Rozumiem Polonię Chicagowską

Dziwi mnie dlaczego narodowy katolicyzm i zapalczywość Polonii w Chicago wzbudza aż takie zdziwienie moich zwłaszcza co bardziej lewicowych kolegów. Po pierwsze każda imigracja dzieli się na skrzydło liberalne, które najczęściej się asymiluje, a przy polszczyźnie, włoszczyźnie czy turecczyźnie zostaje konserwa, tak się dzieje zawsze. Po drugie prasa narodowa i katolicka jest znacznie sprawniejsza propagandowo i to nie od dziś od lewicowej czy liberalnej. Po trzecie wreszcie, co najważniejsze; mamy do czynienia z ludźmi, których wygnał z Polski komunizm inaczej zwany socjalizmem i spowodowany przez ów skandalicznie idiotyczny system, brak perspektyw.

parada3

Socjalizm może popierać tylko ekonomiczno-społeczny ignorant, który nie zna także dobrze historii ani ludzkiej natury, lub też cwaniak. Wiele osób z mojej rodziny miało pod górkę w PRL bo nie byli czerwoni, także to nie jakieś bajki, ale konkrety, na przykład mojej ciotce kolaboranci sowietów zabrali sady i postawili tam blok mieszkalny, choć pełno było miejsca wokół. Mój dziadek miał kłopoty jako jedyny niekomunistyczny profesor Pedagogiki na UAM, mój teść w armii poddany był komunistycznej presji. Dla mnie PRL to nie jakaś chwytająca dusze historyjka o obskurnych barach rodem z „Misia”, lecz taka sama bezwstydna kolaboracja jak Vichy, niemoralne czyszczenie komuchów z winy jest skandalem, zwłaszcza jak robią to same komuchy lub młode lewicowe wilczki. Tłumaczyłem już, że złość z powodu braku lustracji jest czymś konkretnym, a nie bajką, i dlaczego społeczeństwa zlustrowane (NRD/Niemcy, Rumunia) są zdrowsze:

http://racjonalista.tv/czemu-pis-i-jego-elektorat-sa-tak-bardzo-wsciekli-to-efekt-nieodrobionej-lustracji/

Oczywiście, polonusi często tylko w ogólnych zarysach znają sytuację w III RP, ale popatrzcie sami; brak lustracji, PZPR-owcy na eksponowanych stanowiskach, konstytucja popisana przez towarzysza Kwaśniewskiego, utrudnienia dla biznesu, glejtomania i biurokracja… Aż tak się wiele po PRL nie zmieniło. Może Polonia chce po prostu manifestować swój antykomunizm, bez konkretnego związku z tym co dzieje się między KOD a PiS? Ja to nawet rozumiem, w końcu powtarzam komuchy wygnały tych ludzi z kraju. Czemu by mieli wybaczyć i zapomnieć?

Avatar
O autorze wpisu:

Piotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

  1. Piotrze, porównywanie lub wręcz zrównywabie PRL (poza okresem staliznimu) z Vichy jest nonsensem. Rząd kolaboracyjny Vichy wysłał na śmierć blisko 80 000 żydów, w tym okolo 11 000 dzieci. To był rząd ludobójczy. Rządy Gierka to był rodzaj aksamitnego autorytaryzmu. To nie przypadek, ze sami o sobie mowilismy wtedy, ze jestesmy najweselszym barakiem w obozie, albo że w 1981 r. młodzież w NRD miała zakaz rozmawiania z Polakami.
    A na czym ma polegać przewaga Rumunii nad Polską? Wprawdzie ostatnio zalegalizowali tam nauczanie ewolucji w szkolach, ale u nas było legalne caly czas. Nawet kk nie żądał zakazu szerzenia tej teorii. Itd, itp.

    1. Nie jestem pewien tych 80 tysiecy, ale wiele tysiecy na pewno. Chyba nawte nie bedzisz zaprzeczal, tylko z jakiegos powodu uwazasz, ze to, co sie dzialo w Polsce w latach 60 i 70 było rownie złe.

