• piątek, 9 grudnia 2016 r.

Martwią mnie gromy rzucone na KOD przez „swoich”

 

Najpierw dobre wieści. Patrzę na to wszystko z daleka i widać jak na dłoni, że Czarny Protest przynosi efekt. Rząd PiS wreszcie zaczął się liczyć z głosem opozycji. Oczywiście próbuje i tak dopiąć swego, ale po raz pierwszy widać, że osoby mające inne zdanie niż Pisowcy mają wpływ na zachowania Kaczyńskiego i jego brygady.

A teraz do rzeczy. Uważam, że główną wadą Czarnego Protestu (a może Czarnych Protestów) są niekiedy wulgarne hasła. Większość dziewczyn ma normalne hasła i jest super. Ale obok nich chadzają nieliczne, ale widoczne osoby skrajnie wulgarne, których nie rozumiem. To znaczy, trochę po części rozumiem – sama jestem bardzo zdenerwowana i zmartwiona tym co się dzieje w Polsce. To może wpływać na nerwy. Ale osoba rysująca plakat ma chwilę, aby ochłonąć. I warto tę chwilę wykorzystać…

Tymczasem NaTemat, które dawniej wspierało KOD, publikuje materiał niejakich Różowych Panter. Wynika z niego, że zły, zły KOD zawłaszcza Czarny Protest, bo jego straż zakazuje uczestniczkom wulgarnych transparentów. Jakim prawem ochrona KOD molestuje ludzi o te transparenty? Różowe Pantery kpiąco podają „żałosne” ich zdaniem wyjaśnienie, że KOD nie chciał, aby wulgaryzmy były dostępne dla małych dzieci i starszych ludzi biorących udział w demonstracji.

Pojawia się też przedziwna opowieść dotycząca tego, że na przykład hasło: „znowu kurwa mać” wcale nie jest wulgarne. Dlaczego? Przeczytajmy:

Agresywnej pani z KOD-u oraz nieświadomej pani organizatorce (do zobaczenia na nagraniu) pragnę wyjaśnić czym jest parafraza zawarta w haśle „Znowu kurwa mać!”. To „swobodne przetworzenie zachowujące związek z oryginałem, a także wynik tej czynności, czyli nowa wypowiedź powstała w taki sposób”, jak podaje Słownik Języka Polskiego. Demonstrujące ofiary KOD-u parafrazowały – o czym mówiły głośno w trakcie awantury – poniższą grafikę Marka Raczkowskiego.

racz1

Uważam, że to, co twierdzi Patryk Chilewicz, autor artykułu, jest skrajnie naciągane. Skoro „znowu kurwa mać” to „cytat z Raczkowskiego” i przez to nie jest wulgarne, to równie dobrze można stwierdzić, że wrzask „heil hitla” wcale nie jest neonazistowski, bo pochodzi z filmu o Hansie Klossie. I – zobaczcie Kochani – problem brunatnej fali rozwiązany…

Zresztą, gdy tak sobie patrzę na obrazek Raczkowskiego, wcale nie uważam, że „wulgarnie wyrafinowane intelektualistki”, których broni Pan Chilewicz są aż takimi „intelektualistkami”. Obrazek Raczkowskiego wcale nie jest jednoznaczny, bo to dobry rysownik satyryczny (a tylko źli satyrycy są jednoznaczni). Tłum ze wzniesionym transparentem „Kurwa mać” może też oznaczać krytykę malkontenctwa Polaków, którzy są przeciwko wszystkiemu dla samego bycia przeciwko wszystkiemu, bo „polityka jest zawsze zła, a ja zawsze biedna”. Ten rysunek powstał jeszcze przed obecną erą PiSu, więc ja go tak rozumiałam, a nie jako jednoznaczne wsparcie dla ludzi, którzy wciąż i wciąż muszą bezsilnie protestować.

Z tego co wiem i widzę są rzeczy, za które KODowi należy się krytyka. Ale to przecież dotyczy wszystkich organizacji i projektów społecznych. Natomiast usunięcie wulgaryzmów z Czarnego Protestu było świetnym działaniem na rzecz obrony praw kobiet i chronienia wartości kobiecych protestów. Tylko ktoś chcący wypromować cudzym kosztem swój blog albo jakąś partię może w tym momencie sądzić inaczej.

Na marginesie chciałabym dodać, że inną szkodliwą rzeczą w walce o prawa kobiet są nawiedzone celebrytki lansujące się na aborcji. Niedawno Polskę obiegła wypowiedź jakiejś znanej piosenkarki, której nazwisko szczęśliwie zapomniałam (lans nie zadziałał, cha, cha…), która „wyszła z aborcyjnej szafy” i opisała proces aborcji jako „bezbolesne 5 minut, po których poczuła wielką ulgę”. A ulgę poczuła dlatego, że ma tylko 60 metrowe mieszkanie i ma już dwójkę dzieci, na trzecie zaś mieszkanko za małe. Może jakby przesunąć jakąś szafę…

Tu akurat konserwatywno – klerykalna prawica (i nie tylko) słusznie oburzyła się na lans gwiazdki której imienia zapomniałam. Można tylko bardzo współczuć dzieciom gwiazdki, gdy już dorosną i zrozumieją wrażliwość mamusi. Obrona tej pani idzie obecnie po linii „nie nam oceniać”. Otóż „nam oceniać” wypowiedzi publiczne, po to są…

Inny przykład pochodzi z mojego kochanego portalu RacjonalistaTV, gdzie w jednej z transmisji czarnego protestu mamy wypowiedź wrocławskiej aktorki, występującej przed uczestnikami.

W 6:55 minucie powyższego materiału aktorka (której imienia zapomniałam) mówi:

Może dla mnie usunięcie ciąży jest jak umycie zębów, mam do tego prawo. Wow!!

Nie mam pretensji do ekipy RacjonalistaTV, że puścili także ten materiał. Bo takie jesteśmy. W protestach, obok kobiet wrażliwych, oburzonych i walczących o swoje prawa pojawiają się indywidua żądne sławy, złe na cały świat i chcące się lansować czy to wulgaryzmami czy to „przekraczaniem granic” (wystarczy posłuchać owego głośnego „wow!” bezimiennej dla mnie aktorki). KOD dobrze zrobił ograniczając ilość wulgaryzmów, za zgodą głównych organizatorów zresztą…

W Czarnych Dniach nie chodzi o to, aby się wyżyć, czy aby się lansować. Chodzi o to, aby pokazać kobietom, że są siostrami. Że mamy prawa i możemy ich wspólne bronić.

Alicja Szaniawska

Podobne wpisy

23 komentarze

  1. Katarzyna
    26 października 2016 at 09:49 - odpowiedz

    A co jest złotego w stwierdzeniu, że aborcja to jak umycie zębów? A czemu piosenkarka, która przerwała ciążę z powodu małego mieszkania jest niewrażliwa?

  2. Piotr Korga
    Piotr Korga
    26 października 2016 at 10:35 - odpowiedz

    Bardzo dobry tekst. Czytałem o tej „gwiazdce” (Natalii Przybysz). Nie wiedziałem o jej istnieniu dopóki nie wynurzyła się ze swoją aborcją. Czy wszystkim należy się chwalić? Można się komuś zwierzyć, ale to wypowiedź publiczna, więc wystawiła się na publiczna ocenę. To samo dotyczy pani od „umycia zębów”. Czy taki ma być przekaz dla młodych kobiet? To naprawdę zabieg tak prosty, bezpieczny, nie pozostawiający śladów w psychice, wręcz oczyszczający? W każdym stadium? Czy uczy minimum odpowiedzialności? To po prostu kolejna skrajność. Z jednej strony mamy religijnych psychopatów pokroju dra Chazana i moherowych fanatyków, dla których każdy embrion to człowiek i jego życie cenią wyżej niż życie kobiety, która go nosi, z drugiej lewicowych hm..”humanistów, lekkoduchów”, dla których to tylko narośl w brzuchu, wręcz pasożyt. Wszyscy byliśmy takimi „pasożytami” u naszych matek, a wcześniej one też. Jakieś proporcje by się zdały.

    • Katarzyna
      26 października 2016 at 14:23 - odpowiedz

      Ona się nie chwali, tylko mówi otwarcie o bardzo głośnym obecnie problemie społecznym, dając przeciwwagę gordon z przeciwnej strony, które to mówią, że albo nigdy by tego nie zrobiły, albo zrobiły i wciąż mają traumę.
      Co aborcja lub jej brak ma wspólnego z odpowiedzialnością?
      Ja nie byłam takim pasożytem. Nie utożsamiam się z płodem, z którego powstałam, tak samo jak nie z odpowiednim plemnikiem i komórką jajową. Proszę nie być stróżem cudzych sumień.

      • Piotr Korga
        Piotr Korga
        26 października 2016 at 14:57 - odpowiedz

        >>Co aborcja lub jej brak ma wspólnego z odpowiedzialnością?
        -To, że istota rozumna w XXI wieku powinna zdecydować odpowiednio wcześnie, czy chce mieć dziecko. Jeśli nie, to medycyna umożliwia zapobieganie lub wczesne poronienie. Postuluje pani możliwość usuwania nawet w 8 miesiącu, bo się nagle „odwidziało”? Zamiast płacić za usunięcie lepiej sprzedać dziecko, są tysiące chętnych.
        >>Ja nie byłam takim pasożytem.
        -Nikt nie był, ale takie hasła głosiły kiedyś panie z UP.
        >> Nie utożsamiam się z płodem, z którego powstałam, tak samo jak nie z odpowiednim plemnikiem i komórką jajową.
        -Co nie zmienia faktu, że takie stadium każdy z nas przerobił.
        >>Proszę nie być stróżem cudzych sumień.
        -Kazał ktoś tej kobiecie wystawiać swoje sumienie pod publiczny osąd? Aborcja to czasami mniejsze zło, a czasami zabieg niezbędny, ratujący życie, ale nie można go porównywać do mycia zębów. Zwyczajnie nie wypada do tego zachęcać, jakby to był jakiś zabieg w SPA i bagatelizować ewentualnych powikłań.

        • Katarzyna
          26 października 2016 at 15:10 - odpowiedz

          Chcieć mieć dziecko, a chcecie uprawiać seks to dwie różne sprawy.
          Tak, postuluję taką możliwość.
          Żeby dziecko sprzedać najpierw która musi je urodzić.
          Mówiąc, że nie byłam takim pasożytem nie twierdzę, że płód pasożytem nie jest, tylko że się z nim nie utożsamiam właśnie.
          Oczywiście, że to zmienia ten „fakt”.
          A dlaczego nie można tak porównywać? To nie jest jeszcze zachęcanie.

    • Katarzyna
      26 października 2016 at 14:30 - odpowiedz

      „To naprawdę zabieg nie pozostawiający śladów w psychice, wręcz oczyszczający?”
      Tak.
      http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,115167,18376711,99-procent-kobiet-nie-zaluje-aborcji-wyniki-trzyletnich-badan.html?disableRedirects=true

  3. Rafał Gardian
    26 października 2016 at 12:47 - odpowiedz

    Dobry tekst. Też uważam, że z postawy „za wyborem” nie musi wynikać całkowita trywializacja aborcji.

    • Katarzyna
      26 października 2016 at 14:25 - odpowiedz

      Ten tekst, oprócz niezgody na trywializację aborcji, piętnuje kobietę, która jej dokonała i posługuje się argumentem „a jak jej dzieciom ktoś powie o rodzeństwie, które matka zabiła”. To pod żadnym kątem nie jest dobre, tylko przesiąknięte katopropagandą.

      • Jadzia
        26 października 2016 at 15:44 - odpowiedz

        „To pod żadnym kątem nie jest dobre, tylko przesiąknięte katopropagandą.”-Zgadzam się pani Katarzyno.
        Samo pisanie „ktorej nazwisko szczęśliwie zapomniałam (lans nie zadziałał cha,cha…) świadczy o wszechobecnej indoktrynacji katolickiej , nawet u kobiet tzw. „wyzwolonych”. Mało kobiet przyznaje się otwarcie do aborcji , bo narażone są właśnie na takie „cha,cha…” lub o wiele gorsze poniżenia. Pani Alicja w dobie dostępu informacji , nie zadała sobie trudu sprawdzenia nazwiska osoby , o której pisze – a po co .Są osoby, które chcą mieć tyle dzieci , ilu są w stanie zapewnić godne życie i takie , które w ogóle nie chcą ich mieć, jak nieżyjąca już Maria Czubaszek.Mają do tego prawo , a wiadomo ,że antykoncepcja to nie jest 100 % pewności.

        • olrob
          26 października 2016 at 16:24 - odpowiedz

          Pani wypisuje bzdury. Pani Przybysz publicznie przyznała się do aborcji po to aby ludzie zwrócili uwagę na nią i jej gównianą muzykę. Teraz jest głośno o pani Przybysz więc jest większa szansa że ludzie kupią płytę z jej gównianą muzyką. Prawdopodobnie Pani Przybysz nie dokonała żadnej aborcji tylko wymyśliła sobie taką „promocję” swej muzyki.

          • Katarzyna
            26 października 2016 at 16:32

            Skoro Pan pisze, że ta muzyka jest „gówniana”, to jednak pani Jadzia ma rację…

          • Jadzia
            26 października 2016 at 18:34

            Pan wypisuje bzdury. Jasnowidz czy paranoik? Przekonany o intencji pani Przybysz.

          • Jadzia
            26 października 2016 at 18:37

            A o pani Przybysz nie jest zbyt głośno , bo pani Alicja nawet jej nazwiska nie zna

          • olrob
            26 października 2016 at 22:21

            @ Jadzia
            Przysłowie mówi : mądremu wystarczą dwa słowa a głupiej to i cały referat nie wystarczy. Czego Pani oczekuje? Że Przybysz publicznie zadeklaruje że wszelkie metody promocji płyty są dobre w tym również publiczne przyznanie się do aborcji ? Taka deklaracja byłaby dla niej kompromitująca. A tak udaje postępową kobietę o której piszą gazety i może więcej osób przyjdzie na koncert. Tak się jakoś dziwnie złożyło że aborcyjna deklaracja P. Przybysz zbiegła się w czasie z promocją nowej płyty. Wcześniej jakoś trudno było spotkać Przybysz na jakichś marszach feministycznych czy w organizacjach feministycznych.

          • Jadzia
            26 października 2016 at 22:47

            @ OLROB
            Jakoś mnie pańska przenikliwa mądrość nie zachwyca.

  4. Ewa
    26 października 2016 at 16:34 - odpowiedz

    Może porównanie do umytych zębów jest dość niefortunne, jednak istnieją jeszcze problemy ekonomiczne i socjalne, o których się w ogóle nie mówi. Wychowywałam się w domu, w którym nie miałam własnego kąta, spałam w pokoju z rodzicami, ponieważ w drugim pokoju mieszkała o 7 lat starsza siostra z mężem i płaczącym często dzieckiem. Pieniędzy było tylko tyle żeby przeżyć. Maturę mogłam zdać tylko dlatego, że uczyłam się w kuchni po nocach bo tylko wtedy miałam ciszę i spokój. Jako młoda dziewczyna byłam nieszczęśliwa i rozgoryczona, że mam „tyły” na samym starcie. Te warunki zresztą zaważyły na całym moim życiu, jak nie trudno się domyślić negatywnie. Dlatego mojej jedynej córki, bo nie stać mnie na więcej dzieci, nigdy nie skazałabym na taki sam los. Odpowiedzialność to również stworzenie dla upragnionego dziecka odpowiednich warunków, które pozwoliłyby w pełni rozwinąć jego talenty i pasje, żeby życie miało smak, żeby było radością a nie tylko pasmem różnego rodzaju cierpień.

    • Katarzyna
      26 października 2016 at 18:07 - odpowiedz

      Brawo za wyznanie!
      „Odpowiedzialność to również stworzenie dla upragnionego dziecka odpowiednich warunków, które pozwoliłyby w pełni rozwinąć jego talenty i pasje, żeby życie miało smak, żeby było radością a nie tylko pasmem różnego rodzaju cierpień.”
      Również, ale nie tylko. W ogóle popularne jest w tym kontekście utożsamianie odpowiedzialności z poświęceniem siebie dla innych. W słowniku niby jest jako druga definicja „przyjęcie na siebie obowiązku zadbania o kogoś”, tylko że wtedy to jest w sensie „odpowiedzialności za kogoś innego”, a nie „za swoje czyny”.

    • Jadzia
      26 października 2016 at 18:50 - odpowiedz

      Rozumiem Panią doskonale. Tak wielu dorosłych nie myśli o jakości życia swojego potomstwa. Idą jak „baranki” za głosem rządu i kleru. Ważna jest ilość(demografia) a nie jakość życia.To co pisałam wyżej – godne życie.

    • Krzysztof Marczak
      26 października 2016 at 21:32 - odpowiedz

      Może kiedyś będzie miejsce i czas na kampanię: „Bóg nie daje dzieci. Bóg nie daje na dzieci”
      Nie znamy oficjalnych statystyk, ale w moim przekonaniu większość kobiet poznaje tę fundamentalną prawdę już po dokonaniu najważniejszych decyzji życiowych, czyli zwyczajnie za późno.

  5. Katarzyna
    26 października 2016 at 18:10 - odpowiedz

    Swoją drogą gromy na głowę KOD są w jakimś stopniu uzasadnione. Na manifestacji pod Sejmem reprezentantka KODu powoływała się na polskich biskupów i „papieża Franciszka”, szafując tym określeniem niby jakimś zapięciem, myśląc, że kogoś tym wzruszy. Nikt inny się tak nie skompromitował.

  6. Quetzalcoatl
    26 października 2016 at 18:21 - odpowiedz

    @Alicja Szaniawska: „Uważam, że główną wadą Czarnego Protestu (a może Czarnych Protestów) są niekiedy wulgarne hasła.”
    To rzecz gustu.
    Jeśli wulgaryzm wykorzystany zostaje do wzmocnienia ekspresji, nie widzę w nim nic złego, jeśli pojawia się ze względu na ubóstwo języka – świadczy tylko o tym, kto się nim posługuje.
    ***
    @Alicja Szaniawska: „Pojawia się też przedziwna opowieść dotycząca tego, że na przykład hasło: „znowu kurwa mać” wcale nie jest wulgarne. Dlaczego? Przeczytajmy:”
    Nie przeinaczaj znaczenia słów. Patryk Chilewicz, autor tekstu „O tym, jak KOD niszczy wolnościowy zryw kobiet”, nie napisał, że przedmiotowe hasło „wcale nie jest wulgarne”, lecz że zawierało ono parafrazę grafiki Marka Raczkowskiego, a to zasadnicza różnica.
    ***
    @Alicja Szaniawska: „Różowe Pantery kpiąco podają „żałosne” ich zdaniem wyjaśnienie, że KOD nie chciał, aby wulgaryzmy były dostępne dla małych dzieci i starszych ludzi biorących udział w demonstracji.”
    Wyjaśnienie KOD-u miało na celu uzasadnienie działań cenzorskich, a takie wyjaśnienia zwykle są żałosne i zasługują na kpinę.
    A dlaczego KOD tak protekcjonalnie wypowiada się w tej kwestii w imieniu małych dzieci (a raczej ich opiekunów) i w imieniu osób starszych? Skąd pewność, że przynajmniej niektóre osoby ze wspomnianych grup nie byłyby zadowolone z treści zapisanej na transparencie?
    ***
    @Alicja Szaniawska: „Uważam, że to, co twierdzi Patryk Chilewicz, autor artykułu, jest skrajnie naciągane. Skoro „znowu kurwa mać” to „cytat z Raczkowskiego” i przez to nie jest wulgarne, to równie dobrze można stwierdzić, że wrzask „heil hitla” wcale nie jest neonazistowski, bo pochodzi z filmu o Hansie Klossie. I – zobaczcie Kochani – problem brunatnej fali rozwiązany…
    Po pierwsze – we wcześniejszym wpisie wykazałem, że Patryk Chilewicz nie pisał, iż hasło z transparentu „nie jest wulgarne”, tak więc ten zarzut jest chybiony.
    Po drugie – okrzyk „heil Hitler” ma nazistowskie źródło, ale ocena jego użycia w danej sytuacji uzależniona jest od kontekstu. Kontekst może wskazywać na nawiązanie do filmu „Stawka większa niż życie”, ale może też wskazywać na zupełnie inne treści (może chodzić o rekonstrukcję historyczną, nawiązanie do Trzeciej Rzeszy jako kraju także zakazującego aborcji, propagowanie neonazizmu i wiele innych. Wszystko zależy od czasu, miejsca i otoczenia.
    ***
    @Alicja Szaniawska: „Z tego co wiem i widzę są rzeczy, za które KODowi należy się krytyka. Ale to przecież dotyczy wszystkich organizacji i projektów społecznych.”
    Bardzo dobry punkt wyjścia do dalszych rozważań. Jeśli konsekwentnie będziesz dążyć tą drogą, Twoje refleksje być może zyskają na głębi nie występującej w tekście, który właśnie komentuję.
    ***
    @Alicja Szaniawska: „Natomiast usunięcie wulgaryzmów z Czarnego Protestu było świetnym działaniem na rzecz obrony praw kobiet i chronienia wartości kobiecych protestów.”
    Ten krok nie miał nic wspólnego z „działaniem na rzecz obrony praw kobiet i chronienia wartości kobiecych protestów”, a jedynie z narzucaniem cenzury.
    ***
    @Alicja Szaniawska: „Tylko ktoś chcący wypromować cudzym kosztem swój blog albo jakąś partię może w tym momencie sądzić inaczej.”
    Ileż razy ja w życiu słyszałem takie „mądrości”, że ci, co myślą inaczej niż jej głosiciel, muszą knuć coś niecnego. No cóż, niektórzy inaczej nie potrafią…
    A skoro jesteś taka wrażliwa na wulgaryzmy w sferze publicznej, spróbuj „oczyścić” poniższy wiersz. Może zyskają na tym prawa kobiet i będą ochronione wartości kobiecych protestów:
    „I ty za młodu nie dorżnięta
    Megiero, co masz taki tupet,
    Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.”
    Julian Tuwim, autor tych słów, z pewnością także chciał „wypromować cudzym kosztem swój blog albo jakąś partię”.
    Niech KOD coś z tym zrobi, bo jeszcze zobaczą to dzieci lub ludzie starsi!
    ***
    @Alicja Szaniawska: „W 6:55 minucie powyższego materiału aktorka (której imienia zapomniałam) mówi: „Może dla mnie usunięcie ciąży jest jak umycie zębów, mam do tego prawo. Wow!!””
    Kiepska manipulacja! Wyrwałaś tę wypowiedź z kontekstu i wymachujesz nią jak dowodem zbrodni. Oto transkrypcja nieco dłuższego fragmentu tej wypowiedzi:
    „Dałyśmy się wtłoczyć, daliśmy się wtłoczyć w język, w język Kościoła, w język polityków, którzy pozamieniali prawdziwe sowa innymi słowami, czyli właśnie: kompromis, czyli właśnie: lepsze zło. Co to jest lepsze zło? Jest albo tak, albo tak. To jest moja prywatna sprawa. Może dla mnie usunięcie ciąży jest jak umycie zębów, mam do tego prawo. Wow!”
    *
    I co? W tej wypowiedzi chodzi o sposób posługiwania się językiem i jego zawłaszczanie na potrzeby kościelno-polityczne, czego efektem jest narzucanie wszystkim uczestnikom dyskursu określonej retoryki, a nie o propagowanie naiwnie przez Ciebie sugerowanej trywializacji zagadnienia (przedstawionej we wspomnianej wypowiedzi w sposób skrajnie przerysowany dla zrównoważenia przerysowania stosowanego przez stronę kościelno-polityczną, gdzie zamiast mycia zębów mamy insynuacje jakichś potwornych zbrodni).
    ***
    @Alicja Szaniawska: „W protestach, obok kobiet wrażliwych, oburzonych i walczących o swoje prawa pojawiają się indywidua żądne sławy, złe na cały świat i chcące się lansować czy to wulgaryzmami czy to „przekraczaniem granic” (wystarczy posłuchać owego głośnego „wow!” bezimiennej dla mnie aktorki).”
    Przykro czyta się takie słowa ociekające jadem wypluwanym na myślących inaczej. Weź się, kobieto, w garść, bo taka niechęć do innych niszczy głównie tego, kto ją w sobie nosi.
    ***
    @Alicja Szaniawska: „W Czarnych Dniach nie chodzi o to, aby się wyżyć, czy aby się lansować. Chodzi o to, aby pokazać kobietom, że są siostrami.”
    Różnym ludziom zwykle chodzi o różne rzeczy. A te „siostry” to kojarzą mi się z jakimś zakonem, ale może właśnie tak miało być.

  7. Janusz
    Janusz
    27 października 2016 at 04:51 - odpowiedz

    Trudnosci racjonalnego rozwiazania problemu aborcji sa gleboko zakorzenione w rerligii. Gdyby religia nagle wyparowala ludzie mogli by dyskutowac ta wazna sprawe.Ale religia wnosi przesady i archaizmy ktore utrudniaja logike i reozumne podejscie do sprawy. Samo okreslenie cywilizacja smierci jest propaganda w stylu Gebbelsa wykorzystujece religijne urojenia.Jak dlugo kosciol bedzie walczyl o wlasze i pieniadze tak dlugo panowie w sutannach beda decydowali co jest moralne i zgodne z prawem.

  8. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    27 października 2016 at 10:57 - odpowiedz

    @ Janusz: Trudności racjonalnego rozwiązania problemu aborcji są głęboko zakorzenione w religii.
    —————-
    To trochę nie tak. Jest to zbytnie uproszczenie problemu. Na wszelkie postawy społeczne oraz umiejętności rozumowania ma wpływ nasza wiara, a wierzyć można prawie we wszystko. Zestaw bzdur jest tu wprost nieograniczonym. Można nawet wierzyć, iż się jest racjonalnym ateistą.

    Warto się zastanowić skąd takie postawy się biorą i przez kogo są pożądane? Warto tu też wiedzieć, iż nie wszystkie religie są przeciwne aborcji i proponują wobec aborcji przeróżne postawy. Pomysły kiedy zarodek staje się człowiekiem w samym katolicyzmie też były przeróżne.
    Zainteresowanym proponuję rozszerzenie tematu, dla zrozumienia problemu postaw światopoglądowych wobec poznania i zrozumienia rzeczywistości.
    http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,511985#w517041
    http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,2/s,694399#w699110
    http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,24/s,622763#w625060
    ***

Zostaw komentarz

Paste your AdWords Remarketing code here