Forum Replies Created

Widok 15 wpisów - od 46 do 60 (z 97 wszystkich)
  • Autor
    Wpis
  • in reply to: Ateista też apelować powinien o limity wieku! #1398
    admin
    Keymaster
    0p

    Ależ się pan uparł. Zaoszczędzone pieniądze proponuję przeznaczyć na wynajęcie każdemu chłopcu w wieku do lat 16 strażnika, który będzie mu trzymał klapki na oczach za każdym razem, gdy ten zbliży się do komputera, tabletu lub smartfonu, chyba że potrafi pan ocenzurować internet.
    Jak pan definiuje ten „social”?
    I jak pan wpadł na pomysł, że ma to coś wspólnego z poglądem zaprzeczającym istnieniu Boga?

    in reply to: Szowinizm #1393
    +1
    admin
    Keymaster
    0p

    Natura kazała im rodzić, a nie wyposażyła w umiejętności opieki nad dzieckiem ? To nie jest logiczne. Poproszę o dowody Twojego twierdzenia

    Czyżbyś był zwolennikiem inteligentnego projektu? Natura wyposażyła nas w reakcję pilomotoryczną, czyli gęsią skórkę, jak inne ssaki, a nie wyposażyła w sierść. To logiczne? A może natura nie musi być logiczna i przewidująca? To dobór naturalny likwiduje te gatunki, które nie potrafią się przystosować do warunków środowiska. Nie ma uniwersalnego sposobu opieki nad potomstwem. Wiesz coś o wysiadywaniu jaj i opiece nad młodymi u pingwinów?

    in reply to: Szowinizm #1378
    admin
    Keymaster
    0p

    A czymże jest choćby medycyna, jak nie walką z biologią 🙂

    To walczysz z biologią, czy nie ? 😉 Bo posiadanie dzieci to czysta biologia: ewidentna korzyść genów, zero korzyści dla danego człowieka. Jest to przyjemne, czujemy się bardziej szczęśliwsi z dziećmi, ale czy to jest racjonalne ? (mam dzieci, które kocham 🙂

    Już nie tylko antropomorfizacja, ale jeszcze czarno-białe widzenie, że niby ta biologia ma być tylko dobra lub tylko zła? Taka cecha człowieka, atawizmów, które przeszkadzają funkcjonować w danych warunkach z największą korzyścią, można się pozbyć. Czyli sama biologia „walczy” z biologią. Najlepsze narzędzia człowieka to świadomość, umiejętność analitycznego myślenia i nauki, nie instynkt. Dlatego racjonaliści są racjonalistami. A czy posiadanie dzieci jest racjonalne? Oczywiście, choćby dlatego, że jeśli chcemy dożyć starości, młodsi będą nam potrzebni, im kolejni młodsi. Czy dla każdego posiadanie dzieci jest racjonalne? Nie. Jeśli jesteś np. obarczony wadą genetyczną, masz problemy emocjonalne albo nie jesteś w stanie zapewnić im godnego dorastania, lub po prostu się do tego nie nadajesz, posiadanie dzieci „na siłę” jest nieracjonalne. (a czemu kot nie, to na inną okazję).

    Dlaczego koleżanka, która gorzej ode mnie pracuje ma zarabiać tak samo jak ja?

    A skąd to pytanie? Jeśli również kolega, pracujący gorzej, zarabia gorzej, a koleżanka, pracująca lepiej, lepiej, to wszystko w porządku. Byle obiektywnie porównywać, a nie: pracuje gorzej, bo jest kobietą, a kobiety pracują gorzej.

    Mieliśmy premierową, beznadziejną.

    Premierę? 😉 Premierowa to chyba żona premiera. Jedną. Czyli 100% kobiet będących premierami, było kiepskich 🙂 Przy czym potrafię wskazać premierów gorszych…

    Niech startują i walczą. Kto im broni?

    Może właśnie to błędne, odruchowe przeświadczenie, że mężczyźni, zwłaszcza atrakcyjni, są bardziej kompetentni?

    in reply to: Szowinizm #1365
    +1
    admin
    Keymaster
    0p

    Cała cywilizacja człowieka to walka z biologią. Pewne sukcesy bym dostrzegł.
    A nieracjonalne to jest posiadanie co najwyżej kota, nie dzieci.

    Pełnię praw mają jakościowo, nie ilościowo.
    Moim zdaniem jest jeszcze sporo do poprawienia. Choć nie jestem zwolennikiem tezy, że wszędzie ma być akurat 50% mężczyzn i kobiet, takie badania jak to, które linkowałem, sugeruje, ze racjonalizm długo jeszcze nie powie w tej sprawie ostatniego słowa. A choćby te nierówne zarobki przy tej samej pracy o czymś przecież świadczą. No i prezydentki też jeszcze jakoś nie mieliśmy.

    Zresztą mniejsza z tymi dywagacjami. Ja tam wciąż liczę, że hataji i spell jeszcze się tu trochę pospierają.

    in reply to: #1361
    admin
    Keymaster
    0p

    Każdy człowiek musi w coś wierzyć. Bo nikt nie wie po co żyjemy. A w co wierzą ateiści? W to, że nie ma Boga. No ale jest Coś innego, co nie jest Bogiem. Tylko nie potraficie opisać tego Czegoś. Błądzicie więc. To nic złego – poszukiwać, błądzić. Tylko nie mówcie, że Boga nie ma. Pokory trochę.

    Zanim utkniemy w wymianie argumentów personalnych (też jestem zdania, że pański pierwszy post był impertynencki) albo w ekwiwokacjach, powtórzę
    wiara to:
    1. «określona religia lub wyznanie; też: przekonanie o istnieniu Boga»
    2. «przekonanie, że coś jest słuszne, prawdziwe, wartościowe lub że coś się spełni»
    3. «przeświadczenie, że istnieją istoty lub zjawiska nadprzyrodzone»

    Odrzucam pierwsze i trzecie znaczenie. Wiem, że nie ma bogów i zjawisk nadprzyrodzonych. Co to oznacza? Że prawdopodobieństwo ich istnienia jest niemal równe zeru. Cała moja wiedza to wiara w coś z prawdopodobieństwem równym pewności, niemal 100%. Daję sobie jednak, w przeciwieństwie do ludzi religijnych, prawo do błędu. Ale żebym przyznał, że kręgi w zbożu tworzą kosmici, albo że jestem jedyną świadomością, a cały świat i wszyscy ludzie są jedynie moją imaginacją, albo że prezenty zimą roznosi prawdziwy św. Mikołaj, a nie ludzie za niego przebrani, musiałbym mieć dobry dowód. Z przesłanek, jakimi dysponuję, mogę stwierdzić, że bogów nie ma, a wyjaśnienia konkurencyjne są prostsze i o wiele bardziej wiarygodnie. Tłumaczenie nieznanego przez nieznane nie ma sensu. Moja”wiara” nie ma nic wspólnego z religią ani wiarą w rozumieniu 1 i 3, które stosuje pan sugerując, że są one tożsame ze znaczeniem 2. A o co chodziło panu pod koniec wypowiedzi, nie wiem. Nie ma Boga, bo nie ma bogów. Co do rzeczy innych niż Bóg, niektórych, tak jak jego, nie ma, niektóre, w przeciwieństwie do niego, są. Pod warunkiem, że używamy tego pojęcia w znaczeniu: „1. Bóg «w religiach monoteistycznych: istota nadprzyrodzona, stworzyciel i pan wszechświata»
    2. «w religiach politeistycznych: istota lub jej wyobrażenie będące przedmiotem kultu»
    Dla deistów bogiem może być cokolwiek, ale to nic nie znaczy. Agnostycy mówią, że Bóg może istnieć lub nie, nie są się tego w stanie dowiedzieć, przy czym nadal nie wiedzą, czego nie wiedzą.
    Ja uważam, że choć wszystko jest możliwe, wiele rzeczy, o których ludzie mówią, jest tak dalece nieprawdopodobne, że się tym minimalnym prawdopodobieństwem nie muszę przejmować. Ludzie wierzą w bogów, bo tak im to wpojono w dzieciństwie lub spotkali kogoś, kto ich przekonał (vide sekty). Części wydaje się, że wyczuwają obecność istoty nadprzyrodzonej z powodu pobudzenia jednych i wyhamowaniu innych ośrodków w mózgu:

    Neuroobrazowanie Boga


    „Zeskanowano także mózg ateisty medytującego nad wyobrażeniem Boga. Okazało się, że istnieje wiele podobieństw, większa była jednak aktywność obszarów odpowiedzialnych za myślenie analityczne – mózg niejako wkładał wysiłek w kontrolowane procesy racjonalnego myślenia hamujące naturalne tendencje ku myśleniu religijnym.”
    Pan sobie popatrzy na „Myśliciela” Rodina, może panu pomoże:
    http://www.humanizm.net.pl/losing.html

    in reply to: Szowinizm #1359
    admin
    Keymaster
    0p

    XYZPawel

    he, he 🙂 Biologia jest szowinistyczna 🙂 Jajo kobiety jest znacznie większe od plemnika i posiada znaczne zasoby energetyczne. Plamnik to tylko dawca genów. Walcz z tą niesprawiedliwością 🙂

    A po cóż miałbym antropomorfizować przyrodę? O dyskryminacji jest mowa tam, gdzie jest możliwa świadomość, dyskryminować mogą osoby, dyskryminowane mogą być osoby. Dlatego nie napisałem, jak nazwać badane zachowanie, obstając tylko, że jest nieracjonalne. Nie tylko nie ma wystarczającego powodu, by tak postępować, ale i efekt jest kiepski, można wybrać gorszych kandydatów stosując pozamerytoryczne kryteria i zaprzepaścić możliwe zyski. Czy przyczyna jest wrodzona, niczym lęk przed wężami czy pająkami, czy nabyta w procesie dorastania, nie wiem i nie ma to tu znaczenia. Zachowanie takie, gdy jest uświadomione, można zmienić, można się nauczyć funkcjonować racjonalniej. Dla mnie to jest istotne.

    Maria Curie-Skłodowska ?!? 🙂 Nikt nie broni kobietom stać się Pawłowską 🙂 Tylko, że takie kobiety nie przenoszą swoich genów, więc są rzadkie.

    Dlatego 200 lat, żeby można mówić najwyżej o prababce Skłodowskiej-Curie, która w Polsce studiować i tak nie mogła, na Sorbonie przyjmowano kobiety od niedawna i niechętnie. „Gdy Maria Skłodowska-Curie dostała pierwszego Nobla, pisano o niej, że jest „pełnym poświęcenia współpracownikiem swojego męża”, „że dzielnie mu pomaga”, że „podsyca w nim święty ogień, ilekroć widziała, że przygasa” i że pan Curie „z galanterii podzielił z żoną honor swego odkrycia””. Bo jakżeby tak kobieta sama mogła coś odkryć. To czas przed sufrażystkami i I wojną światową, kiedy okazało się, że to, co biologiczne i naturalne, niekoniecznie jest tym, co dotychczas uznawano. Ten proces nadal trwa.
    A o Pawłowskiej wspominałem tylko dlatego, że to przykład dość zabawnej hipokryzji. Genów nie będzie, memy zostaną lub, oby, znikną.

    in reply to: Szowinizm #1313
    admin
    Keymaster
    0p

    XYZPawel
    Uznałbym, że działanie mężczyzn z mojego linku jest bardzo nieracjonalne. Nie wiem jak ich nazwać. Nieświadomymi szowinistami? Przydały by się podobne badania np. w Szwecji. USA są jednak dość zacofanym kulturowo krajem. Udało im się wprawdzie wybrać czarnoskórego prezydenta, do kobiety jak na razie jeszcze nie doszli.
    Czy płeć społeczna jest wymyślona? Porównując to, co było „naturalne i biologiczne” dla kobiety dwieście lat temu i teraz, bez wątpienia nie. A że dość głośno protestują przeciw temu panie, które protestować mogą właśnie dzięki temu, to inna historia. Kto by sobie wtedy wyobraził bezdzietną profesorkę, posłankę (czy może poseł) Pawłowską, gromiącą mężczyzn?

    in reply to: #1312
    admin
    Keymaster
    0p

    Ja tam jestem trollistą, wierzę że istoty te są pożyteczne i pozwalają przeanalizować argumenty tyleż naiwne, co powszechne.
    Jakbym był kłótliwy, napisałbym, że skoro ateiści są wierzący, to chrześcijanie w równym stopniu są niewierzący, nie wierzą bowiem w boginię Kali, Ometeotla, czajniczek Russela, a nawet w Boga Ateistę, bo skąd mogą wiedzieć o ich nieistnieniu? Chyba że trafiłem na omniteistę.
    Ale kłótliwy nie jestem. Wierzę więc Popperowi i falsyfikacji. Tezy, których sfalsyfikować się nie da, mało mnie obchodzą. Bo jeśli nie my, ateiści, to kto w bogów nie wierzy?. Chyba że pogląd, iż wierzymy nie wierząc, uzna pan za metafizyczny.
    Na koniec podpowiem więc, że wiara to:
    1. «określona religia lub wyznanie; też: przekonanie o istnieniu Boga»
    2. «przekonanie, że coś jest słuszne, prawdziwe, wartościowe lub że coś się spełni»
    3. «przeświadczenie, że istnieją istoty lub zjawiska nadprzyrodzone»
    Tylko w drugim znaczeniu w coś wierzę. Wierzę, że tarot to bujda. Czyli nie wierzę w tarota. Wierzę, że nie ma pamięci wody. Wierzę, że nie należy wierzyć w coś bez dowodu. Nie wiem, czy pan to zrozumie, jestem człowiekiem słabej wiary w ludzi, choć wiem na pewno, że istnieją, a zerowej w bogów.

    in reply to: Ateizm prowadzi do największej przyzwoitości ! #1304
    admin
    Keymaster
    0p

    Zgadzam się, że nie ma żadnego związku z wiarą religijną, a wyższą przestępczością.

    Z kim pan się zgadza? Bo fakt, że na podstawie przytoczonych argumentów nie można przyjąć takich wniosków nie oznacza jeszcze, że „na pewno” taki związek nie istnieje.

    Dalej użył pan argumentu odnoszącego się do uczuć, niedostatecznie udokumentowanego twierdzenia traktowanego jako oczywiste, że ateiści częściej coś robią oraz fałszywego dylematu między kradzieżą a „zostawieniem swoich rodzin na pastwę losu” (na dodatek w domach starców:)).

    in reply to: Moralność a religia #1300
    admin
    Keymaster
    0p

    Nadzieję na co? I na jakiej podstawie uważa pan, że gdyby nie było chrześcijaństwa, przestępczość w Meksyku byłaby znacznie większa?

    in reply to: Prawo do niedorzeczności. #1295
    admin
    Keymaster
    0p

    A zgadza się pan też, że chrześcijanie mogą w ten sposób wywodzić dowolne dobre rzeczy z chrześcijaństwa, a dowolne złe z ateizmu? I czynią to nagminnie.
    Choćby pomijają fakt, że dzieła Nietzschego faszyści też traktowali instrumentalnie:
    http://nietzsche.ph-f.org/teksty/bb_narodziny.pdf
    Albo czy, żeby nie szukać daleko,
    biskupa Tiso też uzna pan za wroga chrześcjaństwa?

    in reply to: Szowinizm #1289
    +1
    admin
    Keymaster
    0p

    Przejawiasz naiwne, życzeniowe myślenie. Te „złe” zachowania wynikają z biologii i są normalne 🙂 Seksizm ? To jest najważniejsza nasza sfera, więc nie ma co się dziwić, że reklamy są przesycone seksem 🙂

    Bardzo spłaszczasz całkiem interesującą dyskusję. Po pierwsze seksizm nie pochodzi od seksu, tylko od płci i oznacza dyskryminację z tego powodu, pogląd, że ludzie różniący się płcią nie powinni mieć tych samych praw. Po drugie zapominasz o tzw. płci społecznej (chyba że jesteś fanem Kempy i Oko).

    Co ciekawe, wygląda na to, że to chłopcom powinno się mówić, że ładnie wyglądają, w badaniu przeprowadzonym na grupie inwestorów okazało się, że dużo częściej wybierają atrakcyjnych mężczyzn, mimo identycznej wartości merytorycznej przekazu:
    http://kopalniawiedzy.pl/inwestor-biznesmen-fundusz-inwestycyjny-kobieta-mezczyzna,19898

    A nawiasem mówiąc zawsze uważałem trolle za stworzenia pożyteczne, od durnego tematu się ciekawa rozmowa zaczęła.

    in reply to: Ateizm prowadzi do największej przyzwoitości ! #1269
    admin
    Keymaster
    0p

    Uwzględniając inne czynniki o tyle, że też nie biorą się one z próżni, tylko z działań ludzi. Triumf społeczeństwa liberalnego.
    I zakładam jedynie, że nie przechodzi negatywnej, w Czechach np. przestępczość jest porównywalna z Polską.
    Nie znam przy tym kraju, w którym wzrost religijności byłby skorelowany ze spadkiem przestępczości, ale mogę o czymś nie wiedzieć.

    in reply to: Ateizm prowadzi do największej przyzwoitości ! #1265
    admin
    Keymaster
    0p

    Jeśli w Holandii odsetek ateistów rośnie, a przestępczość spada, to można wnioskować, że wzrost przestępczości nie jest powodowany zwiększoną popularnością ateizmu (co twierdzą niektórzy). Względnie, że Holendrzy są jakimś niezwykłym narodem, w którym akurat takiej korelacji nie ma.
    Rośnie tam natomiast przestępczość powodowana przez imigrantów, z krajów powszechnie uznawanych za religijne.

    in reply to: Szowinizm #1264
    admin
    Keymaster
    0p

    Jeśli te seksistowskie reklamy to odnośnie mojego postu, to ja pisałem jedynie o reklamach nawiązujących do seksu, czyli o czymś takim:
    http://jedyniesluszne.blox.pl/2009/10/Skromnosc-skarbem-dziewczecia-czyli-feminizm.html
    Pokazanie, że piękna kobieta jest piękna, moim zdaniem jej nie dyskryminuje. Tak jak nie jest nim pokazanie, że atrakcyjny mężczyzna jest atrakcyjny.
    A że reklamy często pokazują ludzi jako idiotów, to inna sprawa. Pewnie do takiego właśnie „targetu” są skierowane. Zwłaszcza gdy poprzedzają równie wartościowe filmy i seriale.

Widok 15 wpisów - od 46 do 60 (z 97 wszystkich)