    2. Kolaboracja to kolaboracja, a zbrodnie to zbrodnie. Ilu zresztą ludzi zabił PRL na samym początku istnienia? 10 tys? 20 tys? Vichy było sprytne odsyłało tylko żydów niefrancuskich, więc nie zabijało „swoich”, tylko odsyłało imigrantów. Rumunia ma zdrowszą scenę polityczną rządzi tam Klaus Joannis taki Petru, a my? Quod erat demonstrandum

    3. Chodzi o to że jak Polonus przyjeżdzał do PRLu ze 100 dolarami w kieszeni to ludzie byli w szoku, że taki milioner.
      A dziś jak Polonus przyjedzie do Polski to ze 100 dolarów ludzie się śmieją. To ich boli że dzięki UE Polacy w Polsce nie są już dziadami którym opadały szczęki na widok 100 dolarów.
      Dlatego nienawidzą UE a kochają PiS i Międlara.

      Dlatego oni chcieliby tu powrotu komuny.

  2. A co wysłało do Stanow Irlandczykow, Włochow? Dlaczego emigracja polska nie wraca, skoro socjalizmu juz nie ma? Z Polski wygnały „komuchy”, a z Hiszpanii czy Włoch „kapitaluchy”? a moze „frankoluchy”? ale dlaczego Irlandczycy emigrowali, i to bez komuchow?
    Problemem Polski były zamkniete granice, ktos stworzył taki oboz, co było nawet wygodne dla Zachodu bo nie musieli pilnowac swoich granic tak bardzo.

  3. Dobre i ważne podsumowanie. Postaram się coś osobno do tego dopisać. Jakkolwiek do ośrodków polonijnych mam daleko i z wyjątkiem kilku pierwszych tygodni dawno, dawno temu nigdy poza tym w polskich ani polonijnych firmach nie pracowałem, muszę powiedzieć, że po pobycie w Polsce nabrałem do tego środowiska sympatii, właśnie z powodów, o których napisał tu Piotr. Widzę teraz wyraźnie dramat wielu ludzi, którym złamano życie w Polsce, a teraz każe im się zaakceptować fakt (jak tu usłyszałem), że „rządzą tam potomkowie ubeków i konfidentów”. Uproszczenie to bardzo brutalne, ale pokazuje poziom frustracji, której trudno się dziwić. Polska próbuje udawać, że ci ludzie nie istnieją i znowu stosuje jedną i tę samą strategię – zamiatanie śmieci pod dywan. Trudno się potem dziwić, że tam wiecznie coś cuchnie.

      1. Od strony ekonomicznej to się może zmienić, bo są szanse, że emigracja do USA znowu stanie się popularna. Polska przejdzie jakiś większy lub mniejszy kryzys. Nic tak nie uczy rozumu, jak terapia wstrząsowa.

      1. Jak Piotr trafnie zauważył – to zupełnie co innego. Jackowo i Greenpoint to droga wstecz, nic się nie zmieniło. Ale polskie udawanie, że tych ludzi nie ma jest bardziej wstrętne etycznie od popełnianych przez nich błędów.

    1. Bez przesady. Jakie zmarnowane zycie? kazdy z PRL gdyby mogl to by wyjechal w tamtych czasach do USA, za wolnoscią, za kasą, za mozliwosciami. Jak tak im teskno to niech wrocą do Polski, choc na kilka lat. Dla mnie to jest to po prostu choroba emigracyjna, sieroca. Niemcy tez wyjezdzają do USA, zeby zarobic albo sie rozwijac, Skandynawowie tez (aby zarobic – podatki), i nie pieprzą, ze ktos im czyli wlasne panstwa niszczą zycie. Polski Amerykanin czy Amerykanski Polak moze spokojnie przyjechac do Polski i zyc jak krol, bez problemow finansowych. Wystarczy przestac pieprzyc glupoty.
      Dzis swiat zrobil sie maly, w samolot i do Polski jak im teskno.
      Inaczej dojdzie do kolejnego paradoksu, ze polska mniejszosc na emigracji chce decydowac i rządzic na dystans wiekszoscią w kraju. Nie wystarczy juz taki jeden lokalny wodz co siedzi w szafie i rządzi?

      1. „…Niemcy tez wyjezdzają do USA, zeby zarobic albo sie rozwijac, Skandynawowie tez (aby zarobic – podatki), i nie pieprzą, ze ktos im czyli wlasne panstwa niszczą zycie…” – ale oni wyjeżdżali (poza tymi z NRD) TYLKO z powodów ekonomicznych! Lucuś, jak zwykle wielki wierzg w stronę nielogiki…

        1. Jszcze raz – komunizm nikogo z Polski (PRL) nie wygnał, komunizm trzymał mocno za tyłek i nie pozwalał nikomu wyjechac. Chyba ze ktos był wybitnym dysydentem to dostawał propozycje wyjazu – aby sie kogos pozbyc i miec z nim spokoj. Podobnie było w NRD, tam był zupełny szlaban i Niemcy z NRD nawet zazdroscili Polakom ze mogli choc starac sie o paszport – dla nich zostawalo tylko szprycowanie sie w sporcie.
          Wiec niech Pan PN nie kłamie.

          1. Jaki komunizm ich wygnał. Komunizm ich trzymał, na siłe.
            Brak perspektyw był tez i w Irlandii, Hiszpanii, jedyna roznica ze tamci mogli swobodniej wyjezdzac do innych panstw, w szczegolnosci za ocean. Katolicka Irlandia (bez komuchow) straciła miliony swoich obywateli na rzecz USA. Zgoda ze czasy komunistyczno-socjalistyczno-obozowe doprowadziły do ekonomicznej nierownowagi i taki Polak emigrant przyjezdzał do Polski i nawet mu sie nie chciało prac koszuli, bo stac go było codziennie na nowa w socjalistycznej PRL-rzeczywistosci. I to nie oni sie teraz rzucaja, tylko nowe warcholstwo ktore wyemigrowało za czasow Polski juz kapitalistycznej. Po cholere wyjechali, mogli budowac polski kapitalizm z JP2 i Kwasniewskim.
            Niech wracaja i buduja kapitalizm w Polsce.

        1. Co rozumiesz? Tesknote za krajem? Zal do wlasnego kraju? To są ludzie ktorzy tesknią, ale muszą sie pogodzic ze Polska jest w Polsce, w Europie. Jak ktos chce sobie robic Nowa Polske (tak jak w poczatkach historii USA emigranci mieli wszystko „nowe”, Nowy Jork, Nowa Szkocja, itp.). to niech sobie robią, ale to nie jest Polska. Tak samo jak na terenie Polski nie powinno byc filli Izraela czy innych panstw.
          A jak im sie podoba obecna Polska w Polsce to niech wracają i razem z Kaczynskim i Macierewiczem ją budują, lepszej okazji nie bedzie? W dzisiejszych czasach nie ma emigracji „ostatecznej” – mozna wracac i emigrowac, tam gdzie nas chcą, tam gdzie mozna. Panstwo polskie nie ogranicza wolnosci przemieszczania sie swoich obywateli (na razie).

          1. Krzysztof nie trac nerw na tego bęcwała, on raz mieszka w Niemczech i wszystko o nich niby wie a nie wie nic, potem mieszka gdzie indziej i podobnie, i jeszcze mysli ze tego nie widzimy zenada…

          2. Czy Pan tęskni czy nie, to Pana sprawa, nie o tym dyskusja, mowa o tych warchołach w Chicago.
            I zeby nie bylo nieporozumien, czesc Polonii bardzo ladnie pielegnuje swoja polskosc, ale tu mowimy o warcholach, a nie o normalnych Polakach. I prosze nie mieszac do warcholstwa dzieci (jak na obrazku), to do PN.

          1. Ha, ha, jak Ci brak argumentow to wyskakujesz z inwektywami … najglupszy, komuch. No coz, jesli to Ci ulzy to mozesz sobie dawac upust. Po mnie to splywa jak woda po kaczynskim. Ale jestem nawet ciekawy co takiego „komuszego” w moich poglądach. Wg moich obserwacji to kazdy kto sie nie zgadza z poglądami PN to „komuch”.

          2. Lucek ale ty jesteś komuch i inteligencją też nie grzeszysz więc prawdę mówię. Natomiast częściowo pomyliłeś mi się z gościem o pseudonimie Nietzsche on jest jeszcze gorszy. Nie pojmujesz nawet co to znaczy wyjechać w związku z biedą i beznadzieją i że bieda też ZMUSZA do wyjazdu?

  4. Za PRL państwo mniej właziło w d… klerowi . Znacznie mniej kasy wywalali w błoto (wszelakie dotacje dla kościoła) , religia była poza szkołą w salkach przykościelnych ( i katecheci nie byli opłacani z budżetu) , ustawa antyaborcyjna była dużo bardziej cywilizowana , brak funkcjonariuszy kościelnych na uroczystościach państwowych. Akurat w w/w przypadkach PRL był liberalniejszy niz obecna III RP. Mimo oczywistych innych poważnych wad. To przykład regresu za III RP.

    1. W PRL marnotrawstwo kasy było horrendalne – koszmarna niegospodarność w państwowych zakładach.
      A fundusz kościelny (emerytalny), dotacje do remontów kościołów (zabytkowych) i dopłaty do katechetów też były.

  5. Poza tym czy w PRL był komunizm? Istniało chociażby rolnictwo indywidualne . W ówczesnej konstytucji napisano o socjaliźmie. Autorytaryzm to chyba dobre określenie odnośnie PRL i inaczej on wyglądał w latach 50 , a inaczej w 80.

  6. Konstytucja Kwaśniewskiego ma sporo wad . Wolę ją jednak po tysiąckroć od tej którą szykują PiS-iory . U nich można się spodziewać wprowadzenia teokracji i biskupów w senacie oraz ochrony życia od poczęcia(a może plemników?) i tym podobnych „kwiatków”. Zawsze może być znacznie gorzej…

  7. A kwestię polonii w Chicago to pomińmy milczeniem. Najlepiej ją wystrzelić w rakiecie na księżyc wraz z księżmi…

  8. W czasach PRLu Polonus z Chicago był królem w rodzinnej wiosce ze 100 dolarami w kieszeni. UE to zmieniła, dlatego dziś Polonia popiera eurosceptyczny PiS.

      1. jeden z…
        W PRL też było trochę ludzi, którzy mając 3 tys.$ na koncie (od rodziny w USA) żyli sobie spokojnie z procentów.
        po 1989 się to skończyło
        Strasznie psioczyli za to na Balcerowicza, choć to akurat Rakowski uwolnił kursy walut i uczynił PLZ walutą „wymienialną”

    1. @Ala. Ta durna zabawa ma miejsce po obu stronach. Jednym z polskich koszmarów jest to, że wielu ludzi prezentuje Ci uporczywie swoje majątki i najróżniejsze (często śmieszne) gadżety, kiedy się zorientują (albo dowiedzą), że mieszkasz w USA. Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy, że ludzie są różni i może to kogoś zwyczajnie nie obchodzić. Najzabawniejsze jest to, że oczekują od Ciebie wielkiego wrażenia, a po kilku dekadach spędzonych tutaj doświadczenia są na tyle bogate, że trudno jest się czymś nowym zachwycić (zwłaszcza że to najczęściej kopia, tego, co już widziałaś).

  9. „brak lustracji, PZPR-owcy na eksponowanych stanowiskach, konstytucja popisana przez towarzysza Kwaśniewskiego, utrudnienia dla biznesu, glejtomania i biurokracja…”
    Wow.! Wreszcie racjonalizm polityczny zawitał na racjonalista.tv
    Długo było czekać, ale w końcu jest nadzieja na więcej mądrych słów (czyżby kampania społeczna „odKODujmy Polskę” odnosiła skutki – ;p ).
    PS. Jaka grupa zawodowa rzekomego zaufania publicznego przoduje w niezlustrowaniu…

      1. Ta, której najważniejszym członkiem, nieskazitelnym i kryształowo bezstronnym, elitą elit, pierwszym obrońcą demokracji i państwa prawa jest … były Sekretarz Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR Uniwersytetu Warszawskiego
        EOT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *