problem o którym piszesz, to nie jest kwestia uzależnienia, tylko zmiany paradygmatów myślowych (czasem także kegu znajomych), co czasem bywa bardzo trudne, ale to nie ma nic wspólnego z uzależnieniem behawioralnym, a tym bardziej chemicznym.
      Ty napisałeś kiedyś, że mozolnie odrywałeś się od religii przez kilkadziesiąt lat, co dla mnie jest intrygujące, bo ja nie miałem żadnego problemu z odejściem do katolicyzmu, który był dla mnie wówczas tylko rodzajem lokalnej tradycji i zbiorem mechanicznych rytuałów.
      Z pozycji agnostycznej / deistycznej chrześcijaństwo jako głęboko humanistyczna idea o dużej sile więziotwórczej odsłoniło zupełnie nowe walory, które wcześniej dla mnie nawet nie istniały. Bardzo podobnie ten proces opisuje C.S.Lewis, który jako nastolatek bez trudu porzucił religijną tradycję, by jako dojrzały człowiek odkryć chrześcijaństwo jako coś kompletnie innego. Warto poczytać, co o tym pisze (w książce „Zaskoczony Radością”).
      Ateiści bardzo boją się tego typu lektur, co świadczy o ich silnym przywiązaniu do myślowych paradygmatów.
      Ateiści w krajach tradycyjnie laickich mają generalnie bardzo duży problem z uwalnianiem się od swoich paradygmatów ideologicznych. Akurat wczoraj rozmawiałem z pastorem z Anglii, który mówił, że do tamtejszych kościołów chodzi co niedzielę wielu ateistów lub agnostyków głęboko zaintrygowanych chrześcijaństwem, którzy jednak całymi latami nie mogą się wyzbyć wpojonych od dzieciństwa ateistycznych paradygmatów. Tkwią jedną nogą tu, a drugą tam.

  34. gaysamuels98453
    23 sierpnia 2016 at 05:36 - odpowiedz

    This post gives clear idea designed for the new people of blogging, that really how to do running a blog. cheap J.J. Wilcox jersey

  35. Janusz
    Janusz
    23 sierpnia 2016 at 22:52 - odpowiedz

    Oczywiscie ze alkoholizm i religia to rozne uzaleznienia. To tak jak roznica pomiedzy atakiem serca a syfilisem.
    Ale choroba jest choroba i trzeba ja leczyc.
    W tym wypadku przez chorobe rozumie nienormalne
    dzialanie psychiczne w ktorym pacjent mysli kategoriami
    urojonych tworow wyobrazni i uzywa te twory w swoim zyciu do podejmowania decyzji i zrozumienia rzeczywistego swiata.
    Trzeba podkreslic ze jak dlugo kosciol nie wtraca sie do polityki i rzadzenia panstwem oraz do edukacji mlodzierzy tak dlugo mozna i trzeba religie tolerowac. Kazdy ma prawo wierzyc w co chce jesli to nie wplywa na zycie innych.Nie mozna tepic dziwakow jesli nikomu nie szkodza. Niestety religia i wladza panstwowa czesto ida reka w reke .Tak bylo we wszystkich faszystowskich krajach .Wlochy, Hiszpania, Kroacja, dyktatury Ameryki Poludniowej. W Rzeszy Hitlera kosciol nie wspolpracowal ale tez nie oponowal .Katolicki kosciol nie ekskomunikowal bandy Hitlerta choc wiedzial o zbrodniach nazizmu.Pius XII twierdzil ze otwarty opor bylby mniej skuteczny niz milczenie. Ladna moralnosc.
    Protestanckie koscioly odprawialy msze na urodziny Hitlera za jego zdrowie i pomyslnosc. Ostatni raz 20 kwietnia 1945 roku.

    • Tomek Świątkowski
      23 sierpnia 2016 at 23:44 - odpowiedz

      Uzależnienia (chemiczne i behawioralne) wiążą się z wydzielaniem endorfin (hormonu szczęścia, uwalnianego np. podczas śmiechu) tymczasem ateiści twierdzą, że religia opiera się na strachu, więc choćby z tego powodu nie powinieneś twierdzić, że religia uzależnia, bo popadasz w logiczną sprzeczność.
      .
      Teza że religia jest urojeniem to także irracjonalna głupota. Bezrefleksyjne powtarzanie tego za waszym guru Dawkinsem was ośmiesza.
      Urojenie to jest widzenie lub słyszenie czegoś nieistniejącego wbrew własnej woli.
      Wiara religijna nie jest wbrew woli i nie jest postrzeganiem. Wiara w Boga jest świadomie przyjętą koncepcją filozoficzną.
      .
      Ja rozumiem, że propaganda nienawiści wobec religii wymaga różnych ostrych i dezawuujących słów, ale nadużywaniem ich nader często obnażacie swoje niekompetencje i amatorszczyznę.

  36. Janusz
    Janusz
    24 sierpnia 2016 at 03:51 - odpowiedz

    Po 95 komentarzach mozna dyskusje podsumowac.
    Porownanie katolicyzmu z protestantyzmem wypada na korzysc jednej z tych religii w zaleznosci od wybranego kryterium.
    a) stosunek do odkryc nauki .
    Kosciol katolicki jest bardziej postepowy akceptujac teorie ewolucji .Organizuje konferencje naukowe na ktorych dyskutowane sa najnowsze wyniki badan astrofizyki.
    Mozna miec zastrzezenie do tej oceny jesli wezmiemy pod uwage poparcie koscila katlickiego praktyki egzorcyzmu .
    b) kwestie rodziny, celibatu i kontroli urodzin .
    Kosciol protestancki jest bardziej elastyczny od konserwatywnego pogladu kosciola katolickiego.
    c) Poleganie na Starym Testamencie w interpretacji wspolczesnych problemow.
    W tej domenie protestanci silniej odwoluja sie do biblii . Nie znam statystyki ale przypuszczam ze katolicy nie czytaja bibli i nie traktuja jej jako glownego zrodla swoich pogladow. Swoje poglady opieraja na lekcjach religii i na tym co uslysza w kosciele .
    Jesli zalozymy ze protestantyzm byl powrotem do tzw korzeni to jest dosc oczywiste ze ta religia jest blizsza
    koncepcji fundamentalizmu.
    W koncu trzeba podkreslic ze charakter tych religii zalezy tez od miejsca kraju .amerykanske wersje tych religii roznia sie od europejskich .Te roznice sa spowodowane roznymi wydarzeniami historycznymi ,roznicami kultury oraz roznymi sektami ktore istnieja w USA i Europie.Nawet w USA sa roznice pomiedzy religijnoscia na poludniu i reszty kraju.
    Trzeba tez podkreslic ze kosciol katolicki jest monolitem a protestancki podzielil sie na dziesiatki sekt o roznej wielkosci. Ta frakcyjnosc niewatpliwie utrudnia porownanie poniewaz kazda sekta ma nieco inny zbior
    wierzen i zasad.

  37. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    24 sierpnia 2016 at 07:15 - odpowiedz

    Też mi podsumowanie. Po prostu te same niedorzeczności co w artykule. Po pierwsze nie ma kościoła protestanckiego. Po drugie konferencje naukowe organizują też protestanci ale celem i tu i tu jest głównie gdzie wepchnąć Jahwe. Protestanci myślą bez papieża ergo są bardziej oświeceniowi. Proszę się przestać pławić w ignorancji. Wstyd mi za portal że tak kiepski merytorycznie tekst się ukazał

    • Lucyan
      24 sierpnia 2016 at 11:57 - odpowiedz

      Przez kosciol protestancki rozumiemy wszystkie koscioly niezalezne, niepodlegające papiezowi. Jest tego jak „mrowkow” i kazdy ma niemal swoją wlasną interpretacje kto i czy byl dziewicą, itp. itd. Kluczową sprawą jest niezaleznosc od papieza. Kazda religia, i katolicy i protestanci, probują wepchnac swojego Jahwe do obiegu, wiec tu sie niczym nie roznią. Krk ma problem wielkosci, jak np. pogodzic katolicyzm holenderski z polskim czy afrykanskim. Dlatego Franek mowi ogrodkami, aby kazdy sobie zinterpretowal wg swojego mentalnego poziomu rozwoju. Wklad kosciolow w Nauke przez duze N jest dzis znikomy. Ale lokalnie w Afryce czy innych panstwach przyczyniają sie do likwidacji analfabetyzmu, czyli jakies funkcje pozyteczne spelniają.

      • Tomek Świątkowski
        24 sierpnia 2016 at 13:58 - odpowiedz

        „Przez kosciol protestancki rozumiemy wszystkie koscioly niezalezne, niepodlegające papiezowi.”
        .
        błąd
        Prawosławni albo starokatolicy nie podlegają papieżowi i nie są protestantami.
        Moim zdaniem najlepiej definiować protestantyzm przez trynitaryzm (Trójca Święta) i zachowywanie tzw. 5 „sol” Marcina Lutra, czyli:
        sola scriptura – samo Pismo
        sola fide – sama wiara
        sola gratia – sama łaska
        solus Chiristus – tylko Chrystus
        soli Dego gloria – tylko Bogu chwała
        .
        Są wspólnoty, które powstały przed Reformacją i też pasują do tych kryteriów, np. husyci albo waldensi.

  38. dnqsidney1247
    24 sierpnia 2016 at 13:19 - odpowiedz

    Go online find the where can i buy nfl jerseys cheap. And the wholesale quality basketball jerseys for cheap,too.

  39. Janusz
    Janusz
    25 sierpnia 2016 at 00:29 - odpowiedz

    Czy w nauce istnieje problem fundamentalizmu.
    Czesto slyszymy o religijnym fundamentalizmie ktory jest powrotem do historycznie wczesniejszej wersji danej religii.W nauce takie zjawiski nie istnieje. Aby to
    uzasadnic i zilustrowac rozpatrzmy dziedzine mechaniki.
    W starozytnosci sadzono ze ciala ciezsze spadaja na ziemie szybciej niz lzejsze. Galileusz pokazal ze tak nie jest.Galileusz stworzyl podwaliny teorii wzglednosci .
    Newton zrobil nastepny krok stwarzajac prawa dynamiki ruchu i przy okazji matematyke potrzebna do zastosowania praw mechaniki. W 20tym wieku Einstein pokazal ze mozna interpretowac ruch jako rezultat zakrzywienia przestrzeni przez grawitacje masy.
    Kazdy z tych naukowcow dodal do istniejacej wiedzy .
    Zaden nie sugerowal powrotu do wczesniejszej wersji nauki . W nauce mowimy ze kazdy z nas stoi na
    ramionach poprzednich olbrzymow ale nie proponujemy aby cofnac zegar i wrocic do tzw korzeni.
    To nie znaczy ze nauka rozwija sie gladko bez skokow.
    Czesto nastepuja zmany zasadniczych modeli i metod ale te zygzaki rozwojowe nie sa powrotem lecz postepem poniewaz oferuja uogolnienia ,poszerzenia lub dokladniejsze wyjasnienia. Zwykle nowe teorie zawieraja starsze jako szczegolne przypadki. Na przyklad szczegolna teoria wzglednosci redukuje sie do klasycznej teorii dla cial poruszajacych sie znacznie
    wolniej niz fotony swiatla. Powrot od Einsteina do Galileusza nie mialby zadnej zalety. Byl by to powazny krok wstecz.Tak wiec nauka maszeruje tylko do przodu
    lecz z potknieciami bo nie kazdy nasz wysilek badawczy jest sukcesem. W nauce to jest troche jak w pracy detektywa .Czasem intuicja prowadzi do sukcesu a czasem w slepa ulice.

  40. sherrierand85
    25 sierpnia 2016 at 01:36 - odpowiedz

    Great blog right here! Also your site loads up fast! What web host are you the usage of? Can I get your associate hyperlink in your host? I desire my web site loaded up as quickly as yours lol cheap Brandon Tate jersey

  41. Janusz
    Janusz
    25 sierpnia 2016 at 02:42 - odpowiedz

    Kwestiadefinicji fundamentalizmu.
    W poprzednim komentarzu nie zdefiuniowalem fundamentalizmu.
    Z tego co moxna zaobserwowac fundamentalizm religijny ma dwie cechy.
    1.powrot do korzeni to znaczy historycznie wczesnej wersji religii
    2. doslowna interpretacje swietch ksiag takich jak koran lub biblia .Skoro jest wiele odlamow i sekt Chrzescijan jest m ozliwe ze pewne sekty maja inne definicje fundamentalizmu.
    Mozna sobie wyobrazic ze fundamentalizm buddyjski bylby oparciem buddyzmu na oryginalnych notatkach ucznow Buddy w ktorych sa zawarte jego nauki i polecenia. Obrzedy i praktyki powstale po smierci Buddy bylyby odrzucone przez fundamentalistow.

  42. Tomek Świątkowski
    26 sierpnia 2016 at 02:24 - odpowiedz

    Chrześcijaństwo było postępowe w stosunku do prymitywnego Rzymu, bo głosiło rozdział religii od państwa. W Rzymie, jak wiadomo, cezar był bogiem.
    Katolicyzm powstał w IV wieku przez cofnięcie się do tego rzymskiego myślenia i mariażu religii z polityką.
    Reformacja, wróciła do postępowych idei ewangelicznych.
    W tym wypadku powrót do źródeł był więc postępem.

  43. Janusz
    Janusz
    26 sierpnia 2016 at 03:31 - odpowiedz

    Katolicyzm obecnire jest religia panstwowa.
    A w kilku krajach Europy (np Norwegia) protestantyzm jest religia panstwowa . NP w Norwegii Luteranizm).
    Twoj argument Tomku nie odpowiada faktom.
    Rowniez w Niemchech obywatele placa z podatku na kosciol protestancki. Wiec jest scisla fuzja panstwa z kosciolem.
    Tylko w USA wszystkie religie utrzymuja sie z
    dobrowolnych datkow i inwestycji biznesowych .
    Za Hitlera protestancki kosciol byc moze nie mial finansowego wsparcia rzadu nazistow ale kazdego dnia urodzin Hitlera (20 kwiecien) w calym kraju byly odprawiane nabozenstwa za zdrowie i pomyslnosc Fuhrera. To tez jest czesciowa fuzja interesow panstwa i religii. Hitler byl katolikiem ale opozycja czasem byla organizowana przez katolikow.Np glowny zamachowiec w lipcu 1944 roku Klaus von Staufenberg byl katolikiem.

    • Tomek Świątkowski
      26 sierpnia 2016 at 09:18 - odpowiedz

      Reformacja to nie tylko Luter – to był proces – nie upraszczaj sobie historii, bo to jest zakłamywanie prawdy.
      Fakty są takie, że ewangeliczna idea rozdziału kościoła od państwa odrodziła się na fali Reformacji. Głosili ją mennonici, anabaptyści a także unitariańscy bracia polscy zwani socynianami.
      .
      Hitler przestał być katolikiem w wieku nastoletnim a wkrótce potem stał się chorobliwie fanatycznym wrogiem chrześcijaństwa. Niektóre jego idiotyczne wypowiedzi o chrześcijaństwie niemal słowo w słowo powtarzają współcześni nowi ateiści:
      „Najcięższym ciosem, jaki kiedykolwiek spadł na ludzkość było nadejście chrześcijaństwa.”
      „Chrześcijaństwo to wynalazek chorych umysłów”
      „Chrześcijaństwo jest buntem przeciwko prawu naturalnemu, protestem przeciwko naturze. W swojej logicznej skrajności chrześcijaństwo oznaczałoby systematyczne pielęgnowanie upadku rodzaju ludzkiego.”
      .
      Autor takich słów nie mógł być katolikiem. Robisz duży błąd wizerunkowy udając, że tego jeszcze nie zrozumiałeś.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      26 sierpnia 2016 at 10:04 - odpowiedz

      nie nie tylko w USA – sugeruję najpierw sprawdzić, potem pisać…
      W Niemczech możesz nie płacić na kościoły, ale wtedy musisz wybrac sobie swiecka organizacje charytatywną, podatek na koscioly/charytat jest niski.

      • Tomek Świątkowski
        27 sierpnia 2016 at 20:11 - odpowiedz

        platforma chciała wprowadzić takie rozwiązanie jak w Niemczech, ale zaprotestował ….kościół

  44. Janusz
    Janusz
    27 sierpnia 2016 at 20:35 - odpowiedz

    W USA rozdzial finansowy religii i panstwa jest scisle przestrzegany.
    Ale politycy czesto mieszaja religie ze sprawami panstwa bo chca pozyskac wyborcow. Ale technicznie biorac to nie gwalci konstytucji.Gwalci zdrowy rozsadek i uczciwosc.
    Obama celebrowal w Bialym Domu muzulmanski Ramadan okres postu. A zydowskiej macy nie jadl na Yom Kippur.A wiec gwalcil zasade neutralnosci/. Ale ja tez swietowalem z kolegami Zydami ich swieta a nie Ramadan.

    • Tomek Świątkowski
      28 sierpnia 2016 at 08:36 - odpowiedz

      USA zawdzięczają ten system protestantyzmowi. I to właśnie tym „zacofanym” ewangelikałom.

  45. Mateusz
    1 września 2016 at 10:59 - odpowiedz

    Widzę tu masę ciekawych spostrzeżeń. Ja niezmiennie uważam iż katolicy są znacznie światlejsi i mniej zakłamani od protestantów, ale tylko statystycznie rzecz biorąc. Protestanci typu zielonoświątkowcy i Westboro Baptist Church to banda nienawistników. Niestety gwałtownie ich przybywa. Do dzisiaj niektórZy protestanci uważają, że Ziemia jest płaska. Katolicy ten pogląd dawno odrzucili (ponad sto lat temu). Protestanci wspierali całą mocą Hitlera, który się wzorował na Lutrze. Katolicy byli jedyną silną opozycją do nazizmu. O wiele mniej jest fanatyków katolickich niż protestanckich. Katolik musi miłować i kochać życie i ludzi, przynajmniej ja staram się taką drogą podążać. Dla mnie najważniejszy jest człowiek moja etyka zabrania mi kraść, używać tytoniu, mordować i robić innych strasznych niegodziwości.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *