• sobota, 23 stycznia 2021 r.

Nowoczesna – antree lekkostrawne i smaczne

 

Romans Nowoczesnej z PO kończy się dla tej pierwszej fatalnie. Szkoda, bo było w tej partii, i jeszcze jest, sporo ciekawych ludzi. Drobne i większe przypadki sprawiły, że partia jeszcze jest, jeszcze walczy, a jakby jej już nie było. Przypadkiem godnym zilustrowania tych wzajemnych zależności pomiędzy tymi partiami jest osoba posła Michała Jarosa z Wrocławia. Wybrany został na posła z list PO. W PO był przeciwnikiem Schetyny i przyczynił się do jego przegrzanej w regionie. Kiedy Schetyna odzyskał władzę poseł Jaros schronił się pod skrzydłami Nowoczesnej. Chciał zostać kandydatem na prezydenta Wrocławia z ramienia tej partii, ale ona (Nowoczesna) nie chciała go. Nie został także zarekomendowany przez tę partię na wiceprezydenta Wrocławia. Postanowił więc wrócić do PO. Jak go przyjmie przewodniczący Schetyna to się okaże przy układaniu list wyborczych. Rejterada posłów z Nowoczesnej do PO pewnie by się nie odbyła gdyby w partii się dobrze działo. Widocznie było źle i teraz będzie jeszcze gorzej.

 


Jakie płyną stąd wnioski dla lewicy i SLD? Takie, że w przyszłych wyborach nie należy się zadawać z PO, bo utracimy polityczną tożsamość, a potem wessie nas czarna dziura centroprawicowej magmy i ślad po SLD zaginie. Co zatem czynić? Z zapowiedzi Roberta Biedronia wynika, że on nie zamierza się z nikim łączyć na lewicy. Sam chce sprawdzić się w wielkiej polityce i dlatego buduje sobie zaplecze polityczne. Wygląda to na budowanie pozycji oświeconego autokraty z twarzą uśmiechniętego Europejczyka. Ale każdy ma prawo do własnej drogi. 


Skoro tak się sprawy mają, to co powinna robić lewica? SLD może w końcu dogada się z partią Razem, z Zielonymi i innymi podmiotami na lewicy i w takim sojuszu będą walczyć o wyborców. Może osłabiona Nowoczesna także zdecyduje się wejść w ten sojusz wyborczy, ale w to wątpię. Wielką niewiadomą jest zachowanie PSL, ale wydaje mi się, że zdecydują się na samotną walkę o elektorat wiejski z PiS-em. I tak to będzie pewnie się układać.


Jest jednak inny problem trudny do pokonania. Partie na lewicy są biedne, a kampanie do Europarlamentu czy Parlamentu wymagają sporych funduszy. Dzisiaj zapleczem finansowym dysponuje tylko PO i PiS. To determinuje, w znacznym stopniu, wynik wyborczy. Z powyższego wynika, że łatwo nie będzie. Trzeba robić swoje i być przygotowanym na niespodzianki. Bo to, że PO w Sejmie skonsumuje Nowoczesną było pewne, ale żeby to stało się tak szybko, to tego się nie spodziewałem. Niech jej los będzie dla nas przestrogą.


Czesław Cyrul

Czesław CyrulCzesław Cyrul jest znanym publicystą lewicowym, prowadzącym między innymi popularny blog w Gazecie Wrocławskiej - http://blogi.gazetawroclawska.pl/czeslawcyrul/ . Jest członkiem SLD, pełnił między innymi funkcję przewodniczącego oddziału wrocławskiego tej partii, od 2016 roku jest członkiem Rady Krajowej.

Podobne materiały

Jeden komentarz

  1. Dariusz
    11 grudnia 2018 at 11:16 - odpowiedz

    Tak , lewica powinna wystawić jak najszerszą liste tj. SLD+Razem+Zieloni i ewentualnie spróbować się porozumieć z Biedroniem i Nowoczesną. A PO niech się sama kisi w swoim sosie.

     

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *