Czy sztuka jest potrzebna? Prof. Adam Chmielewski

 

Strajki niedocenianych w Polsce humanistów akademickich skłaniają do pytania o to, czy sztuka jest potrzebna? Czy jest tylko kosztowną rozrywką, czy też jednym z ważnych przejawów ludzkiej kultury i ogólnie, samego człowieczeństwa? Na to pytanie odpowiada Jackowi Tabiszowi filozof prof. Adam Chmielewski, jeden z prekursorów badań nad estetyką ewolucyjną i autor zwycięskiego wniosku, dzięki któremu już za rok Wrocław będzie Europejską Stolicą Kultury. Zdaniem profesora sednem sztuki jest budująca odcienie emocjonalne warstwa narracyjna. Prof. Adam Chmielewski apeluje też o powszechność doznań estetycznych, chce, aby nie byłe one zarezerwowane tylko dla wąskiego grona elitarnych smakoszy.

O autorze wpisu:

Studiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w latach 2016 - 2018 Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

  1. W USA mamy sporą sieć stacji niekomercyjnych NPR, najczęściej finansowanych przez fundusze stanowe oraz dobrowolne datki samych słuchaczy. Jaka ich jest wartość proponuję sprawdzić samemu, są dostępne online. To że w Europie mało kto o NPR wie przy jednoczesnej zdumiewającej liczbie stereotypowych opinii o wyższości kultury europejskiej nad skomercjalizowaną Ameryką pozostawiam do przemyślenia.

      1. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale mam wrażenie że tak jak silniejsza gospodarka narzuca swoje reguły słabszym i powoduje że mniej wydolne systemy muszą podążać za leaderem podobnie jest z kulturami. Silni i kreatywni nadają ton, pozostali kopiują. I tak wygląda obecnie Europa. Dla nas bardzo ciężko znaleźć w Europie coś oryginalnego i świeżego, czego w USA jeszcze nie było albo jest tutaj w lepszym gatunku niż w USA (pomimo najlepszych wysiłków).
        Od tej reguły są pewne wyjątki (proszę o korektę jeśli się mylę). Na przykład niektóre ikony literatury potrafiły powstawać w bardzo niesprzyjających warunkach.

  2. Sztuka ”wyższa”?
    To dla mnie m.in Steve Roach, Robert Rich czy nasz Zbigniew Beksiński.
    Hip Hopu nie lubię. Dla mnie to zbyt prymitywna muzyka. Ale sztuka wyższa jest potrzebna i warto ją dotować. Bo komercja zawsze sama się utrzyma. Sam jestem twórcą, więc mam d tego stosunek bardziej ”emocjonalny” 😉
    A to mały przykład , co uważam za ”real art”
    https://www.youtube.com/watch?v=ir3i3yAyf5U

  3. „racjonalizacja emocji” to brzmi jak oksymoron (a może emocjonalizacja rozumu?)
    Mam wrażenie, że odkąd sztuka się „racjonalizuje” (a zaczęło się to przejawiać rozmaitymi „manifestami artystycznymi”) jej wartość artystyczna staje się coraz mniej jednoznaczna czy nawet wątpliwa, a porządkowanie emocji zastępowane jest przez ich zaburzanie. Współcześni artyści nader często wprost twierdzą, że zadaniem sztuki jest szokować.

    1. Nie – część artystów współczesnych racjonalizuje sztukę z dala od inteligencji emocjonalnej. Stąd problem. JS Bach był moim zdaniem mistrzem racjonalizacji na poziomie uczuć i emocji, na poziomie inteligencji emocjonalnej, a nie tylko logicznej. Podobnie Mozart.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.