23 Tygodnik Faktycznie, a w nim nawracanie strachem i Maciej Psyk o występowaniu z Kościoła

Tygodnik Fatycznie – wydanie dwudzieste trzecie lewicowego i wolnomyślicielskiego czasopisma jest już w kioskach. W nim m.in. polemika z popularnym dosyć przekonaniem, że polskie życie społeczne jest marne, bo „Polakom niczego się nie chce”.

W tygodniku znajdziemy także relację z ostatniego toruńskiego protestu przeciwko klerykalizacji państwa oraz dziwnych kulisach pewnego koncertu Stinga w Polsce, który zafundowano wybranemu gronu osób za publiczne pieniądze.

W tym numerze znajdziemy także rozmowę z Maciejem Psykiem z portalu wystap.pl o staraniach na rzecz ustanowienia świeckiej drogi występowania z organizacji religijnych. Obecna sytuacja prawa osób chcących rozstać się z np. z Kościołem katolickim, do którego zostały zapisane zwykle bez własnej wiedzy (w wieku niemowlęcym), jest niejasna i upokarzająca. Osoby takie są zależne od zmiennych i poniżających procedur narzucanych przez Kościoły, których doktryna czasem wręcz wyklucza możliwość ostatecznego zerwania z nimi.

 

www

 

W dziale światopoglądowym tygodnika znajdziemy teksty o subtelnych formach zastraszania jako istotnym nośniku ewangelizacji oraz teksty pisane z perspektywy religijnej, m.in. o religijnej czci dla… lalek.

 

 

Tygodnik Faktycznie
O autorze wpisu:

  1. Świecka droga występowania z organizacji religijnych?
    .
    To kpina z Konstytucji i z neutralności światopoglądowej państwa.
    Świeckie państwo ma gdzieś, czy ktoś należy do jakiejś organizacji, czy nie (i na jakich zasadach). Nie ma prawa się do tego wtrącać.

    1. Chyba zartujesz, panstwo swieckie jest ponad wszelkimi organizacjami, w tym religijmymi. Wiec zwiazki religijne, filatelistyczne czy sportowe i inne musza sie podporzadkowac panstwu i prawu swieckiemu.
      Panstwo swieckie moze tolerowac niegrozne czy bezsensowne rytuały, pod warunkiem, ze sa zgodne ze swieckim prawem.
      Brak czy tez trudnosci Krk z wydaniem papierka, ze „Pan/Pani nie juz członkiem naszego koscioła” mogna by podciagnac pod upierdliwosc. Paragrafu na upierdliwosc chyba nie ma, ale ja bym podciagnał to pod „stalking”- czyli „złośliwe i powtarzające się nagabywanie, naprzykrzanie się czy prześladowanie” – bo koscioł zamiast dac komus spokoj to jest upierdliwy.
      Oczywiscie Koscioł moze sobie w swoich myslach traktowac cie jako członka, ale jest to rodzaj choroby umysłowej i na to nie ma lekarstwa. Proboszcza w kaftan i na odział zamkniety. Ostatecznie wszyscy jestesmy mormonami, wg stanu umyslu mormonow.
      Oczywiscie w Polsce Polska jest panstwem swieckim czysto teoretycznie, wiec kler moze spac spokojnie i pasozytowac bezkarnie.

      1. Związki wszelakie muszą przestrzegać prawa (np. kodeksu karnego, drogowego, prawa budowlanego itd.), ale państwo świeckie nie powinno ingerować w wewnętrzne regulacje związków, o ile nie przewidują łamania prawa. Gdyby np. opuszczenie związku wymagało pobicia sąsiada, to państwo takiego regulaminu nie może aprobować. Ale jeśli warunkiem jest złapanie się lewą ręka za prawe ucho to co z tego?
        .
        Co do stalkingu to jestem pewien, że żaden sąd nie uzna za „nękanie” faktu, że gdzieś na strychu jakiegoś kościoła kurzy się zeszyt z wpisanym pana nazwiskiem.

  2. O co chodzi z Psykiem i całą aferą wokół jego osoby. Może ktoś z autorów lepiej zaznajomionych coś by napisał na ten temat

      1. Szanowny Jacku. Ja wiem kto to jest Maciej Psyk i znam jego działalność od dość dawna. Obserwowałem wystap.pl od czasu jak powstał. Ale znam też swieckapolska.pl/ i ich działalność. Maciej Psyk wydaje się być bohaterem też innej opowieści, związanej z działalnością wystap.pl (która to strona już nie istnieje). Ponieważ nie chce się opierać tylko na relacji jednej strony chciałbym poznać opinie obu. Uważam że to świetny temat dla t-tv

        1. PS
          Mam nadzieję że dość jasno się wyraziłem? Nie chcę cytować opinii o Macieju Psyku. Bo o te kontrowersje mi chodzi

  3. Maciej Psyk jest głupi. Pogląd że będzie się występować z dowolnej organizacji za poprzez wypisanie jakiegoś formularza i podpis jest niebezpieczny, bo każdy może to zrobić podszywając się pod kogo zechce. Np ja mogę pobrać taki formularz wypełnić i podpisać Jacek Tabisz i wysłać do siedziby PSR. Spowodowałoby to usunięcie J. Tabisza bez jego wiedzy. Jeżeli ktoś chce wystąpić z dowolnej organizacji to niestety musi pójść z dowodem osobistym do siedziby tej organizacji i złożyć stosowne oświadczenie i dobrze by było jeszcze mieć świadka! Łatwo sobie bowiem można wyobrazić taką sytuację gdy osoba przyjmująca oświadczenia, nie lubi kogoś w organizacji i podrobi za niego oświadczenie że ten występuje. Nie było świadków więc trudno będzie tej osobie udowodnić że to nie ona pisała oświadczenie o wystąpieniu. Jak widać Panu Psykowi fanatyczny antyklerykalizm odbiera rozum

    1. Faktycznie, Psyk jest głupi bo traci czas na uzeranie sie z upierdliwym klerem. A wystarczyłby mały podatek, np. 20 czy 30 PLN miesiecznie dla członkow Krk. Wtedy ludzie by proboszcza rozszarapli, gdyby sie chował, albo duupe zawracał. Zeby tylko nie płacic podatku.
      Wystapienie z Krk nie jest niebezpieczne, i nie pociaga zadnych skutkow prawnych. wiec wg panstwa swieckiego spokojnie mozna to załatwic zwykłym listem. W razie ew. pomyłki to koscioł moze bardzo łatwo naprawic bład i wciagnac pana Jacka z powrotem na członka. To nie sa sprawy zycia czy smierci i Koscioł bedzie zaszczycony, ze pan Jacek wraca na łono, swiadomie czy nie. Panstwa sekularne załatwiły to prosto: na PIT-cie zaznaczasz czy jestes członkiem koscioła czy nie. Panstwo obchodzi tylko podatek, bo zwykle sie dokłada do kosciołow. Sprawy mentalne, kto kogo uwaza za członka, to … jest sprawa umysłu. Jak ktos ma zniewolony umysł to moze dostac setke zaswiadczen, a i tak bedzie lizał tyłek klerowi.

      1. Podatek kościelny to też jest kpina z państwa neutralnego światopoglądowo.
        Z jakiej racji państwo ma za obywatela decydować ile mam dać na swój kościół?
        Nie mówiąc o tym, ze to wymaga zadeklarowania swojego wyznania wobec organów państwa – to też jest rażąco sprzeczne ze neutralnością światopoglądową państwa.

        1. Podatek koscielny nie oznacza zadeklarowania wyznania. Oznacza jedynie, ze ktos chce płacic na dany koscioł. Wtedy panstwo wie ile jest chetnych na dopłacanie do danego koscioła. Ateista tez moze zakreslic ze chce jakiegos roku zapłacic wiecej podatku, nie musi byc członkiem koscioła.
          To nie ma nic wspolnego ze swiatopogladem.
          Zreszta, w wiekszosci panstw, nawet w Niemczech, ten podatek jest znikomy i nie wystarcza na pokrycie kosztow utrzymywania darmozjadow i ich zamkow. Niektore kraje maja rzeczywiscie taki wymog, ze jesli jestes członkiem to powinienes zapłacic podatek, ale nie wiem kto tego pilnuje. Chyba kleszka, bo co do tego panstwu? Da wtedy mniej na koscioł. Oczywiscie taka rola panstwa jako posrednika w dystrybucji podatkow jest troche porypana, ale to relikt przeszłosci. Najlepiej byłoby zadnych podatkow i zadnego dokładania sie do tych boskich latyfundii.

          1. Państwo powinno również mieć w nosie, na który kościół chcę płacić i ilu jest chętnych na dopłacanie do danego kościoła.
            Po co?
            Państwu świeckiemu nic do tego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

16 − 5 =